night_irbis
10.08.05, 14:07
Czy znacie taką karę? Obecny mój partner nader często ją wykorzystuje :(
Myślałam na początku, że zamyka się w sobie gdy ma jakiś problem - bo nie umię
go wyrazić, albo, że nie chcę mnie martwić, albo... - w każdym wypadku
myślałam, że "ten typ tak ma" i nie ma w tym nic złego. Aż któregoś razu mi
się przyznał, że często milczy tak po prostu - kiedy jest zły na mnie. Wie, że
wtedy się zamartwiam i się zastanawiam, co się dzieję i ma złośliwą
przyjemność w karaniu mnie w ten sposób.
Ale teraz to już przegiął. Poszedł wczoraj do kumpla obejrzeć mecz, nie mówił
mnie gdzie idzie. Kiedy zadzwoniłam o 20, żeby zapytać co się dzieję i
usłyszałam w słuchawce - że nie jest to męskie spotkanie przy piwku i piłce,
tylko niezła imprezka z głosami przedstawicielek płci żeńskiej w tle - to nie
ukrywam, że się wściekłam. Rzuciłam słuchawką i napisałam sms, że uznaję całą
sytuację za chamstwo w stosunku do mnie.
Nie przyszedł na noc.
I od tej pory nie odbiera telefonów ode mnie i nie odpowiada na sms-y.
Zaznaczam, że do godz.20 wczoraj nie byliśmy skłóceni.
Jezu... Co za paranoja...
I nie jest to 19-letni gó..arz, tylko 40-letni dorosły facet...
Ale czy aby napewno dorosły?
Czy wy tak też karzecie swoje kobiety?
Czy są inne lepsze tortury oprócz tortury niepewności? (oczywiście pomijam
sprawę przemocy fizycznej)