Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca...

13.08.05, 22:15
Witam! Panowie, proszę o pomoc. Dowiedziałem się, że zostanę ojcem. Matką
jest moja dziewczyna (nie żona). Od razu wyjaśniam, że nie ma żadnych
komplikacji typu: ktoś jest z kimś związany, rozwód itp. Nie. Wszystko w
najlepszym porządku, ale... ja się boję. Po prostu nie wyobrażam sobie mnie w
roli ojca! Niby jestem już po trzydziestce, więc czas najwyższy, ale zawsze
był ze mnie lekkoduch. A teraz trzeba będzie zmienić przyzwyczajenia,
wydorośleć, stać się odpowiedzialnym itd. I tu dochodzę do pytania: czy
wszyscy tak mają, kiedy się dowiadują, że zostaną ojcami? Podobno tak właśnie
jest: najpierw się boisz, a potem oszalejesz na punkcie dziecka. Tak wszyscy
mi mówią. Potwierdzacie? Mieliście to?
Napiszcie jak to jest, bo nerwowo nie wytrzymam!
    • seryjny.gwalciciel Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 13.08.05, 22:19
      Przejdzie Ci, gdy pierwszy raz zobaczysz na oczy swoje dziecko.

      Twoje dziecko. Część Ciebie samego.
    • martap12 Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 13.08.05, 22:34
      Na kazdego z was przychodzi pora, zapomnisz o troskach, jak zobaczysz.....
      boskie uczucie :) Nie ma nic cudowniejszego, wierz mi:)
    • kate-gun Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 13.08.05, 23:20
      stary, ja oszalalam ostatnio na punkcie mojego bratanka, JA!! nie jestem ani
      matka ani ojcem dziecka :) a dzieciak jest tak rozkoszny, ze non stop o nim
      mysle :)

      pomiajajac kwestie odpowiedzialnosci, dbania o dziecko, latania do lekarza,
      pieluch, karmienia itp, powiem ci tak:
      nigdy jakos nie przepadalam za dziecmi ale uwierz mi - noworodki sa super,
      robia fajne miny, wydaja smieszne odglosy w stylu "eo eo", mozna sie w nie
      wpatrywac nonstop, powoli zaczynasz dostrzegac podobienstwo do siebie - nie boj
      zaby :)
      no i na starosc nie bedziesz sam :)
      • kate-gun Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 13.08.05, 23:22
        hehe, apropos - moj brat nie byl jakims strasznym lekkoduchem, sztywniakiem
        zreszta tez nie, tak wlasnie kolo trzydziestki dojrzal do dziecka i sprawdza
        sie w tej roli swietnie, oszalal na punkcie swojego dziecka, uwielbia nosic
        mlodego na rekach i spiewac mu "tate psychopate" [to z Bundych] :D
      • seryjny.gwalciciel Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 13.08.05, 23:23
        Chyba aż tak daleko posuniętej wizualizacji autor postu nie oczekiwał. :)

        Przeraziłaś nawet mnie.
    • jack20 Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 14.08.05, 01:35
      To ty rznac dziewczyne bez zabezpieczen nie liczyles sie z konsekwencjami?
      Prawdopodobnie bedziesz dupkiem nie ojcem.
      • cleoleo Kolego... 14.08.05, 16:28
        jack20 napisał:

        > To ty rznac dziewczyne bez zabezpieczen nie liczyles sie z konsekwencjami?
        > Prawdopodobnie bedziesz dupkiem nie ojcem.

        Kolego, nie wtrącaj się, kiedy nie rozumiesz o jakim problemie starsi
        rozmawiają. Wymocz się, nażeluj włoski, idź do dyskoteki, wyrwij sobie siwuchę -
        jednym słowem popraw sobie humor. Acha, poluzuj sobie jeszcze sznurowadła w
        swoich nike'ach nówkach-sztukach i zdejmij te skarpety frotte z ciasnym
        ściągaczem - dyskomfort minie i będziesz bardziej życzliwy dla ludzi.
        • caprissa Re: Kolego... 14.08.05, 20:06
          prawda w oczy kole. Malo to kobiet specjalnie nie bierze tabletek? A potem
          moiw, wiesz nie ma nigdy pewnosci, brałam. Ale dziecinada.
    • citri Będzie dobrze ! 14.08.05, 07:20
      jak już pisali tutaj jak je zobaczysz te małeczą cząstkę ciebie, to mozesz
      oszaleć.... potem dopiero oszalejesz jak powie TATO....

    • e07 Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 14.08.05, 11:01
      Jeśli się boisz to dobrze o tobie świadczy, bo oznacza, że zdajesz sobie strawę
      że dziecko to coś ważnego!!!
      Mój się nie bał , zapału starczyło mu na jakieś 5 lat. Dziś odchodzi...
      • caprissa Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 14.08.05, 20:08
        On odhcodiz od Ciebie, nigdy od dziecka. Matka i dziecko to nie monolit. Jakos
        takjest ze dziecko mieszka z matka. Ale jest kims osobnym. I nie narzucaj mu
        twoich uczuc i odczuc. Jak mas zutrag z ojcem to miej go. Ale nie przenos tego
        na relacje ojciec dziecko. Powiedz tak odchodiz ode mnie, ale Ciebie kocha. I
        to jest prawda. A nie; odchodiz od nas, zobacz jakizły. Tym samym matka wylewa
        zale, bo czuje sie gorsza, bo ja zostaiwl. Niebaczy na to ze krzywdzi relacje
        ojca z dzieckiem. dziezko ma zal do ocja bo pokazany zostal jak zly czlowiek.
        Kobiety wiecej honoru i godnosci i dojrzałosci:)
      • krecilapka Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 15.08.05, 08:43
        Tobie tez starczylo zapalu na 5 lat. Jak Cie zostawia, to znaczy, ze niezbyt
        sie sprawdzilas jako kobieta jego zycia right?
    • darencjusz Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 14.08.05, 11:18
      Spokojnie brachu. Ten strach to tylko imaginacje własnej wyobraźni. Wyobrażasz
      sobie niewiadomo co, a to jest tak naturalne i wspaniałe jednocześnie, że nie
      wiem. Tak poza tym zostanie ojcem to nie jest kubeł wody na głowę. Wszystko
      staje się stopniowo, tok, jak rozwój dziecka.
    • chooligan Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 14.08.05, 11:27
      Uważaj na matke twojego dziecka - jeżeli napotkasz jakieś
      problemy w tatusiowaniu to tylko z jej strony. Zabezpiecz się
      juz dziś :)
    • krecilapka Re: Panowie ojcowie, pytanie przyszłego ojca... 15.08.05, 08:44
      Wspolczuje - ja tylko o tym pomyslalem i juz sie przestraszylem :(. Niech tak
      bedzie, ze po urodzeniu "cos" sie zmienia, bo poki co to MASAKRA.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja