DZIWICA - problem czy rarytas ?

29.07.05, 14:57
ihh.. mam około 20 lat, i nigdy sie nie całowałam.. ( o sexie nie wspominając)
nawet nie wiem jak sie za to zabrać!
Bo to jest tak : teraz nie, później pózniej, a w wieku 20 lat to juz chyba
największy wstyd na ziemi, jezeli ktoś sie zorientuje ze jestem w tej materii
kompletnie zielona...
Jestem osoba atrakcyjną, zawsze ktos sie obok mnie kręcił. Okazji nie
brakowało. Czy mam sie udac do seksuologa? No.. na tym etapie to chyba do
psychologa.. Kurde, na serio, nie wiem co mam robić. Boję ze sie niedługo
osmieszę..

Domyślam sie ze praktyka czyni mistrza.. ale jest mi strasznie cięzko zrobić
pierwszy ruch. Podbono takie osoby jak ja sa strasznym cięzarem - trzeba z
nimi zaczynac od zera, i faceci nie są po prostu zainteresowani.. to prawda ?
    • wielkismutek Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.07.05, 15:04
      to nie jest na pewno żaden problem.a z seksem jest jak z tańcem.z dobrym
      partnerem wszystko pójdzie jak z płatka a z kiepskim zawsze będzie żle, bez
      względu na to czy jesteś dziewicą czy nie.
      pzdr
    • domel81 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.07.05, 15:04
      Ja byłbym bardzo zainteresowany.. ale jestem zajęty więc nie pomoge.
      Czułbym się wyśmienicie móc wprowadzić dziewczyne w kraine rozkoszy ;)
      Na pewno jest wielu chętnych.
      Ja ne widze w tym żadnego problemu.
      Pozdrawiam
    • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.07.05, 15:15
      To co napisałaś mógłbym równie dobrze sam napisać.
      Jestem 25-letnim prawiczkiem, który nigdy nawet się nie całował z kobietą
      chociaż zawsze kilka się koło mnie kręciło. Jako idealista ignorowałem je
      jednak szukając cały czas swojej wielkiej miłości.

      I właśnie chyba ją znalazłem... Ma 19 lat i jest na dodatek dziewicą. Poznaliśmy
      się w sieci i jutro mamy się spotkać. Darze ją wielkiem uczuciem ze wzajemnością.
      Jakie to jest piękne i żałosne zarazem. :)))
      Dwie cnoty się spotkały. :))

      Nie mam jednak sobie nic do zarzucenia. Nie czuję się przez to, że jestem cnotką
      gorszy. Gdy miałem 10 lat niewiele brakowało bym stracił dziewictwo i czy przez
      to czułbym się lepiej? Na pewno nie.

      Pozdrawiam. :)
      • antediluvian Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.07.05, 16:24
        Cholera a ja wytrzymalem tylko 23 lata :\
        • vovin82 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 23:48
          a ja wytrzymuję nadal...
    • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.07.05, 15:31
      Jak widzisz nie ma się czego wstydzić. Ja bardzo doceniam to, że kobieta
      nie oddaje się pierwszemu lepszemu loverboyowi, za kilka komplementów, które
      ona uzna za przejaw uczuć.

      Jest tak, że jeżeli trafisz na odpowiednią osobę to nie będziesz czuła żadnego
      zakłopotania, bo najważniejsze są uczucia. Jeżeli ktoś Cię kocha to nie będzie
      zwracał uwagi na początkowe problemy.

      Razem ze swoją kobietą śmiejemy się z naszej czystości. Napisałem jej, że
      najbardziej obawiam się, że zamisat w usta pocałuję ją w brodę. :)))

      Trzeba sobie po prostu żartować z takich rzeczy, żeby potem nie było zbędnego,
      niepotrzebnego napięcia.
    • river.of.deceit Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.07.05, 21:12
      Mysle,ze mozesz byc wielkim skarbem dla swojego przyszlego chlopaka.Ach...
    • dorota711 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 30.07.05, 21:57
      ja mam 20 lat, też jestem dziewicą...niedawno spotkałam chłopaka...kilka lat
      starszy...bardzo doświadczony. Nigdy nie wstydziłam się mojego dziewictwa,
      wprost przeciwnie, dlatego też po kilku rozmowach powiedziałam chłopakowi o tym.
      On był baaardzo zszokowany. Powiedział, że on mnie nauczy :) ale wszystko działo
      się za szybko...po kilku spotkaniach w odstępie jakiś 2 miesięcy od razu
      obmacywanko...i pierwszy w życiu pocałunek...ale jaki...od razu na całego i 5
      minutowy! Zgodziłam się z ciekawości...Powiem szczerze...delikatny
      był..przyjemny...ale gdy zaczął się rozkręcać i dopytywać o seks, petting
      powiedziałam stop....od pierwszego trzymania się za rękę do seksu w ciągu 1
      randki????? Facetom wydaje się, że jeśli spotkają dziewicę, to ona jest tak ich
      spragniona i tak dzika, że będzie jeszcze wdzięczna za seks...chcą nadrobić ten
      czas, który ona straciła....dziewica = zakonnica/nienormalna (przynajmniej dla
      tego)
      • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 01.08.05, 09:25
        A ja spotkałem się ostatnio z pewną dziewicą, z którą rozmawiałem przez miesiąc
        przez net i dziewczyna się normalnie na mnie rzuciła już na pierwszym spotkaniu.
        Gdyby nie mój zdrowy rozsądek i dbałość o jej dobro to zrobilibyśmy to na
        niewygodnej sofie z jej przyjaciółką w pokoju obok. Niezbyt romantycznie.
        • naforum Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 01.08.05, 09:40
          bo w necie dużo łatwiej trafić na desperatkę niż w realu...
          • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 01.08.05, 09:50
            Raczej poprzez net możesz przeskoczyć kilka etapów znajomości.
            Rozmawiałem z tą dziewczyną dzień w dzień nawet po kilkanaście
            godzin dziennie, czasem nawet przegadaliśmy całą noc. Naprawdę
            ciężko było mi przełamać jej nieufność. Także to nie jest żadna
            desperatka. Raczej kobieta szukająca uczuć i poczucia bezpieczeństwa.
            • naforum Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 01.08.05, 10:50
              Wierzę, ale piszesz, że w realu zachowywała się już trochę inaczej i niestety
              nigdy nie wiesz co osoba, zwłaszcza poznana w sieci, skrywa gdzieś głębiej...
              Sam kiedyś poznałem w sieci dziewczynę, która wydawała się być zupełnie normalna
              i bardzo ciekawa, tylko mająca pecha. Postanowiłem jednak dowiedzieć się o niej
              czegoś więcej i znalazłem w sieci jej bloga - pisanego pod nieco innym nickiem i
              skasowanego, ale to oczywiście żaden problem żeby go sobie obejrzeć. Naprawdę
              nie spodziewałem się takich rzeczy, które tam znalazłem. Nie wiem czy bardziej
              żałować tej dziewczyny, czy osób, które się w jej życiu pojawiały. Nie będę
              pisał szczegółów, ale naprawdę dobry film psychologiczny możnaby nakręcić...

              PS: wiem, że dzięki sieci można poznać wiele normalnych osób, ale jednocześnie
              trzeba bardzo uważać...
    • misiekduzy Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 08:04
      Dla mnie byłaby rarytasem,choc jako maz nie chciałbym byc prawiczkiem a jako
      kochanek-gdyby mnie zauroczyła to pewnie bym sie zenił.W koncu moja zonka była
      dziewicą-a oprócz dziewictwa miał jeszcze inne
      walory:delikatnosc,wrazliwosc,czułosc, piekno zewnetrzne-uroda i wewnetrzne-
      dusza.Patrzac z perspektywy czasu i własnych doswiadczen-40parolatka, to mysle
      ze porzadny facet w moim wieku by docenił urok dziewictwa, ale jak patrze na
      mojego młodego kuzyna-31 lat, to ten chciałby taką na jeden raz by pochwalic
      sie kumplom przy piwie,ze taka miał.
      A dziewictwo to w sumie nic takiego-kawałek błony,opory psychiczne choc z
      sentymentu mówie,ze na pewno bedzie kazda pamietac o pierwszym razie, a
      mezczyzna czasem tez o pierwszym razie swojej wybranki(jesli ja szanuje).
      • caprissa Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 16:29
        misiekduzy napisał:

        > Dla mnie byłaby rarytasem,choc jako maz nie chciałbym byc prawiczkiem a jako
        > kochanek-gdyby mnie zauroczyła to pewnie bym sie zenił.W koncu moja zonka
        była
        > dziewicą-a oprócz dziewictwa miał jeszcze inne
        > walory:delikatnosc,wrazliwosc,czułosc, piekno zewnetrzne-uroda i wewnetrzne-
        > dusza.
        Znalezienie partenra na całe życie jets o wiele trudniejsze, wymaga wielu
        aspektów. O wiele łatwiej znalezc kogos na tzw partnera sexualnego
        ale jak patrze na
        > mojego młodego kuzyna-31 lat, to ten chciałby taką na jeden raz by pochwalic
        > sie kumplom przy piwie,ze taka miał.
        Dla niego liczy się ilosc doswiadczen. Miał taka z biustem A, B, C, D miał taka
        po 30 przed 30 i do kolekcji bakuje mu takiej czy takiej. On wybiera tylko pod
        wzgledem sexualnym. Bo to go interesuje.
        Kiedy szukamy partnera zyciowego licyz sie całosc i to, co czujemy. co na
        słacyz, cyz kochamy cyz lubimy tylko.

        > A dziewictwo to w sumie nic takiego-kawałek błony,opory psychiczne
        Tu sie niezgodze. panowie sa wzrokowcami. i tak łatwo od wzroku do erekcji u
        nich. Stad ich zainteresowanie sexualnoscia jets wczesniejsze i wieksze niz u
        innych osob w mlodym wieku. Panie to duchowosc, emocje. Ona nie ejst
        wzrokowcme, raczje trzeba dotyku słow i ciepła rak - poetycko to ujme. Nie po
        to naturadała jej az 25% stref erogennych, a panom tylko 3%, za to maja sokoli
        wzrok:P Zwiazek t dopełeninie, tak samo z sezpoleniem cielesnym.

        łatwo znalezc kogos kto nam sie podoba, lubimy go. łatwo kogos kto nas,
        kocha,łatw kogos kogo my kochamy. Ale jak trudno znalezc milosc obopolna ja
        kocham i ona kocha. I dopiero byc ze soba, dusza i cialem. Jak wiadomo milosc
        wymaga czasu i napewno wzrasta. I sa tacy, ktorzy czekali na Miłosc ta we
        Dwoje. A nie taka jednotronna.
        to, ze pan mial kogos w lozku, nie znacyz, ze kochal. Podobala mu sie, lubil
        ja. Miała waloty:P owszem starł sie by dobrze wypasc:P ale to po to, aby go nie
        obgadał, ze ejst 'złym" kochankiem. Pani musi byc w mylsach pana, w sercu, w
        trosce itd.
        A jak sie kogos kocha to zauwaz ze wady i jakies ulomnosci nie sa tak wytykane
        jak wtedy, gdy spotyka sie dwoje osob i koniecznie chca zrobic na sobie i
        pozostawic po sobie super wrazanie.
    • bad.baby.girl czy to takie dziwne 31.07.05, 12:37
      być dziewicą?????????
      ja mam 24 lata i wciąż nią jestem :D:D:D:D
      ba, żeby zszokować niektórych dodam szczerze, że nigdy się jeszcze nie
      całowałam

      i nie jest tak, że się nie podobam, czy jakaś niepozbierana jestem.:P
      nie rozumiem, dlaczego uważa się, że dziewica powyżej 20 lat to jakieś kuriozum?
      przecież jeśli ktoś ma zasadę, że tylko z tym jedynym i po ślubie, to nie
      znaczy, że jakaś chora :P{:P:P
      poprostu taka filozofia życia i już:P
      równie dobrze, za jakiś czas 20letnie nie-dziewice mogą wzbudzać tyle
      zdziwienia/szoku/politowania..pogląd-rzecz zmienna
      • jack20 Re: czy to takie dziwne 31.07.05, 14:27
        Ciekawi mnie jak chcesz znalesc "tego jedynego" a nawet partnera, jesli w wieku
        24 lat ...nawet sie nie calowalas. Jest to wypadek kliniczny dla mnie i
        prawdopodobnie z tym sposobem myslenia za 5 lat tez zostaniesz na tym etapie.
        • bad.baby.girl Re: czy to takie dziwne 31.07.05, 16:48
          a mnie ciekawi sposób szukania "'tego jedynego' a nawet partnera" poprzez
          pocałunek....??????

          a ja myślałam, że bycie z drugą osobą powinno być poprzedzone doświadczeniem
          uczucia, zaufania...a nie całowaniem się hmmmm...może rzeczywiscie coś ze mną
          nie tak??:P:P:P:P:P:P:P

          a jaki jest mój sposób myślenia???
          poza tym nie przypominam sobie, żebym powiedziała, że się: boję/brzydzę/nie
          uznaję pocałunków.....:D
          jestem jak najbardziej na tak..tylko nie na zasadzie byle gdzie, byle z kim:P
          • seryjny.gwalciciel Re: czy to takie dziwne 01.08.05, 09:39
            Ja mam 25 lat i do przedwczoraj także się nie całowałem i co mogę powiedzieć.
            Zupełnie nie ma się czego bać. Może przez pierwsze 10 sekund będziesz się czuć
            nieco zagubiona natomiast później będzie już zupełnie świetnie. A z minuty na
            minutę, godziny na godzinę coraz lepiej. Po całej nocy pełnej różnych pocałunków
            czuję się niemalże ekspertem w tej dziedzinie, a przecież jeszcze dzień przed
            nie wiedziałem nawet jak to jest.
            • jack20 Re: czy to takie dziwne 01.08.05, 11:45
              Jestes wielki, talent wrodzony. To sie zdarza, choc baardzo rzadko.
              Wieksze prawdopodobienstwo jest, ze naogladales sie starych amerykanskich
              filmow dla cnotliwych dziewic i na ich podstawie odkryles w sobie supereksperta.
          • nom73 Re: czy to takie dziwne 01.08.05, 16:40
            bad.baby.girl napisała:

            > a ja myślałam, że bycie z drugą osobą powinno być poprzedzone doświadczeniem
            > uczucia, zaufania...a nie całowaniem się hmmmm...może rzeczywiscie coś ze mną
            > nie tak??:P:P:P:P:P:P:P

            Nie, wszystsko z Tobą w porządku. Po prostu u niektórych uczucia i zaufanie
            przychodzą trochę później, dlatego najpierw zaczynają od pocałunków, a jak nie
            przyjadą uczucia to przynajmniej miło spędziło się czas. :-)
      • jack20 Re: czy to takie dziwne 01.08.05, 12:11
        Jeden z cytatow p. Gorbaczowa zrobil swiatowa kariere. Chodzi o stwierdzenie:
        "Kto za pozno przychodzi, karze swoje zycie"
        Cytat ma wymiar uniwersalny, choc uzyty byl w konkretnym innym przapadku.
        Pocalunek jest najbardziej prostym sposobem wyrazania uczuc.
        Jesli nie potrafilas dotad znalezc mezczyzny zaslugujacego na Twoje
        najprymitywniejsze uczucie (nie mowiac wogole o zblizeniu seksualnym) to wg.
        mnie cos z Toba nie tak. Poprzeczke radze obnizyc drastycznie.
        Nie uczynisz tego sama to czas SAM zmusi cie do tego.
        • dalila81 Re: czy to takie dziwne 01.08.05, 12:24
          Jesli nie potrafilas dotad znalezc mezczyzny zaslugujacego na Twoje
          > najprymitywniejsze uczucie

          a może chdziło Ci o emocję a nie uczucie, bo jak dla mnie to są 2 różne sprawy.

