sandra41
12.08.05, 07:50
Kobieta nie ma zadnych doswiadczen z mezczyznami. We wczesniejszej mlodosci
bardzo pzrejela sie problemem czystosci pod wplywem kosciola katolickiego. Po
prostu dla niej seks tylko po slubie. I ma być tylko ten jeden, jedyny. Z
meskiego punktu widzenia taka kobieta to skarb. Zastanawiam sie tylko
dlaczego nadal jest sama. Spotykala (i spotyka) facetow, ktorzy po jakims
czasie chca z nia zblizen fizycznych. Ona jest nieugieta i do niczego nie
dochodzi. Zgodnie z "madrym i dojrzalym" rozumowaniem tym mezczyznom na niej
nie zalezalo. Chcieli sie tylko przespac z nia. Tyle lat juz czeka na swojego
ksiecia i jakos nie moze spotkac. Czy ma pecha, czy mozna miec takiego pecha
jak sie bardzo chce? W tej chwili to juz popada w depresje.
Poza tym jest bardzo skromna (np. nie lubi ubierac sie wyzywajaco), swietnie
gotuje i w ogole lubi zapraszac gosci i pichcic cos dla nich, jest
inteligentna i wyksztalcona (zrobila doktorat), niezalezna finansowo....
Szczegolnie Panow prosze o wypowiedzi, moze bardziej czuja o co w tyn chodzi