czy faceci lubia,

02.09.05, 12:03
gdy kobieta sie im wyplakuje na ramieniu?
    • pan_zajebista_psychika Re: czy faceci lubia, 02.09.05, 12:20
      Lubią...w kazdym razie tak jest w moim przypadku. Niedawno przezylem sytuacje, kiedy moja przyjaciolka z czasow jeszcze licealnych zwierzala mi sie ze swoich problemow z jej facetem. Wyplakala sie i jak sama przyznala, poczula sie lepiej. Dziala to budujaco - swiadomosc ze druga osoba ufa mi na tyle, zeby pomimo dzielacej nas odleglosci i czestotliwosci widzenia sie, wciaz umiec rozmawiac.
      • gal32 przyjacielowi 02.09.05, 12:27
        a "wybrankowi"?
        Takiemu,
        z ktorym relacje jeszcze nie sa w rozkwicie?
        Czy nie powinno sie na poczatku znajomosci udawac idealu
        ktory nigdy sie nie smuci?
        • tingel-tangel Re: przyjacielowi 02.09.05, 13:10
          Powinno się mówić prawdę - jeżeli naprawdę jesteś smutna, to powinien ci pomóc i
          pocieszyć. Mężczyzna czasami powinien prezentować się jako twardziel, ale
          kobieta może być bardziej wrażliwa. Ale jeżeli tylko udajesz zrozpaczoną, żeby
          go zdobyć na litość, to chyba nie jest najlepszy pomysł - kłamstwo ma krótkie nogi.
          --
          Radio Ma ryja
          • gal32 zgadzam sie z Toba ze powinno sie mowic prawde 02.09.05, 13:20
            ale ja bym chciala takiego twardziela udawac...
            Bo wtedy nikt (tak sie wydaje)
            nie zrani...
            Wlasnie, zeby nie bylo pozniej takich slow,
            ze udawalam, zeby na litosc brac....
            :(
            • tingel-tangel Re: zgadzam sie z Toba ze powinno sie mowic prawd 02.09.05, 13:26
              No właśnie - powinnaś buyć szczera, ale tylko jeśli jesteś pewna, że trafiłaś na
              odpowiedniego faceta.
              • gal32 ha ha ha 02.09.05, 13:30
                A czy to sie kiedykolwiek wie?
                To zawsze sie opiera na wierze :)
                Az do konca...
                • tingel-tangel Re: ha ha ha 02.09.05, 14:24
                  Nie mówię, że musisz od razu znaleźż xięcia z bajki, tylko takiego faceta, który
                  twoich słabości nie wykorzysta przeciw tobie.
                  • gal32 nie jest to latwe 02.09.05, 14:51
                    zeby zidentyfikowac goscia
                    na samym poczatku znajomosci
                    kazdy sie kryje,
                    zeby sobie image wyrobic
                    • tingel-tangel Re: nie jest to latwe 02.09.05, 14:57
                      No, prawda, że nie łatwe. W tym jest cały gips, żeby się nie pomylić, a i tak
                      większość osób się myli w ocenie innych. Ale gdyby wszystko było takie łatwe, to
                      życie nie byłoby tak interesujące.
                      • gal32 utwierdzasz mnie, 02.09.05, 15:03
                        zeby ponad wszystko byc soba :)
                        sluchac swego serca
                        smutnego czy rozbawionego
                        Bo wtedy nawet jesli cos nie pojdzie po mojej mysli,
                        to do siebie nie bede miala zalu :)
                        Jesli zrozumie to +
                        A jak nie to jego -
                        :)
                        • tingel-tangel Re: utwierdzasz mnie, 02.09.05, 15:17
                          Dobrze że znalazłaś rozwiązanie swego problemu. Miło się czyta takie posty.
                          Pozdrawiam.
                          • gal32 :) 02.09.05, 15:24
    • john_malkovitch Re: czy faceci lubia, 02.09.05, 12:30
      Nie, jeżeli mam na sobie coś czarnego...
      Takie małe ohydne plamki zostają, a oczywiscie koleżanka,
      jak się lepiej poczuje, to raczej wróci do opłakiwanego
      obiektu (obiektów), a mnie zostawi samemu sobie..

