co faceci dostaja pod choinke?

02.11.05, 16:01
i sie jeszcze z tego ciesza?
    • krecilapka No, to zalezy 02.11.05, 16:03
      czy prezent kupuja sobie sami, czy dostaja go od kogos.
    • murder24 Re: co faceci dostaja pod choinke? 02.11.05, 16:07
      zestaw małego chemika :)))))
      z tego każdy facet sie cieszy:)))
      zwłasza po pierwszych wybuchach:))))
      • szczurza_mama Re: co faceci dostaja pod choinke? 02.11.05, 16:22
        boże, jaki boski pomysł! Będe o tym pamiętać na przyszłość :D
        • milosnikph Re: co faceci dostaja pod choinke? 02.11.05, 17:29
          Na przykład to:
          www.silk-stockings.co.uk/section.php?xSec=74&jssCart=874b222c54f25c17cb02d5623e18ff91
          • murder24 Re: co faceci dostaja pod choinke? 02.11.05, 17:34
            jakos nie widze normalnego faceta który ucieszyłby sie z rajtuzów :) prezent musi być rozrywkowy, wręcz bombowy... no i oczywiście robić dużo hałasu!!! może jakiś nowy model Astona Martina V12???
      • neftydaa Re: co faceci dostaja pod choinke? 15.11.05, 12:35
        Wszystko co ma związek tylko i wyłącznie z komputerem,tu można
        eksperymentować,zawsze i wciąż.:)
    • b-beagle Re: co faceci dostaja pod choinke? 02.11.05, 18:20
      niestety ztym zawsze jest problem )))
    • edka-schizofredka łapcie? ;))))... 03.11.05, 14:25

    • sagittarius954 Re: co faceci dostaja pod choinke? 03.11.05, 17:59
      Jak to co ? Chusteczki do nosa , zestawy toaletowe , skarpetki , Rzeczy Nikomu
      Niepotrzebne . Co by chcieli dostać? Coś co sami złożą a później ta rzecz
      będzie się sama poruszała sterowana przez właściciela.
    • tripper Re: co faceci dostaja pod choinke? 15.11.05, 12:19
      ej, no, pytam sie powaznie. ja ciagle dostaje plyty, ksiazki, filmy i zel pod
      prysznic od ciotki, nie powiem, zadowolony jestem
    • seth.destructor Ja bym chętnie dostał 15.11.05, 12:28
      taką mała Tajeczkę ubraną w kokardki... w same kokardki opczywiscie...

      Tylko jest jeden problem.

      Ja choinki na Gwiazdkę nie miewam:^/
      • trzydziecha1 Re: Ja bym chętnie dostał 15.11.05, 12:32
        Tajki ubieraja się głównie w kwiatki.
        • seth.destructor Re: Ja bym chętnie dostał 15.11.05, 13:28
          I motylki we włosach...
          • ya.79 Re: Ja bym chętnie dostał 15.11.05, 13:34
            Dziękiza inspirację, bo ja już się zastanawiam co podarować Mojemu. Zwykle
            żaden prezent mu nie odpowiada, chociaż bardzo się staram
    • reggatta Re: co faceci dostaja pod choinke? 15.11.05, 13:17
      W tym roku chciałbym dostać odkurzacz roomba - samobieżny cud. A jak nie, to
      może być jakaś dobra płyta. Zacną buteleczką też nie wzgardzę :)
    • trzydziecha1 Re: co faceci dostaja pod choinke? 15.11.05, 13:38
      jakiś odtwarzacz, aparat fot.?
    • sprzedam Re: co faceci dostaja pod choinke? 15.11.05, 14:33
      kolejkę elektryczną, koniecznie z komina lokomotywy musi wyłaniac się dym.
    • mamba8 Ja bym powiedziała co.... 15.11.05, 18:36
      a pomysł mam nie z tej ziemi...ale nie moge sobie pozwolić na naśladownictwo ;)

      Genralnie postawiłabym na coś co mu jest potrzebne czyli jakiś sprzęcik typu
      pendrive albo coś związane z jego pasją.....ale fakt że jest im ciężej kupować
      coś niż dla kobiet.
      • czkawkaa [...] 17.11.05, 20:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • markus.kembi Re: co faceci dostaja pod choinke? 17.11.05, 20:50
      ja chciałbym dostać "Dzieje" Herodota. I chyba sobie kupię, ale drogie to - 64 zł.
      • krecilapka Taniej Cie wyniesie 18.11.05, 07:28
        wizyta w bibliotece. To juz bylo nieraz wydawane, wiec nie powinienes miec
        klopotow.
        • markus.kembi Re: Taniej Cie wyniesie 18.11.05, 17:20
          W bibliotece nie ma. To znaczy jest, ale tylko na miejscu albo na 24 godziny, a
          tak szybko ja tylu stron nie przeczytam.
    • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 12:53
      Wszystko co można kupić za pieniądze mogę prędzej czy później kupić sobie sam.
      Dlatego najpiękniejszym prezentem byłoby coś czego za pieniądze kupić się nie
      da, np. szczere gorące uczucie, poparte dzikim pożądaniem wyrażanym ot,
      chociażby przez "seks życia" przez całe Święta ;)
      • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 13:06
        To też można mieć za pieniądze, pozostaje tylko kwestia ceny. Tylko po Świętach
        byłoby do d....
        • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 13:36
          "szczere gorące uczucie" za pieniądze?
          • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 13:51
            No bo, cholera, za darmo tego nie chcą. To może powinni płacić?
            • ladyx Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 14:02
              agra577 napisała:

              > No bo, cholera, za darmo tego nie chcą. To może powinni płacić?
              ......Każdy żonaty powie Ci, że słono za to płaci ;)
              • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 14:04
                ladyx napisała:

                > ......Każdy żonaty powie Ci, że słono za to płaci ;)

                ...ale nie każdy jest żonaty... ;-)))
            • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 15:35
              Nie chcą?! Szczególnie takiego "popartego..itd."?! To chyba są jakieś
              cieplaki ;)
              • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 16:04
                Może to jakieś cienkie bolki są? Albo uczucie za gorące? A może właśnie to
                uczucie im przeszkadza?

                • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 16:36
                  Albo "poparcia pożądaniem" za mało? ;)
                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 09:24
                    Starając się być obiektywną stwierdzam, że nie mieli na co narzekać ;-)))
                    • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 09:27
                      Nieee... no to jakieś mieczaki, a nie prawdziwe chłopy. Pewnie jeszcze
                      ministrantami byli za młodu co? ;)
                      • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 09:59
                        O to ich nie posądzam, wręcz przeciwnie. Raczej typ uroczego łajdaka żyjącego
                        zgodnie z zasadą "carpe diem". Intensywnie, gorąco, ale krótko...

                        • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 10:05
                          > Raczej typ uroczego łajdaka żyjącego
                          > zgodnie z zasadą "carpe diem". Intensywnie, gorąco, ale krótko...

                          O przepraszam, my, uroczy łajdacy bardzo lubimy "gorące, namiętne, szczere
                          uczucia poparte" ;)
                          • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 10:29
                            Tego mi nie musisz tłumaczyć, wiem co lubicie ;-))) Tylko wytrwałości wam
                            brakuje...
                            • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 10:38
                              > Tego mi nie musisz tłumaczyć, wiem co lubicie ;-)))

                              Ten uśmieszek sugeruje że wiesz nie tylko z teorii ;)

                              > Tylko wytrwałości wam brakuje...

                              Wiesz, wszystko ma swoje zady i walety, nie? ;)
                              • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 11:00
                                > Ten uśmieszek sugeruje że wiesz nie tylko z teorii ;)

                                No tak... Raczej nie pasuję do wątku o dziewicach...

                                > Wiesz, wszystko ma swoje zady i walety, nie? ;)

                                Taaaaaak... Ale nawet moje niezmierzone (wydaje się) pokłady wyrozumiałości i
                                cierpliwości czasami są bliskie wyczerpania...
                                Ale z drugiej strony - jak to kręci...... :-)
                              • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 11:00
                                > Ten uśmieszek sugeruje że wiesz nie tylko z teorii ;)

                                No tak... Raczej nie pasuję do wątku o dziewicach...

                                > Wiesz, wszystko ma swoje zady i walety, nie? ;)

                                Taaaaaak... Ale nawet moje niezmierzone (wydaje się) pokłady wyrozumiałości i
                                cierpliwości czasami są bliskie wyczerpania...
                                Ale z drugiej strony - jak to kręci...... :-)
                                • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 11:37
                                  > No tak... Raczej nie pasuję do wątku o dziewicach...

                                  He he, mam Cię pociągnąć trochę za język? ;)

                                  > Taaaaaak... Ale nawet moje niezmierzone (wydaje się) pokłady wyrozumiałości i
                                  > cierpliwości czasami są bliskie wyczerpania...

                                  My faceci, lubimy takie zycie na krawędzi ;)

                                  > Ale z drugiej strony - jak to kręci...... :-)

                                  Nasze zady i nasze walety? ;)
                                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 11:41
                                    szejtan napisał:

                                    > He he, mam Cię pociągnąć trochę za język? ;)
                                    Tak publicznie? Nieeee.....

                                    > My faceci, lubimy takie zycie na krawędzi ;)
                                    No tak, wtedy dopiero zaczyna się jazda ;-)

                                    > Nasze zady i nasze walety? ;)
                                    Nie, nasze zady i Wasze walety ;-)
                                    • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 11:44
                                      > Tak publicznie? Nieeee.....

                                      Aha, publicznie to nie, rozumiem. Więc jak żeby "tak"? ;)

                                      > No tak, wtedy dopiero zaczyna się jazda ;-)

                                      Lubisz jeździć bez trzymanki? ;)

                                      > Nie, nasze zady i Wasze walety ;-)

                                      Nie zaprzeczę. Nie z grzeczności ;)
                                      • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 11:48
                                        szejtan napisał:

                                        > Aha, publicznie to nie, rozumiem. Więc jak żeby "tak"? ;)
                                        Mądry chłopiec jesteś, poradzisz sobie... ;-)

                                        > Lubisz jeździć bez trzymanki? ;)
                                        No ba! Chociaż na rowerze mi to nie wychodzi ;-)

                                        > > Nie, nasze zady i Wasze walety ;-)
                                        > Nie zaprzeczę. Nie z grzeczności ;)
                                        To prawda stara jak świat. Nic odkrywczego.. ;-)
                                        • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 11:56
                                          > Mądry chłopiec jesteś, poradzisz sobie... ;-)

                                          No co Ty? przeciez jestem facetem, a faceci jak wiadomo, nie potrafią
                                          odczytywać sygnałów ;)))

                                          > No ba! Chociaż na rowerze mi to nie wychodzi ;-)

                                          A gdzie Ci wychodzi? ;)

                                          > To prawda stara jak świat. Nic odkrywczego.. ;-)

                                          Nigdy nie twierdziłem że jestem odkrywczy ;)
                                          • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 12:04
                                            > No co Ty? przeciez jestem facetem, a faceci jak wiadomo, nie potrafią
                                            > odczytywać sygnałów ;)))
                                            No tak. Faceci są prości i trzeba mówić/pisać otwartym kodem....

                                            > A gdzie Ci wychodzi? ;)
                                            Nie na rowerze ;-)

                                            > Nigdy nie twierdziłem że jestem odkrywczy ;)
                                            Chyba nie powinnam komentować. Nie ma nic gorszego, jak urazić męskie EGO.. :-P


                                            • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 12:29
                                              > No tak. Faceci są prości i trzeba mówić/pisać otwartym kodem....

                                              Nie, trzeba się po prostu nie wstydzić tego co się chce powiedzieć ;)

                                              > Nie na rowerze ;-)

                                              "Do tego to dobre łóżko jest potrzebne!" ;)))

                                              > Chyba nie powinnam komentować. Nie ma nic gorszego, jak urazić męskie EGO.. :-
                                              P

                                              Pudło ;))) Nie wiem gdzie ja moje ego mam ale chyba nie tam gdzie myslisz ;)
                                              A oza tym , to w ogóle chciałas jakieś ego urazić? Bo ja musiałem w takim razie
                                              czegoś nie zakumać ;)
                                              BTW to te całe nasze ego jest przereklamowane i przedemonizowane. My naprawde
                                              potrafimy miec do siebie mnóstwo dystansu. Mało tego, autoironia najczęściej
                                              nas samych autentycznie rozśmiesza ;)
                                              • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 12:56
                                                > Nie, trzeba się po prostu nie wstydzić tego co się chce powiedzieć ;)
                                                Nie bierz żartów tak poważnie ;-) Po prostu nie wszystkie myśli z głowy wrzucam
                                                do rozmowy na forum - jest pewna granica intymności, której nie chcę
                                                przekraczać.

                                                > "Do tego to dobre łóżko jest potrzebne!" ;)))
                                                Prorok, czy co?
                                                Uśmiejesz się! Od soboty mam nową, trzyosobową sofę....

                                                > BTW to te całe nasze ego jest przereklamowane i przedemonizowane. My naprawde
                                                > potrafimy miec do siebie mnóstwo dystansu. Mało tego, autoironia najczęściej
                                                > nas samych autentycznie rozśmiesza ;)
                                                Hmmmm. W takim razie to Bad to the bone jakoś mi tu nie pasuje. Sugeruje
                                                ponurego, zakompleksionego i cynicznego gościa...

