Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy!

IP: 2.4.STABLE* / 192.168.11.* 30.09.02, 23:51
Poznałem ja przez internet, dobre kilka miesięcy temu. I nigdy z nikim nie
rozmawiało mi się tak dobrze. Żadna dziewczyna nigdy nie była tak urocza,
słodka, zabawna, inteligentna i mógłbym tu dopisac jeszcze wiele, naprawdę.
Tak samo urocza była podczas każdej z długich rozmów telefonicznych, których
zawsze nie znosiłem, ale z nią było inaczej.

Po tych kilku miesiącach postanowiliśmy sie w końcu spotkać. A dlaczego
dopiero po kilku? Po pierwsze: najpierw poszło o zdjęcie, którego Ona nie
chciała/nie mogła (brak skanera czy coś) przysłać, a ja koniecznie chciałem
ją zobaczyć. W końcu sobie to darowałem, bo naprawdę bardzo chciałem ją już
spotkać, bez względu na wszystko. A dwa: w międzyczasie, kiedy nasza
znajomość się rozwijała, zacząłem spotykać się z inną, a Ona, gdy się o
tamtej dowiedziała, nie chciała 'przeszkadzac', nie chciała 'zawracać mi w
głowie' etc. Z tym, że Ona a tamta dziewczyna, to niebo i ziemia. Dlatego
przestałem się spotykać z tamtą i czekałem na spotkanie z Nią.

Aż w końcu nadszedł ten dzień. 'Na żywo' okazała się być dokładnie tak samo
słodka, urocza jaka była przez te wszystkie miesiące. I na dokladke okazało
się, że, mając niespełna 19 latek ma klase, ma to 'cos' co wyróżnia ją z
tłumu, dzieki czemu nie jest tak 'pospolita' jak inne.

Wydawałoby się, że to ideał, prawda? I tak jest, bo dokladnie wszystko, o
czym tu pisze, mi się w niej bardziej niż bardzo podoba.

Jest jednak jedno ALE.......

Jak mówilem, przed spotkaniem nigdy jej nie widziałem, nie miałem pojęcia
jak może wygladać, a że próbowałem sobie ją jakoś wyobrażac, to...no
własnie. "Na żywo" zobaczylem, ze ma śliczne oczka, śliczne, słodkie
usteczka, cudownie delikatne dłonie i tak cudownie pachnie....ale....

I tu sie zaczyna moj problem, bo narazie mi to nie przeszkadza, wcale, ale
nie wiem, co bedzie poźniej...

Zamiast wymarzonych 90-60-90 ma jakieś 10 kilo wiecej....i nie wyglada na
to, ze ma zamiar nad tym 'popracowac'. Co prawda nawet z ta nadwaga potrafi
poruszac sie ladniej niz niejedna szczupla, ale to wlasnie mnie zaszokowalo
w pierwszym momencie. A tak jak mowilem, cala, dokladnie cala 'reszta' jest
cudowna, tylko moglaby troche schudnac...

Tak bardzo mi to nie przeszkadza, ale trudna bedzie ja namowic na zalozenie
bikini czy jakiegos seksownego ciuszka na impreze. Moze nawet lepiej, zeby
go nie zakladala.

Prosze, pomozcie mi. Powiedzcie, czy moze ze mna cos jest nie tak? Nigdy nie
znalem kogos tak cudownego jak ona, jest tylko to JEDNO. Bo mam swoj ideal i
chce, zeby mozna sie bylo dziewczyna pochwalic tez przed kolegami, a taka
nie zrobi piorunujacego wrazenia, no, moze takie male.

Czy mam czekac dalej? Na taka szczupla, zgrabna i majaca wszystkie jej
cechy? Ale watpie, czy ktos drugi tak wyjatkowy jak ona jeszcze istnieje. Po
prostu nie wiem, a kolejne spotkania, choc byly dopiero 2, sa coraz milsze.

Pomocy....
    • dundee_girl Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 01.10.02, 02:52
      To przepraszam, czy szukasz laski z ktora mozesz sie pokazac na impreze czy
      kogos wiecej? Tak czy inaczej masz prostacki styl myslenia!
    • ma_rek Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 01.10.02, 07:25
      Witaj M@ro,

      gdybyś ciekaw był mojego zdania :), to wyraziłem je w wątkach: 'Czego nie
      znosicie u kobiet?' i "Kobieta IDEALNA'. Może coś dopiszę po powrocie z uczelni.

      Pozdrawiam,
      marek
      • Gość: martucha Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.chello.pl 01.10.02, 07:47
        Idealy nie istnieja, dlatego szukamy na swiecie osob, ktore bardzo je przypominaja. Sadze, ze powinienies sie
        zastanowic nad tym czego oczekujesz od swojej ukochanej. Czy tego, zeby byla dla Ciebie taka jaka teraz jest (z tego
        co piszesz jestes usatysfakcjonowany w 99%), czy taka, jak by Twoi kumple zaakceptowali. Pamietaj, ze nie ma ludzi
        doskonalych, czasami wady wychodza po dluzszym czasie. Pomysl o tym w ten sposob. Szukasz kogos z kim Ty,
        ewentualnie, bedziesz mogl sie zwiazc, a nie kogos, kto jeszcze po drodze zadowoli kolegow. Pomysl, czy Twoje
        przyszle szczescie zalezy od opinii Twoich znajomych, akurat w tej dziedzinie?
        Pozdrawiam, zyczac trafnego wyboru.
    • Gość: thaliaaa Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.chello.pl 01.10.02, 07:52
      Byłam zszokowana czytając twój list. Zastanawiasz się co zrobić z dziewczyną u
      której wykryłeś JEDNĄ wadę. I to taką wadę, która w każdej chwili może zniknąć.
      Jak czytam takie wiadomości to zastanawiam się ile lat ma osoba pisząca (może
      odpowiesz?). Jeżeli dla Ciebie najważniesze jest jak ktoś wygląda to znaczy, że
      nie dorosłeś do żadnego związku i to ty lepiej usuń się w cień i nie zawracaj
      jej głowy.
      A tak na marginesie...Pomyśl ile wad ona w Tobie znalazła...

      "Związek jest sztuką kompromisu"

      Pozdrawiam Thaliaaa
      • Gość: m@ro Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.11.* 01.10.02, 14:59
        Gość portalu: thaliaaa napisał(a):

        > Byłam zszokowana czytając twój list. Zastanawiasz się co zrobić z dziewczyną
        u
        > której wykryłeś JEDNĄ wadę. I to taką wadę, która w każdej chwili może
        zniknąć.
        >
        > Jak czytam takie wiadomości to zastanawiam się ile lat ma osoba pisząca
        (może
        > odpowiesz?). Jeżeli dla Ciebie najważniesze jest jak ktoś wygląda to znaczy,
        że
        >
        > nie dorosłeś do żadnego związku i to ty lepiej usuń się w cień i nie
        zawracaj
        > jej głowy.
        > A tak na marginesie...Pomyśl ile wad ona w Tobie znalazła...
        >
        > "Związek jest sztuką kompromisu"
        >
        > Pozdrawiam Thaliaaa


        Tak sie sklada, ze mam 23. I nie chodzi tu o to, że wygląd jest najważniejszy,
        ale zawsze podobały mi sie bardzo zgrabne, wysportowane etc. Ale z drugiej
        strony żadna jej do pięt nie dorasta. To dlatego nie wiem co zrobić.

        A Ona już podono jest po zmianie wyglądu, podobno bylo jeszcze gorzej.
        Opowiadala mi już o tym dawno, ale myslałem, ze zmiana oznacza, ze ma teraz
        superfigure. No tak nie jest i to mnie wlasnie zszokowalo na początku.

        Ale nie pisz, że nie dorosłem do żadnego związku, bo chciałbym znaleźć swój
        ideał, z którym zwiąże się już na stałe, nie chce przelotnych znajomości.
        Dlatego nie wiem, co zrobić.
        • Gość: Thaliaa Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: 217.153.78.* 02.10.02, 13:12
          Jeżeli szukasz kobiety idealnej to nigdy takiej nie znajdziesz. Nie ma kogoś
          takiego. Jeżeli myślisz o poważnym związku to nie powinno mieć dla Ciebie
          zanczenia wygląd. A nawet jak będzie miała talię jak osa i zdecydujesz się na
          ślub to może się okazać, że nie umie gotować, nie lubi sprzątać, jest marudna
          rano i nie lubi się kochać etc.
          Dalej Cię nie rozumiem.......
          • Gość: Thanned Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.acn.waw.pl 04.10.02, 22:51
            Cudownie! Szukamy gosposi.
      • Gość: m@ro Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.11.* 01.10.02, 15:04
        Gość portalu: thaliaaa napisał(a):

        > Byłam zszokowana czytając twój list. Zastanawiasz się co zrobić z dziewczyną
        u
        > której wykryłeś JEDNĄ wadę. I to taką wadę, która w każdej chwili może
        zniknąć.
        >
        > Jak czytam takie wiadomości to zastanawiam się ile lat ma osoba pisząca
        (może
        > odpowiesz?). Jeżeli dla Ciebie najważniesze jest jak ktoś wygląda to znaczy,
        że
        >
        > nie dorosłeś do żadnego związku i to ty lepiej usuń się w cień i nie
        zawracaj
        > jej głowy.
        > A tak na marginesie...Pomyśl ile wad ona w Tobie znalazła...
        >
        > "Związek jest sztuką kompromisu"
        >
        > Pozdrawiam Thaliaaa


        Tak sie sklada, ze mam 23. I nie chodzi tu o to, że wygląd jest najważniejszy,
        ale zawsze podobały mi sie bardzo zgrabne, wysportowane etc. Ale z drugiej
        strony żadna jej do pięt nie dorasta. To dlatego nie wiem co zrobić.