    • jack20 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 12:54
      Chore to moze jest, ale w odniesieniu do kobiet blizej 30-ki niz 20-ki.
      To warunek konieczny nawet na zalezienie meza ale w ...islamie.
      W twoim wieku obawy sa bezpodstawne.
      Stawiasz sobie moze jednak za wysoki prog do zblizen seksualnych.
      Ale to wcale nie chodzi o to, bys traktowala je jak sport.
      • izka82 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 13:55
        Ja dodam od siebie, ze tez dosc dlugo czekalam z tym pierwszym razem,
        ostatecznie wiek 21 lat(teraz mam 24) . Przyznam ze seks stal sie wazna czascia
        dla mnie, jesli chodzi o zwiazek, i teraz nie wyobrazam sobie spotykac sie z
        kims bez dawania sobie nawzajem tej nieziemskiej rozkoszy:) Choc w ciagu tych 3
        lat od straty cnoty, mialam dopiero dwoch partnerow seksualnych, tez potzrebuje
        czegos wiecej zeby pojsc z kims do lozka:)
        Oczywiscie moj pierwszy w tych sprawach byl zszokowany, ale jednoczesnie
        szczesliwy ze moze mnie w ten swiat wprowadzic:) A czemu sie rozpadlo? Coz,
        ostra ze mnie sztuka :PP
    • naforum Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 14:03
      to kiedy ktoś chce uprawiać seks to jego prywatna sprawa,
      a to że dziewica powyżej dwudziestki wydaje się być dziwnym tworem to między
      innymi zasługa producentów prezerwatyw, porad w czasopismach i innych produktów
      - oni po prostu walczą o większy rynek dla swych produktów szerząc takie poglądy
      w reklamach...
      • dyzurna1 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 14:37
        absolutna racja!
        Dodam jeszcze ze wymyslanie i przypisywanie jakis odchylkow osobom po 20,30 czy
        iles tam jest nienamiejscu ,zazdrosc chyba przemawia przez te osoby,bo moze
        same zrobily z bylekim bylegdzie i bylejak
    • nom73 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 15:06
      anonimowa_ja1 napisała:

      > ihh.. mam około 20 lat, i nigdy sie nie całowałam.. ( o sexie nie wspominając)
      > nawet nie wiem jak sie za to zabrać!

      Smok Wawelski uwielbia dziewice, udaj się do grodu Kraka a resztę on już
      załatwi. :-)
      • anonimowa_ja1 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 18:15
        ha! do Krakowa mi daleko, ale jak bede zdepserowana.. kto wie :P

        cieszę sie ze załozyłam ten wątek, dziekuje za odpowiedzi.
        Uspokoiły mnie- przynajmniej nie jest to dla mnie "tragedia" :)

        Nie odzywałam sie, ale czytam na bieząco.

        Myślę ze nawet bym sie na ten temat nie zastanawiała dłużej, gdyby nie słyszała
        ze wszystkich stron - media, kolezanki - że 16 lat to normlany wiek dla
        stracenia dziewictwa..no, a 18 to juz napewno.
      • zawiszaarnold Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 19:26
        A Ty do psychiatry sie udaj wariacie jeden!Ja ciesze sie ze moja zona jest
        dziewicą!Sam dla niej tez byłem tym pierwszym!Wcale ne jest prawda ze kobiety
        wolą facetów typu Casanowa!!!Takich pozadne kobiety nie chcą i to nie decyduje
        o trwałosci zwiazku!!! Pozdrowienia dla wszystkich dziewic i prawiczków
        czekajacych na tego jedynego i ta jedyną!!!Warto!
        • nom73 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 01.08.05, 16:33
          zawiszaarnold napisał:

          > A Ty do psychiatry sie udaj wariacie jeden!
          Nie wiesz, że najlepszy psychiatra jest w naszym umyśle?:-)

          >Ja ciesze sie ze moja zona jest
          > dziewicą!
          Tylko czy żona jest z tego zadowolona. ;-)

    • kirk12 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 20:23
      Zasada jest bardzo prosta.Jezeli facet chce z kobietą stworzyć poważniejszy
      związek to jej dziewictwo stanowi bardzo mocny atut takiej kobiety.Jest tak, że
      utracone wcześniej dziewictwo przekreśla taką kobietę w oczach gościa.
      Inaczej wygląda sytuacja gdy mężczyżni nie mają dalekosiężnych planów
      związanych z kobietą.Wtedy zawsze dziewictwo jest utrudnieniem, z wyjątkiem
      nielicznych, którzy traktują zaliczone dziewice jako szczególnie wartościowe
      trofeum.
      Dziewice są często traktowane jako kuriozum przez niedziewice, które nie cofną
      już swej przeszłości , a lękaja się , że w przyszłych związkach zostaną
      odrącone z tego powodu.W ich interesie leży, aby dziewice znajdowane był tylko
      w gimnazjach lub zakonach .Tam też będą odsyłały tych , którzy przykładają wagę
      do szanowania się przez kobiety.O tym , że zafałszowują one rzeczywistość
      świadczy ogromna liczba forumowiczek, które mimo zewnętrznej atrakcyjności / a
      może właśnie dlatego, że się cenią/, nie pozbyły się tego "balastu" byle jak ,
      z byle kim i byle gdzie.
      • neder Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.07.05, 22:04
        > Tam też będą odsyłały tych , którzy przykładają wagę
        >
        > do szanowania się przez kobiety.

        z całego Twojego wywodu (a z zacytowanego zdania szczególnie) wynika, że jak nie
        dziewica to sie nie szanuje? dobrze zrozumiałam? a przepraszam - czy ajk
        straciłam dziewictwo wcześniej niż w wieku 24 lat (podaję ten wiek bo ten chyba
        był tu 'najstarszy') to znaczy, że z byle kim i byle gdzie?


        Nie jestem za 'dawaniem byle komu i byle gdzie' ale kwestia czekania na tego
        jedynego w wieku 24 lat i czekanie z pierwszym pocałunkiem... troche mi się to
        wydaje dziwne bo jak ktoś tu powiedział istnieje duże prawdopodobieństwo, że ta
        sosoba za 5 lat będzie w tym samym miejscu. Nie oszukujmy się - ktoś kto ma 24
        lata to już dorosły człowiek, w większości żyjący na własny rachunek i z odcietą
        pepowiną. Kawał życia za nim. I dziwne wydaje mi się to, że pośród ludzi kórych
        spotkał(a) nie znalazł się nikt wart obdarzenia go zainteresowaniem i zaufaniem.
      • landrynka8 no problem 31.07.05, 22:52
        Kirk12 masz doskonały zmysł obserwacji.

        Pod tym co piszesz podpisuję się obiema rękami.
        • dyzurna1 Re: no problem 01.08.05, 09:51
          Ciekawe jak sie oblicza to prawdopodobienstwo ,ze za 5 lat dziewczyna bedzie
          w tym samym miejscu?Do wrozki poszliscie moze?Skad mozecie wiedziec co ja w
          zyciu spotka i kiedy?Powiem tak nie jest w niczym od Was gorsza ,grunt to
          niczego nie zalowac pozniej.Wlasciwie gdzie napisane jest w jakim wieku i
          co nalezy robic?
          Pozdrawiam!
          • neder Re: no problem 01.08.05, 10:23
            nikt nie mówi, że jest gorsza. jeśli tak to pokaż w kórym miejscu? A u wrózxki
            nie byłam ale mama znajomą której w ten sposób życie przez palce uciekło.
            Czekała czekała i się nie doczekała. Zawsze było coś nie tak, ten nie idealny,
            ten też nie taki jak sobie wymarzyła. A wszystko opierało się właśnie na tym
            wymarzeniu. No i jak się później okazało na strachu przed związaniem się z kimś.
            Doszła do tego w wieku 33 lat i kawał życia straciła.
            • zawiszaarnold Re: no problem 01.08.05, 11:05
              No i co z tego zazdrosna jesteś o to ze dziewica-moze chowa cnote dla tego
              jedynego i po prostu sie sanuje, moze nie jest gotowa i boi sie pierwszego razu
              i ma na tyle rozumu i odwagi ze nie podlega presji otoczenia, głupim sądom na
              forum, reklamom kiedy dzieci 17/25 letnie bawią sie w mamusie i tatusia dla
              zabawy czy sportu.A moze po prostu wzgledy religijne-bo po slubie i chciałaby
              dla męza- a skąd ma wiedziec do ch..... czy gdyby miała kochanka czy nawet
              wartościowego chłopaka, który wszystkie rozumy zjadł i za takiego sie uwaza
              znawce, to czy on jej nie rzuci w drugą noc, bo dziewictwo straciła, albo na
              ciąze chciała go wziąc!!!I to sie tyczy tez kobiet- bo niektóre na ciaze biorą
              ze zapomniały wziąc pigułke czy plaster sie odkleił- a takie doswiadczone i z
              niejednego pieca chleb jadły!!! Wiele zalezy od partnera/partnerki.Czasem warto
              czekac a zbieranie doswiadczeń na boku wcale nie słuzy!!!Oczywiscie nie
              popieram "dziewic" czy "prawiczków", ktorzy sie za takich uwazają i grają- bo
              nie do konca tak było i tak zrobili-anal, oral to przeciez nic takiego.Zreszta
              tacy długo nie wytrzymają i wychodzi szydło z worka, bo ciagnie wilka do
              lasu!!! Dobrze byłoby zeby trafic na swoją połówkę jabłka-szukac, próbowac, ale
              cóż zycie to loteria i niewiadoma, a ludzie to kukiełki bawiace sie w teatr jak
              pisał Szekspir.Ale wracając do Ciebie neder-młoda chyba jesteś-jakieś najwyzej
              25lat i dopiero skarbie w zycie wkroczyłas a różnie sie ono układa.powiem Ci
              jednak ze znam wiele ciekawszych dziewic i to nawet po 40 od prawiczków, którzy
              sami nie wiedzą czego chca.A swoją drogą-jak kobieta piekna i wykształcona i
              sie ceni to dlaczego ma wiazac sie z łachudrą czy durnym popaprańcem??? Mineły
              czasy w których uwazano ze kobieta sama nie da sobie rady.Z doswiadczenia(bo
              młody nie jestem) widze wiecej pań zaradnych, mądrych i ceniących swoją wartość
              i naprawde niepotrzebni im rozpici prawnicy, lekarze, nieudacznicy.
              • neder Re: no problem 01.08.05, 11:13
                > No i co z tego zazdrosna jesteś o to ze dziewica-moze chowa cnote dla tego
                > jedynego i po prostu sie sanuje, moze nie jest gotowa i boi sie pierwszego razu
                >
                > i ma na tyle rozumu i odwagi ze nie podlega presji otoczenia, głupim sądom na
                > forum, reklamom kiedy dzieci 17/25 letnie bawią sie w mamusie i tatusia dla


                po raz kolejny ktoś stara się mi tu coś wmówić. Ani nie jestem zazdrosna ani nie
                uważam że są gorsze ;/ Drugi raz to piszę może teraz zrozumiecie;)

                Nie zgadzam się tylko z rozumowaniem które niektórzy z Was prezentują - tzn.
                jest dziewicą w wieku 25 lat bo się sznuje... A inne to co? Latawice? Czy nie
                mogło być tak że te inne po prostu wcześniej poznały kogoś właściwego. Nie
                podoba mi się to co tu piszecie tylko z tego jednego właśnie względu.
                • dalila81 jako jedna z zainteresowanych.. 01.08.05, 11:44

                  > Nie zgadzam się tylko z rozumowaniem które niektórzy z Was prezentują - tzn.
                  > jest dziewicą w wieku 25 lat bo się sznuje... A inne to co? Latawice? Czy nie
                  > mogło być tak że te inne po prostu wcześniej poznały kogoś właściwego. Nie
                  > podoba mi się to co tu piszecie tylko z tego jednego właśnie względu.

                  Droga neder

                  one poprostu mają swój sytem wartości, patrzenia na rzeczywistość....

              • dalila81 do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 11:36
                cieszę się, że wypowiadasz swoje zdanie i dziękuję za wsparcie :)
                (popieram, że gdy w grę wchodzi oral i anal nie można mówić juz o dziewictwie-
                czystości)

                do innych:

                dziewictwo postrzegam jako WARTOSC i wiem kiedy i komu i gdzie będę mogła je
                ofiarować..

                jeśli inni mają odmienny pogląd i uważają mnie za dziwadło-nie obrażę się, ale
                proszę tylko, aby utratę dziewictwa np. do 17 roku życia(bądź 18, 20...wpisać
                liczbę według uznania)nie traktowali jako normę(a np. powyżej 24/25 roku życia
                to już chore jednostki) i jako PRAWDĘ OBIEKTYWNĄ!!!
                nie ma bowiem kryterium, według którego np 25 letnią dziewicę(ponownie wpisać
                wiek)można traktować jako dziwadło!!

                i żeby nie było nieporozumień:
                jestem ładną (nie moje słowa)dziewczyną, skończyłam studia, podobno bardzo
                ciepłą i radosną...
                a, że mam swój system wartości...

                co nie znaczy, że jestem: chora/oziębła/zablokowana :P:P:P

                pozdrawiam wszystkich:):)::):):):):)
                • neder Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 11:43
                  pytam się po raz trzeci w nadzieji że ktoś mi w końcu odpowie (jak dotąd tylko
                  się bronicie mimo że nikt Was nie atakuje):

                  czy jesli ktioś stracił dziewictwo wczesniej niż w ieku 24 - 25 lat to znaczy że :
                  a) nie postrzega dziewictwa jako wartości
                  b) nie ma swojego jasno okreslonego systemu wartości
                  c) nie szanuje się

                  ????

                  Tak wynika z Waszych odpowiedzi a to chyba troche nie fair. Mam wrażenie, że
                  zadając te pytania gadam sobie w próżnię, bo wszyscy tu skupili się na
                  udawadnianiu że 24-25 letnia dziewica to nie 'problem'.


                  do dalila81 -> kto Cię traktuje jako 'problem' czy 'dziwadło'? jak widać na
                  przykładzie tego wątku tak nie jest. Więc czemu to powtarzasz? :/
                  • dalila81 Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 12:04
                    NEDER

                    > pytam się po raz trzeci w nadzieji że ktoś mi w końcu odpowie (jak dotąd tylko
                    > się bronicie mimo że nikt Was nie atakuje):

                    to Ty się zachowujesz jak pokrzywdzona i atakowana a tak nie jest!!!!!!!!!!!!!!

                    > czy jesli ktioś stracił dziewictwo wczesniej niż w ieku 24 - 25 lat to znaczy
                    > że :
                    > a) nie postrzega dziewictwa jako wartości
                    > b) nie ma swojego jasno okreslonego systemu wartości
                    > c) nie szanuje się

                    taka osoba ma: swój system wartości!!!!!!!!!!!
                    a czy się szanuje czy nie- ja tego oceniac nie bede!!!!!!!
                    jej sprawa
                    tak samo jak tych, ktore chca byc dziewicami

                    i nie histeryzujmy tutaj o tym, kto kogo atakuje, bo to nie o to
                    chodzi!!!!!!!!!!!!

                    > Tak wynika z Waszych odpowiedzi a to chyba troche nie fair. Mam wrażenie, że
                    > zadając te pytania gadam sobie w próżnię, bo wszyscy tu skupili się na
                    > udawadnianiu że 24-25 letnia dziewica to nie 'problem'.

                    a może wreszcie powiemy, że ani dziewica ani nie-dziewica to nie problem i
                    skonczymy to???????????????????
                    a jak postrzegaja inni?odpowiedzi bedzie wiele...na tak i na nie

                    pozdrawiam i prosze o wiecej spokoju w wypowiedziach):):):):):)::)
                  • naforum Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 12:13
                    > czy jesli ktioś stracił dziewictwo wczesniej niż w ieku 24 - 25 lat to znaczy
                    > że :
                    > a) nie postrzega dziewictwa jako wartości
                    > b) nie ma swojego jasno okreslonego systemu wartości
                    > c) nie szanuje się

                    przecież chyba nikt tak nie napisał, może poza jednym wyjątkiem;
                    nie szanuje się ten, kto łazi do łóżka z przypadkowymi osobami, ale jeśli ktoś
                    trafił na odpowiednią osobę wcześniej niż inni, to nie widzę problemu

                    > Tak wynika z Waszych odpowiedzi a to chyba troche nie fair. Mam wrażenie, że
                    > zadając te pytania gadam sobie w próżnię, bo wszyscy tu skupili się na
                    > udawadnianiu że 24-25 letnia dziewica to nie 'problem'.

                    bo o to pytała autorka wątku, nie zauważyłaś?
                    • neder Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 12:20
                      > > czy jesli ktioś stracił dziewictwo wczesniej niż w ieku 24 - 25 lat to zn
                      > aczy
                      > > że :
                      > > a) nie postrzega dziewictwa jako wartości
                      > > b) nie ma swojego jasno okreslonego systemu wartości
                      > > c) nie szanuje się
                      >
                      > przecież chyba nikt tak nie napisał, może poza jednym wyjątkiem;
                      > nie szanuje się ten, kto łazi do łóżka z przypadkowymi osobami, ale jeśli ktoś
                      > trafił na odpowiednią osobę wcześniej niż inni, to nie widzę problemu



                      chodziło mi o kilka wypowiedzi typu 'jest dziewicą bo ma swój system wartości i
                      się szanuje'. Cos mi tu zgrzytało.



                      > > Tak wynika z Waszych odpowiedzi a to chyba troche nie fair. Mam wrażenie,
                      > że
                      > > zadając te pytania gadam sobie w próżnię, bo wszyscy tu skupili się na
                      > > udawadnianiu że 24-25 letnia dziewica to nie 'problem'.
                      >
                      > bo o to pytała autorka wątku, nie zauważyłaś?


                      zauważyłam;) ale zupełnie nie rozumiem przedstawienia tego w ten sposób. Jeśli
                      ktoś nie uważa tego za problem i wie dlaczego jest tak a nie inaczej to czemu
                      tak to nazywać? Ja w wieku 22 lat usłyszałam od jednego gościa, że to wstyd być
                      dziewicą. Skwitowałam to tylko uśmiechem bo dla mnie było jasne dlaczego jestem
                      na tym a nie innym etapie w moim zyciu. Nigdy nie postrzegałam tego jako czegoś
                      wstydliwego i nie była to dla mnie absolutnie drażliwa kwestia.


                      Ale tak czy inaczej dzięki bo w końcu uzyskałam odpowiedż ;D
                • jack20 Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 11:54
                  Kazdy ma NIEPODWAZALNY, mniej czy wiecej rozsadny swoj system wartosci.
                  Nie chodzo o wymyslane przez 25-letnie dziewice teorie oparte na wierze w cuda.
                  Zycie mowi co innego. Jedno z powiedzonek mowi np.:
                  kobieta po 30, ma prawdopodobienstwo znalezienia wymarzonego partnera zblizone
                  do prawdopodobienstwa byc rozstrzelana przez terroryste.
                  Ale zycie jest oczywiscie nieobliczalne i przypadki graja w nim duza role.
                  • dyzurna1 Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 13:47
                    Gdzie wyszukales to powiedzonko?
                    Nie sprawdza sie!
                    • jack20 Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 17:47
                      Wyjatki potwierdzaja regule.
                    • jack20 Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 01.08.05, 17:59
                      Ten cyniczny cytat pochodzi od znanego psychologa.
                      • seerena Re: do zawiszaarnold :) i nie tylko;) 02.08.05, 23:59
                        Znany psycholog może tez byc złym psychologiem :) Porównanie jest bez sensu.
                        Podejrzewam nawet, że kobieta po 30stce ma większe szanse znaleźć partnera
                        odpowiedniego, bo wie kogo szuka. Bo te, które znalazły go w wieku np. lat 22
                        juz często dawno sa po rozwodach i na drugiego partnera i szczęsliwy związek -
                        mając dzieci, przykre przeżycia z przeszłości i ogólnie niechęć do mężczyzn i
                        związków - maja szanse minimalne. Na pewno mniejsze niz wolne 30 latki :)
                • landrynka8 Kochana 01.08.05, 16:10
                  Wierzę że znajdziesz mężczyznę który będzie Ciebie wart.:))
                  Postrzegam Ciebie jako osobę z charakterem i zasadami - a to jest zawsze w
                  cenie. Mądry facet to doceni. Tak trzymaj.



      • kinkygirl niezawodny 02.08.05, 03:36
        oto niezawodny kirk12, jego żona nie chce juz z nim rozmawiac, wiec kirk okupuje
        forum.

        wyobraż sobie mój drogi, iz jest wielu mężczyzn, którzy nie przykładają wagi do
        dziwictwa ich stałej partnerki. otóż PO (MAKSYMALNIE) 9 miesiącach są w stanie
        stwierdzić,że nie jest ona w ciąży z innym samcem, a także mają na tyle poczucia
        własnej wartości, aby wiedzieć, że niezalężnie od wcześniejszych doświadczeń
        partnerki są preferowanym partnerem seksualnym i ojcem ich dzieci.
        pozostali, zakompleksieni mężczyźni idą w twoje, drogi kirku, ślady. właściwie,
        mógłbys założyć klubik, byłoby wiadomo kogo unikać.
        aha, mężczyzna nie jest niezbędnie potrzebny do życia kobiecie. żadna łaska, że
        będzie z nią żył, a łożenie na własne dzieci to obowiązek ustawowy.
    • b-beagle Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 01.08.05, 11:26
      Dziwny rarytas
    • ginger04 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 03:08
      Ja mam 22 lata calowalam sie 1.raz miesiac temu. Tez jestem atrakcyjna i ciagle
      sie kolo mnie ktos kreci. Ciesze sie ze zalozylas ten watek, bo czasami sie juz
      zastanawialam, sluchajac moich kolezanek... czy nie jestem jakism totalnym
      wyjatkiem.
      Facet ktorego spotkalam z jednej strony gadal mi ze jest we mnie zakochany, z
      drugiej probowal mi wmowic ze 22-letnia dziewica to dziwadlo i ze w naszych
      czasach dziewictwo to tylko problem dla faceta i nikt tak naprade nie
      przywiazuje do tego wagi. Zastanowilam sie nad tym... i go olalam:) Widze tutaj
      po wypowiedziach panow ze to jednak nie do konca tak...
      ROzumiem Cie swietnie.. bo presja na dzeiwice... czy nawet na dziewczyny ktore
      nie maja chlopakow jest. Zwlaszcza jezeli sa dosc atrakcyjne, to dziewczyny
      ktore maja chloakow widza w takich dzoeczynachpewne zagrozenie, i nie cha sie
      za bardzo spotykac, bo sie boja ze imjej faceta chcesz odbic. Do tego wielu
      facetow uwaza ze jezeli nie masz chlopaka to znaczy ze koniecznie jakiegos
      szukasz wie niemoznasi od nich opedzic.
      Ja osobiescie uwazam ze z jednej strony trzeba miec swoje zasady ( czyli nie z
      1. lepszym przy nadazajacej sie okazji) ale z drugije strony trzeba sie po
      prostu rozgladac w kolo i nie byc zapatrzonym wjakies idealyniedoscignione, bo
      wtedy mozna sie naprawde obudzic za kilka lat i swierdzic ze sie cos stracilo.
      Ale uwazam ze jezeli cos soba reprezentuje to mam takze prawo miec jakies
      konkretne wymaganiajezelichodzi o mojego partenra, jezeli zapytac facetow o ich
      wymagania w stosunku so potencjalnych partnerek... to sa one i tak duzo wyzsze
      Pozdrawiam wszytkie dziewice;)
      • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 19:57
        Czytam to i nie wierzę :))) Jak wyście się uchowali!!!!?;) Sama starciłam cnotę
        późno, chyba miałam 20 lat albo 21. Ale całowałam się juz od 10 roku życia i
        wcześnie byłam uświadomiona :D Nie rozumiem jak można pozbawiać się tych sfer
        życia, to zupełnie bez sensu. Dziewczyna to dziewczyna, od niej się wymaga tzw.
        czystości, dobrego prowadzenia, gada o wazności tego 1 razu i że najlepiej to
        zrobić z miłości - co jest bzdurą tak naprawdę, nie ma to znaczenia. No chyba że
        ktoś ma traumatyczne przeżycia z 1 razu. Natomiast facet, który ma dwdzieścia
        kilka lat i jest parwiczkiem - sorry ale dla mnie to kalectwo. Kiedy wy się
        zdążycie nauczyć kobiet?? Jak one odczuwają, co im sprawia przyjemność i w ogóle
        całej skomplikowanej sfery seksualnej!! Facet powinien dosyć wcześnie tarcic
        cnotę, tym bardziej że ma na to przyzwolenie społeczne, może sobie hulac do
        woli. Wszystko dobrze byle nie przegiąć, facet który ma ponad 20 lat i nie zna
        smaku seksu z kobietą MA PROBLEM. Kobieta która ma 25-30 lat i nadal jest
        dziewicą MA PROBLEM. Dla mnie to nie jest normalne.
        • neder Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 20:29
          > facet który ma ponad 20 lat i nie zna
          > smaku seksu z kobietą MA PROBLEM. Kobieta która ma 25-30 lat i nadal jest
          > dziewicą MA PROBLEM. Dla mnie to nie jest normalne.


          dla mnie dziecko które w wieku 10 lat się całuje MA PROBLEM. a jak jeszcze z
          wujkiem... uuuuuuuuuuu
          • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 20:42
            No tak, to był taki luźny zart, nie przejmuj się. W wieku 10 lat bylismy
            strasznie "zakochani" z kolegą na wakacjach, kolega miał lat 11, rude kędziory i
            piegi i miał na imie Kuba, do dzis pamietam :)))) Na powaznie zaczęłam się
            całowac dużo póżniej, w wieku właściwym :)
            • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 21:05
              A żeby was jeszcze bardziej przestraszyć powiem, że:
              - facet, który nie uprawia seksu, na pewno się onanizuje, ciągłe onanizowanie i
              brak normalnych stosunków prowadzi do zaburzeń, w normalny sposób ogromnie
              trudno osiągnąć erekcję nie mówiąc już o zaspokojeniu partnerki. Słowem można
              się zrobic na własne życzenie impotentem. Odwracalnym ale dojdzie jeszcze jeden
              problem, oprócz kalekiego dziewictwa w wieku dorosłym problem z impotencją
              - z wiekiem błona dziewicza twardnieje, robi sie grubsza. Im dłużej dziewczyny
              po skończeniu 20 lat bedziecie zwlekać, to później przyjdzie wam udać się do
              chirurga bo żaden facet sobie z tym nie poradzi, a nawet jesli to sie namęczy i
              będzie miał dopiero problem.
              Słowem te PROBLEMY się tylko mnożą :) Zróbcie z nimi cos dla włąsnego dobra i
              normalnego życia erotycznego w przyszłości.
              • anonimowa_ja1 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 21:40
                hmm.. zaczynam sie bać.
                Czy to znaczy ze mam przed 21 to szybko zrobic bo inaczej czeka mnie chirurg ?
                Jeżeli ty tak myślałaś to ci współczuje.
                • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 21:44
                  No jasne, że tak. A jak zrobić to tylko ze mną. :p
                • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 22:16
                  A skąd. U mnie było wszystko ok, poznałam faceta, był sympatyczny, poodbałam mu
                  się i tyle.
                  Nie chodzi o to, że masz to zrobić szybko ale nie zwlekaj nie wiadomo ile
                  zasłaniając się cnotą, rzekomą porządnością i szukaniem wielkiej miłości na ten
                  1 raz.
              • dyzurna1 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 21:57
                bzdury dziecko piszesz!
                • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 22:18
                  Dokształć się i sprawdź czy to bzdury :)
                  • dyzurna1 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 22:20
                    dziecko piszesz tu to co na podworku kolzezanki mowia?
                    • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 22:22
                      Nie, mam już troche lat za sobą. Moge byc starsza od Ciebie :)
                      • dyzurna1 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 13:03
                        mozesz?z jednej strony miejmy nadzieje ,ze tak jest!Pewnosci nie masz.
                        Piszesz niekiedy bzdury i mam wrazenie ,ze strasznie zazdrosna jestes,a moze
                        to wynika z Twojego uciekajacego czasu?
        • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 21:47
          Farmazony opowiadasz. Ja całowałem się pierwszy raz przed kilkoma dniami i nie
          czułem się tak jakby brakowało mi 10 lat doświadczeń. Po całej nocy spędzonej
          na pocałunkach można naprawdę świetnie udoskonalić technikę pod warunkiem, że
          wyciaga się wnioski z popełnionych błędów i dobrze analizuje się zachowania
          partnera/partnerki.
          • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 21:51
            Tak samo zresztą jeśli chodzi o seks. Albo ma się do tego smykałkę, albo nie.
            Jak w życiu często bywa. Niektórzy jeżdżą samochodami od 40 lat i cały czas
            stoją w miejscu, nie uczą się, popełniają te same błędy. A inni w ciągu kilku
            dni łapią o co chodzi. Tak to już jest. Jasne, że poprzez trening można wiele
            poprawić, ale wyżej nie srasz niż dupę masz.
          • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 22:20
            Ale ja pisałam o braku seksu a nie pocałunkach. Pocałunki sa proste :)) Dobrego
            seksu trzeba się nauczyć, jedni uczą się szybko inni wolno a jeszcze inni wcale.
            Zbyt późna inicjacja na pewno w nauce nie pomaga.
            • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 03.08.05, 00:06
              A kto powiedział, że pomaga? Na pewno nie ja.