                                                • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 13:04
                                                  > Nie bierz żartów tak poważnie ;-)

                                                  Chyba od przedszkola nikt tak do mnie nie powiedział ;)))

                                                  > Po prostu nie wszystkie myśli z głowy wrzucam
                                                  > do rozmowy na forum - jest pewna granica intymności, której nie chcę
                                                  > przekraczać.

                                                  Spoko, spoko, to naturalne. Ja po prostu czasem lubię sprawdzić gdzie kto ma tę
                                                  granicę ;)

                                                  > Prorok, czy co?

                                                  Czekaj, czekaj... widze jakieś liczby... ;)

                                                  > Uśmiejesz się! Od soboty mam nową, trzyosobową sofę....

                                                  I jak rozumiem zapraszasz na test drive? ;)

                                                  > Hmmmm. W takim razie to Bad to the bone jakoś mi tu nie pasuje. Sugeruje
                                                  > ponurego, zakompleksionego i cynicznego gościa...

                                                  No chyba zartujesz! A miało sugerowac "uroczego drania"... ;))))
                                                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 13:28
                                                    > I jak rozumiem zapraszasz na test drive? ;)
                                                    Ha, ha, ha! Już jak pisałam o tej sofie, wiedziałam jaki będzie komentarz ;-)))
                                                    Ale mebel faktycznie nadaje się do wyrażania uczucia "popartego"... ;-)

                                                    > No chyba zartujesz! A miało sugerowac "uroczego drania"... ;))))
                                                    No tak... Laski głównie na to lecą, jak pszczółki do miodu. Mniam...

                                                  • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 13:34
                                                    > Ha, ha, ha! Już jak pisałam o tej sofie, wiedziałam jaki będzie komentarz
                                                    > ;-)))

                                                    Miałem prawo Cię zawieść? Nie miałem ;)

                                                    > Ale mebel faktycznie nadaje się do wyrażania uczucia "popartego"... ;-)

                                                    Nie kuś, nie kuś, jestem zajęty ;)

                                                    > No tak... Laski głównie na to lecą, jak pszczółki do miodu. Mniam...

                                                    Myślisz? ;) Nie wiem... ja po prostu taki już jestem i nic na to nie
                                                    poradzę ;))))
                                                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 13:44
                                                    > Miałem prawo Cię zawieść? Nie miałem ;)
                                                    Słodki jesteś ;-) Dzięki stokrotne!

                                                    > Nie kuś, nie kuś, jestem zajęty ;)
                                                    Wcale nie kuszę. To było tylko takie luźne nawiązanie do Twojej wcześniejszej
                                                    wypowiedzi. Sorry, jeśli coś zasugerowałam, nie miałam tego w planie... ;-))))

                                                    > Myślisz? ;) Nie wiem... ja po prostu taki już jestem i nic na to nie
                                                    > poradzę ;))))
                                                    No, teraz to już miód polukrowany... Tylko schrupać... ;-))))))))))))

                                                  • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 14:12
                                                    > Słodki jesteś ;-) Dzięki stokrotne!

                                                    No! wreszcie się jakaś na mnie poznała ;)
                                                    You're welcome ;)

                                                    > Wcale nie kuszę. To było tylko takie luźne nawiązanie do Twojej wcześniejszej
                                                    > wypowiedzi. Sorry, jeśli coś zasugerowałam, nie miałam tego w planie... ;-))))

                                                    Ooooooczywiście, niewiniątko ;))) Troszkę Ci się aureolka przekrzywiła na
                                                    lewo ;)

                                                    > No, teraz to już miód polukrowany... Tylko schrupać... ;-))))))))))))

                                                    He he he, powiedz kobiecie, żeby nie kusiła to automatycznie KAŻDA od razu
                                                    zacznie się prężyć, wypinać pupkę i mrużyć oczy jak kot ;)))
                                                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 14:38
                                                    > No! wreszcie się jakaś na mnie poznała ;)
                                                    > You're welcome ;)
                                                    "Wreszcie się jakaś na mnie poznała".... No co Ty... Stwierdzam, że jestem w
                                                    dość licznej grupce dyskutantek, które lubią pogadać z Szejko/Sułtanem. Prawie
                                                    harem... ;-))

                                                    > Ooooooczywiście, niewiniątko ;))) Troszkę Ci się aureolka przekrzywiła na
                                                    > lewo ;)
                                                    Od razu na lewo.... Trochę tylko na oczka się zsunęła... ;-)))

                                                    > He he he, powiedz kobiecie, żeby nie kusiła to automatycznie KAŻDA od razu
                                                    > zacznie się prężyć, wypinać pupkę i mrużyć oczy jak kot ;)))
                                                    Oj, wyobraźnia Ci działa ;-))) Niech Ci będzie....
                                                  • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 14:52
                                                    > "Wreszcie się jakaś na mnie poznała".... No co Ty... Stwierdzam, że jestem w
                                                    > dość licznej grupce dyskutantek, które lubią pogadać z Szejko/Sułtanem.
                                                    > Prawie harem... ;-))

                                                    Hie hie... I tym stwierdzeniem sprawiasz, że własnie dostaję szlaban na kolejne
                                                    forum ;)

                                                    > Od razu na lewo.... Trochę tylko na oczka się zsunęła... ;-)))

                                                    Dobra dobra, i tak wiem, że to ja Ci przesłoniłem cały świat ;)

                                                    > Oj, wyobraźnia Ci działa ;-)))

                                                    Wiesz, to od oglądania tych erotyków ;)

                                                    > Niech Ci będzie....

                                                    Sam mam sobie wybrać co ma mi być? ;)
                                                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 15:02
                                                    > Hie hie... I tym stwierdzeniem sprawiasz, że własnie dostaję szlaban na
                                                    kolejne
                                                    >
                                                    > forum ;)
                                                    Szlaban? Za samo gadanie????? Ej, to jak za niewinność... ;-)

                                                    > Dobra dobra, i tak wiem, że to ja Ci przesłoniłem cały świat ;)
                                                    ??????? Naprawdę? Drobniutki jakiś jesteś... Nawet nie zauważyłam... ;-)

                                                    > Sam mam sobie wybrać co ma mi być? ;)
                                                    Czemu nie, daję Ci wolną rękę. Może wyjdzie z tego coś ciekawego :-)))))))))))))
                                                  • asiulka81 sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 15:08
                                                    oj szejtanie, szejtanie, ta Twoja kobieta ma z Tobą skaranie boskie, jak Ty
                                                    jestes tez taka kokieta i erotoman w realu to ona biedna z Tobą jest :)))
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 15:25
                                                    > oj szejtanie, szejtanie, ta Twoja kobieta ma z Tobą skaranie boskie, jak Ty
                                                    > jestes tez taka kokieta i erotoman w realu to ona biedna z Tobą jest :)))

                                                    A dopiero co mówiłaś, że ma ze mną dobrze ;)))
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 15:39
                                                    szejtan napisał:


                                                    > A dopiero co mówiłaś, że ma ze mną dobrze ;)))

                                                    I dobrze ( bo jestes radosny, miły, sympatyczny, dowcipny ) i niedobrze ma ( bo
                                                    chyba z Ciebie kobieciarz i flirciarz ). Twoja dame niezle musi zjadac
                                                    zazdrosc, do tego stale musi byc czujna :)))
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 15:45
                                                    > I dobrze ( bo jestes radosny, miły, sympatyczny, dowcipny )

                                                    Nabijasz się ze mnie, nie?

                                                    > i niedobrze ma ( bo chyba z Ciebie kobieciarz i flirciarz ). Twoja dame
                                                    > niezle musi zjadac zazdrosc, do tego stale musi byc czujna :)))

                                                    Znasz zasadę "kto ma obiad w domu, ten po restauracjach nie łazi"? ;)
                                                    Są rzeczy które w życiu zrobiłem i których się wstydzę, jak kazdy,
                                                    ale "kobieciarz"? Nie, to raczej nie ja.
                                                    No i poza tym jest tak, że jak się facet nie chce dać upilnować, to żadna
                                                    kobieta go nie upilnuje choćby nie wiem co.
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 15:54
                                                    szejtan napisał:


                                                    > Nabijasz się ze mnie, nie?


                                                    Nie nabijam się. Naprawde tak myślę. Chciałabym mieć faceta o właśnie takich
                                                    cechach charakteru.


                                                    > Znasz zasadę "kto ma obiad w domu, ten po restauracjach nie łazi"? ;)
                                                    > Są rzeczy które w życiu zrobiłem i których się wstydzę, jak kazdy,
                                                    > ale "kobieciarz"? Nie, to raczej nie ja.


                                                    No jak NIE jak TAK :))) Same baby z Toba gadają i flirtują na necie :)))


                                                    > No i poza tym jest tak, że jak się facet nie chce dać upilnować, to żadna
                                                    > kobieta go nie upilnuje choćby nie wiem co.


                                                    Oto wielka prawda jest! Widzę że znasz reguły gry :)
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 15:59
                                                    hi hi :) widze ze na Kobiete pognałeś! :)))

                                                    oj jak Ty nas-kobietki lubisz :)))
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 16:22
                                                    > hi hi :) widze ze na Kobiete pognałeś! :)))

                                                    Śledzisz mnie? ;)

                                                    > oj jak Ty nas-kobietki lubisz :)))

                                                    A wiesz że tak? Bo w końcu co tak naprawde jest na tym swiecie bardziej warte
                                                    lubienia? Nic się do was nie umywa ;)
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 16:20
                                                    > Nie nabijam się. Naprawde tak myślę. Chciałabym mieć faceta o właśnie takich
                                                    > cechach charakteru.

                                                    To oczywiście nie była propozycja matrymonialna, prawda? ;)
                                                    Kochana, Ty nie masz pojęcia o czym mówisz, gdybys znała prawdę jaki ze mnie
                                                    drań, obobok i bałaganiarz to inaczej byc ćwierkała ;)))

                                                    > No jak NIE jak TAK :))) Same baby z Toba gadają i flirtują na necie :)))

                                                    A widzisz! To one za mną gadają, ja tam nie wybieram sobie specjalnie rozmówców
                                                    pod kątem płci ;)
                                                    A zresztą, mam wam kobiety zabronić ze mną gadać? I tak byscie nie posłuchały,
                                                    krnabrne bestyjki ;)

                                                    > Oto wielka prawda jest! Widzę że znasz reguły gry :)

                                                    Co z tego? Skoro one działają też w druga stronę - jak kobieta chce się puścić
                                                    to nie ma siły żeby się nie pusciła.
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 16:30
                                                    szejtan napisał:


                                                    > To oczywiście nie była propozycja matrymonialna, prawda? ;)
                                                    > Kochana, Ty nie masz pojęcia o czym mówisz, gdybys znała prawdę jaki ze mnie
                                                    > drań, obobok i bałaganiarz to inaczej byc ćwierkała ;)))


                                                    To nie propozycja. Po prostu pociągają mnie ludzie o takich cechach. A co do
                                                    bałaganiarstwa, to nie znosze... wrrrr.... nie cierpie leni którzy nie lubia
                                                    sprzątać i rozwalają wszystko po kątach.


                                                    > A widzisz! To one za mną gadają, ja tam nie wybieram sobie specjalnie
                                                    rozmówców pod kątem płci ;)


                                                    Widzisz! MAsz cos w sobie! :))) Hmmm :)))


                                                    > A zresztą, mam wam kobiety zabronić ze mną gadać? I tak byscie nie
                                                    posłuchały,krnabrne bestyjki ;)


                                                    :))) ŚŁodki jesteś :)))


                                                    > Co z tego? Skoro one działają też w druga stronę - jak kobieta chce się
                                                    puścić to nie ma siły żeby się nie pusciła.
                                                    >

                                                    Reguły gry odnoszą się do obu płci. Szczerość, wzajemne zaufanie, oddanie oraz
                                                    znajomośc GRANICY przede wszystkim.
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 20:14
                                                    > A co do bałaganiarstwa, to nie znosze... wrrrr.... nie cierpie leni którzy
                                                    > nie lubia sprzątać i rozwalają wszystko po kątach.

                                                    To nie jest lenistwo. Po prostu jest tyle rzeczy do zrobienia w życiu a tak
                                                    mało czasu! Nie ma czasu na układanie w równe rządki rzeczy, które za chwilę i
                                                    tak będą w użyciu ;)))

                                                    > Widzisz! MAsz cos w sobie! :))) Hmmm :)))

                                                    Teraz to mam w sobie pyszny budyń. Jedna z współlokatorek mi zrobiła ;)))

                                                    > :))) ŚŁodki jesteś :)))

                                                    To chyba od tego, że jak byłem małym brzdącem to piłem dużo kakao ;)))

                                                    > Reguły gry odnoszą się do obu płci. Szczerość, wzajemne zaufanie, oddanie
                                                    > oraz znajomośc GRANICY przede wszystkim.

                                                    No, niestety, ja z tym wszysstkim daję ciała na całej linii ostatnio :(
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 20:39
                                                    szejtan napisał:


                                                    > To nie jest lenistwo. Po prostu jest tyle rzeczy do zrobienia w życiu a tak
                                                    > mało czasu! Nie ma czasu na układanie w równe rządki rzeczy, które za chwilę
                                                    i tak będą w użyciu ;)))


                                                    Właśnie gdy wszystko jest uporządkowane to ma się więcej czasu! Nic tak nie
                                                    męczy jak szukanie jakiejś rzeczy pośród stosu rupieci.


                                                    > Teraz to mam w sobie pyszny budyń. Jedna z współlokatorek mi zrobiła ;)))


                                                    Ale masz dobrze! Rozpieszczają Cie łobuzie :))) O jakim smaku był? Bo mój
                                                    ulubiony to czekoladowy :)


                                                    > To chyba od tego, że jak byłem małym brzdącem to piłem dużo kakao ;)))


                                                    Hmmm ja tez piłam za młodu dużo kakao i słodka nie jestem... to jak to jest?


                                                    > No, niestety, ja z tym wszysstkim daję ciała na całej linii ostatnio :(


                                                    To może jednak przydałoby się popracować nad związkiem. Czytałam Twój post w
                                                    jakimś innym wątku, w którym wyraźnie sprzeciwiałeś się temu, ale może warto
                                                    spróbować troszke zmienić siebie. Możesz postarać się zeby było lepiej :)
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 20:55
                                                    > Właśnie gdy wszystko jest uporządkowane to ma się więcej czasu! Nic tak nie
                                                    > męczy jak szukanie jakiejś rzeczy pośród stosu rupieci.

                                                    Co Ty gadasz? W takim twórczym nieładzie wszysto jest pod ręką i zawsze w tym
                                                    samym miejscu. Nie daj boże jak ktoś zrobi "porządek"! ;)))

                                                    > Ale masz dobrze! Rozpieszczają Cie łobuzie :))) O jakim smaku był? Bo mój
                                                    > ulubiony to czekoladowy :)

                                                    Mój ulubiony jest waniliowy ;)

                                                    > Hmmm ja tez piłam za młodu dużo kakao i słodka nie jestem... to jak to jest?

                                                    Nie jesteś? A prawie mnie nabrałaś... ;)))

                                                    > To może jednak przydałoby się popracować nad związkiem. Czytałam Twój post w
                                                    > jakimś innym wątku, w którym wyraźnie sprzeciwiałeś się temu, ale może warto
                                                    > spróbować troszke zmienić siebie. Możesz postarać się zeby było lepiej :)

                                                    Widzisz... 7 lat byłem grzeczny. I wyszedłem na tym jak Zabłocki na mydle.
                                                    Potem lsniacą zbroję rycerza oddałem na złom i nagle się poprawiło ;) I gdzie
                                                    tu logika? ;) A teraz tylko czas pokaże czy i tak nie jest już za późno...
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 21:07
                                                    szejtan napisał:


                                                    > Co Ty gadasz? W takim twórczym nieładzie wszysto jest pod ręką i zawsze w tym
                                                    > samym miejscu. Nie daj boże jak ktoś zrobi "porządek"! ;)))


                                                    Nie, nie, nie. Jak bałagan może być twórczy? Nie, nie, nie. Każda rzecz musi
                                                    mieć swoje miejsce, najlepiej to samo od lat :)


                                                    > Mój ulubiony jest waniliowy ;)


                                                    Eeee tam... czekoladowy jest lepszy :))) A waniliowy lubię tylko z sokiem
                                                    malinowym :)


                                                    > Nie jesteś? A prawie mnie nabrałaś... ;)))



                                                    Nie jestem słodka. Jestem krnąbrna i niedobra, a jak się złoszczę to tupię
                                                    nóżkami! :)


                                                    > Widzisz... 7 lat byłem grzeczny. I wyszedłem na tym jak Zabłocki na mydle.
                                                    > Potem lsniacą zbroję rycerza oddałem na złom i nagle się poprawiło ;) I
                                                    gdzie tu logika? ;) A teraz tylko czas pokaże czy i tak nie jest już za
                                                    późno...


                                                    Oj my ludzie jesteśmy dziwni. A logika w uczuciach? Moim zdaniem jej nie ma,
                                                    nigdy nie było i nie będzie i to jest właśnie takie fascynujące w relacjach
                                                    damsko-męskich :)
                                                    7 lat to długo. Kryzysy murowane. Ale miłość, wsparcie i wzajemna radość z
                                                    bycia razem mogą je przezwyciężyć :)
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 21:22
                                                    > Nie, nie, nie. Jak bałagan może być twórczy? Nie, nie, nie. Każda rzecz musi
                                                    > mieć swoje miejsce, najlepiej to samo od lat :)

                                                    Jasne, pewnie, niech sobie leży i się kurzy i śniedzieje ;))) Niech sobie
                                                    spokojnie korzenie zapuszcza. Taki kryształ w gablotce, nie? ;)

                                                    > Eeee tam... czekoladowy jest lepszy :))) A waniliowy lubię tylko z sokiem
                                                    > malinowym :)

                                                    Ja wolę z jagodami... mmmm.. pychota ;)))

                                                    > Nie jestem słodka. Jestem krnąbrna i niedobra, a jak się złoszczę to tupię
                                                    > nóżkami! :)

                                                    No i czyż to nie jest słodkie ;)))

                                                    > Oj my ludzie jesteśmy dziwni. A logika w uczuciach? Moim zdaniem jej nie ma,
                                                    > nigdy nie było i nie będzie i to jest właśnie takie fascynujące w relacjach
                                                    > damsko-męskich :)

                                                    No i olac logikę. I logiczne wymagania wobec facetów ;)

                                                    > 7 lat to długo. Kryzysy murowane.

                                                    Czas tu nie ma nic do rzeczy. Tylko dopasowanie.

                                                    > Ale miłość, wsparcie i wzajemna radość z bycia razem mogą je przezwyciężyć :)

                                                    Ty weż te Harlequiny odłóż bo Ci szkodzą ;)))
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 21:32
                                                    szejtan napisał:


                                                    > Jasne, pewnie, niech sobie leży i się kurzy i śniedzieje ;))) Niech sobie
                                                    > spokojnie korzenie zapuszcza. Taki kryształ w gablotce, nie? ;)


                                                    Jaki kurz? No coś TY! Co tydzień w sobotę robi się generalne porządki i urządza
                                                    czyszczenie w każdym najmniejszym zakamarku :))) Porządek i czystość musi być!


                                                    > Ja wolę z jagodami... mmmm.. pychota ;)))


                                                    Szkoda, że już sezon na jagody się skończył bo uwielbiam :) Mniami :)


                                                    > No i czyż to nie jest słodkie ;)))


                                                    Nie złość mnie. Nie jestem słodka! I koniec i kropka! :)


                                                    > No i olac logikę. I logiczne wymagania wobec facetów ;)


                                                    O nie! Wymagania wobec płci brzydkiej muszą być :)


                                                    > Czas tu nie ma nic do rzeczy. Tylko dopasowanie.


                                                    A ja myślę że czas ma znaczenie. Bo mi np wszystko szybko się nudzi. A po tak
                                                    długim czasie ludzie zazwyczaj stają się nudnawi, przewidywalni... I nie mają
                                                    już tego uroku co przedtem. I magia gdzieś się zapodziała...


                                                    > Ty weż te Harlequiny odłóż bo Ci szkodzą ;)))


                                                    Na serio uważam że jeśli to jest prawdziwa miłość to przetrwa wszystko-nude,
                                                    kryzysy, burze. Bo jak jej nie ma, to nie ma co tkwić w beznadziejności.
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 21:46
                                                    > Jaki kurz? No coś TY! Co tydzień w sobotę robi się generalne porządki i
                                                    > urządza
                                                    > czyszczenie w każdym najmniejszym zakamarku :))) Porządek i czystość musi
                                                    > być!

                                                    Tak, tak, ordnund muss sein und arbeit mach frei, nie? ;)

                                                    > Szkoda, że już sezon na jagody się skończył bo uwielbiam :) Mniami :)

                                                    Ja za to nie panuję nad moim apetytem na winogrona ;)

                                                    > Nie złość mnie. Nie jestem słodka! I koniec i kropka! :)

                                                    A jak Ty mnie przezywasz, to jest ok, tak? ;)

                                                    > O nie! Wymagania wobec płci brzydkiej muszą być :)

                                                    Jak sobie przypomnę naszą nową pierwszą damę, to nie bardzo wiem którą płeć
                                                    masz na myśli... ;)

                                                    > A ja myślę że czas ma znaczenie. Bo mi np wszystko szybko się nudzi. A po tak
                                                    > długim czasie ludzie zazwyczaj stają się nudnawi, przewidywalni... I nie mają
                                                    > już tego uroku co przedtem. I magia gdzieś się zapodziała...

                                                    I co? Zmieniasz facetów co pół roku?

                                                    > Na serio uważam że jeśli to jest prawdziwa miłość to przetrwa wszystko-nude,
                                                    > kryzysy, burze. Bo jak jej nie ma, to nie ma co tkwić w beznadziejności.

                                                    Powiedziała co wiedziała ;) To całkiem okragłe zdania są ale w niczym nie
                                                    pomagają ;)
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 21:57
                                                    szejtan napisał:


                                                    > Tak, tak, ordnund muss sein und arbeit mach frei, nie? ;)


                                                    Stare dobre powiedzenie! I atk powinno być. Już ja bym Cie nauczyła jak bys ze
                                                    mną mieszkał chodzić jak w zegarku :)


                                                    > Ja za to nie panuję nad moim apetytem na winogrona ;)


                                                    Ja tez teraz często zajadam winogrona, ale teraz owoce są drogie bo zima
                                                    idzie : (


                                                    > A jak Ty mnie przezywasz, to jest ok, tak? ;)


                                                    Csiiii! Ty jesteś słodki. Ja swoje wiem. A ty o mnie nic nie wiesz :P


                                                    > Jak sobie przypomnę naszą nową pierwszą damę, to nie bardzo wiem którą płeć
                                                    > masz na myśli... ;)


                                                    Hi hi :))) Nie bądź wredny :) No jest brzydka, ale pewnie ma inne walory.


                                                    > I co? Zmieniasz facetów co pół roku?


                                                    Po roku jest moment krytyczny i koniec. Jakoś tak mam :)


                                                    > Powiedziała co wiedziała ;) To całkiem okragłe zdania są ale w niczym nie
                                                    > pomagają ;)


                                                    No nie wiem co Ci napisać. Nigdy nie byłam w związku 7 lat. Znam za to 2
                                                    sytuacje z życia wziete :) Jednej kolezanka po 7 latach bycia razem rozstałą
                                                    się z facetem, bo dochodziło do tego że awantury były codziennie i związała się
                                                    z innym-za miesią ślub biorą :) A druga historia mojej innej koleżanki która
                                                    była 8 lat z factem, on ją zdradził, ona mu wybaczyła, pocierpieli trochę ale
                                                    zbudowali swój świat na nowo. Teraz są po ślubie i mają śliczne dzieciątko.
                                                    Także ilu ludzi tyle rozwiązań. Każdy musi wypracować swoje własne i wiedzieć
                                                    co dla niego jest ważne w życiu.
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 22:12
                                                    > Stare dobre powiedzenie!

                                                    Khe, khe, ta prawde mówiąc to sa dwa osobne ;) I do tego nie za bardzo poprawne
                                                    politycznie ;)

                                                    > I atk powinno być. Już ja bym Cie nauczyła jak bys ze
                                                    > mną mieszkał chodzić jak w zegarku :)

                                                    Nie znasz siły mojej "minki zbitego psiacza" ;)

                                                    > Ja tez teraz często zajadam winogrona, ale teraz owoce są drogie bo zima
                                                    > idzie : (

                                                    Drogie, niedrogie, coś jeść trzeba ;)

                                                    > Csiiii! Ty jesteś słodki. Ja swoje wiem. A ty o mnie nic nie wiesz :P

                                                    Oki, czekam na CV w takim razie ;)

                                                    > Hi hi :))) Nie bądź wredny :) No jest brzydka, ale pewnie ma inne walory.

                                                    To chyba musi być bogata jak Bill Gates żeby się wyrównało ;)

                                                    > Po roku jest moment krytyczny i koniec. Jakoś tak mam :)

                                                    A uprzedzasz ich chociaż lojalnie? ;)

                                                    > No nie wiem co Ci napisać. Nigdy nie byłam w związku 7 lat. Znam za to 2
                                                    > sytuacje z życia wziete :) Jednej kolezanka po 7 latach bycia razem rozstałą
                                                    > się z facetem, bo dochodziło do tego że awantury były codziennie i związała
                                                    > się
                                                    > z innym-za miesią ślub biorą :) A druga historia mojej innej koleżanki która
                                                    > była 8 lat z factem, on ją zdradził, ona mu wybaczyła, pocierpieli trochę ale
                                                    > zbudowali swój świat na nowo. Teraz są po ślubie i mają śliczne dzieciątko.
                                                    > Także ilu ludzi tyle rozwiązań. Każdy musi wypracować swoje własne i wiedzieć
                                                    > co dla niego jest ważne w życiu.

                                                    Weź Ty mi już nie radź, bo tylko mieszasz mi w głowie jeszcze bardziej ;)))
                                                  • asiulka81 Re: sorki za wtrącenie się :) 21.11.05, 22:20
                                                    szejtan napisał:


                                                    > Khe, khe, ta prawde mówiąc to sa dwa osobne ;) I do tego nie za bardzo
                                                    poprawne politycznie ;)


                                                    Nie znam niemieckiego ale to pierwsze dotyczyło porządku a to drugie zdaje się
                                                    pracy, tak?


                                                    > Nie znasz siły mojej "minki zbitego psiacza" ;)


                                                    Takie minki to możesz testować na swojej Damie, ale nie na swojej przyjaciółce!
                                                    Już ja bym Ci dała miotłą popalić :)


                                                    > Drogie, niedrogie, coś jeść trzeba ;)


                                                    No wiem. Ale dlaczego to co zawsze jest piekne albo pyszne jest drogie?
                                                    Buuuu :(((


                                                    > Oki, czekam na CV w takim razie ;)


                                                    HA ha ha :)


                                                    > To chyba musi być bogata jak Bill Gates żeby się wyrównało ;)


                                                    Podobno jest bardzo mądrą, czułą i kochającą osobą.


                                                    > A uprzedzasz ich chociaż lojalnie? ;)


                                                    A niby kiedy? Na pocżatku? Żeby uciekli? Nie, nie :))) Jasne ze nic nie mówie :)


                                                    > Weź Ty mi już nie radź, bo tylko mieszasz mi w głowie jeszcze bardziej ;)))


                                                    Przecież Ty już podjąłeś decyzję, prawda? Ale czuję że ziarno niepewności w
                                                    Tobie tkwi.
                                                  • szejtan Re: sorki za wtrącenie się :) 22.11.05, 09:27
                                                    > Nie znam niemieckiego ale to pierwsze dotyczyło porządku a to drugie zdaje
                                                    > się pracy, tak?

                                                    Zgadza się. Problem w tym skąd pochodzą ;)

                                                    > Takie minki to możesz testować na swojej Damie, ale nie na swojej
                                                    > przyjaciółce!

                                                    I testuję. Póki co, z powodzeniem ;)

                                                    > Już ja bym Ci dała miotłą popalić :)

                                                    Jesteś bez serca! ;)

                                                    > No wiem. Ale dlaczego to co zawsze jest piekne albo pyszne jest drogie?
                                                    > Buuuu :(((

                                                    Albo kaloryczne. Albo niemoralne... ;)))

                                                    > A niby kiedy? Na pocżatku? Żeby uciekli? Nie, nie :))) Jasne ze nic nie
                                                    > mówie :)

                                                    Podstępna bestia z Ciebie ;)))

                                                    > Przecież Ty już podjąłeś decyzję, prawda? Ale czuję że ziarno niepewności w
                                                    > Tobie tkwi.

                                                    Pewnie że tkwi. Bo ja nie jestem jej wart, a ona nie zasłużyła na taka karę jak
                                                    ja ;)
                                                  • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 15:24
                                                    > Szlaban? Za samo gadanie????? Ej, to jak za niewinność... ;-)

                                                    No niestety, nie jestem taki niewinny jak widać ;)

                                                    > ??????? Naprawdę? Drobniutki jakiś jesteś... Nawet nie zauważyłam... ;-)

                                                    Dobry kogut nigdy nie jest tłusty ;)

                                                    > Czemu nie, daję Ci wolną rękę. Może wyjdzie z tego coś ciekawego
                                                    > :-)))))))))))))

                                                    Dajesz mi rekę? No proszę, czyżbym został podstepnie wrobiony w oświadczyny? ;)
                                                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 15:46
                                                    > No niestety, nie jestem taki niewinny jak widać ;)
                                                    Jak to jest, że faceci tak łatwo przyznają się do tego, że są "bad"?

                                                    > Dobry kogut nigdy nie jest tłusty ;)
                                                    Masz maksymę na każdą okazję. Zacznę je spisywać i wydam podręcznik "Dowcipne
                                                    odpowiedzi na durne pytania" ;-)))))))) Skapnie Ci coś za prawa autorskie...

                                                    > Dajesz mi rekę? No proszę, czyżbym został podstepnie wrobiony w
                                                    oświadczyny? ;)
                                                    Ta ręka to miała być pomocna. Żeniaczki się koledze zachciało? ;-)))))))))))
                                                  • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 16:07
                                                    > Jak to jest, że faceci tak łatwo przyznają się do tego, że są "bad"?

                                                    1. Bo uczciwym trzeba być i się przyznawać ;)
                                                    2. Bo dziewczyny lecą na "bad boys" ;)))

                                                    > Masz maksymę na każdą okazję. Zacznę je spisywać i wydam podręcznik "Dowcipne
                                                    > odpowiedzi na durne pytania" ;-)))))))) Skapnie Ci coś za prawa autorskie...

                                                    Spox! I będziesz też musiała moim rodzicom też coś odpalić bo to oni we mnie te
                                                    mądrości wpajali ;) Zgadnij które mama, a które tata ;))))

                                                    > Ta ręka to miała być pomocna.

                                                    I znów mam zbereźne skojarzenie ;)

                                                    > Żeniaczki się koledze zachciało? ;-)))))))))))

                                                    Wiesz, z dnia na dzień młodsi się nie stajemy ;)))
                                                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 16:22
                                                    > 1. Bo uczciwym trzeba być i się przyznawać ;)
                                                    > 2. Bo dziewczyny lecą na "bad boys" ;)))
                                                    Czyli co? Żebyś nie wiem co nabroił to Ci zostanie wybaczone, jeśli się
                                                    przyznasz? Bardzo to wygodne ;-)))))
                                                    A jednocześnie masz wabika na kobitki.... Laski są bez szans ;-)))

                                                    > Spox! I będziesz też musiała moim rodzicom też coś odpalić bo to oni we mnie
                                                    te
                                                    >
                                                    > mądrości wpajali ;) Zgadnij które mama, a które tata ;))))
                                                    OK, podział fifty/fifty, ale rodzice na Twojej głowie ;-)

                                                    > I znów mam zbereźne skojarzenie ;)
                                                    Zdążyłam się już do tego przyzwyczaić ;-) Właściwie przecież wszystko może się
                                                    odpowiednio kojarzyć, zależy to tylko od nastroju... ;-)))
                                                    Ciekawa jestem, co Ci się skojarzy np. z prawym uchem..... ;-)

                                                    > Wiesz, z dnia na dzień młodsi się nie stajemy ;)))
                                                    No to do dzieła, póki starcza sił! Leć po pierścionek dla swojej Pani! W razie
                                                    czego posłużę radą (pewnie znów Ci się coś zbereźnego skojarzy...) ;-)))))))
                                                  • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 16:28
                                                    > Czyli co? Żebyś nie wiem co nabroił to Ci zostanie wybaczone, jeśli się
                                                    > przyznasz? Bardzo to wygodne ;-)))))

                                                    To nie tak, trzeba sie przyznawać do swoich słabości bo inaczej nie da się
                                                    znimi walczyć. "Mr. Denial" to ochyda ;)

                                                    > A jednocześnie masz wabika na kobitki.... Laski są bez szans ;-)))

                                                    Eeeee tam, na laski wabikiem jest moich poteznych rozmiarów... intelekt ;)))

                                                    > OK, podział fifty/fifty, ale rodzice na Twojej głowie ;-)

                                                    50% za samą redakcję? Toż to rózbój w biały dzień!
                                                    Dobra, ale załatwienie wszystkiego z wydawacą odwalasz Ty ;)

                                                    > Zdążyłam się już do tego przyzwyczaić ;-) Właściwie przecież wszystko może
                                                    > się odpowiednio kojarzyć, zależy to tylko od nastroju... ;-)))

                                                    U mnie od charakterku ;)

                                                    > Ciekawa jestem, co Ci się skojarzy np. z prawym uchem..... ;-)

                                                    Nie powiem bo mnie zbanują ;)

                                                    > No to do dzieła, póki starcza sił! Leć po pierścionek dla swojej Pani! W
                                                    > razie czego posłużę radą (pewnie znów Ci się coś zbereźnego skojarzy...) ;-
                                                    )))))))

                                                    Za bardzo ją lubię żeby ją na takiego łajzę jak ja skazywać ;)
                                                  • agra577 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 16:43
                                                    > To nie tak, trzeba sie przyznawać do swoich słabości bo inaczej nie da się
                                                    > znimi walczyć. "Mr. Denial" to ochyda ;)
                                                    Ale pierwszym etapem musi być chyba uświadomienie sobie tych słabości. Nie ma
                                                    nic gorszego nic brak samokrytycyzmu...

                                                    > 50% za samą redakcję? Toż to rózbój w biały dzień!
                                                    > Dobra, ale załatwienie wszystkiego z wydawacą odwalasz Ty ;)
                                                    Jakoś się dogadamy. Nie bój się, nie skrzywdzę Cię ;-)

                                                    > > Ciekawa jestem, co Ci się skojarzy np. z prawym uchem..... ;-)
                                                    >
                                                    > Nie powiem bo mnie zbanują ;)
                                                    AŻ TAAAAK?????

                                                    > Za bardzo ją lubię żeby ją na takiego łajzę jak ja skazywać ;)
                                                    Dodaj - UROCZEGO..... ;-))))
                                                  • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 20:05
                                                    > Ale pierwszym etapem musi być chyba uświadomienie sobie tych słabości. Nie ma
                                                    > nic gorszego nic brak samokrytycyzmu...

                                                    Jest. Wersja ekstremalna - narcyzm ;)

                                                    > Jakoś się dogadamy. Nie bój się, nie skrzywdzę Cię ;-)

                                                    Obiecaj że będziesz delikatna ;)

                                                    > AŻ TAAAAK?????

                                                    Pewnie ;) Nie ma co się patyczkować ;)

                                                    > Dodaj - UROCZEGO..... ;-))))

                                                    Podlizujesz się? ;)
      • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 14:10
        szejtan napisał:

        > Wszystko co można kupić za pieniądze mogę prędzej czy później kupić sobie
        sam.
        > Dlatego najpiękniejszym prezentem byłoby coś czego za pieniądze kupić się nie
        > da, np. szczere gorące uczucie, poparte dzikim pożądaniem wyrażanym ot,
        > chociażby przez "seks życia" przez całe Święta ;)
        >

        Może pani emka-cafe to przeczyta i spełni marzenie :))))
        Zyczę Ci tego z całego serducha.
        • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 15:33
          Forum byłoby nową formą listu do świętego Mikołaja? ;)
          • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 18.11.05, 15:39
            szejtan napisał:

            > Forum byłoby nową formą listu do świętego Mikołaja? ;)
            >

            TAK! upssss tylko niech moi rodzice nie czytają...;)
            • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 20:16
              > TAK! upssss tylko niech moi rodzice nie czytają...;)

              O! A o co takie byś prosiła? Pewnie o coś nieprzyzwoitego, co? ;)
              • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 20:34
                szejtan napisał:


                > O! A o co takie byś prosiła? Pewnie o coś nieprzyzwoitego, co? ;)

                no jaaasne ;) tylko zbereźne myśli mi chodzą po główce :)
                • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 20:47
                  Ja myślę że jak je na tym forum wypowiesz, to w prezentach będziesz mogła pod
                  choinką przebierać ;)
                  • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 20:53
                    no więc chińskie kuleczki rozkoszy chciałabym dostać :)


                    • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 20:57
                      Panowie! kolezanka ma pragnienie! Myślę że w zamian za taki podarek pozwoli się
                      nim wspólni pobawić ;))) No, który pierwszy zgłasza sie do roli św. Mikołaja?!
                      Pamiętajcie - dawanie jest przyjemniejsze niż branie! ;)))
                      [A jakie można mieć branie podczas dawania! ;) ]
                      • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 21:08
                        eee tam, sama sobie je kupię w sex-shopie :)
                        • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 21:23
                          Czekaj, czekaj, coś taka wyrywna, daj im trochę czasu ;)
                          • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 21:33
                            jestem samodzielna dziewczynka i wole sama sobie sprawiać radośc :))
                            • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 21:38
                              Nie podjudzaj mnie do zaczęcia mojej ulubionej zabawy w dwuznaczności ;)))
                              • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 21:47
                                szejtan napisał:

                                > Nie podjudzaj mnie do zaczęcia mojej ulubionej zabawy w dwuznaczności ;)))

                                :))) Nio dobra :) Już nie będę. Od tej chwili będę grzeczna :)
                                • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 21:48
                                  > :))) Nio dobra :) Już nie będę. Od tej chwili będę grzeczna :)

                                  Jasne, a Ziemia jest płaska i basta ;)
                                  • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 22:00
                                    Uda mi się! Tym razem uda mi się przeobrazić w niewiniątko! :)))
                                    • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 22:05
                                      Czarodziejka z Księżyca, czy ki diabeł? ;)
                                      • asiulka81 Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 22:07
                                        A może Aniołek z piekła rodem :)))
                                        • szejtan Re: co faceci dostaja pod choinke? 22.11.05, 08:51
                                          A'propos aniołków i diabełków to coś Ci poślę ;)
    • straight_edge Re: co faceci dostaja pod choinke? 21.11.05, 11:46
      Wiertarkę Makita albo Bosch(ale tylko niebieską, zielone są dla amatorów,
      ewentualnie szlifierkę kątową i migomat 200A(może być Bester).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja