Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ...

09.11.05, 16:39
Rety wiem to głupie alke ja nie umawiam sie z nimi w celu flirtu czy szukania
nowych wrazen. Poprostu musze poczuć od czasu do czasu ze podobam sie innym
facetom niz tyko mojemu Czy to coś niepoprawnego ??
    • malyglodek Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 09.11.05, 16:43
      Jesteś głupia.
      Serio serio.
    • reggatta Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 09.11.05, 16:45
      W sferze uczuć kieruj się uczuciami. Tu nie ma moralności, nakazów i 10
      przykazań. Życie jest krótkie, więc baw się jak umiesz najlepiej.
      • beri20 Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 09.11.05, 16:50
        Ale kiedy ja bede sie bawila jak umiem on bedzie cierpial Ot i tu pies jest
        pogrzebany :(
        • reggatta Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 09.11.05, 16:54
          Skoro nie portafi Cię zatrzymać, najwyraźniej na Ciebie nie zasługuje. Taka
          nauka przyda mu się w życiu.
        • kreola7 Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 10.11.05, 13:23
          Tylko nie miej mu za złe jak zacznie spotykać się z innymi, żeby się
          dowartościować.
    • mamba8 Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 09.11.05, 16:50
      idź do remizy walnij parę setek z najprzystojniejszym heńkiem w okolicy, daj
      się zbajerować jaka z ciebie sexi dziołcha potańcz mu przed nosem w mini i
      białych kozaczkach do manieczek śmiej się jak głupia idiotka na każde jego
      zdanie idźcie na sianko zabawcie się. A nam daj święty spokój :DDDDDDDDD
      • beri20 Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 09.11.05, 16:52
        Rety kobieto ale Ty masz rozrywki :)))
        • mamba8 :DDDDDDDDDD 09.11.05, 17:01
          no ba jak mnie nadchodzi wena zarzucam różowe pasemka do moich białych włosów
          ubieram się jak różowa laska żeby nie robić wsi w okolicy czekam s woich
          białych kozaczkach pod remizą jak przyjeżdża fajne misiek w skórze z betą to
          mnie tak podnieca że och ach zwłaszcza jak wyszedł świeżo ze stajni i pachnie
          koniem. Patrzę czy ma wystarczającą ilośc złota na sobie no wiesz kobieta musi
          się szanować. Najbardziej mnie bierze jak mi mówi wiesz ku.. masz czym oddychać
          chodź pokaże ci tylne siedzenie i wtedy hihi wiem ze mnie kocha i będzie mój na
          zawsze. och jaaaaaa
          • beri20 Re: :DDDDDDDDDD 09.11.05, 17:08
            :D:D:D:D hehehe dobre dobre ...nie ma to jak my ...kobiety z klasą .... :D:D:D
          • frankhestain Re: :DDDDDDDDDD 10.11.05, 07:28
            ale zazdrość
    • fajnaret Re 09.11.05, 19:25
      No i bardzo dobrze!!!!! Takie sa prawa rynku!!!! Trzeba wybrać tego najlepszego
      i zostawis same odpady!!!Inteligentne i atrakcyjne dziewczyny nigdy nie będa
      miały problemu ze znalezieniem sobie kogos na pozionie. Takie dziewczyny sa w
      cenie i jest na nich popyt
      pozdrawiam serdecznie
    • kate-gun Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 09.11.05, 19:39
      zostaw chlopaka w spokoju, niech sobie znajdzie porzadniejsza dziewczyne - i
      tak go nie kochasz :>
      • tygrysio_misio Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 12.11.05, 12:56
        dokładnie....
    • vsgirl [...] 11.11.05, 22:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • asiulka81 puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 00:05
      hi hi :)))
      • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 00:07
        Lepiej grzeszyć, a potem żałować, niż żałować, że sie nie grzeszyło ;)
        • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 00:10
          szejtan napisał:

          > Lepiej grzeszyć, a potem żałować, niż żałować, że sie nie grzeszyło ;)
          >


          wcale NIE! To powiedzenie jest beznadziejne. Moim zdaniem kobieta kttora ma
          feceta nie powinna umawiac sie z innymi. Jeśli to robi to znaczy, że wcale nie
          kocha mężczyzny z którym jest w związku. Prawdziwa miłość nie toleruje nawet
          odrobinki zdrady.
          • murder24 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 04:13
            według mnie to do zdrady to jeszcze troche brakuje ... można kochac a spotykać
            sie z innymi.... tak dla pewności i w formie przyjaźni :)))
            można tylko dla sexu sie spotykać i to też raczej do zdrady nie należy... bo
            dobry sexik to podstawa :)))))))))))))
          • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 08:51
            > wcale NIE! To powiedzenie jest beznadziejne.