              Jenocześnie nie można przyjąć, że zbyt(?) późna inicjacja przeszkadza.

              Dobre pocałunki, wyrażające wolę całującego wcale nie są proste.

              A jeśli chodzi o to, że dobrego seksu trzeba się nauczyć to tylko połowa
              prawdy. Poza tym trzeba mieć do tego smykałkę, talent, takt i wyczucie.
              Tego nie da się nauczyć. To trzeba po prostu mieć. No i przede wszystkim
              myśleć nad tym co się robi i obserwować zachowania partenera/partnerki.

              Nie będę mędrkował jako, że seksu jeszcze nie uprawiałem, ale mam intuicję,
              która mi bardzo dobrze podpowiada co i jak.
              • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 03.08.05, 00:13
                Teoretyzujesz :) Nic nie wiesz póki nie spróbujesz. A późna inicjacja
                przeszkadza o tyle, że utrwala zahamowania i niepewność, boisz się że nie masz
                doświadczenia a nie masz doświadczenia bo sie boisz że nie masz doświadczenia -
                bo dotąd nie uprawiałeś seksu i nie wiesz z czym to się je. Czyli kółko zamkniete.
                • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 03.08.05, 00:32
                  Nigdy w życiu! Nie znasz mnie. Ja czuję się pewnie jak 150.
                  Jak ryba w wodzie. Tak bym powiedział.

                  A z czym tą bułkę się je doskonale wiem.
                  Z parówką polaną majonezem. :)

                  Kochana insynuujesz mi, że jestem jakąś cnotką?
                  Cnotki nie uprawiają seksu oralnego na pierwszej randce i to w wymiarze
                  dość abstrakcyjnym dla przeciętnego zjadacza chleba :p
                  • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 12:07
                    Gwałciciel Ty się zdecyduj czy jestes ten prawiczek czy nie :DDD Dla mnie to
                    wszystklo jest śmieszne. Myślę, że kłamiesz jak z nut. Nie masz zielonego
                    pojęcia. Jakbys miał to bys w ogóle nie pisał tego posta.
    • seryjny.gwalciciel Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 02.08.05, 21:53
      Anonimowa... Z tym seksem to przesadziłem, ale pocałunków mogę Cię nauczyć. ;)
      • roch-rochowski Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 03.08.05, 09:15
        Do niejakiej pani seereny-wcale nie jest tak jak piszesz.Nota bene błona
        dziewicza ma różne kształty-nie bede po łac.pisał bo i tak nie zrozumiesz
        dziecko i rózną grubość a przypadki nacięc mogą sie zdarzać juz u nastolatek
        gdy sie ma do czynienia z tzw,zarośnięciem błony.minimalnie błona moze ale
        wcale nie musipogrubić sie(2mm)z wiekiem.Wiele zalezy od partnera-jesli szanuje
        swoją ukochana to bedzie sie bardzo starał i nawet czasem kobieta nie poczuje
        pierwszego razu, a czasem czuje az zanadto( bo ma np.infantylny typ błony).A
        wracajac do twego zdania na temat ipsacji(masturbacji)to robia to i panowie i
        panie i powiem Ci dziecinko z punktu medycznego,że niejednokrotnie to pomaga
        przy szybszym nauczeniu sie orgazmu.To nie jest tak jak w ksiażce-że orgazm
        trwa tyle i tyle, miesiaczka u kobiet tyle i tyle, a współzycie jest przyjemne
        (bo to wszystko zalezy od checi partnerów, poszanowania, tolerancji-
        dysproporcje sa tak naprawde niewielkie,że nie mają zadnego znaczenia).Mój brat
        miał pacjentkę która dopier w wieku 40 lat osiagnela orgazm, a wiec rózne
        rzeczy sie zdarzają.Na marginesie wnerwiaja mnie posty gdy wypowiadaja sie
        osoby ktore nie maja pojecia(może "lizneły"nieco teorii).A dziewica jest raczej
        rarytasem dla wiekszosci mężczyzn, choć to naprawde nie ma takiego znaczenia-bo
        liczy sie uczucie,zrozumienie,zainteresowania,wspolne patrzenie na swiat i
        wartości w tym samym kierunku...w kazdym razie mądry mężczyzna uszanuje
        partnerke która jest dziewica, głupi -wykorzysta.Ale gdy mężczyzna ma wiecej
        doswiadczeń niz kobieta,która jest niewinna istnieje niebezpieczeństwo że
        nastawi ja wg własnego schematu(bedzie dla niego takim królikiem
        doswiadczalnym).Choć to tez nie jest regułą.
        • oczyczarne Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 05.08.05, 11:45
          Musiałam przeczytać ponad 70 wpisów, zeby na końcu przeczytać jedną, mądrą
          wypowiedź...
          • domel81 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 05.08.05, 12:43
            a propo kto to jest DZIWICA??? Taka co się ciągle dziwi??

            hmmm
        • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 12:27
          Do pana Rocha - czy pan jest ginekologiem? Nie sądzę. Niech pan sobie trochę
          poczyta, i o przyczynach impotencji u mężczyzn też. Dziewica może być rarytasem
          dla faceta np. z Bliskiego Wschodu czy jakiegos tam plemienia Bantu :))))) A nie
          dla kogoś żyjącego w XXI wieku i naszej europejskiej kulturze. Mnie śmieszy
          traktowanie dziewictwa jak jakiegoś daru czy też zalety. To nie jest ani zaleta
          ani wada, po prostu anatomia. A obrośnięta jakąś idiotyczną legendą z którą
          chyba juz pora zerwać (cały problem z dziewictwem i tzw. czystością wymyślili
          mężczyźni, aby sobie zapewnić większą wierność kobiet i większą nad nimi
          kontrolę). Na wszystko jest włąściwy czas, na wejście w życie erotyczne też i
          nie ma sensu czekać na niewiadomo co w imię niewiadomoczego.

          "Ale gdy mężczyzna ma wiecej
          > doswiadczeń niz kobieta,która jest niewinna istnieje niebezpieczeństwo że
          > nastawi ja wg własnego schematu(bedzie dla niego takim królikiem
          > doswiadczalnym).Choć to tez nie jest regułą"

          Jakiego schematu???? Rany co za bzdura :D Ucząc sie seksu każdy eksperymentuje,
          uczy się siebie i swoich reakcji, uczy się tej drugiej strony. Nie wiem o jakim
          nastawianiu mówisz, może pomyliłeś zegar z kobietą, haha. Zdrówko.
    • flood101 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 05.08.05, 13:25
      anonimowa_ja1 napisała:
      > Czy mam sie udac do seksuologa?

