goldenwomen 27.07.05, 11:50 Wiem to wygodna sytuacja szczególnie dla faceta, ale jak to wytrzymać kiedy nie posiada sie żadnych pieniedzy i o wszystko trzeba prosić? Dla mnie to upokarzające i z jednej i z drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
samowolny Re: Mężczyzna na utrzymaniu kobiety 27.07.05, 12:11 bez przesady przecież kobiety chciały równouprawnienie..a za tym ida nie tylko miłe ale i smutne sprawy... a najgorsze jest jak z tego robi sie jeszcze afere niedośc że taka sytuacja jest trudno przyswajalna dla obojga..co nas nie zabije to nas wzmocni Odpowiedz Link Zgłoś
goldenwomen Re: Mężczyzna na utrzymaniu kobiety 27.07.05, 12:44 równouprawnienie równouprawnienieniem ale kasę zarabia tylko jedna osoba. W dzisiejszych czasach to staje sie nagminne.Afery nikt z tego nie robi ale to smutne i jak mówisz trudnoprzyswajalne:) Odpowiedz Link Zgłoś
jsolt Re: Mężczyzna na utrzymaniu kobiety 27.07.05, 15:05 samowolny napisał: > bez przesady przecież kobiety chciały równouprawnienie.. kto chciał ten chciał, ja tam chromolę równouprawnienie, nie będę zmieniała koła w samochodzie ani uszczelki w drzwiach lodówki, ani wnosiła szafy na III piętro bez windy, bo nie umiem, i już:) a za tym ida nie tylko > miłe ale i smutne sprawy... a najgorsze jest jak z tego robi sie jeszcze afere ok, czyli kiedy można zrobić aferę - po miesiącu, czy po pół roku, czy dopiero po roku?? Bo dla mnie, człowiek (facet czy kobieta, nieważne), który przez wiele miesięcy nie może sobie znaleźć zajęcia i łaskawie pozwala się utrzymywać partnerowi - to po prostu leń i darmozjad (nie chodzi mi oczywiście o sytuacje ekstremalne - np mieszkańcy małego miasteczka z bezrobociem 40%, i inne tego typu sytuacje, gdy pracy po prostu nie ma) > > niedośc że taka sytuacja jest trudno przyswajalna dla obojga..co nas nie zabije > > to nas wzmocni albo wszystko się roz.pieprzy, jak osoba dźwigająca ten ciężar wreszcie zmądrzeje... - a to tak z własnego doświadczenia... pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
sofia241 Re: Mężczyzna na utrzymaniu kobiety 27.07.05, 17:19 Ja utrzymywalam mojego bylego chlopaka przez polowe jego studiow ,no moze inaczej pomagalam mu przetrwac bo rodzice nie dawali mu pieniedzy.Jak zaczelismy mieszkac razem to on byl juz na osatnim roku ,gdzie wlasciwie mogl juz isc do pracy ale nie poszedl bo jak mowil "nie mialby czasu na nauke" itd..A ja glupia wierzylam w te brednie i utrzymywalam go,staralam sie wspierac ...Tydzien przed zerwaniem ze mna nie mial skrupolow aby wziasc ode mnie 400 zl z mojego stypendium!Boze jaka ja bylam glupia ,czasami faceci nie maja za grosz honoru ....na szczescie zmadrzalam ale pewnie moj byly nie ale to mnie juz nic nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Mężczyzna na utrzymaniu kobiety 27.07.05, 22:32 Zależy w jakim stopniu na utrzymaniu. Mam znajomego, który ma po prostu kiepsko płatna pracę. Zona zarabia więcej. Zyją dobrze kochają sie i nie mają problemów z różnicą zarobków. Miałem też innego znajomego, któego żona utrzymywała przez jakiś czas, a któy wykręcił jej potem numer i chciał zwyczajnie przy rozwodzie oskubac z kasy. Wszystko zależy. Jeśli facet jest uczciwym generalnie dobrym cżłowiekiem i widać po nim, że nie postanowił "żyć z kobiety", to taka sytuacja jest do zniesienia. Jeśli są w domu partnerami dla siebie to szanse na życie razem są spore. Ale problem różnicy zarobków muszą zauważyć oboje. KObieta musi starać się nie dołować faceta - że taki niezaradny itd., ona z faktu bycia bogatszą nie jest jeszcze bóg wie kim. Facet nie może dołowac się sam. Chyba najlepiej jest gdy każde ma swoją pulę pieniędzy na własne wydatki (jeśli pracuje tylko jedno, to drugie niech 'zarabia' pracując w domu itp.). Zona może kupić np. samochód, któy będzie jej, ale facet przecież też będzie z niego korzystał. Odpowiedz Link Zgłoś