mia17
16.09.05, 14:10
jak to jest z tymi kwiatami...?
rozumiem, że facetowi jawią się jako bezużyteczne wiechcie, które po jakimś
czasie więdną i zaczynają się sypać.
ale jeśli kobieta mówi, że lubi od czasu do czasu dostawać te wiechcie, nawet
bez okazji, a on w dalszym ciagu kupuje tylko raz-dwa razy w roku - to co
więcej można zrobić?
uprzedzam odpowiedzi typu "jak nie masz większych problemów to strzel sobie w
łeb", itp teksty ;-)
to nie jest problem ;-) to tylko pytanie do panów - czym powodowana jest ta
niechęć do kupowania kwiatów...?