Wypacza mi podejscie do seksu:/

02.08.05, 16:59
Poznał nas ze sobą jego brat. Jest moim pierwszym, on miał wcześniej
partnerki (ja 21, on 27 lat). Jesteśmy razem już dobrych 10 miesięcy.
Po moim pierwszym razie jak się przekonalam, mam naprawdę duży temperament.
On nie. Owszem, mam ochotę się z nim kochać na każdym spotkaniu, pragnę go.
Ale od niego wtedy słyszę, że jestem niewyżyta. Niby rzucone ot tak, ale jest
przykre. Ostatnio oskarżył mnie, że spotykam się z nim wyłącznie dla dobrego
seksu. Oczywiście to bzdura, ale boli, że tak myśli. Potem znów pytał mnie,
czemu ja mu nigdy nic nie wyznam (sam nic mi nigdy nie powiedział), żadnych
uczuć, miłości, że ja na pewno nic do niego nie czuję. To również bzdura,
aczkolwiek faktycznie mam problemy z wyrażaniem uczuć - co nie znaczy że
jestem z lodu.
Najpierw namawiał mnie na seks, teraz kiedy ja chcę, to on ma do tego dziwne
podejście:/

Wypacza mi stosunek do seksu, teraz kiedy po prostu czuję pożadanie, kiedy go
pragnę, to od razu pojawia się u mnie poczucie winy, wrażenie że robię coś
złego. Boję się go dotknąć, przytulić się, żeby nie pomyślał, że tym dotykiem
chcę go znów zaciągnąć do łóżka.
A muszę powiedzieć, że kocham go, chcę z nim być, zależy mi na nim, uwielbiam
z nim przebywać. No i kochać się z nim uwielbiam, tylko ostatnio coraz to
mniej przyjemne... bo nie wiem co on znowu sobie myśli...
Powinnam łykać brom?;)
Ech. Z kim tu jest coś nie tak?
    • ula.z.ula Re: Wypacza mi podejscie do seksu:/ 02.08.05, 17:23
      przy różnicy temperamentów z nikim nie jest coś nie tak
      a co do bromu: spróbuj może pomoże zaszkodzić nie powinno
      • goldenwomen Ambaras............. 02.08.05, 20:25
        dwoje nie chce naraz! samo zycie!!!!!!!!!!!! :-)))))))))))))))))))))))))))0
        • dupek.jak.kazdy.facet Re: Wypacza mi podejscie do seksu:/ 02.08.05, 20:44
          Ja też nie lubię nimfomanek, co chcą sie kochać na każdym spotkaniu. To przecież
          zboczenie jakieś! Patologia.
          • goldenwomen Re: Wypacza mi podejscie do seksu:/ 02.08.05, 20:52
            dupek.jak.kazdy.facet napisał:

            > Ja też nie lubię nimfomanek, co chcą sie kochać na każdym spotkaniu. To
            przecie
            > ż
            > zboczenie jakieś! Patologia.

            o masz ci los!!!!!!! następny !
            • dupek.jak.kazdy.facet Re: Wypacza mi podejscie do seksu:/ 02.08.05, 23:50
              A czy dwoje ludzi nie może się chociaż raz na jakiś czas spotkać i się nie
              pieprzyć, tylko kulturalnie porozmawiać? Jeśli jedną z tych osób jest pani
              tracja4, to widocznie nie. I dlatego nie dziwię się, że facet uważa ją za osobę
              zboczoną - przecież nie można jakiejś osoby kojarzyć wyłącznie z seksem. Wtedy
              zapomina się, że ma się do czynienia z osobą. To dlatego dziewczyny szukają
              zwykle na boku kogoś, z kim mogą porozmawiać - bo ze swoim facetem to tylko seks
              i nic więcej się nie da.
    • megieraa Re: Wypacza mi podejscie do seksu:/ 02.08.05, 20:44
      jak przeczytałam twój post to sie przestraszyłam że mam schizofrenie
      bo jakbym sama to pisała
      na forum własnie dopiero odkrywam
      jak nasze przezycia sa zbiezne
      ze nasze historie sa udziałem tez innych

      moge mowic tylko za siebie
      ale u mnie okazało się tak naprawde nie łączy nas nic wiecej prócz seksu
      dlatego tak było
      myliłam miłosc z pożadaniem
      on był typowym facetem typu macho
      uwiesc zdobyc
      a pozniej jak sie okazuje ze kobieta ma temperament
      to zdziwiony
      bo chciał grzecznej dziewczynki która ciage by bolała głowa
      a to jemu by sie ciagle chciało
      jakos tak

      chociaz spraw jest chyba bardziej skomplikowana
      on na kazdy moj dotyk reagował: ale przestam, bo mi sie zachce
      no bez przesady
      czułosc równałą sie dal niego idziemy do łózka
      a przeciez to nie tak

      to nie tylko temperamant mysle

      ale to tylko ja:-)

      powodzenia w rozwiazaniu sytuacji:-)
    • dominiczka28 Re: Wypacza mi podejscie do seksu:/ 02.08.05, 20:48
      Ja też chce cały czas:) A moj facet mowi, ze jestem niewyżyta...;) Ale nie
      narzeka...:)
    • tony82 Re: Wypacza mi podejscie do seksu:/ 02.08.05, 22:23
      Mimo tego będziesz z nim aż do końca waszych dni. Będziesz go kochała i opowiadała koleżankom jak świetnie się wam układa, jacy jesteście szczęśliwi i spełnienie. Jak cudownie sie dobraliście pod względem emocjonalnym, intelektualnym, seksualnym.

      Tak, to jest ironia.
    • kajetanb52 Re: Wypacza mi podejscie do seksu:/ 03.08.05, 08:10
      To jednak prawda, świat wokół dupy się kręci. Nie możesz choć raz zamiast
      rzucać mu się do roporka usiąśc i porozmawiać ? Kto wam głupot nagadał że
      faceci tylko o rżnięciu marzą ?
Pełna wersja