propozycja seksu

08.08.05, 23:40
Co sądzicie o takim człowieku? Młody chłopak, spotykający się z dziewczyną,
ale dosć religijny chyba i on i ona. Składa propozycję starszej od siebie
kobiecie , którą zna. Ta z lekka zszokowana odpowiada na kolejne sms.
    • krecilapka Re: propozycja seksu 08.08.05, 23:52
      Mysle ze czuje to samo co ja, gdy zobaczylem na plazy cycki Matyldy :-).
      Sfintuch! Parzyc mu sie chce. Pisal cos o technikach i pozycjach?
      • arranjuez Re: propozycja seksu 09.08.05, 00:12
        No nie pisał. Romantyczny bardzo się okazał w dalszych sms.
        Dla mnie jest to pouczajace i chore dość, bo spotyka się z tą dziewczyną, jest
        nadal "bardzo religijny" chyba:-)
        • krecilapka Re: propozycja seksu 09.08.05, 00:18
          To Ty tez jestes nocny swintuszek! Zeby on poslal Ci dalsze smsy to musialas go
          jakos zachecic. Pewnie po tym pierwszym odpisalas cos ala ":)~~~" - przyznaj
          sie, co?
          • arranjuez Re: propozycja seksu 09.08.05, 00:25
            Nie świntuszyłam, ale odpowiadałam żartobliwie.
            Zaintrygowało mnie, że ktoś tak "święty" jak on odważył się.
            • krecilapka Re: propozycja seksu 09.08.05, 00:36
              Tere, fere. Odpowiadalam zartobliwie - czyli prowokowalas go do dalszej zabawy.
              A jego chucie teraz sa coraz bardziej rozbuchane, i do tego sadzi, ze otrzymuje
              od Ciebie przyzwolenie. Bawisz sie kosztem tego czlowieka?
              • arranjuez Re: propozycja seksu 09.08.05, 00:49
                A nie mogę ? On mógł złożyć mi taką propozycję a ja juz poprowadzić gry nie?
                Ja nie jestem z nikim związana. W pierwszym poście pytałam, co sądzicie o
                takim człowieku- religijny, spotykajacy się z dziewczyną (podejrzewam, że nie
                sypiają).
                A pierwsze moje odpowiedzi to były całkiem niewinne, a że juz sobie sam naginał
                do swoich potrzeb to inna sprawa.
                • jack20 Re: propozycja seksu 09.08.05, 00:51
                  Zaczelas gre z obludnym malolatem i ponosisz tego konsekwencje.
                  • arranjuez Re: propozycja seksu 09.08.05, 01:14
                    Uczę się dużo, a konsekwencje żadne.
              • squirrel22 Re: propozycja seksu 09.08.05, 00:55
                a może po prostu chce być miła, a skoro chłopak rzeczywiście jest
                taki "religijny" to pewnie wrażliwy i nie chce mu sprawiać przykrości, mówiąc
                żeby się odpi..... ł, jak by to należało powiedzieć takiemu zbokowi co sie
                napatoczyl. a swoją drogą to nie taki on święty jak dziewczynę swoją z Tobą
                (nawet w myslach ale..) zdradza. pozdro. anka KRECILAPKA czy musisz być taki
                złośliwy?? dlaczego każda dziewczyna to dla Ciebie odrazu dziwka? tak się
                zachowują frustraci (ni chybi ksiądz! :D)
                • arranjuez Re: propozycja seksu 09.08.05, 01:07
                  Ale mnie naprawdę interesuje dlaczego właśnie on to robi. Na początku
                  odpowiadałam na sms z po 2-3 dniach. Tu nie chodzi o mnie , ale o niego. Dla
                  mnie normalne relacje to kiedy pragnie się być ze swoją dziewczyną. Nie
                  rozumiem go.
                  • squirrel22 Re: propozycja seksu 11.08.05, 02:26
                    Widzisz, nawet jak kocha tą swoją dziewczynę, to nie przeszkadza mu interesować
                    się pod względem seksualnym innymi. Faceci tak mają, tzn nie tylko bardzo
                    podzielną uwagę, ale jeszcze podzielniejsze uczucia/zainteresowania ;))))) Oni
                    głównie interesują się seksem, to jest dla nich jakby rodzaj sportu, i nie
                    mówię tu koniecznie o jego uprawianiu, ale nawet o samym podziwianiu,
                    wyszukiwaniu ciekawych obiektów, i to nie przeszkadza mu być z jego dziewczyną.
                    Mówisz ze chyba nie sypiają ze soba, moze traktuje ja powaznie, rzezcywiscie mu
                    na niej zalezy, a Ty jestes wlasnie obiektem seksualnym. A to ze sie do Ciebie
                    probuje zblizyc, hm, moze szuka wprawki zeby pozniej zaczac to robic ze swoja
                    dziewczyną, albo co bardziej prawdopodobne - oboje sa jeszcze niedoswiadczeni,
                    on wie ze nie ma co liczyc na seks w swoim związku, więc szuka go poza nim.
                    Niewykluczone tez jest ze gdy juz cos dostanie, naropbisz mu nadziei, zakocha
                    sie w Tobie.
                    Rada: nie baw się nim, jest jesszcze mlody, mozesz go skrzywdzic.
                    • arranjuez Re: propozycja seksu 11.08.05, 21:15
                      To jest oczywiste, że faceci nawet będąc w związkach różne myśli mają i myślą o
                      seksie prawie cały czas:-) Ale nie opowiadaj, że normalne jest składanie
                      seksualnych propozycji jednej kobiecie będąc z inną. Szczególnie będąc młodym
                      chłopakiem.
                      Napisałaś tyle rzeczy i na końcu, że mogę go... skrzywdzić. Sama przyznałaś, że
                      potraktował mnie jak obiekt seksualny (tak się poczułam na poczatku, a jednak
                      podjęłam grę). Jest młody, ale to nie dziecko przecież tylko dorosły facet.
                      A dziewczynę faktycznie traktować musi "poważnie, zależy mu na niej". Nie
                      żartuj:-)
                      Szanuję (szanowałam?) go i cenię dlatego założyłam wątek, bo nie potrafię
                      obiektywnie ocenić sytuacji. Nie rozumiem go.
                      • squirrel22 Re: propozycja seksu 11.08.05, 21:28
                        Dlaczego nienormalne? Znam wiele takich przypadków, np moja kolezanka pracuje w
                        sklepie, ma 22 lata, i mimo ze od jakichs 5 lat ma stalego chlopaka, to
                        podjezdzaja do niej smarkacze z gimnazjum, ktorzy rownież mają dziewczyny w
                        swoim wieku. No i wlasnie też bardzo "nieodpowiednio" się do niej zwracają,
                        wypisują "dziwne" sms-y itd. I moze nie to że nic zlego w tym nie widze, tylko
                        po prostu znając życie takie zachowanie mnie nie dziwi, faceci są do takich
                        rzeczy zdolni. Pewnie dgybyś zaproponowala mu spotkanie, to z radością by na
                        nie przystal, nie zważając na to że ma dziewczyne. A z tym zranieniem go,
                        chodzilo mi o to, iż mimo ze pcha go do Ciebie jego popęd, to jednak mozliwe
                        jest ze z czasem zacznie Cie traktowac jako cos wiecej niz obiekt seksualny.
                        Szerzej opisalam to w poprzednich postach. Kurcze, a moze go o to spytasz?? :)))
                        • arranjuez Re: propozycja seksu 11.08.05, 21:37
                          To dorosły mężczyzna mający tyle lat co Twoja koleżanka, więc chyba o czym
                          innym piszemy. Znamy się wiele lat. Nigdy w osobistych kontaktach się nie
                          zdradził.
                          • squirrel22 Re: propozycja seksu 11.08.05, 21:51
                            Hm.. i pierwszy raz nie wiem co powiedzieć :D
                            • arranjuez Re: propozycja seksu 11.08.05, 22:14
                              Widujemy się ostatnio tylko w większym gronie. Gdzieś tam w tym co pisał było
                              też zaproszenie na kawę, ale dla mnie to nie zmienia faktu, że początek był
                              jednoznaczny.
                              Ale miotam się pomiędzy poczuciem, że za długo się z nim bawiłam a jakimś
                              rozżaleniem, że ośmielił się . Że mógł inaczej.
                  • squirrel22 Re: propozycja seksu 11.08.05, 02:38
                    Aha, jeszcze jedno: co innego miłość - można kochać za to że ktoś jest, bez
                    związku ze sfera seksualną, to znaczy ze chce sie to robic z ukochaną osobą
                    (oni zawsze chca to robic :))) ale to nie z tego powodu się ją wybralo, a co
                    innego zwykle pożądanie, kiedy pragnie się kogoś a można równoczesnie tej osoby
                    nawet nie lubiec a nawet nią pogardzac. Taki podzial jest bardzo widoczny
                    zwlaszcza u mezczyzn, bo dla kobiet przewaznie milosc i pozadanie są tożsame,
                    dlatego mozesez tego nie rozumiec. Często zdarza się tez, zwlaszcza u mlodych
                    chlopcow, ze uczucie pożądania jest tak silne (wiadomo, brak doswiadczenia więc
                    silniejsza chęć) że mylą je oni z milością. Chociaz zdarzaja sie tez dorosli
                    mężczyzni, dla ktorych atrakcyjnosc seksualna jest jedynym kryterium wybierania
                    partnerek - wspolczuje tym kobietom. A tak z życia, mam wielu kumpli którzy
                    będąc w związkach i nie mając zamiaru zdradzać swoich partnerek, nieraz tąpią
                    na widok jakiejs lali, mowiac ze chetnie sie "przejechali". Na mojego ex tez
                    zawsze intensywnie oddzialywala moja przyjaciolka, i to bylo obustronne
                    zainteresowanie pod wzgledem seksualnym, zaś ze mna ślub planowal :)wiedzialam
                    ze mnie nie zdradzi. Co innego jak juz z nim zerwalam - rzucili sie na siebie i
                    juz tak zostali razem :)
            • squirrel22 Re: propozycja seksu 09.08.05, 00:48
              nie przejmuj się krecilapką, podejrzewam że jest księdzem :p
              • camposss Re: propozycja seksu 09.08.05, 01:04
                Tak tak jest ksiedzem ,zakonspirowanym gejem,
                wsrod swych pobratymców, ktorych balamuci po
                katch opactwa czy tez plebani jakiej...
    • poprioniony Re: propozycja seksu 09.08.05, 08:00
      I tylko tyle?! Spodziewalem sie jakiejs wiekszej
      perwersji, np. ze ta starsza kobieta jest matka dziewczyny
      chlopaka... Albo przynajmniej jest jej corka.

    • widokzmarsa normalne, pewnie wielbiciel Rydzyka 09.08.05, 11:33
      mam znajomego, znanego polityka katolickiego, umoralniającego
      naród, "świętego", który o niczym prywatnie poza bzykaniem się nie rozmawia.
      Zostaniesz wykorzystana(czy też wykorzystasz go) a później wyzwana od ostatnich
      szmat.
      • bajerant Re: normalne, pewnie wielbiciel Rydzyka 10.08.05, 22:07
        Nie słuchaj to co pisza małolaci.
        Uwazam ze ten chłopak jest normalny.
        Bez wzgledu czy sypia ze swoja dziewczyna czy nie to widac czuje pociag do Ciebie.
        Wiec jesli nie jestes z nikim zwiazana i tez on Ciebie pociaga to wczym problem:)
        Jest takie powiedzenie...........młody na starej picy cwiczy.
        Wiec zrob dobry uczymek i wprowadz tego młodzienca w tajniki sexu.
        Zobacczysz ze bedzie Ci wdzieczny.

        • arranjuez Re: normalne, pewnie wielbiciel Rydzyka 11.08.05, 21:26
          bajerant napisał:

          > > Wiec jesli nie jestes z nikim zwiazana i tez on Ciebie pociaga to wczym
          problem
          > :)

          W tym, że ma dziewczynę, a mnie jednak zabolało takie otwarte postawienie
          sprawy.

          > Jest takie powiedzenie...........młody na starej picy cwiczy.

          Bo i to prawda pewnie. Za parę lat może będę żałować, że nie skorzystałam;-)
          • bajerant Re: normalne, pewnie wielbiciel Rydzyka 11.08.05, 22:09
            jest takie powiedzenei ze lepiej załowac ze sie grzeszyło niz załowac ze czegos
            sie niezrobiło:):):)
            • arranjuez Re: normalne, pewnie wielbiciel Rydzyka 11.08.05, 22:17
              Bajerant, ale powiedz czy nie mógł mnie jakoś inaczej zbajerować?:-), ale...
              niedobrze o nim nie myślę właśnie może za szczerość.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja