2 lata bez seksu w stałym związku!

03.10.05, 16:59
Może ktoś ma taki sam problem jak ja. Mamy po 30 lat oboje rok temu urodziłam
dziecko. Ostatni raz kochaliśmy się dwa lata temu. Od tego czasu nic. Odkąd
zaszłam w ciążę wszystko ustało. A przedtem było sporadycznie. Zastanawiam
się o co do cholery chodzi. Jego pytać już nie będę. Kilka razy już to
robiłam i zbył mnie milczeniem, albo yekstami w stylu ...." teraz jesteśmy
bardziej rodzicami niż kochankami..." Strasznie mi z tym żle pomijając fakt
mojego dowartościowania jako kobiety równemu zeru. Nie potrafię na niczym się
skupić, męczę się okrutnie. Niech ktoś się do mnioe odezwie. Może jest tu
jakaś poczciwa dusza, która z czymś takim się spotkała.
Iris
    • asiulka81 Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 17:01
      idz na forum Brak seksu w malzenstwie, moze tam ci ktos poradzi...
      • onamama Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 17:03
        A gdzie jest to forum?
        • tingel Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 17:21
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • dr.verte Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 17:38
      Hmmm...a jak z wyglądu jesteś?Bo jak coś w typie czołgowatej,tłustej,zaniedbanej
      pierdzącej Helgi z rozstępami to chyba nic dziwnego.
      • boski.facet [...] 03.10.05, 22:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • boski.facet hola adminie 06.10.05, 11:30
          usuwając mego posta solidaryzujesz sie z tym prostakiem powyżej, który
          zasługuje na kopa w dupę i spluniecie w gębę ?
    • messer3009 Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 18:13
      chodzi na boki
    • boston5 Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 18:18
      byl przy porodzie?
      • krecilapka Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 20:58
        Kazdy co najmniej raz musial byc przy porodzie ;).
    • heldbaum Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 21:23
      stuka kogoś na boku,bankowo
      • asiulka81 Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 21:32
        a moze po prostu mu zbrzydła, albo jest za luzna :) I facet nabral niechceci do
        sexu-tzw nabyta impotencja :)
    • tony82 Tylko dwa lata? Pogadamy za kolejne osiem... 03.10.05, 21:28


      • asiulka81 Re: Tylko dwa lata? Pogadamy za kolejne osiem... 03.10.05, 21:31
        Czyzby Tony mial jakies doswiadczenia z aseksualnym partnerem?
        • tony82 Re: Tylko dwa lata? Pogadamy za kolejne osiem... 03.10.05, 21:33
          Ty to jesteś ciekawska:P
          • asiulka81 Re: Tylko dwa lata? Pogadamy za kolejne osiem... 03.10.05, 21:36
            A no jestem, no to jak miales jakies doswiadczenia z pannica co sexu nie lubila?
            • tony82 Re: Tylko dwa lata? Pogadamy za kolejne osiem... 03.10.05, 21:38
              Jeżeli powiem, że nie, to coś Ci to zmieni;)
              • asiulka81 Re: Tylko dwa lata? Pogadamy za kolejne osiem... 03.10.05, 21:43
                pewnie ze nic nie zmieni, tak chcialam tylko wiedziec aby zaspokoic moja
                ciekawska nature :) Uprzejmie dziekuje za odpowiedz.
                • tony82 Re: Tylko dwa lata? Pogadamy za kolejne osiem... 03.10.05, 21:43
                  Prosze;)
    • diabel-tasmanski To nieprawdopodobne !!!! 03.10.05, 21:41
      > rok temu urodziłam
      > dziecko. Ostatni raz kochaliśmy się dwa lata temu.

      Jeżeli rok temu urodziłas dziecko, a nie kochałas sie dwa lata to znaczy że
      ciaża trwała jeden rok.
      Jesteś pewna ze jesteś człowiekiem
      • asiulka81 Re: To nieprawdopodobne !!!! 03.10.05, 21:44
        Czepiasz sie, moze sie przejezyczyła i fakty jej sie pomylily, a poza tym skoro
        rok temu urodziła + 9 miesiecy kiedy łaziła w ciązy to prawie jak 2 lata !!!
        • tony82 Re: To nieprawdopodobne !!!! 03.10.05, 21:45
          Dwa lata jak dla słonia.
    • boski.facet Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 03.10.05, 22:55
      onamama napisała:

      > Może ktoś ma taki sam problem jak ja. Mamy po 30 lat oboje rok temu urodziłam
      > dziecko. Ostatni raz kochaliśmy się dwa lata temu. Od tego czasu nic. Odkąd
      > zaszłam w ciążę wszystko ustało. A przedtem było sporadycznie. Zastanawiam
      > się o co do cholery chodzi. Jego pytać już nie będę. Kilka razy już to
      > robiłam i zbył mnie milczeniem, albo yekstami w stylu ...." teraz jesteśmy
      > bardziej rodzicami niż kochankami..." Strasznie mi z tym żle pomijając fakt
      > mojego dowartościowania jako kobiety równemu zeru. Nie potrafię na niczym się
      > skupić, męczę się okrutnie. Niech ktoś się do mnioe odezwie. Może jest tu
      > jakaś poczciwa dusza, która z czymś takim się spotkała.
      > Iris
      Masz duzy problem i na tym forum go nie rozwiążesz. Chyba musicie szukać pomocy
      u specjalistów.Przykro mi i trzymam za Ciebie.


    • lady284 Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 04.10.05, 09:29
      Hej kobieto, wy chyba w ogóle się komunikować nie potraficie ze sobą..2
      lata ????? ten człowiek już nie jest twój, on należy do innej...
    • agaga1234 ma inna :( 04.10.05, 11:29
      przykro - ale to pewne :(
    • jsolt Re: 2 lata bez seksu w stałym związku! 06.10.05, 11:05
      onamama napisała:

      Ostatni raz kochaliśmy się dwa lata temu. Od tego czasu nic.


      i już się martwisz?? tak szybko?? może to przejściowe? :)

      a tak serio, to dlaczego dopiero teraz się tym zajmujesz?? Trzeba było
      zareagować jakoś 1 rok 10 mies. temu...
    • jaremax Re: Pośrednicy 09.11.05, 20:25
      Agent zbiera zamówienia.Jakie jest jego zadanie? szybko sprzedać,bo prowizja.Tak naprawdę to klienta ma gdzieś.Sprawdzić księgi wieczyste i umówić się z notariuszem to ja też potrafię.Koszty agenta bezpośrednie to wyjazdy do lub z klientem i telefony.Tak naprawdę to agent nie ma ochoty na sprawdzenie czy lokal np metraż jest zgodny z tym co jest napisane w akcie notarialnym.Przykład?Mieszkanie 60 m pełny wypas tylko,że łazienka zrobiona w''przybudówce''która stoi już na innej działce.Samowolka.Kupujesz mieszkanie ktoś kupuje przybudówkę i nie masz łazienki.Takie coś prawie kupiłem ale palec Boży mnie tknął.Agent twierdził potem że najważniejsze to to co pisze w akcie notarialnym.Gó.. prawda.Dlaczego rzeczoznawca jak powiedziałem mu o swoich wątpliwościach nie podjął się wyceny.Ale,ale,agent za jakiś czas znalazł naiwniaka i perfidnie sprzedał to mieszkanie a klient ma problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja