Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie

14.10.05, 11:10
Jak dotychczas byłam w fantastycznym związku (4,5 roku). Wszystko się chrzani
od momentu kiedy mój facet poszedł na studia zaoczne. Nie mieszkamy razem, a
około 35 km od siebie. Problem polega na to, ze mój facet zamienił się w
pracusia. Jeden weekend jest w szkole ( i wtedy się widzimy na godzinke -
dwie), a drugi weekend pracuje, bo chce kupić pewną rzecz i dorabia kiedy
tylko się da. Myślałam, że w ten weekend się spotkamy, ale tak jak się
domyślałam, znowu złapał pracę na weekend, bo ma wyższą stawkę. Ja już nie
wyrabiam. Nasz związek zamienił się w ciągle telefony do siebie i
zapewnienia, że MOŻE się spotkamy jakoś. Powoli przestaję czuć, że mam w
ogóle faceta. Nie piszcie więc żebym z nim porozmawiała, bo nie mam takich
możliwości, a przez telefon to nie rozmowa, ani też że może kogoś ma, bo
wiem, że nie. Co sądzicie na ten temat? Ja naprawdę sobie z tym nie radzę.
    • bezpruderyjny Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 11:14
      Uzbrój się w cierpliwość. Masz pracowitego i ambitnego faceta. Z czasem to
      zaowocuje. Życie nie składa się tylko z bzykania.
      • trista2 Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 11:24
        Mnie nie chodzi o bzykanie. Chodzi o to, że chol.er.nie za nim tęsknię i
        chciałabym już się z nim spotkać. Pracowity? prawdziwy koziorożec. Powoli
        zaczynam żałować, że powiedziałam, iż podoba mi się subaru. On tak charuje, że
        mi z jednej strony szkoda go, a z drugiej mnie.
    • sunrise79 Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 11:35
      A jestes pewna ze to chodzi tylko o Twoje subaru? Moj (ex)tez był bardzo
      zapracowany,jak sie pozniej okazało z inna kicią
      Mimo wszystko miej oczy szeroko otwarte
      • trista2 Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 11:54
        Innej dziewczyny nie ma, to wiem na pewno. Z resztą mam na tyle dobre układy z
        jego rodzicami, że na pewno powiedzieliby mi że coś się źle dzieje.
        Tylko chodzi o to pierdzielone zdanie, które powiedziałam, a on to wziął za
        bardzo do siebie.
        • sunrise79 Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 12:03
          jesli jestes pewna,ze to nie chodzi o inną kobiete,to chyba tylko pogratulowac
          takiego faceta,który staje na głowie,zeby Ci zapewnic to czego chcesz. Znaczy ze
          mu na Tobie zalezy


          (ale mimo wszystko byłabym uważna)
          • trista2 Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 12:22
            Czujność zawsze mam na baczność i choć mu ufam, nigdy 100% pewności nie ma u
            nikogo. Czyli mam mu dać spokojnie pracować i nic nie mówić?
            • sprzedam Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 13:15
              Nic nie mów i daj mu spokojnie pracować. Musi chłopak zarobić na nową zabawkę,
              bo przecież ty mu się już znudziłaś.
              • trista2 Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 13:19
                to mnie pocieszyłeś
                • sprzedam Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 14:47
                  Napisałaś "poradźcie!!", a nie pocieszcie.
        • janekjanek7 Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 09.11.05, 22:44
          trzeba uwazac co sie mowi...kobieto facet jest ambitny chcesz subaru bedziesz
          go miala...jak nie bedziesz miala subaru to moze chociaz jakas impreza???
      • syslog Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 13:19
        Heh tak sobie dzisiaj zrobilem przerwe w pracy i skacze po forum.
        Zaintereslowal mnie ten watek, bo jest troche zbiezny z moja sytuacja. Tez mam raczej mialem dziewczyne, zeby zaczac ukladac po ludzku zycie kupilem dom, ktory od polowy roku wykanczam. Nie mam czasu na nic - zwiazek zaczal przypominac ... sam nie wiem co. Wiec powiedzialem - niestety nie mam czasu teraz na normalne partnerskie zycie, jesli mnie szanujesz i kochasz prosze o czas, zebym stanal na nogi (zakonczyl remont) i zobaczymy co dalej. Kontakt jakis jest - jaki ma charakter sam nie wiem. Uwazam, ze jest to ogromny sprawdzian dla pary - jesli maja byc ze soba to beda.
        m
        • trista2 Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 13:24
          Ja nawet nie zwątpiłam w to, że my ze sobą nie będziemy. O tzw przerwie nawet
          mowy nie ma, bo wiem, że by mi nie darował.
        • wilk_syty Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 13:57
          syslog napisał:

          > ... sam nie wiem co. Wiec powiedzialem - niestety nie mam czasu teraz na
          normal
          > ne partnerskie zycie, jesli mnie szanujesz i kochasz prosze o czas, zebym
          stana
          > l na nogi (zakonczyl remont) i zobaczymy co dalej.

          Dziwne ze majac na szali jakosc zwiazku i remont wybierasz remont... chyba tu
          cos jest nie po kolei. I na dodatek wjezdzasz dziewczynie na ambicje serwujac
          kategorycznie zdanie "jesli mnie szanujesz". To znaczy ze jesli na jej szali
          przewaza zwiazek a nie remont to znaczy ze Cie nie szanuje, a moze nawet nie
          kocha? No tak, napewno Cie nie kocha jesli powie: odloz remont na troche,
          pozniej kogos wynajmiemy, teraz budujmy nasza relacje.
    • marquito Re: Co mam robić? Poradźcie!! czekam na opinie 14.10.05, 19:21
      Praca, praca, czasami do późnych godzin nocnych, a dla ciebie nie ma czasu.
      Rozmowy tylko przez telefon. To trudne. Pewnie widzisz jaki on jest zapracowany
      i tym bardziej chciałabyś mu pomóc? Widzisz jak się stresuje i chciałabyś tym
      bardziej mu pomóc, przytulić, sprawić by w twoich objęciach zapomniał choć na
      chwilę o swoich obowiązkach, ale on nie ma czasu... Chciałabyś spotkać się z
      nim, porozmawiać, uświadomić mu jak bardzo on jest tobie potrzebny, ale on
      odpowiada,że teraz nie, może za kilka dni. Nigdy chłodno "nie mam czasu" tylko
      czule, ze szczerym żalem w głosie "oj nie, niestety, tak bym chciał, ale nie
      mogę jeszcze". Nie, on nie ma nikogo innego - dla niego pieniądz jest ponad
      wszystkim. Możesz tylko mieć nadzieję, że to się kiedyś skończy, że wreszcie się
      facet dorobi. Jeśli jednak praca go wciągnie, to niestety, uczucie przegra z
      pracą. Pozdrawiam.
Pełna wersja