hanaria 30.10.05, 18:57 Powiedzcie prosze panowie, czy wolelibyście, żeby wasza kobieta miała przygotowany pyszny obiadek, jak wracacie z pracy? Czy leżała gorąca w łózku czekając tylko na wasze przyjście? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
krecilapka Teraz mozna, tanio i niezle zjesc na miescie. 30.10.05, 19:08 A pukanie wychodzi drozej niz obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
goldenwomen Re: Teraz mozna, tanio i niezle zjesc na miescie. 30.10.05, 19:52 dlaczego drożej ?????? czyżby w gre wchodziła............ :)))))))) no wiesz jak mogłes ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
biqmisiul Re: Teraz mozna, tanio i niezle zjesc na miescie. 30.10.05, 20:10 A dlaczego w łóżku a nie pod prysznicem na przykład? Odpowiedz Link Zgłoś
hanaria Re: Teraz mozna, tanio i niezle zjesc na miescie. 30.10.05, 20:16 może byc pod przysznicem, w wannie, na stole kuchennym, nawet na tym gdzie leży obiad. Ważne co najpierw? Odpowiedz Link Zgłoś
murder24 Re: Teraz mozna, tanio i niezle zjesc na miescie. 31.10.05, 20:34 chyba jednak obiad, facet jak głodny to zły, a wiec najpierw jedzenie a potem oczywiście trzeba to spalić :) a wieczorem z kolegami na piwko trzeba pójść Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Re: Teraz mozna, tanio i niezle zjesc na miescie. 30.10.05, 20:44 > dlaczego drożej ?????? czyżby w gre wchodziła............ W dobie drapieznego kapitalizmu, ekonomia to podstawa :). Odpowiedz Link Zgłoś
reggatta Re: Teraz mozna, tanio i niezle zjesc na miescie. 31.10.05, 12:17 Sex to zawsze była ekonomia. tak przynajmniej mówi woody allen, a ja mu wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmanski Re: seks czy obiad? 30.10.05, 22:19 ja tam rezygnuje z obiadu :) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt wiadomo , ze seks! 30.10.05, 22:25 powiedzenie: przez zoladek do serca - to jakies bzdury... A obiad sam potrafie sobie zrobic - dzisiaj to proste :) (Seks w zasadzie tez, ale wolalbym tego uniknac :)) Odpowiedz Link Zgłoś
jula09 Re: seks czy obiad? 30.10.05, 23:26 Mężczyzna głodny to zły. Na pierwsze danie obiad, na drugie seks. A później jeszcze deser. Odpowiedz Link Zgłoś
marquito Re: seks czy obiad? 30.10.05, 23:31 No właśnie, co na deser? Może lodzika? Odpowiedz Link Zgłoś
anetta101 Re: seks czy obiad? 30.10.05, 23:36 marquito napisał: > No właśnie, co na deser? Może lodzika? biedna kobieta:) Odpowiedz Link Zgłoś
marquito Re: seks czy obiad? 30.10.05, 23:48 Napisałem, że lodzika, żeby podrażnić trochę pana Pascala, bo on się wścieka gdy padnie słowo "lodzik" i dostaje szału. szału twórczego, a raczej destrukcyjnego - i bierze się za kasowanie. To takie słowo-klucz, które uruchamia moderatora. Odpowiedz Link Zgłoś
marquito Re: seks czy obiad? 30.10.05, 23:55 Chociaż nie, nie śpi. Wątek Diabełka z radosną twórczością usunął. Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Re: seks czy obiad? 31.10.05, 09:37 > Napisałem, że lodzika, żeby podrażnić trochę pana Pascala, Z Ciebie to urodzony rewolucjonista! Lenin, Che, Mao, Castro i Pancho Villa szykuja juz dla Ciebie miejsce. Ty to potrafisz sprytnie zmagac sie z sytemem :). Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: seks czy obiad? 31.10.05, 09:56 A nie można jedno i drugie?? Kiedy przychodzę z pracy jestem wściekle głodny i w zasadzie wolałbym coś zjeść oczywiście gdyby w tym czasie dolne partie mojego ciała zostały zajęte czymś przyjemnym nie miałbym nic przeciw temu :) Odpowiedz Link Zgłoś
szejtan Re: seks czy obiad? 31.10.05, 10:13 Absolutnie, bezapelacyjnie, do samego końca łóżko ponad miskę. Obiad - bardzo miła sprawa, znaczy że ona o mnie myśli, ale seks od progu - znaczy że mnie pożąda. A zresztą, sam też lubię coś ugotować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hanaria Re: seks czy obiad? 31.10.05, 22:49 No to powiem wam teraz po co pytalam - cóż, mną rządzi żołądek i nie mogłam zrozumieć jak ten mój facet może taki głodny i umordowany mieć ochotę na seksik, rzucać się na mnie i mieć w nosie obiad, który pieczołowicie przez pół dnia gotowałam!!! Zastanawiałam się czy wszyscy faceci tak mają czy tylko mój. A żarłok z niego też niezły więc tym bardziej sprawa dla mnie była trudna. No ale... schlebia mi to i nie żebym narzekała. O połączeniu jednego z drugim szczerze? - jeszcze nie myślałam.Czy to wykonalne? Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
szejtan Re: seks czy obiad? 31.10.05, 23:17 O mnie kiedyś mówili że mnie to lepiej ubierać niż żywić, taki głodomór byłem, a jednak widzisz - seks jest lepszy nawet od jedzenia, nawet kiedy kiszki marsza grają, choćby juz i żałobnego. Szczególnie z ukochną kobietą! ;) Połączenie? Polecam "9 i pół tygodnia", klasyka. Albo na wesoło - "Hot Shots" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Nie martw sie, az tak bardzo 01.11.05, 07:46 Jeszcze mu sie przeje :). Zacznij trenowac posty: moj facet zanim mnie przeleci, wyzera kielbase z lodowki. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiezniczka29 Re: seks czy obiad? 02.11.05, 00:16 wiesz co, to zależy w głównej mierze od stażu. Do roku (no, powiedzmy dwóch lat w przypadku wielkich namiętności), raczej sex. Potem już na bank wolą obiadek, a po obiadku może być jakis miły "deserek", ale pod warunkiem, że nie leci akurat mecz... Odpowiedz Link Zgłoś
hanaria Re: seks czy obiad? 02.11.05, 09:17 Hmm, my tak już ponad 2 lata, ciekawe ile to jeszcze potrwa, oby jak najdluzej :D Choc szkoda przypalonych garnków :) Bez przerwy mnie trzyma za biust, muszę się czasem opędzać! Jakbym mogła to bym mu go odpieła i zostawila na jakis czas od zabawy. W sumie to baaardzo miłe. Ide go poszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
kkazek_12 Re: seks czy obiad? 02.11.05, 13:52 to może jeśli masz ochot troszke odsapnąc to połóż mu cieplutki obiadek na swoim mniemam jeszcze cieplejszym brzuszku... niestety dla niego bedzie musiał najpierw coś zjeść Odpowiedz Link Zgłoś