Dodaj do ulubionych

30-te urodziny mezczyzny...szczegolne?

10.10.05, 19:49
No wlasnie, zastanawiam sie czy 30 urodziny maja dla mezczyzny jakies
szczegolne znaczenie? Dla kobiety, wiadomo, cyferka 3 oznacza, ze juz nadaje
sie tylko na lifting i w ogole zegar tyka...
Ale mezczyzni? Czy przywiazuja do tego jakas szczegolna wage? Cos w
rodzaju 'czas sie ustatkowac' czy cos w tym guscie?
Bo widzicie, przyjaciel konczy niedlugo te wlasnie 30, tak sie sklada, ze
jego zycie roznie sie ukladalo, na dzien dzisiejszy jest sam, od dluzszego
czasu ma problemy finansowe i zastanawiam sie jak czlowiek w jego sytuacji
moze podejsc do tej nieco magicznej liczby 30. Tym bardziej, ze rzucal nieraz
niby od niechcenia, ze on, 30-letni facet a na dzien dzisiejszy nie ma nic
(majac 28, 29...od dawna rzuca tym 30-letni...)Pytam, bo nie wiem jak do tego
podchodzic...jak do zwyklych urodzin czy jednak inaczej? Chcialabym, zeby
minely mu jak najmilej i najlagodniej...
Obserwuj wątek
    • ladyinblack82 Re: 30-te urodziny mezczyzny...szczegolne? 10.10.05, 20:42
      Wszystko zalezy od tego, czy ma zwyczaj obchodzic urodziny.Bo jesli nie, to
      nie organizuj mu zadnej imprezy .
      ale jesli co roku obchodziL swoje urodziny ,a ma takie problemy zyciowe, to
      sproboj tak je urzadzic by staly sie pierwszym dniem jego nowego losu.
      To dziala :)
      Pozdrawiam
      • chocolate.coffee Re: 30-te urodziny mezczyzny...szczegolne? 12.10.05, 00:48
        No wlasnie ostatnie probowalismy urzadzic jako 'te, ktore sa ostatnimi z jego
        pechowych lat 20-tych', i ze juz moze byc tylko lepiej, po czym jakies 4
        miesiace pozniej znow oberwal od losu...wiec wolalabym juz unikac patetyzmu...
        :( Dlatego chcialabym podejsc do tego w miare naturalnie, ale nie wiem do konca
        co dzieje sie w glowie klasycznego 30-latka, gdy nadchodzi ten dzien. Czy cos
        szczegolnego? Czy moglabym jednak prosic panow o kilka slow? :)

        cc.
    • john_malkovitch Re: 30-te urodziny mezczyzny...szczegolne? 12.10.05, 00:55
      Trzydziestoletni facet jest jezcze młody.. :-P ;-)
      Natomiast, skoro to taka delikatna sytuacja, to boję się
      zaryzykować jakiejś rady..
      Najlepiej daj mu na urodziny stałą pracę i dziewczynę..
      Poza tym, cóż.. życie zaczyna się po trzydziestce :-)))

      Inna sprawa, że żeby żyć pełnią życia w tym wieku,
      trzeba mieć mocne fundamenty..
      • tabaka1 Re: 30-te urodziny mezczyzny...szczegolne? 13.10.05, 03:01
        Nic dodac - nic ujac! Facet po 30-tce dopiero czuje sie mezczyzna!!! Jesli dba
        o siebie, nie ma brzuszka, cwiczy miesnie i i cale cialo (zeby, cera, wlosy) -,
        wie ze zyje. Okres mlodzienczej fantazji i zagubienia minal, a teraz zaczyna
        sie wlasnie najpiekniejszy okres: mezczyzna jest jak dojrzale jablko, nie tylko
        do schrupania. Ma juz poukladane w glowie, przynajmniej staral sie to zrobic,
        ma juz jakas pozycje zawodowa, o ile jest inteligentny, ma cialo i jego atuty w
        najlepszej fazie rozwoju. Tak bedzie do 40 roku zycia, moze troche dluzej- jak
        sie postara. W kazdym razie, najlepsi, najbardziej apetyczni faceci sa w wieku
        30-35 lat!!! Dziewczyny, dbajcie o to, bo zycie zaczyna sie po 30 -tce!!!
    • framberg Re: 30-te urodziny mezczyzny...szczegolne? 14.10.05, 00:08
      Nie szczególne. Jak miałem trzydziestę to jeszcze młodziutkim dziewczynom
      zdażało się mówić do mnie "ty" (bardzo młodo wyglądam). Spoko.
      Na 35 było gorzej, niektóre (te nastki) mówiły mi "pan". To bolało, oj bolało.
      Ja bym chętnie je przeleciał a one widziały we mnie powagę i dostojeństwo, było
      źle.
      Na 40 wszystkie nastoletnie mówiły mi pan ale nie odczułem tego jako dyskomfort
      bo zaczęły mi się wydawać takie niedojrzałe (chodzi mi o fizis bo psyche 16- 17-
      latki to ... no sami wiecie - impreza w szkole itd). Za to zaczęły mi się
      podobać kobiety w wieku dwdzieścia kilka, trzydzieści kilka.
      No a teraz przyszły 45 urodziny. Sam nie wiem czy to odczuję. Seksualnie chyba
      nie ale psychicznie? Zaczynam jakieś drobne posumowania (nie kończące lecz
      porównawcze). Chyba to nie będą miłe urodziny.
      Myślę, że najgorsze będą 50. Takie "z górki".
        • framberg Re: 30-te urodziny mezczyzny...szczegolne? 14.10.05, 22:23
          Podobał mi się Holling w serialu "Przystanek Alaska". W którymś odcinku
          zniknął. Poszukujący go doktor Flaiszman dowiedział się, że ten zabrał wszystko
          co można przepędzić na bimber (nawet frytki) i poszedł do jakiejś szopy w
          górach pić z żalu, że stuknął mu półmetek. Skończył bowiem 60 lat.
          Mam zamiar się na nim wzorować.
      • krecilapka Re: 30-te urodziny mezczyzny...szczegolne? 15.10.05, 05:22
        > No a teraz przyszły 45 urodziny. Sam nie wiem czy to odczuję. Seksualnie
        chyba nie ale psychicznie? Zaczynam jakieś drobne posumowania (nie kończące
        lecz porównawcze). Chyba to nie będą miłe urodziny.

        Najmilsze moze i nie beda, ale jak Ci jeszcze tryka to chyba nie jest zupelnie
        najgorzej :D. Ponoc od momentu gdy mezczyzne dotyka uwiad ptaka, to wtedy
        wszystko w nim zdycha. Zaczyna wygladac jak rozdeptany, stary, parchaty dziad.
        Moze nie wycierac kapiacych smarow z nosa i lazic w starych lachach bo juz nic
        nie ma sensu - dopiero wtedy moze byc filozofem. Do tego stanu Ci jeszcze
        troche chyba brakuje, co ;)?
        • john_malkovitch Re: 30-te urodziny mezczyzny...szczegolne? 15.10.05, 05:33
          krecilapka napisał:
          Ponoc od momentu gdy mezczyzne dotyka uwiad ptaka, to wtedy
          > wszystko w nim zdycha. Zaczyna wygladac jak rozdeptany, stary, parchaty dziad.
          > Moze nie wycierac kapiacych smarow z nosa i lazic w starych lachach bo juz nic
          > nie ma sensu
          Grunt, że nie musi..
          W ogóle, jakieś to naciągane..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka