meski-ogonek
20.09.05, 13:03
jestem z panna 2 lata.najpierw byl 1 cudowony rok .potem takie pół na poł raz
lepeij raz dobrze.mysle że ona poczuła sie za pewnie w tym wszystkim ,ja
zreszta też .ona sie czepiała o jedna ja o drugie zaczeliśmy pokazywać sobie
ty robisz to zle a ty tamto .do tego o niej przypomnail sobie jej ex ktory
tez namacil jej w glowie .ona w pewnym momencie miala dosyc.nas obu
potrzebowala oddechu.bardziej przyjaciela niz faceta .ona po kilku dniach
telefonów uwolniła sie od telefonów i nagabywania jej byłego dając mu do
zrozumienia iż może spadać . powiedzial mi ze chce zeb znow było jak
kiedys .ale ze chce zaczac to wszystko powli .ze chce byc tylko ze mna i z
nikim innym.tyle ze ona zachowuje sie tak ze najlepeij sie do niej byloby nie
odzywac...ona jak twierdzi chce zeby samo sie w niej to obudzilo.zebysmy znow
zaczeli tesknic za soba....mam watpliwosci czy tak ma wygladac uczucie i
budiowanie czegos nowego?