Niepewnosc i lęki przyszłej mamy ;(( - do facetów

31.10.05, 08:29
Jestem w 13 tyg. ciazy, za kilka tygodni wychodze za maz, kocham mojego
przyszlego meza i malenkie dzieciatko,ktore nosze pod serduszkiem. I chyba
jak kazda mamusia chcialabym dla mojego malenstwa jak najlepiej, chcialabym
sie czuc bezpiecznie i chcialabym zeby i moje malenstwo bylo zawsze
bezpieczne... Ale sie tak nie czuje!! Takich lękow jakie mam teraz to jeszcze
nigdy nie mialam...

Moj przyszly maz jest rozwodnikiem, nie bylo to udane malzenstwo, jego zona w
trakcie trwania tego malzenstwa zaszla w ciaze z innym mezczyzna, zataila
prawde przed wszystkimi (tylko biologiczny ojciec tego dziecka znal prawde) i
prawnie ojcem tego dziecka jest wlasnie moj przyszly maz!! Po roku prawda
wyszla na jaw, ale tak czy inaczej w papierach jest to jego dziecko, chociaz
nie traktuje go juz jak wlasnego. Dziecko to utrzymuje kontakt i ze swoim
biologicznym ojcem, ma tez juz nowego "tate", czyli mezczyzne, z ktorym
obecnie zyje jego matka.

I niestety jest to moj wielki bol!! Moze nie powinnam tak cierpiec z tego
powodu, ale jakos nie potrafie z tym zyc i sie z tym pogodzic. Nasze
dzieciatko, ktore sie urodzi za kilka miesiecy bedzie naszym pierwszym
dzieckiem. Meza praktycznie pierwszym, bo jedno ma juz w papierach... A ja
sie boje tego wszystkiego tak, ze to mnie przeraza. A przeraza mnie dlatego,
ze:
1) ma obowiazek alimentacyjny wobec tamtego dziecka (nie placi tych
alimentow, bo maja taka slowna umowe, ale nie mam pewnosci co tej kobiecie
odbije za kilka lat)
2) chyba bede tez musiala to swoje dzieciatko jak juz urosnie ostrzec, ze
moze sie kiedys pojawic ktos, kto bedzie twierdzil ze jest dzieckiem tatusia
(przeciez to bedzie straszne i dla mnie i dla tego mojego malenstwa)
3) mam watpliwosci co do sensu dorabiania sie czegokolwiek, przeciez to
wszystko co bedzie sie nalezalo naszym dzieciom bedzie tez ustawowo malezec
sie temu obcemu dziecku
4) a jesli cos sie kiedys wydarzy, jakis wypadek, czy cos takiego (niestety
wypadki chodza po ludziach) no to przeciez to obce dziecko ma prawo zabrac
polowe tego co po nas zostanie, a to takie niesprawiedliwe wobec naszego
dziecka ;(

I w zwiazku z tym mam takie leki i obawy przed przyszloscia, ze nie potrafie
z tym zyc. Cierpie na bezsennosc, sni mi sie tamto dziecko, budze sie, co noc
placze do poduszki... I czasem juz nie mam sil!!
A na moje pytanie dlaczego nic z tym nie zrobia, moj maz odpowiada, ze jego
byla zona nie chce tej sprawy zalatwic, bo tak jest jej wygodnie. Ale ja mam
gdzies jej wygode i to co ona chce, ja chce wreszcie normalnie zyc... I
dlatego dzis zamierzam powaznie pogadac z moim ukochanym!!
Czy myslicie ze mam prawo wymagac od meza zeby cos z tym zrobil????
    • hanaria Re: Niepewnosc i lęki przyszłej mamy ;(( - do fac 31.10.05, 09:19
      To nic że nie jestem facetem, ale i tak ci odpowiem.

      Kochana! Masz pełne prawo wymagać od męża żeby uregulował swoją sytuację
      prawną. Twoje obawy co do tego, jak mu się coś stanie są słuszne, tamto dziecko
      ma połowę praw do jego majątku. A jego była żona nawet jak teraz mówi że nie
      chce nic, to potem ją przyciśnie i może chcieć tylko na dziecko... A wszyscy
      wiemy ile dziecko kosztuje.

      Szczerze mówiąc - on sam już dawno powinien to załatwić ze względu na Ciebie i
      Wasze dziecko, a nie sprawiać że poczujesz się poniżona prosząc o to w rozmowie
      z nim.

      Bądź dzielna i walcz o swoje, prędzej czy później facet zrozumie, a że jesteś w
      ciąży to się nie denerwuj za bardzo.
      Powodzenia życzę i trzymam kciuki!!!
      • martitka.martitka Re: Niepewnosc i lęki przyszłej mamy ;(( - do fac 31.10.05, 09:25
        Dzieki ;)) Dokladnie tak samo uwazam i niby z jakiej paki ja mam miec zaufanie
        do jego bylej zony??? Nie mam ani odrobimy zaufania, tym bardziej po tym co
        zrobila!!
    • b-beagle Re: Niepewnosc i lęki przyszłej mamy ;(( - do fac 31.10.05, 09:38
      Podpiszcie rozdzielność majątkowa
    • prawdziwy_facet1 Re: Niepewnosc i lęki przyszłej mamy ;(( - do fac 01.11.05, 00:34
      > 4) a jesli cos sie kiedys wydarzy, jakis wypadek, czy cos takiego (niestety
      > wypadki chodza po ludziach) no to przeciez to obce dziecko ma prawo zabrac
      > polowe tego co po nas zostanie, a to takie niesprawiedliwe wobec naszego
      > dziecka ;(

      Chyba to nie tak.
      Wasz mająjek zostaniłby podzielony na Twoją część i część przyszłego mężą.
      Twoją część odziedziczyłoby Wasze dziecko, a część mężą odziedzyczyłyby po
      połowie wasze dziecko i to niby dziecko mężą. Czyli Wasze dziecko otrzymałoby
      3/4 majątku.
      • siestas Re: Niepewnosc i lęki przyszłej mamy ;(( - do fac 01.11.05, 04:35
        Czyli Wasze dziecko otrzymałoby 3/4 majątku.

        Masz racje, ale tak czy tak, trzeba to uregulowac.
        Sprawy prawne (jezeli tylko zycie na to pozwala) stawia sie zawsze na nogach,
        a nie na glowie :)
Pełna wersja