      Udaj sie lepiej do psychiatry i dostawcy internetu (z podaniem o rozwiazenie umowy).
    • goldenwomen Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 10:51
      Rarytasem jest zdobyć osobę ODPOWIEDZIALNA problemem czy taka istnieje :)
      • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 12:33
        Women (czy woman?? ile was jest?), rarytas to osoba, która jest po prostu
        NORMALNA :)) Nie jest ani 25 letnia dziewicą, ani 25 letnim prawiczkiem, ma
        naturalny stosunek do swojego ciała i do seksu, szanuje siebie i innych, nie ma
        sztucznych zahamowań i uprzedzeń.
        • squirrel22 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 14:39
          bzdury i tyle. każdy człowiek ma własne tempo rozwoju, które warunkuje kiedy
          obdarzymy kogoś zaufaniem, kiedy pierwszy raz pójdziemy do łóżka. na to nie ma
          reguł, i to że ktoś to może zrobić pierwszy raz w wieku powiedzmy 25 lat to
          żadne dziwadło. to rzeczywiście współczesna kultura masowa karze nam tak
          myśleć. i tak z normalnego człowieka o zdrowym podejściu do życia rodzi się
          frustrat, który szuka byle okazji do stracenia dziewictwa, byle tylko pozbyć
          sie tego piętna, to chore! wcześniej czy później dojdzie do tego, swoim własnym
          tempem, nic na siłę! z drugiej strony, te osoby które straciły cnotę wcześniej
          nie są pozbawione wartości, jak już pisałam - to kwestia czasu, dojrzałości,
          gotowości, baaardzo indywidualna kwestia każdego człowieka. osoba, która traci
          cnotę w wieku nawet 28 lat,też nie musi byc bardzo wartościową osobą. może np.
          tak jak już pisałam, zrobić to ze strachu przed "prześladowaniami", nie będac
          na to gotową, a 18-stka może trafić wcześnie na tego jedynego i będzie dobrze.
          anka
          P.S. Nie dajcie się zwariować dziewice. pozdro
          • forumowicz80 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 15:08
            Zgadzam się. Tylko że nie wszyscy są na tyle silni aby mogli sami o sobie
            decydować, nie myśląc o tym co na ten temat powiedzą inni. A jeszcze gorzej jak
            próbują na innych wpływać wyzywając dziewice/prawiczków po 20. od dziwaków albo
            z kolei krytykując, że ktoś tam zrobił to wcześniej niż większość...
          • seerena Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 22:44
            Oczywiście, że każdy ma swoje tempo rozwoju ale są jakieś NORMY. Średnie,
            przeciętne itp. W odniesieniu do średniej określamy to co jest prawidłowe. To
            nie współczesna kultura masowa, kiedyś kobiety wychodziły wcześnie za mąż, w
            wieku lat 25 miały czasem juz po dwoje dzieci. Chyba nie były dziewicami :DDD
            Dziś sie robi odchyłki, albo w jedną stronę albo w drugą, albo sie traci
            dziewictwo w wieku lat 15, albo w drugą mańkę. A gdzie środek i rozsądek w tym
            wszystkim??? Nigdzie, bo ludzie mają zahamowania, uprzedzenia, lęki. A najgorsze
            że sobie je racjonalnie tłumaczą i usprawiedliwiają. Jestem taki wspaniały,
            ogier seksualny, no ale jeszcze tego nie sprawdziłem bo mam 25 lat i nie byłem z
            kobietą :)) Tak napisał tu jakis prawiczek. Przeciez to śmieszne jest. Gdy facet
            dorasta chce czuć się mężczyzną, nigdy się nim w pełni nie poczuje gdy nie
            będzie wiedział jaka jest kobieta i z czym to się w ogóle je!:) Będzie za to
            fantazjował i sie bał dalej. I tylko sobie szkodził.
            Tego nie robi się ze strachu tylko z naturalnej normalnej potrzeby, nikt mi nie
            wmówi że 25 letnia kobieta nie jest dojrzała do seksu. Jest już dawno. Więc
            czemu jest dziewicą?? Sorry ale coś tu jest nie tak :)
        • goldenwomen Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 07.08.05, 17:20
          seerena napisała:

          > Women (czy woman?? ile was jest?), rarytas to osoba, która jest po prostu
          > NORMALNA :)) Nie jest ani 25 letnia dziewicą, ani 25 letnim prawiczkiem, ma
          > naturalny stosunek do swojego ciała i do seksu, szanuje siebie i innych, nie
          ma
          > sztucznych zahamowań i uprzedzeń.

          zapewniam że "women" jest tu jak najbardziej na miejscu! życie jest o wiele
          prostrze kiedy traktujemy je z lekkim przymrużeniem oka "-) FM tak traktuję a
          woMEN świadczy że ich lubię:))))))))))))zakumałas?
          • c.kapturek Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.08.05, 17:08
            ;DDDddddddddddd
    • cyborgik Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.08.05, 03:37
      warto czekac!!! ja czekłam 23 lata. zrobilam to z facetem który podobno był już
      doswiadczony , podobno bo doświadczenie to nic mu nie dało.przespac sie z bylej
      aka dziewczyną/ facetem to co innego niz zadowolic odobe która sie kocha.na
      dodatek meczylo mnie to długo ze ja nie bylam jego 1.
      • nom73 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 29.08.05, 09:44
        cyborgik napisała:

        > warto czekac!!! ja czekłam 23 lata. zrobilam to z facetem który podobno był już
        >
        > doswiadczony , podobno bo doświadczenie to nic mu nie dało

        Bo każda dziewczyna jest inna i do tego trzeba podchodzić indywidualnie. :-)
        Przebadano 400 kobiet, które masturbowały się przed kamerą i każda robiła to
        inaczej. :D
    • zoraida przedziwna prawda ukazuje się w internecie 30.08.05, 17:56
      żyjemy w czasach szalonego seksu od którego przelewa się w TV i gazetach
      (pozycje, układy, numerki). Wydaje sie, że wszyscy już dawno zapomnieliśmy o
      czystości, wyższych uczuciach. A osoby takie jak założycielka wątku są
      niesłusznie wyśmiewane i upokarzane w realu.
      A na forach okazuje się, że jednak nie, że cieszą się szacunkiem i cała masa
      osób wyraża się o nich pochlebnie.
      Prawda, że to dziwne? Wobec tego w życiu nie jesteśmy szczerzy, wypowiadając
      swe opinie, wsytdzimy się swoich prawdziwych przekonań. Smutne to, że boimy się
      mówić prawdę.
    • odessa2 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.08.05, 11:51
      A może byś się zajęła czymś sensownym, a nie pierdoły ci w głowie. Kiedyś była
      taka piosenka "... kiedy przyjdzie na ciebie czas, a przyjdzie czas na ciebie,
      porwie cię wtedy wysoko tak..." i tak dalej. Wiec spokojnie. Rób swoje.
    • hans7887 Re: DZIWICA - problem czy rarytas ? 31.08.05, 13:45
      Wpadnij do mnie, pocwiczymy:)
      a tak serio - oczywiscie, ze rarytas! pozazdroscic Temu Tam Pierwszemu:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja