muszelka75
25.09.05, 01:54
Proszę o wypowiedzi Panów, bo nie chce mi się słuchać babskich domysłów.
Historia jest taka: Impreza weekendowa, poza miejscem zamieszkania, ON
podobał mi się, była jakaś chemia, uwodziłam go swoimi sposobami,
niewidocznymi, intensywnie myślałam o TYM, no i drugiej nocy wylądowaliśmy w
łóżku. Był całą noc i próbował kilka razy. Ale po kilku ruchach jego konik
robił sie mięciutki i uniemożliwiało to kontynuację. Były różne pozycje. Były
chwile snu w międzyczasie i znów erekcja i znów miękki:( Oprócz tego trochę
rozmowy i przytulanko. Nie udało się, rano wyszedł z mojego łóżka.
Pożegnaliśmy się grzecznie przy odjeździe. Potraktowałam to ot tak, nic się
nie stało, nic do niego nie mam.
Ale jak to baba nawet najtwardsza, myślę i chciałabym, żeby zadzwonił, wysłał
smsa. Ja mam nadal ochotę na seks z nim. A tu cisza...
Czy on nie myśli o mnie ? Czemu nie próbuje się ze mną skontaktować? Czy
poczekać, czy będzie próbował ? Czy ma w pamięci widok mojego nagiego ciała i
będzie chciał spróbować znów ?
Proszę Panów o konstruktywną opinię, bo moje koleżanki wymyślają różne teorie
na ten temat , a nie mogę zapytać kolegów, bo to moja tajemnica