zajac.krolik
20.10.05, 14:34
Wiem ze zabrzmie jak nastolatka,ale czasem nie trzeba miec nastu lat,aby
miec 'mlodziencze' dylematy..;)
Otoz podoba mi sie chlopak. Do tej pory tylko sie mialismy, znalismy sie
tylko z widzenia. czulam jednak u siebie cisnienie,postanowilam
(wczoraj),calkiem spontanicznie, ze go zagadam.. No i chwilke porozmawialismy
(na imprezie). Potem razem sie bawilismy, ale nie czulam kompletnie
zainteresowania z jego strony (mimo iz byl wstawiony...). Nagle jego kolega
mowi do mnie: 'mysle ze podobasz sie mojemu kumplowi'(podal jego
imie)...Potem dodal,ze ON jest bardzo niesmialy...Coz, ucieszylam sie, ze
moge sie mu tez podobac, no ale..co dalej? Przeciez mezczyzni nie lubia
narzucajacych sie kobiet! Mysle ze i tak duzo juz zrobilam... Co wy sadzicie,
macie dla mnie jakies rady, jak sie zachowac?