      Zdzira..

      ;-)))))))))
      • gal32 ale nie na innego faceta sie zalic 02.09.05, 12:50
        tak ogolnie
        Tak jakby do swego
    • krecilapka Eeee... 02.09.05, 13:04
      ja tam tak nieszczegolnie. Bo jak sie wyplacze, to zaraz mysli, ze ja taki fajny i rozumiejacy jestem ;).
      • bezhamulca Re: Eeee... 02.09.05, 16:04
        Mnie tam nie przeszkadza. Zawsze można przyjemnie wykorzystać pocieszenie.
      • goldenwomen Re: Eeee... 02.09.05, 18:42
        krecilapka napisał:

        > ja tam tak nieszczegolnie. Bo jak sie wyplacze, to zaraz mysli, ze ja taki
        fajn
        > y i rozumiejacy jestem ;).


        Łapka a ja myśle że pod tym twardym pancerzem mięczak w Tobie siedzi Myle
        się:DDDDDDDD
        • michal1984a Re: Eeee... 02.09.05, 22:16
          Czy lubie ... nie bardzo ale nie moge zniesc zaplakanej dziewczyny wiec
          przytulam ,pocieszam, rozmawiam ,i nawet mi to wychodzi :], to ze nastepnego
          dnia uwaza ze jestem bardzo fajny i wogole to sie zgadzam z przedmowca , w tym
          jest tylko 1 maly problem ze jak Ci sie raz taka wyplacze to mozesz zapomniec o
          jakimkolwiek zwiazku z nia czy to wczesniej czy puzniej , poprostu zostaniesz
          dobrym kolega i tyle .
        • krecilapka Nie mylisz sie, 05.09.05, 13:47
          nie mam zadnego pancerza.
    • tony82 Re: czy faceci lubia, 02.09.05, 23:08
      Nie wiem czy lubią wszyscy. Mi się to niezby podoba, kiedy na ramieniu wisi mi rozklejona kobieta i dostaje konwulsyjnych szlochów:P
    • dyskopata Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 12:37
      bardzo lubią czują się wtedy potrzebni
      • anetta101 Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 14:00
        taaaa, bardzo potrzebni
        jak mi brat rozwalił samochód i ryczałam przez tydzień to mój facet stwierdził
        że tego nie wytrzyma:))))
        • dyskopata Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 14:04
          chodziło mi bardziej o jakieś większe smutki czy tragedię
          • anetta101 Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 14:07
            po tej akcji tak sie uodporniłam że nawet łezki nie uronie przy facecie:)))))
            • tingel-tangel Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 14:37
              A jeśli wolno sytać - ryczałaś dlatego, że twojemu bratu coś się mogło stać czy
              z powodu utraty środka lokomocji?
              • anetta101 Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 14:52
                tingel-tangel napisał:

                > A jeśli wolno sytać - ryczałaś dlatego, że twojemu bratu coś się mogło stać
                czy
                > z powodu utraty środka lokomocji?


                Brat sam mi oznajmił że rozwalił mi z kumplami samochód, zrobili sobie nocny
                rajd i nic im się nie stało.
                Niestety dla mnie nie był to tylko środek lokomocji
            • dyskopata Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 14:38
              a szkoda bo to naprawdę piękne
              • anetta101 Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 15:01
                dyskopata napisał:

                > a szkoda bo to naprawdę piękne

                przypomniało mi się, że w piątek byłam na imprezie, stałam przy barze i jakiś
                koleś upuścił kufel z piwem prosto na moją nogę, poleciała mi krew, ciemno
                zrobiło mi sie przed oczami, łzy mi leciały po policzkach, a panowie? no coż,
                byli w większym szoku niż ja, nawet nie wiedzieli co mają robić
                • dyskopata Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 15:07
                  bo to małe piwo było:)
                  • anetta101 Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 15:12
                    nie chodzi o wielkość, tylko o sam fakt,popłakałam się, a panowie nie potrafili
                    nic zrobić jak zobaczyli krew:))))
                    • dyskopata Re: czy faceci lubia, 05.09.05, 15:20
                      ok sorry to taki mały dwuznaczny żarcik był
Inne wątki na temat:
Pełna wersja