metylovy
29.09.05, 19:40
Mam wielki problem i zupelnie nie wiem jak sobie z nim poradzic.
Chodzi o to, ze wstydze sie sikac przy kims, gdy ktos obcy stoi obok mnie w
publicznej toalecie. Wlasciwie to nie chodzi chyba o wstyd, ale sam nie wiem o
co. Nawet jak mi sie bardzo chce to nie moge wtedy wydusic z siebie ani
kropelki. Ale wystarczy, ze zostane na chwile sam i juz wszystkie leki mijaja
jak reka odjal. Najwieksze klopoty mam w knajpie, gdy wypije kilka piw i po
prostu musze sie wysikac i nie moge. Wybieram wtedy moment, kiedy nie ma
nikogo w toalecie, ale nie zawsze sie da. Oczywisicie jak sie da, to wchodze
do kabiny i wtedy nie mam problemow, ale czesto i ta jest zajeta. Ostatnio na
przyklad bylismy z firmy na imrezie integracyjnej. Pojechalismy nad jezioro na
grilla i piwo i jak wrocilismy do hotelu to wszyscy pobiegli do toalety, ze az
ustawila sie kolejka. Ja nie moglem juz wytrzymac i myslalem, ze nie bedzie
problemu, ale nie dalo sie. Postalem chwile, udalem ze sikam i odszedlem.
Potem po kryjomu wrocilem jak juz nie bylo nikogo. Uwazam, ze to jest chore, a
najgorsze ze nie wiem jak z tym walczyc. Tez macie takie problemy, czy tylko
ja mam tak?