anatolla
23.09.05, 10:38
Mam big problem. Zwiazalam sie z facetem z bardzo bogata przeszloscia. W
chwili obecnej jest mi z nim dobrze, choc czasem pojawiaja sie male problemy,
ktore jednak udaje nam sie rozwiazac poki co. Ale wiem, ze wczesniej moj facet
(25 lat) najpierw probowal z kilkoma starszymi kobietami, potem probowal byc
z innym facetem, potem mial znowu zwiazek z kobieta starsza od niego o 20
lat. Ja z kolei jestem od niego mlodsza o 5. Do tego dochodzi jeszcze dosc
bogate zycie towarzyskie. Imprezy na ktorych pali sie trawe. Czasem zdaza mu
sie nacpac( tlumaczy sie tym ze jest to raz w miesiacu) gdy wraca w rodzinne
strony. Wiem tez ze keidys handlowal drugami, wyrok w zawieszeniu ale za
bardzo glupia rzecz. To jest taka jego ciemna strona zycia. Ale z drugiej
strony jest strasznie inteligentym facetem, wie jak sobie ulozyc zycie. A dla
mnie jest strasznie opiekunczy. Calymi dniami jestem pelna obaw o to, ze
wkopie w cos strasznego, ze sie uzalezni, ze go na czyms zlapia. Caly czas
mam nadzieje ze mu przejdzie, ze kiedys to zycie sie zmieni, a on bardziej
dorosnie. Nikt z moich znajomych nie wiem o tym co ja przezywam, nie moge sie
z tym nikim podzielic.Teraz zastanawiam sie czy odejsc, pomeczyc sie przez
jakis czas i czekac az znajde innego, czy tez zostac z nim i mu pomoc i
cieszyc sie z tego co mam. Teraz dodatkowo jeszcze borykam sie z problemem
wspolnego mieszkania, bo zaczelismy snuc takie plany.