POMOZCIE ZAGUBIONEJ KOBIETCE!!!

20.08.05, 12:51
zerwalismy.nadal sie spotykamy jak dawniej. ja kocham.On sie odkochal.On
twierdzi ze nie mozna zakochac sie po raz 2 w tej samej osobie. wciaz
slysze:jetses wspaniala kobieta, jestes wspaniala,piekna,inteligentna. teskni
za mna. zalezy mu na mnie. wiem ze mnie nie wykorzystuje, a raczej pomaga,
troszczy sie. rozwazalam rozne moliwosci. Nic mi nie pasuje. mam wrazenie jak
gdyby on sie bal,nie mogl uwierzyc ze jest w stanie mnie znow pokochac. z
drugiej strony jego twierdzenie o moim zaslepieniu i jego natury faceta-swini
(sam sie tak nazywa)daje wiele do myslenia.wiem ze nie zdradzil i tego nie
zrobi. kropka.Moze jakis facet wytlumaczy mi co to ma byc???
    • squirrel22 Re: POMOZCIE ZAGUBIONEJ KOBIETCE!!! 20.08.05, 14:14
      Eeee, przejadłaś mu się po prostu i facet szuka nowego obiektu zainteresowania.
      Przykre, ale prawdziwe, faceci tak potrafią. Nie twierdzę, że nie jesteś
      piękną, inteligentną, wspaniałą kobietą, ale co z tego jeśli on zna Cię już na
      wylot i w dodatku wie, że jesteś w niego wpatrzona jak w obrazek. Szuka nowych
      wrażeń. Chce znów poczuć ten dreszczyk niepewności. Weź przestań mu okazywać to
      Twoje uwielbienie, weź go trochę na dystans, zajmij się sobą.
    • krecilapka W sumie squirell ma racje. 20.08.05, 15:32
      Masz madrego i porzadnego faceta. On wie, ze NIE MA mozliwosci powrotu. Juz sie
      wystrzelal dla Ciebie i czego wiecej z siebie nie wykrzesa. Docen, ze nie jest
      draniem i nie utrudniaj mu zycia i postaraj sie zniknac.
      Tak swoja droga - on juz nigdy nie moze Ciebie zdradzic, bo nie jestescie
      razem. Pobecz swojej przyjaciolce w mankiet, opowiedz o swoim zalu i pogodz sie
      z rozstaniem.
      • heart_of_ice Re: W sumie squirell ma racje. 20.08.05, 19:59
        jest czyjs aforyzm... nie pamietam dokladnie, ale sens jest taki, ze mezczyzna
        zrobi wszystko dla kobiety, ktora kiedys kochal, ale nie zakocha sie w niej
        drugi raz
        i to jest prawda

        Pauli
        --
        Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.

        EKGW
    • squirrel22 Re: POMOZCIE ZAGUBIONEJ KOBIETCE!!! 20.08.05, 20:10
      Nie ma co rozpaczać, on już do Ciebie nie wróci, więc nawet nie próbuj skamleć
      o jego uczucia, bo uzyskasz odwrotny efekt i calkowicie sie od ciebie odwroci.
      Dla Ciebie wasz związek to stałość, z każdym dniem kochasz go coraz bardziej, a
      on Ciebie - coraz mniej, a właściwie, jak sam powiedzial - juz wcale. Udowodnij
      ze jestes babeczka z klasa, weź się w garść i weź się za siebie, napewno
      znajdzie się jeszcze niejeden ktory Cie doceni, tylko nie otwieraj sie przed
      nim tak bardzo. Glowa do góry, pozdrawiam 3maj się ciepło.
    • kate-gun Re: POMOZCIE ZAGUBIONEJ KOBIETCE!!! 20.08.05, 23:22
      chyba nikt nie lubi odgrzewania
    • slodka_kokietka Re: POMOZCIE ZAGUBIONEJ KOBIETCE!!! 21.08.05, 11:50
      Czemu piszecie, że nie ma powrotu? Przecież tego nie wiecie. Ona napisałla pare
      zdań a wy odp tak jakbyście znali sytuację. No ale cóż w końcu autorka prosiła
      was o odp. pzdr.
      • bba4 Re: POMOZCIE ZAGUBIONEJ KOBIETCE!!! 21.08.05, 12:09
        najlepiej sie od niego odizolowac, to niełatwe, on tez bedzie zdziwiony
        dlaczego. Ty zyjesz nim i jego zyciem a on jest dla ciebie miły dobry itp i nic
        wiecej. Zastanów sie jak zniesiesz jego opowiesci na temat nowo poznanej
        kobiety, predzej czy pozniej to nastapi. Dla własnego dobra czas sie wycofac,
        bo zniszczysz sie emocjonalnie.
        Daj facetowi czas na zastanowienie,ochłoniecie, musi zaczac cie potrzebowac! A
        tak jestes na kazde jego skinienie.
    • ooo9 Re: POMOZCIE ZAGUBIONEJ KOBIETCE!!! 21.08.05, 15:53
      on mnie nadaltraktuje jak swoja kobiete. nadal nie ma mowy o spotkaniu sie z @
      kobieta, nie chce tez zebym sie ja spotkala z kolega nawet-zazdrosny. mielismy
      przerwe 2 tygodniowa poniewaz bylam za granica-chcial przyjechac,tylko ja
      wrocilam wczesniej. dzwonil codziennie, esemesowal. naprawde nie wiem co mam
      myslec. to nie jest klasyczna sytuacja. nie ma wykorzystywania zadnego,jest
      smiech, sa rozmowy,czasami zlosc-jak w kazdym zwiazku. My nie istniejemy juz...
      • joa1001 Re: POMOZCIE ZAGUBIONEJ KOBIETCE!!! 21.08.05, 18:02
        A sypiacie ze sobą?
        Z innej paczki: twierdzisz że on jest inny, oni sa tacy sami. Skoro skończył z
        Tobą to zanczy że nie chce być z Tobą. Słuchaj co on mówi - to naprawdę znaczy
        to co mówi, nie dodawaj sobie.
        Nie chce żebyś spotykała się z nikim nowym. Ty nawet nie masz na to szans bo
        jestes zaangazowana z nim. On nie będzie miec obiekcji związąć się z nową
        dziewczyną, kiedy taką pozna. Nawet powie Ci o nie! I nie możesz miec pretensji-
        bo przeciez powiedzial ze nie jestescie ze sobą. Otwórz sobie oczy. Chyba czas
        na rozmowę z nim poważną i albo albo.
Pełna wersja