Gość: m@ro
IP: 2.4.STABLE* / 192.168.11.*
30.09.02, 23:51
Poznałem ja przez internet, dobre kilka miesięcy temu. I nigdy z nikim nie
rozmawiało mi się tak dobrze. Żadna dziewczyna nigdy nie była tak urocza,
słodka, zabawna, inteligentna i mógłbym tu dopisac jeszcze wiele, naprawdę.
Tak samo urocza była podczas każdej z długich rozmów telefonicznych, których
zawsze nie znosiłem, ale z nią było inaczej.
Po tych kilku miesiącach postanowiliśmy sie w końcu spotkać. A dlaczego
dopiero po kilku? Po pierwsze: najpierw poszło o zdjęcie, którego Ona nie
chciała/nie mogła (brak skanera czy coś) przysłać, a ja koniecznie chciałem
ją zobaczyć. W końcu sobie to darowałem, bo naprawdę bardzo chciałem ją już
spotkać, bez względu na wszystko. A dwa: w międzyczasie, kiedy nasza
znajomość się rozwijała, zacząłem spotykać się z inną, a Ona, gdy się o
tamtej dowiedziała, nie chciała 'przeszkadzac', nie chciała 'zawracać mi w
głowie' etc. Z tym, że Ona a tamta dziewczyna, to niebo i ziemia. Dlatego
przestałem się spotykać z tamtą i czekałem na spotkanie z Nią.
Aż w końcu nadszedł ten dzień. 'Na żywo' okazała się być dokładnie tak samo
słodka, urocza jaka była przez te wszystkie miesiące. I na dokladke okazało
się, że, mając niespełna 19 latek ma klase, ma to 'cos' co wyróżnia ją z
tłumu, dzieki czemu nie jest tak 'pospolita' jak inne.
Wydawałoby się, że to ideał, prawda? I tak jest, bo dokladnie wszystko, o
czym tu pisze, mi się w niej bardziej niż bardzo podoba.
Jest jednak jedno ALE.......
Jak mówilem, przed spotkaniem nigdy jej nie widziałem, nie miałem pojęcia
jak może wygladać, a że próbowałem sobie ją jakoś wyobrażac, to...no
własnie. "Na żywo" zobaczylem, ze ma śliczne oczka, śliczne, słodkie
usteczka, cudownie delikatne dłonie i tak cudownie pachnie....ale....
I tu sie zaczyna moj problem, bo narazie mi to nie przeszkadza, wcale, ale
nie wiem, co bedzie poźniej...
Zamiast wymarzonych 90-60-90 ma jakieś 10 kilo wiecej....i nie wyglada na
to, ze ma zamiar nad tym 'popracowac'. Co prawda nawet z ta nadwaga potrafi
poruszac sie ladniej niz niejedna szczupla, ale to wlasnie mnie zaszokowalo
w pierwszym momencie. A tak jak mowilem, cala, dokladnie cala 'reszta' jest
cudowna, tylko moglaby troche schudnac...
Tak bardzo mi to nie przeszkadza, ale trudna bedzie ja namowic na zalozenie
bikini czy jakiegos seksownego ciuszka na impreze. Moze nawet lepiej, zeby
go nie zakladala.
Prosze, pomozcie mi. Powiedzcie, czy moze ze mna cos jest nie tak? Nigdy nie
znalem kogos tak cudownego jak ona, jest tylko to JEDNO. Bo mam swoj ideal i
chce, zeby mozna sie bylo dziewczyna pochwalic tez przed kolegami, a taka
nie zrobi piorunujacego wrazenia, no, moze takie male.
Czy mam czekac dalej? Na taka szczupla, zgrabna i majaca wszystkie jej
cechy? Ale watpie, czy ktos drugi tak wyjatkowy jak ona jeszcze istnieje. Po
prostu nie wiem, a kolejne spotkania, choc byly dopiero 2, sa coraz milsze.
Pomocy....