        A Ona już podono jest po zmianie wyglądu, podobno bylo jeszcze gorzej.
        Opowiadala mi już o tym dawno, ale myslałem, ze zmiana oznacza, ze ma teraz
        superfigure. No tak nie jest i to mnie wlasnie zszokowalo na początku.

        Ale nie pisz, że nie dorosłem do żadnego związku, bo chciałbym znaleźć swój
        ideał, z którym zwiąże się już na stałe, nie chce przelotnych znajomości.
        Dlatego nie wiem, co zrobić.
    • nancyboy Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 01.10.02, 08:48
      > chce, zeby mozna sie bylo dziewczyna pochwalic tez przed kolegami
      Ty nie szukasz dziewczyny, partnerki, ukochanej. Ty po prostu chcesz ozdobe dla
      siebie.
      Szkoda mi jej, ze tak zle trafila.
      • frisky2 Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 01.10.02, 08:52
        nancyboy napisał:

        > > chce, zeby mozna sie bylo dziewczyna pochwalic tez przed kolegami
        > Ty nie szukasz dziewczyny, partnerki, ukochanej. Ty po prostu chcesz ozdobe
        dla
        >
        > siebie.
        > Szkoda mi jej, ze tak zle trafila.

        No coz, nauka dla niej. Na drugi raz bedzie wiedziala, ze od internetowej i
        telefonicznej znajomosci 9czy flirtu nawet) do prawdziwej milosci daleka droga
    • capa_negra Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 01.10.02, 11:39
      Gość portalu: m@ro napisał(a):

      > Poznałem ja przez internet, dobre kilka miesięcy temu. I nigdy z nikim nie
      > rozmawiało mi się tak dobrze. Żadna dziewczyna nigdy nie była tak urocza,
      > słodka, zabawna, inteligentna i mógłbym tu dopisac jeszcze wiele, naprawdę.
      > Tak samo urocza była podczas każdej z długich rozmów telefonicznych, których
      > zawsze nie znosiłem, ale z nią było inaczej.
      >
      > Po tych kilku miesiącach postanowiliśmy sie w końcu spotkać. A dlaczego
      > dopiero po kilku? Po pierwsze: najpierw poszło o zdjęcie, którego Ona nie
      > chciała/nie mogła (brak skanera czy coś) przysłać, a ja koniecznie chciałem
      > ją zobaczyć. W końcu sobie to darowałem, bo naprawdę bardzo chciałem ją już
      > spotkać, bez względu na wszystko. A dwa: w międzyczasie, kiedy nasza
      > znajomość się rozwijała, zacząłem spotykać się z inną, a Ona, gdy się o
      > tamtej dowiedziała, nie chciała 'przeszkadzac', nie chciała 'zawracać mi w
      > głowie' etc. Z tym, że Ona a tamta dziewczyna, to niebo i ziemia. Dlatego
      > przestałem się spotykać z tamtą i czekałem na spotkanie z Nią.
      >
      > Aż w końcu nadszedł ten dzień. 'Na żywo' okazała się być dokładnie tak samo
      > słodka, urocza jaka była przez te wszystkie miesiące. I na dokladke okazało
      > się, że, mając niespełna 19 latek ma klase, ma to 'cos' co wyróżnia ją z
      > tłumu, dzieki czemu nie jest tak 'pospolita' jak inne.
      >
      > Wydawałoby się, że to ideał, prawda? I tak jest, bo dokladnie wszystko, o
      > czym tu pisze, mi się w niej bardziej niż bardzo podoba.
      >
      > Jest jednak jedno ALE.......
      >
      > Jak mówilem, przed spotkaniem nigdy jej nie widziałem, nie miałem pojęcia
      > jak może wygladać, a że próbowałem sobie ją jakoś wyobrażac, to...no
      > własnie. "Na żywo" zobaczylem, ze ma śliczne oczka, śliczne, słodkie
      > usteczka, cudownie delikatne dłonie i tak cudownie pachnie....ale....
      >
      > I tu sie zaczyna moj problem, bo narazie mi to nie przeszkadza, wcale, ale
      > nie wiem, co bedzie poźniej...
      >
      > Zamiast wymarzonych 90-60-90 ma jakieś 10 kilo wiecej....i nie wyglada na
      > to, ze ma zamiar nad tym 'popracowac'. Co prawda nawet z ta nadwaga potrafi
      > poruszac sie ladniej niz niejedna szczupla, ale to wlasnie mnie zaszokowalo
      > w pierwszym momencie. A tak jak mowilem, cala, dokladnie cala 'reszta' jest
      > cudowna, tylko moglaby troche schudnac...
      >
      > Tak bardzo mi to nie przeszkadza, ale trudna bedzie ja namowic na zalozenie
      > bikini czy jakiegos seksownego ciuszka na impreze. Moze nawet lepiej, zeby
      > go nie zakladala.
      >
      > Prosze, pomozcie mi. Powiedzcie, czy moze ze mna cos jest nie tak? Nigdy nie
      > znalem kogos tak cudownego jak ona, jest tylko to JEDNO. Bo mam swoj ideal i
      > chce, zeby mozna sie bylo dziewczyna pochwalic tez przed kolegami, a taka
      > nie zrobi piorunujacego wrazenia, no, moze takie male.
      >
      > Czy mam czekac dalej? Na taka szczupla, zgrabna i majaca wszystkie jej
      > cechy? Ale watpie, czy ktos drugi tak wyjatkowy jak ona jeszcze istnieje. Po
      > prostu nie wiem, a kolejne spotkania, choc byly dopiero 2, sa coraz milsze.
      >
      > Pomocy....

      W zyciu nic głupszego nie czytałam ..
      Niech to starczy za komentarz do twojego "problemu'
    • czarodziej_ka Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 01.10.02, 23:25
      Mysle ze lepiej zrobisz dla siebie , a zwlaszcza dla niej jesli sobie
      odpuscisz . Jesli jush teraz mash watpliowsci co bedzie za pare lat ? a jak
      bedzie w ciazy i przytyje jeszcze pare kilo ? ( no wtedy to jush na zadnym
      koledze nie zrobi wrazenia :))) Lub jesli po prostu stwierdzi ze nie ma ochoty
      sie wiecej odchudzac a wrecz przeciwnie czuje sie ze soba na tyle dobrze ze
      moze sobie pozwolic na przytycie jeszcze kilograma lub 2 .
      Dziewczyna predzej czy pozniej odkryje ze jej w pelni nie akceptujesz
      a po co osobe urocza i pelna wdzieku w ogole wpedzac w kompleksy . Lepiej
      niech zwiaze sie z kims komu to nie bedzie przeskadzalo , jest przeciez wielu
      facetow ktorzy lubia kobiety ..nawet te z 10 kg nadwaga :) jesli posiadaja
      mnostwo innych pieknych i dobrych cech przy tym . Wkoncu w pewnym momencie
      dochodzi sie chyba do wniosku ze zwiazek tworzy sie z jedna wybrana osoba a
      nie z kolegami , wujkami , ciociami , babciami -tudziez innymi osobami z
      waszego otoczenia .(i ich opinie w gruncie rzeczy nic konstruktywnego do
      waszego zwiazku nie wniosa )


      W gruncie rzeczy gdybys naprawde myslal o powaznym zwiazku nie
      zastanwialbys sie w ogole , w koncu za 10 , czy 20 lat -wiekszosc z tych dzis
      szuplych i wysportowanych jush i tak takimi pewnie nie bedzie . A zrsszta
      jakie to ma znaczenie wobec nieskonczonosci :)))?


      pozdrawiam i zycze powodzenia Twojej 19 letniej przyjaciolce :)
    • chooligan Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 02.10.02, 08:19
      Gość portalu: m@ro napisał(a):

      > Czy mam czekac dalej? Na taka szczupla, zgrabna i majaca wszystkie jej
      > cechy? Ale watpie, czy ktos drugi tak wyjatkowy jak ona jeszcze istnieje. Po
      > prostu nie wiem, a kolejne spotkania, choc byly dopiero 2, sa coraz milsze.

      Przeleć ją. Potem podejmij decyzję. Sam kiedyś spotykałem się z fajną
      dziewczyną ale w łóżku była fatalna. Nie to że się nie starała czy coś. Ale jej
      ciało było zupełnie nie pociągające. Długo to nie trwało.
    • Gość: Anton Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: 195.94.207.* 02.10.02, 10:29
      Gość portalu: m@ro napisał(a):

      > Pomocy....

      Jak mawia wieszcz, "życie nie jest Harlekinem, ale bywa
      randką w ciemno".

      Jeśli ona ma nadwagę w wieku 19 lat i jej to nie
      przeszkadza, a Tobie tak, to za 10 lat będziesz miał przy
      boku tłuste babsko. I albo Ci to przeszkadza, albo nie -
      wybór należy do Ciebie.
    • extreme Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 02.10.02, 11:51
      Pamiętaj, że pogoń za ideałem zabija prawdziwe uczucie...
      Nie pytaj innych co masz zrobić, sam musisz to wiedzieć...nie masz własnego
      zdania? Co z Ciebie za facet?
    • luisssa Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 02.10.02, 23:54
      Domyslam sie, ze rzecz rozbija sie o to, ze ona Cie nie pociaga. No bo niestety
      charakter, wyglad i sexappeal to wlasnie te 3 skladniki, ktore musza nam
      odpowiadac, zebysmy mogli powiedziec:"znalazlem ideal"
      Nic nie piszesz o jej stosunku do Ciebie. Generalnie istnieje cos takiego u
      kobiet, ze jezeli kochaja bardzo swojego mezczyzne, to chca byc dla niego
      najpiekniejsze i dbaja wowczas bardzo o swoj wyglad. Byc moze ona dotychczas
      nie miala dla kogo schudnac, bo dla samej siebie z reguly nie ma sensu. O ile
      dowie sie juz o Twoim "problemie" i nie wpedzi jej to w kompleksy, ani nie
      machnie na to reka, bedziesz mial okazje pokazac jej, ze Ci na niej zalezy.
      Jak? Sam sie zajmij jej odchudzaniem. To najlepiej by pokazalo, ze Ci na niej
      zalezy. Poza tym nikt na tym nic nie straci.
      • Gość: m@ro Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.11.* 03.10.02, 17:19
        luisssa napisała:

        > Domyslam sie, ze rzecz rozbija sie o to, ze ona Cie nie pociaga. No bo
        niestety
        > charakter, wyglad i sexappeal to wlasnie te 3 skladniki, ktore musza nam
        > odpowiadac, zebysmy mogli powiedziec:"znalazlem ideal"
        > Nic nie piszesz o jej stosunku do Ciebie. Generalnie istnieje cos takiego u
        > kobiet, ze jezeli kochaja bardzo swojego mezczyzne, to chca byc dla niego
        > najpiekniejsze i dbaja wowczas bardzo o swoj wyglad.

        To zabrzmiało troche tak jakby o siebie nie dbala i jakby całkowicie mi sie
        nie podobała. Tymczasem ona nawet z tymi kilogramami świetnie się ubiera i
        cudownie porusza. Mało która dziewczyna ma w sobie tyle klasy. A co dopiero,
        gdyby byla zgrabna....I w tym wlasnie sęk.

        Byc moze ona dotychczas
        > nie miala dla kogo schudnac, bo dla samej siebie z reguly nie ma sensu.

        Problem w tym, ze już podobno schudła i nie wiem, czy na więcej miałaby
        ochotę. Ale moze dla mnie?
        • luisssa Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 03.10.02, 20:04
          no ale pociaga Cie czy nie? Masz ochote na sex z nia? Bo wiesz, to, ze ktos
          jest ladny, dba o siebie i sie podoba to wcale nie znaczy, ze pociaga.

          Pozdr
          luisssa
    • Gość: NJGirl Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.dyn.optonline.net 03.10.02, 20:08
      Faceci to sa jednak kretyni i egoisci. Tylko zmieniac i zmnieniac a najlepiej
      kogos. Odchudziliby biedna dzwiewczyne do skory i kosci.
      A szkoda slow....
      • Gość: starszy Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.pl 03.10.02, 21:03
        Rzuć ją w cholere. Teraz masz ładny but z drzazgą w środku. Możesz w tym
        jeszcze chodzić. Możesz w tym jeszcze się pokazac u kolegów.
        Za parę lat będziesz miał zdezelowany kapeć z wielkim gwozdziem w środku.
        Cięzko Ci bedzie w tym chodzić i pokazywac się swoim znajomym.
    • Gość: jest Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.osowo.pl 04.10.02, 03:58
      Czlowieku, powiem ci ze jestes zalosny, poznales super dziewczyne, i robisz
      jakas tragedie z tego ze ma pare kg wiecej niz przewiduje twoj ideal??? A moze
      sam popatrz w lustro, sam napewno (na 100%) odbiegasz od idealu, wiec moze jak
      sam sie staniesz "panem doskonalym" to bedziesz mogl wymagac tego samego od
      innych. Swoja droga to typowe, facet moze wygladac jak maszkaron, byc pustym
      jak wydmyszka, a wymagania ma bog wie jakie. Rozumiem gdyby ona wazyla z 100
      kg, ale ona ma lekka nadwage. Zalosne, i przeszkadza ci to tylko dlatego ze
      twoi kumple nie umra z wrazenia. Moze odrazu znajdz sobie jakas glupiutka
      panienke , z silna anoreksja, twoi kumple posikaja sie na jej widok, co prawda
      nie pogadasz z nia, ale na kilka razy w sam raz. Zionie od ciebie pustka
      czlowieku, mam nadzieje ze ta dziewczyna nienabawi sie jakis kompleksow przez
      ciebie. Tak dla twojej informacji, uroda przemija, ale co ja bede mowic to
      jakiemus facetowi , dla ktorego zdanie kumplusi jest wszystkim. I ty masz 23
      lata, wydawalo by sie ze ludzie juz powinni troche innymi kategoriami w tym
      wieku myslec.
      • Gość: lato Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.toya.net.pl 04.10.02, 06:32
        gdyby to była dziewczyna której szukasz na pewno nie zastanawiałbyś się nad
        jej wyglądem, a już na pewno nie na tym etapie znajomości; a na marginesie mój
        kumpel jest ze swoją dziewczyną już przeszło 10 lat; ostatnio wyciągnęli stare
        zdjęcia z początków znajomości - szczerze mówiąc trudno mi było rozpoznać jego
        dziewczynę - wtedy ważyła 55kg a teraz 75kg;)
        • Gość: kkk Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 04.10.02, 09:03
          Czytam twoj watek i tak sie zastanawiam, czy aby wszystko jest z toba w
          porzadku. Szukasz dziewczyny, z ktora chcialbys spedzic zycie, czy tylko
          towaru, ktorym moglbys sie chwalic przed kolesiami? Jesli tak to znajdz sobie
          jakas slodka idiotke i bedziesz zadowolony, ale z taka to nie wiem o czym
          porozmawiasz, a zycie nie polega tylko na zabawie.
          Ja nie jestem w stanie pojac twojego rozumowania. Jak mozna myslec w tak
          plytkich kategoriach. Jakie znaczenie ma jej wyglad. Albo ci odpowiada taka
          jaka ona jest, a jak nie to nie zawracaj jej glowy, bo ja zranisz. Ludzi sie
          kocha za to jakimi oni sa, a nie jakimi ty bys chcial, aby oni byli. Prawdziwa
          milosc polega na tym, ze akceptuje sie druga osoba, taka jaka ona jest. A
          jesli nie jestes w stanie tego zrobic, to zostaw ja w spokoju, bo sie
          dziewczyna kompleksow przez ciebie nabawi.
          • Gość: sonija Re: drogi kolego IP: *.waw.cdp.pl 04.10.02, 11:38
            Jestem pewna, że ta dziewczyna nie jest dla ciebie.
            Żeby być z kimś "na dobre i na złe" trzeba się akeptować w 100% !!!
            Ludzie mówią, że miłość jest ślepa , zakochany człowiek nie widzi wad, które
            widzi całe otoczenie.
            Nie jest to więc nawet miłość, czy zakochanie skoro dostrzegasz wadę, a nawet
            przeszkadza ci ona tak bardzo.
            Zgadzam się z wypowiedzią Starszego,że ludzie z wiekiem się zmianiają i skoro
            dziewczyna w tak młodym wieku ma nadwagę to co będzie, gdy będzie miała 30
            lat??? Jak będzie wyglądac po ciąży ?

            Będzie jak jeden z tym hipopotamów , wpadnie w kompleksy bo na pewno odczuje,że
            jej nie akceptujesz !
            Partnerzy musza być dla siebie atrakcyjni całe życie, a tu już od poczatku
            jakieś "wady" !!!
            Mo mężczyzna jest dla mnie najatrakcyjniejszym facetem na świecie, po 16 latach
            małżeństwa !
            Moim zdaniem nie trafiłeś na "swoją" kobietę , zostańcie po prostu przyjaciółmi.
            S.

          • Gość: Zdzichu Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.pl 04.10.02, 23:32
            Wiele tu już mądrych słów powiedziano. Ja powiem tak: spotykaj się z nią dalej,
            tylko ostrożnie, bez zbytnich przegięć w stylu "pożar zmysłów" i bez
            niepotrzebnych obiecanek. Chodzi o to żeby nie zakochała się w Tobie na zabój,
            tylko trwała w pewnej niepewności. Z takich "umiarkowanych" spotkań z czasem
            wyniknie jednak albo trwały związek i seks, albo niejako naturalnie przerodzi
            się to wszystko w przyjaźń.
    • Gość: samanta Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 08.10.02, 16:15
      Wedlug mnie to po pierwsze : wpadles w pulapke internetowych znajomosci
      gdzie slowo pisane lub rozmowy przez telefon stwarzaja tylko polprawde o
      drugiej osobie . Prwadopodobnie dziewczyna znajac twoje oczekiwania
      wstydzila sie pokazac swoje zdjecie bo jaki problem wyslac fotke nawet
      zwyklym listem ?

      A po drugie : jesli tak cie boli , ze ona ma nadwage to nie kontynuuj tego
      zwiazku na zasadzie "chlopak-dziewczyna" tylko zostancie nadal kolegami w
      sieci. Piszesz , ze fajnie z nia mozna pogadac o wszystkim , inteligentna i
      z poczuciem humoru ... Takie osoby ciesza sie duzym powodzeniem w realu ,
      wielu mezczyzn woli sympatyczne kobietki przy kosci niz zasuszone jedze .
      Po prostu ktos musi ja poznac jako calosc i wtedy bedzie szczesliwa .
      Wiec lepiej nie zajmuj jej czasu skoro jej figura stoi ci koscia w gardle .

      Musze powiedziec , ze cie nawet rozumiem , bo sama nie akceptuje pewnych
      typow mezczyzn i chocby sie palilo to nic mnie do nich nie przekona .
      Dlatego uwazam , ze kazdego nalezy poznac osobiscie - wtedy wszystko sie
      sklada na obraz tej osoby - wyglad , usmiech , gesty , glos , sposob
      prowadzenia rozmowy itp.
      Chyba za dlugo stwarzaliscie sobie wyimaginowany obraz idealu a teraz bach .
      Ale wiele osob juz sie rozczarowalo netowymi znajomosciami .



    • Gość: Dreaming girl Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie! IP: *.acn.waw.pl 19.10.02, 22:36
      M@ro, a Ty byś się dla Niej zmienił, gdyby Ciebie o to poprosiła?Odpowiedz
      sobie szczerze na to pytanie.Uważasz, że sam jesteś idealny?Takie osoby po
      prostu nie istnieją.Skoro chcesz się pochwalić dziewczyną przed kolegami, tzn.
      że nie szukasz miłości, uczucia, tylko - za przeproszeniem - pani do
      towarzystwa.(Możesz taką znaleźć bez problemu za trochę grosza :-) , nie łamiąc
      serca poczciwej, wartościowej dziewczynie)Więc całe Twoje pytanie traci
      jakikolwiek sens.I nie mów, że jesteś dojrzały!

      P.S.Biegając za każdą dziewczyną z centymetrem, nie znajdziesz miłości!Nie
      wmawiaj nam, że Ona tak bardzo Cię interesuje, że się zakochałeś, skoro tak
      naprawdę nie zależy Ci na tym, co ona czuje (a więc nie zależy Ci na niej),
      tylko na spełnieniu własnych "ambicji" (kosztem wszystkiego innego).
    • lastka Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 21.10.02, 10:03
      Ładnie napisane, tylko koniec zepsuty.
      Tak ładnie o niej pisałes, a na koniec pokazałes, że właściwie chciałbyś, zeby
      była dziewczyną na pokaz. Żeby kumplom się spodobała. Ciekawa jestem ile masz
      lat. Pamiętaj, że w życiu tak naprawdę nie liczy się to jak ktoś wygląda, ale
      jaki jest. Podejrzewam, że nie masz więcej niż 20 lat, bo gdybyś miał więcej to
      by Ci się podobała taka jaka jest i nie patrzyłbyś czy spodoba się kumplom, bo
      to Ty z nią będziesz a nie oni.
      • Gość: samanta Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 21.10.02, 12:25
        O tych kumplach to autor rzeczywiscie glupio tu napisal ale powiedzial
        rowniez , ze jego idealem zawsze byly szczuple i wysportowane dziewczyny
        wiec rozumiem , ze go nadwaga tej 19-latki moze razic .
        Jednak szkoda , ze nie wiemy jak sie cala ta historia skonczyla?
        Czy sie wcale nie skonczyla i mimo wszystko nadal trwa?
      • Gość: samanta Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 21.10.02, 12:29
        O tych kumplach to autor rzeczywiscie glupio tu napisal ale powiedzial
        rowniez , ze jego idealem zawsze byly szczuple i wysportowane dziewczyny
        wiec rozumiem , ze go nadwaga tej 19-latki moze razic .
        Jednak szkoda , ze nie wiemy jak sie cala ta historia skonczyla?
        Czy sie wcale nie skonczyla i mimo wszystko nadal trwa?
        • Gość: m@ro Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: sielec:* / 192.168.11.* 23.10.02, 23:05
          Nie skończyła się i nadal trwa :-)A Ona jest cudowna i chyba juz znalazlem
          swoj IDEAL :-)Chyba to, co pisałem na poczatku naprawde bylo glupie. Bo
          uwielbiam kazdy jej kawaleczek i nie zamieniłbym na żadne 90-60-90 :-)))))))
          Ale dzieki za rady!
          • Gość: Dreaming girl Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.acn.waw.pl 24.10.02, 20:43
            Hmmm...brzmi cudownie.Tylko...czy szczere?
          • Gość: gb Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 29.10.02, 09:48
            Troche optymizmu! Też byłam nastolatka mająca problem z waga, coż hormony.
            Teraz jestem dorosła kobietą i mam idealne wymiary i zadnych problemow z ich
            utrzymaniem.
          • fammefatale Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 31.10.02, 19:21
            Gość portalu: m@ro napisał(a):

            > Nie skończyła się i nadal trwa :-)A Ona jest cudowna i chyba juz znalazlem
            > swoj IDEAL :-)Chyba to, co pisałem na poczatku naprawde bylo glupie. Bo
            > uwielbiam kazdy jej kawaleczek i nie zamieniłbym na żadne 90-60-90 :-)))))))
            > Ale dzieki za rady!
            dla mnie i tak jestes palantem przykro mi bardzo daj jej przeczytac to forum
            ciekawe czy nadal będzie cię tak kochać palancie
    • Gość: czarnula Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.stacje.agora.pl 28.10.02, 18:24
      Twoj problem sam sie rozwiaze - jesli jest taka super jak opisujesz, szybko przejrzy na oczy i nawet nie
      bedzie sie chciala zadawac z takima palantem, jak Ty
      • Gość: Memorka Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 19:14
        Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi z wieloma sie zgodze ale takze sie i
        nie zgodze.

        Większość pisze prawde , że jesli zależy Ci na niej to nie powinienes sie
        przejmować jej fogura w koncu to tylko ciało ale wszelkie jej walory znajduja
        sie w sercu, bo ono kocha a nie ciało.... .
        Hmmm to mam do Ciebie drogi Mro pytanie:
        Masz urodziny dostałes wiele prezentów czy ich opakowanie lub wilkosc na dla
        Ciebie znaczenie czy sam srodek- intencja?
        Jeśli odpowiesz na to pytanie to odpowiesz i sam sobie.

        Dziekuje pozdrawiam
        • natan_cole do Autora watku..... 31.10.02, 11:52
          Chłopie,
          Napisz nam jak ty sam wygladasz......może te 10 kg tojej ukochanej to nic, przy
          twoich wadach???? Sam siebie uważasz za ideał pod względem fizycznym?
          Czekam niecirpliwie.....
          Pozdrawiam
      • kasiapb Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 29.10.02, 21:58
        AMEN!!!
    • fammefatale Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 31.10.02, 19:08
      chłopcze o czym Ty piszesz!!!!!!!!!!!!!? kobieta to nie trofeum którym sie
      mozna pochwalić przed kolegami!!!! to nie dmuchana lalka... mam tylko nadzieje
      że ona tego nie przeczytała choć może szkoda bo po co ma sie zadawać z
      palantem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      jesteś tak żenujący że nawet nie chce mi się pisać co o tym wszystkim myśle i
      mam nadzieje że szybko wyłysiejesz i może zrozumiesz że wygląd fizyczny nic nie
      znaczy to tylko kwestia szczęścia bo to niczyja zasługa jak sie
      wygląda.Palancie nie jestes jej wart.Weź sobie manekina z wystawy albo pustą
      pizdę z ładna dupcia.Palncie.Jej gówno przerasta Cię równo nawet jak byś ja
      zdobył nie wiedział byś co z nią zrobić.Palncie.
    • Gość: telemasca Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! IP: *.acn.waw.pl 01.11.02, 00:34
      kochanego cialka nigdy za wiele...buahahahahah :D
    • obecna Re: Poznałem kobietę bliską ideału....pomocy! 04.11.02, 22:10
      Jejuuuu... M@ro rozumiem Cię doskonale, choć jestem kobietą no i to może
      wydawać się dziwne. Lecz mimo to wiem dokładnie co Cię gryzie... i to wcale nie
      jest tak, że jej nadwag Cię drażni czy przeszkadza... po prostu uwielbiasz ją,
      lecz jej figura jest malutkim zgrzytem w tym wszystkim! Jesteś normalnym
      facetem!
      Hmmm... ja mojego ukochanego także poznałam przez internet i przez długie
      miesiące nie chciałam się z nim spotkać... właśnie ze względu na moją nadwagę.
      Lecz on strasznie prosił, a poza tym był dla mnie tak kochany, że nie mogłam
      już dłużej czekać i postanowiłam się mu pokazać taką jaką jestem. No i
      spotkaliśmy się....i jesteśmy dalej ze sobą. A wiesz co w tym wszystkim nam
      pomogło ---> ROZMOWA! Uwielbiam z Nim rozmawiać, tak samo jak Ty uwielbiasz
      zapewn rozmawiać ze swoją przyjaciółką. Ja rozmawiałam z Nim dosłownie o
      wszystkim no i kiedyś poruszyliśmy nawet temat naszych wad i to było bardzo
      ważne!!! Jeżeli druga osoba opowie Ci o swoich kompleksach i wlasnych wadach to
      pomoże Ci zrozumieć jak ona się czuje i co ona w sobie nie lubi. To na prawdę
      bardzo ważne - starać się postawić na mijescu drugiego człowieka. No bo
      zobacz... widzisz na ulicy jakiegoś grubasa, no i co myślisz?? "Tłusta
      świnia...ochyda!" A tymczasem ten człowiek może na parwdę mieć trudne życie
      przez swoją nadwagę. Kto nie mial nigdy pryszczy ten nie zrozumie pryszczatego,
      kto nie mial problemów z wagą, ten nie zrozumie grubego...itp. Dlatego ważne
      jest abyśmy umieli o tym rozmawiać i zrozumieć drugiego człowieka, żeby się nie
      krył przed nami i żeby mogliśmy mu pomóc...
      Tak jak mówiłam... rozumiem Cię doskonale... to normalne! I tylko od Ciebie
      zależy czy wybierzesz właśnie tę dziewczynę czy dalej będziesz szukał... życie
      to ciągłe podejmowanie ryzykownych decyzji... teraz dobrze zastanów się co
      chcesz... bo kiedyś możesz sobie pluć brodę, że źle wybrałeś....
      Wiem, że wybory bywają trudne
      /:->
      Pozdrov!
Pełna wersja