            W tym przypadku faktycznie nie za bardzo do zastosowania, ale to dlatego że
            JEŚLI ona by faktycznie zdradzała swojego faceta to krzywdzi jego i w efekcie
            siebie. Ale jeśli są to grzeszki które nikomu krzywdy nie robią, to proponuję
            jednak pogrzeszyć ;)

            > Moim zdaniem kobieta kttora ma feceta nie powinna umawiac sie z innymi.

            Nie do końca. Zależ od tego o co się z nimi umawia. W końcu z przyjacielem czy
            znajomym z pracy na pogaduchy przy kawie też można się umawiać.

            > Jeśli to robi to znaczy, że wcale nie kocha mężczyzny z którym jest w
            > związku.

            I znów nie mogę się do końca zgodzić - dziewczyna może na zabój kchac faceta,
            ale lubić też pogadać z jakimś innym. Chociażby o wspólnym hobby, które "jej
            faceta" nie interesje. Jeśli jednan masz na mysli spotykanie się na seks... to
            muszę Ci chyba uwierzyć na słowo. Ale w takim razie Ty mi też uwierz że w
            odrotnej sytuacji - kiedy facet zdradziłby swoją kobietę i byłby to tylko i
            wyłącznie seks, to nie oznacza że on swojej kobiety nie kocha. Może wyda Ci się
            to wstrętne, ale faceci potrafią oddzielić seks od miłości.

            > Prawdziwa miłość nie toleruje nawet odrobinki zdrady.

            Nie zgadzanie się z Tobą chyba zaczyna mi wchodzić w krew ;) IMHO prawdziwa
            miłość jest w stanie zdradę tolerować (oczywiście tylko jakąś jedną, okazyjną)
            i wybaczyć. Ja bym to ujął inaczej - prawdziwa miłość zazwyczaj sama nie
            dopuszcza się zdrady.
            • tygrysio_misio Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 12:53
              "Zależ od tego o co się z nimi umawia. W końcu z przyjacielem czy
              > znajomym z pracy na pogaduchy przy kawie też można się umawiać."

              ona nie umawai sie zeby pogadac ale zeby sie podobac...a to juz jest jakis
              flirt bo chce ty z ktorymi sie umawai zagrac na nosie....flirt to nie tylko
              czynnosci majace na celu przespac sie z ims ale rozniez zabieganie o czyjes
              wzgledy i to nie wazne z jakiego powodu



              " Ale jeśli są to grzeszki które nikomu krzywdy nie robią, to proponuję
              > jednak pogrzeszyć ;)"

              no nie wiem czy jej faceta nie krzywdzilo by to ze jego dziewczyna maluje sie i
              stroji po to zeby inny zawiasil na niej oko....


              pozatym takie zachowanie kusi i moze doprowadzic do zdrady...

              gdyby naprawde kochala to nie pomyslala by nawet o tym zeby sie umawiac z
              innymi zgodnie z "prawdziwa miłość zazwyczaj sama nie
              > dopuszcza się zdrady."
              • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 13:04
                Każdy chce się podobać. Większość ludzi też odczuwa przyjemność z flirtu. Więc
                to nic nienaturalnego. Tak, takie zachowanie kusi, bo na to jest zamierzone,
                ale czy prowadzi do zdrady? Niekoniecznie, to zalezy tylko od tego czy
                dziewczyna chce zdradzić czy nie. Bo sam flirt to jeszcze nie zdrada. I samo
                umawianie się. Ale tak, istnieje prawdopodobieństwo że te fliry tak się
                spodobają że rzuci swojego faceta i wybierze życie singla skaczącego z kwiatka
                na kwiatek.
                • ladyx Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 13:10
                  Uważasz, że umawianie się z innymi jest ok ??? Gdzie w takim razie jest granica
                  za którą mówimy o zdradzie ?
                  • tygrysio_misio Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 13:11
                    z tego co sie tu wyczytuje to nawet sex nie jest granica...
                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:13
                    Granicą jest chyba to miejsce gdzie dziewczyna mając wybór woli iść poflirtować
                    z obcym niż ze swoim facetem. A jeśli to jest właśnie taki przypadek, to
                    musiałem akurat mrugnąć czytając o tym fakcie ;)
                    • ladyx Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:17
                      Zawsze jest jakiś wybór. Chyba....
                    • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:18
                      ze swoim facetem to ciężko jest flirtować, po pewnym czasie wkrada się nuda i
                      nic już tak nie cieszy jak na początku....
                      • ladyx Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:19
                        Chyba trzeba trzeba pracować nad związkiem, żeby tej nudy nie było. Bo jak to
                        się ma do związków na całe życie.?
                        • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:35
                          trzeba się umieć sobą umiejętnie zajmować i zaskakiwać co jakiś czas
                          nowinkami :)))
                          • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:41
                            I co?! Sama widzisz że się da!
                            • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:44
                              no czasem się da, ale nie zawsze...
                              • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:52
                                He he, pewnie że nie zawsze! Ale chyba tym wieksza frajda jeśli się da, jesli
                                mogło się nie dać, mam rację? No powiedz że mam ;)
                                • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:56
                                  szejtan napisał:

                                  > He he, pewnie że nie zawsze! Ale chyba tym wieksza frajda jeśli się da, jesli
                                  > mogło się nie dać, mam rację? No powiedz że mam ;)


                                  Aż tak potrzebujesz aprobaty? :)))

                                  Nie wiem czy masz racje, sama nie wiem czy ja mam. Dlatego warto starać się
                                  widzieć zjawiska z wielu stron. Szersze spectrum daje więcej możliwości.
                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:05
                                    > Aż tak potrzebujesz aprobaty? :)))

                                    Nie. Tylko musze iść pozmywać ;)

                                    > Nie wiem czy masz racje, sama nie wiem czy ja mam. Dlatego warto starać się
                                    > widzieć zjawiska z wielu stron. Szersze spectrum daje więcej możliwości.

                                    Racja. O ile umie się wybrać tę jedną wersję w którą się wierzy i wedle kórej
                                    się postępuje.
                                    • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:10
                                      szejtan napisał:


                                      > Racja. O ile umie się wybrać tę jedną wersję w którą się wierzy i wedle kórej
                                      > się postępuje.


                                      --
                                      • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:25
                                        > Swięta prawda. Jednak nie zawsze tak można. Czasami trzeba postępować na
                                        > przekór swoim ideałom.

                                        Taaak? To chyba jest dopiero niesmaczne - sprzeiewierzenie się swoim ideałom.
                                        Inna sprawa że można w nie po prostu przestać wierzyć...
                                        • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:28
                                          Myślę, że można wierzyć dalej, a robić co innego. To tak jak z czekaniem na
                                          Księcia z bajki. Jesteś z kimś ale tak naprawdę wolałabyś być z kimś innym.
                                          • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:33
                                            > Myślę, że można wierzyć dalej, a robić co innego.

                                            To już się chyba nie wierzy tak naprawdę w te ideały.

                                            > To tak jak z czekaniem na Księcia z bajki.

                                            To chyba inna wersja "ideałów" ;)

                                            > Jesteś z kimś ale tak naprawdę wolałabyś być z kimś innym.

                                            Dziewczyno, nawet nie masz pojęcia jak czasami blisko trafiasz!
                                            • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:45
                                              szejtan napisał:

                                              > > Myślę, że można wierzyć dalej, a robić co innego.
                                              >
                                              > To już się chyba nie wierzy tak naprawdę w te ideały.

                                              ------
                                              wierzy się nadal, tylko one jakby tracą w tym momencie na wartości...


                                              > > To tak jak z czekaniem na Księcia z bajki.
                                              >
                                              > To chyba inna wersja "ideałów" ;)


                                              -----
                                              to tylko przykład


                                              > > Jesteś z kimś ale tak naprawdę wolałabyś być z kimś innym.
                                              >
                                              > Dziewczyno, nawet nie masz pojęcia jak czasami blisko trafiasz!


                                              --
                                              • ladyx Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:46
                                                Nie zawsze się ma to co się chce, ale można nauczyć się cieszyć z tego co się
                                                ma.
                                                • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:48
                                                  ladyx napisała:

                                                  > Nie zawsze się ma to co się chce, ale można nauczyć się cieszyć z tego co się
                                                  > ma.

                                                  ja tak nie umiem i szczerze boleję nad tym .... :((((
                                                  • ladyx Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:49
                                                    Ja się staram, bo bywało znacznie gorzej.......
                                              • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:59
                                                > wierzy się nadal, tylko one jakby tracą w tym momencie na wartości...

                                                No to to już jest hipokryzja pomiaszana z oportunizmem chyba.

                                                > taka sytuacja to nic innego jak sprzeniewierzenie się własnym marzeniom i
                                                > priorytetom. No cóż, dużo ludzi tak ma.

                                                Wiesz, marzenia nie zawsze pokrywają się z potrzebami. A priorytety z ideałami
                                                i tymi marzeniami. A mówiąc o ideałach miałem raczej na myśli takie zeczy jak
                                                szczerość, wierność, uczciwość, sprawiedliwość a nie marzenia o idealnym
                                                księciu_z_bajki. Zresztą, jeśli jakaś dziewczyna się zakochuje to chocby ten ON
                                                nie był idealny to chyba dla niej będzie tym księciem? ;)

                                                > Lubię sobie wmawiać: że nie zawsze ma się to co się chce i że nie każdy musi
                                                > byc szczęśliwy. Wtedy lepiej toleruję rozbieżność pomiędzy tym co mam, a co
                                                > chciałabym mieć.

                                                Tego chyba nie trzeba sobie wmawiać bo to jest oczywista cecha tego świata. Ale
                                                coś Ci powiem - bycie szczęśliwym wcale niekoniecznie musi mieć związek z
                                                posiadaniem zawsze tego czego się chce. A materialistów bardzo mi żal. Wiesz,
                                                jedni mówią "Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma" a inni "...to
                                                się ma co się nie lubi". Ci drudzy nigdy nie będą szczęśliwi, nigdy nie będą
                                                wystarczająco zadowoleni z tego co mają - taka ludzka natura żeby chciec więcej
                                                i więcej.
                                                • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:13
                                                  szejtan napisał:

                                                  > > wierzy się nadal, tylko one jakby tracą w tym momencie na wartości...
                                                  >
                                                  > No to to już jest hipokryzja pomiaszana z oportunizmem chyba.



                                                  --
                                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:31
                                                    > szczerość, uczciwość, sprawieliwość to wszystko pojęcia relatywne. (
                                                    > ideał księcia z bajki tak samo ). Dla jednych szczytem uczciowści i
                                                    > szczerości jest zatajenie kłamstwa w imię wyższych celów. Dla innych kłamstwo
                                                    > to kłamstwo.
                                                    > Ilu ludzi tyle ideałów i spojrzeń na świat.

                                                    Ale mi chodzi o to żeby mieć ten swój własny ideał (nie relatywny, ale
                                                    powiedzmy subiektywny) i tego się trzymać. Jeśli uważasz że każde kłamstwo to
                                                    kłamstwo to nigdy nie kłamiesz. Jeśli uważasz że małe kłamstwa są w porządku i
                                                    cel uwięca środki to nie masz wyrzutów sumienia przez takie rzeczy. Chodzi o to
                                                    żeby tych ideałów nie zmieniać jak rekawiczki zależnie od sytuacji. Żeby nie
                                                    być chorągiewką.

                                                    > Sama wielokrotnie przekonałam się
                                                    > ze jakieś słowo ma dla mnie zupełnie inne znaczenie niż dla drugiej osoby.
                                                    > Sztuką jest znaleźć drugą połówkę, która będzie tak samo pojmowała
                                                    > rzeczywistość ( m.in. pojęcia )jak Ty.

                                                    Mniej więcej. A własciwie to więcej. [muszę sobie zmierzyć temperaturę, bo
                                                    zaczynam się z Tobą zgadzać ;) ]

                                                    >
                                                    > dla mnie to wcale nie jest oczywiste. Ale może za dużo chcę od życia.

                                                    Dużo chcieć od życie to dobra cecha. Wystarczy do tego dodać umiejętność
                                                    cieszenia się też z tego co już sie osiągnęło i jest git ;)

                                                    > zupełnie nie chodziło mi o posiadanie dóbr materialnych. Miałam na myśli
                                                    > miłość. Widać muszę polubić swoją samotność skoro nie : "lubi się to co się
                                                    > ma".

                                                    Wiesz, Justin Timberlake jest już jakby zajęty, ale na świecie podobno nie on
                                                    jeden jest księciem z bajki ;)
                                                  • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:41
                                                    szejtan napisał:


                                                    > Ale mi chodzi o to żeby mieć ten swój własny ideał (nie relatywny, ale
                                                    > powiedzmy subiektywny) i tego się trzymać. Jeśli uważasz że każde kłamstwo to
                                                    > kłamstwo to nigdy nie kłamiesz. Jeśli uważasz że małe kłamstwa są w porządku
                                                    i
                                                    > cel uwięca środki to nie masz wyrzutów sumienia przez takie rzeczy. Chodzi o
                                                    to
                                                    >
                                                    > żeby tych ideałów nie zmieniać jak rekawiczki zależnie od sytuacji. Żeby nie
                                                    > być chorągiewką.

                                                    ---------
                                                    Ależ każdy z nas się zmienia. Nie sposób jest być ciągle tą samą osobą i
                                                    wierzyć w te same ideały. Bycie chorągiewką jest nieuniknione. Np ja jeszcze
                                                    kilka lat temu byłam tryskającym optymizmem młodym człowiekiem, a teraz jestem
                                                    prawie że zgorzkniłą stara babą.



                                                    > Mniej więcej. A własciwie to więcej. [muszę sobie zmierzyć temperaturę, bo
                                                    > zaczynam się z Tobą zgadzać ;) ]


                                                    -----czy to takie straszne się ze mną zgadzać?



                                                    > Dużo chcieć od życie to dobra cecha. Wystarczy do tego dodać umiejętność
                                                    > cieszenia się też z tego co już sie osiągnęło i jest git ;)


                                                    ---
                                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 20:00
                                                    > Ależ każdy z nas się zmienia. Nie sposób jest być ciągle tą samą osobą i
                                                    > wierzyć w te same ideały. Bycie chorągiewką jest nieuniknione.

                                                    Zmienianie się nie jest równoznaczne z byciem chorągiewką. Bycie chorągiewką to
                                                    postępowanie wbrew temu w co się wierzyło jeszcze chwilę temu, bo tak jest
                                                    łatwiej i jeszcze wmawianie wszystkim dookoła i sobie samemu że teraz się już
                                                    wierzy w co innego a tak naprawdę to zawsze się tak uważało.

                                                    > Np ja jeszcze kilka lat temu byłam tryskającym optymizmem młodym człowiekiem,
                                                    > a teraz jestem prawie że zgorzkniłą stara babą.

                                                    Jeśli to Cię pocieszy to ja miałem taki okres jakiś czas temu. Total zombie. I
                                                    przeszło, chociaż postawiłbym wtedy wszystko co mam na to że nie przejdzie ;)
                                                    I dodatkowo sprawdził się ten tekst o "tym co nas nie zabija i czyni nas
                                                    silniejszymi" ;)

                                                    > czy to takie straszne się ze mną zgadzać?

                                                    Makabra! Masa zabawy ucieka ;)

                                                    > wykształcić taką umiejętność jest cholernie ciężko. Nie każdemu się to
                                                    > udaje.

                                                    Trzeba sobie tylko uświadomić że w życiu to trzeba tylko umrzeć. reszta wedle
                                                    uznania ;)

                                                    > akurat Justin T. kompletnie mi się nie podoba.

                                                    Ok. Kapuję. Wobec tego kto? Co to za miłość niespełniona, nieosiągalna, co to
                                                    za dupek który Cię nie chce?
                                                  • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 20:14
                                                    szejtan napisał:


                                                    > Zmienianie się nie jest równoznaczne z byciem chorągiewką. Bycie chorągiewką
                                                    to postępowanie wbrew temu w co się wierzyło jeszcze chwilę temu, bo tak jest
                                                    > łatwiej i jeszcze wmawianie wszystkim dookoła i sobie samemu że teraz się już
                                                    > wierzy w co innego a tak naprawdę to zawsze się tak uważało.

                                                    -----Pisząc z Tobą czuję się jaknym rozmawiała z moją przyjaciółką. Kompletnie
                                                    inaczej rozumujesz niż ja. Inaczej definiujesz.

                                                    To co dla mnie jest byciem choragiewką, dla Ciebie nie jest. Odbiegając od
                                                    tematu - tyle lat już żyję na tym świecie a nadal dziwią mnie różnice w
                                                    postrzeganiu świata.



                                                    > Jeśli to Cię pocieszy to ja miałem taki okres jakiś czas temu. Total zombie.
                                                    I przeszło, chociaż postawiłbym wtedy wszystko co mam na to że nie przejdzie ;)
                                                    > I dodatkowo sprawdził się ten tekst o "tym co nas nie zabija i czyni nas
                                                    > silniejszymi" ;)


                                                    -----mam cichutką nadzieję, żę ze mną też tak będzie....



                                                    > Trzeba sobie tylko uświadomić że w życiu to trzeba tylko umrzeć. reszta wedle
                                                    > uznania ;)


                                                    --
                                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 13.11.05, 11:08
                                                    > -----Pisząc z Tobą czuję się jaknym rozmawiała z moją przyjaciółką.
                                                    > Kompletnie inaczej rozumujesz niż ja. Inaczej definiujesz.

                                                    He he, to przynajmniej żaden romans nam nie grozi, skoro nie potrafimy się w
                                                    niczym porozumieć ;)

                                                    > To co dla mnie jest byciem choragiewką, dla Ciebie nie jest. Odbiegając od
                                                    > tematu - tyle lat już żyję na tym świecie a nadal dziwią mnie różnice w
                                                    > postrzeganiu świata.

                                                    To teraz pomyśl sobie jak nudne i beznadziejne życie by było gdyby świat nie
                                                    mógł Cię niczym już zaskoczyć ;)

                                                    > mam cichutką nadzieję, żę ze mną też tak będzie....

                                                    Wiesz jak to jest? ZAWSZE sie sprawdza powiedzonko "za dwa lata będziemy się z
                                                    tego smieli" ;) Serio, serio.

                                                    > och... żeby to było takie łatwe....

                                                    Żeby było łatwo to byłoby nudno. I nie byłoby na końcu satysfakcji. ;)

                                                    > Nie ma takiego dupka ( może kiedyś był, ale jest skutecznie wypierany z
                                                    > pamięci ). Jestem tylko ja sama i moja spaczona wizja świata.

                                                    Zdradzę Ci tajenicę - nieszczęśliwe zakochanie bardzo dobrze wpływa na figurę.
                                                    Człowiek nawet się nie obejrzy a już jest szczuplutki jak model/ka ;)
                      • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:38
                        Oj da się, da! ;) Tylko że trzeba mieć na niego ochotę, wtedy uwodzenie
                        własnego faceta jest sooooo easyyyyy ;))) Nie mówiąc już o tym że faceci
                        uwielbiają być uwodzeni ;)))
                        I są na nudę różne inne sposoby. Jedne taki gdzieś wyczytałem ale nie zdradzę,
                        bo muszę najpierw sam wypróbować ;)
                        • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:43
                          Chyba wszyscy lubią być uwodzeni :))) Nic tak nie uszczęśliwia jak widok
                          podnieconych oczu kochanka :)))

                          Ale fakt faktem że im związek dłuższy tym notuje się spadek aktywności
                          seksulanej...
                          • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:48
                            > Chyba wszyscy lubią być uwodzeni :))) Nic tak nie uszczęśliwia jak widok
                            > podnieconych oczu kochanka :)))

                            No, chyba że połączony z łamiącym się głosem mowiącym....

                            > Ale fakt faktem że im związek dłuższy tym notuje się spadek aktywności
                            > seksulanej...

                            To ja jestem jakiś dziwny, ja w mojej dziewczynie byłem zakochany z dnia na
                            dzień coraz bardziej i bardziej. Czasami tak bardzo że aż fizycznie bolało ;)
                            • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:52
                              Pogadamy, zobaczymy, ciekawe czy po 20 latach nadal będziesz tak zakochany....

                              (wierzę, że są wyjątki, ale co do zasady szaleńcza miłość konczy się gdzieś po
                              upływie roku)
                              • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:01
                                > Pogadamy, zobaczymy, ciekawe czy po 20 latach nadal będziesz tak zakochany....

                                Sidem lat byłem ;)

                                > (wierzę, że są wyjątki, ale co do zasady szaleńcza miłość konczy się gdzieś
                                > po upływie roku)

                                Może to zauroczenie się kończy. W każdym razie nie u mnie ;)
                                • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:07
                                  Siedem lat to długo, ponoć to kryzysowy czas dla par... :( znam kilka związków
                                  co właśnie sie rozpadły po takim okresie.


                                  Godne uznania, że należysz do osób mocno kochających i angażujących się w
                                  związek. Jednak osobiście mało znam takich osób. Szara codzienność potrafi
                                  rozwalić nie jedno uczucie.
                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:22
                                    > Siedem lat to długo, ponoć to kryzysowy czas dla par... :(

                                    Jakbyś zgadła - po tych siedmiu latach mnie rzuciła.

                                    > znam kilka związków co właśnie sie rozpadły po takim okresie.

                                    Coś w tym musi być.

                                    > Godne uznania, że należysz do osób mocno kochających i angażujących się w
                                    > związek. Jednak osobiście mało znam takich osób. Szara codzienność potrafi
                                    > rozwalić nie jedno uczucie

                                    Szara codzienność nie ma nic do uczucia IMO. Chodzi tylko o to na ile się dwoje
                                    ludzi dobierze.
                                    • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:33
                                      szejtan napisał:


                                      > Szara codzienność nie ma nic do uczucia IMO. Chodzi tylko o to na ile się
                                      dwoje ludzi dobierze.
                                      >


                                      A jak to jest ze na początku ludzie kochają się bardzo bardzo mocno i nawet
                                      minuty nie mogą bez siebie wytrzymać, a potem gdy pojawiają sie inne problemy,
                                      a uczucie z lekka wygasa i powszednieje zaczynają się kłopoty...
                                      Wydaje mi się że codzienność i brak czasu na pielęgnowanie miłości przyczynia
                                      się do rozpadu związku.
                                      • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:36
                                        > Wydaje mi się że codzienność i brak czasu na pielęgnowanie miłości przyczynia
                                        > się do rozpadu związku.

                                        Tylko jeśli tych dwoje nie do końca są dobrani. Bo jeśli są to codzienność i
                                        problemy tylko ich do siebie zbliżają.
                                        • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:39
                                          szejtan napisał:


                                          > Tylko jeśli tych dwoje nie do końca są dobrani. Bo jeśli są to codzienność i
                                          > problemy tylko ich do siebie zbliżają.

                                          czasem problemy potrafią skłócić nawet najbardziej dobrane pary
                                          • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:46
                                            > czasem problemy potrafią skłócić nawet najbardziej dobrane pary

                                            No to nazwij mnie naiwniakiem, ale ja w to nie wierzę żeby jakiekolwiek kłopoty
                                            potrafiły rozbić idealnie dobraną parę. A kłótnie? Pewnie, przecież konfilkt od
                                            czasu do czasu jest naturalną ludzką rzeczą.
                                            • ladyx Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:48
                                              Kłótnie ;)Awantury ! Ja straciłam kilka szklanek:), ale na szczęście tylko
                                              to....
                                            • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 18:50
                                              Ty naiwniak a ja sceptyczka i pesymistka wiec pewnie dlatego ciężko nam się
                                              dogadać.
                                              • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:06
                                                Z drugiej strony gdybyśmy się zgadzali od razu to nie byłoby rozmowy ;))))

                                                [sheesh! musze sobie czasem wyłączać to moje "pozytywne myślenie" i nie szukać
                                                we wszystkim dobrych stron! ;) ]
                                                • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:17
                                                  a ja bym chciała być optymistką, mam wrażenie że wasz świat jest piękniejszy :)
                                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:35
                                                    He he, nie zazdrość, bo to może jest tylko tak, że my jesteśmy bardziej
                                                    ślepi ;)))
                                                  • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:41
                                                    czasami dobrze jest mieć klapki na oczach :)
                                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:48
                                                    Wiesz na pierwszy ogień proponowałbym zacząć stosować wobec wszystkich
                                                    ludzi "domniemanie niewinności", to bardzo pomaga ;)
                                                    Potem przychodzi czas na "jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było", "kto
                                                    a radę jak nie ja?!", "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło", oraz "eee
                                                    tam, nieważne i tak jest git!" ;)
                                                  • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 19:55
                                                    co do domniemania niewinności, życie to nie procedura karna :)))

                                                    rady są dobre, ale nie dla każdej osóbki akuratne.
                                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 20:07
                                                    > co do domniemania niewinności, życie to nie procedura karna :)))

                                                    Znam takich dla których każda istota ludzka jest z automatu winna. Niewazne
                                                    czemu winna, po prostu winna. I zasługuje na to żeby jej nie lubić.

                                                    > rady są dobre, ale nie dla każdej osóbki akuratne.

                                                    Oskar mawiał że jedyne co można zrobić z dobra radą to podać ją dalej ;)
                                                    Zresztą nienawidzę siebei kiedy wpadam w taki mentorski ton i rozdaję rady
                                                    jakbym sie na czymkolwiek znał ;)
                                                  • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 20:19
                                                    szejtan napisał:


                                                    > Znam takich dla których każda istota ludzka jest z automatu winna. Niewazne
                                                    > czemu winna, po prostu winna. I zasługuje na to żeby jej nie lubić.


                                                    --
                                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 23:54
                                                    > może czasami lepiej nastawić się negatywnie. W razie czego, czeka nas
                                                    > tylko pozytywne rozczarowanie. Zdecydowanie bezpieczniejsza opcja.

                                                    Fantasmagorycznie się nie zgadzam! Tak nie można! Po pierwsze ludzie są ogólnie
                                                    w porządku i jak do nich podejść z uśmiechem a nie z nożem to krzywdy nie
                                                    zrobią a nawet wręcz przeciwnie. Po drugie jeśli wobec świata będziesz
                                                    nastawiona negatywnie to tym samym odpłaci Ci świat, a tego raczej nie chcesz
                                                    pewnie ;) Więc moja filozofia jest taka - nie ma co z siebie robić
                                                    jeżozwierza, bo zyskać nic nie zyskasz, a tylko stracić można. A w razie czego
                                                    i tak zawsze zdążysz się obrazić na drania który nadużył zaufania ;)

                                                    > Lubię mądrych mężczyzn :))) A Ty bez wątpienia taki jesteś. I nie kadzę Ci
                                                    > tu. Po prostu masz dużo racji w tym co piszesz, a ja chyba nie.

                                                    Oj, oj, spokojnie, bo zaraz tak urosnę że będę musiał wszystkie ciuchy oddać
                                                    Caritasowi, a do wypłaty jeszcze dwa tygodnie ;)
                                • emka_cafe Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 14.11.05, 07:55
                                  Wyjasnij czas przeszly.
                                  • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 14.11.05, 12:39
                                    Czas przeszły
                                    Czas przeszły oznacza zdarzenie które już zaszło (dokonany) lub zachodziło
                                    (niedokonany). Nie jest to wprawdzie zbyt użyteczna definicja (polega na użyciu
                                    czasownika "zajść" w odpowiednim czasie), jednak powinna być dla większości
                                    użytkowników języka polskiego zrozumiała. Forma z pominiętą końcówką osobową
                                    występuje tylko w przypadku zaznaczenia osoby przez odpowiedni zaimek: "my
                                    zrobili", nigdy samo "zrobili". Forma ta jest generalnie gwarowa i w
                                    powszechnym użyciu zanika. Końcówka osobowa jest ruchoma - pierwotnie czas
                                    przeszły składał się z imiesłowu przeszłego i czasownika pomocniczego. Może
                                    występować w połączeniu z czasownikiem w formie przeszłej, ze słowem
                                    pomocniczym że, lub z innymi słowami. Możliwe są więc formy typu:

                                    gdzie byliście
                                    gdzie żeście byli (w zasadzie gdzież-eście)
                                    gdzieście byli
                                    myśmy tego nie zrobili
                                    rybyśmy łapali
                                    We współczesnym języku dominuje postać z końcówką doklejoną do imiesłowu czasu
                                    przeszłego. Inne formy mają charakter potoczny lub są stosowane do podkreślenia.

                                    ;)
                • tygrysio_misio Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 13:10
                  jednak mozna flirtowac w pracy czy w sklepie do starego znajonego
                  sprzedawcy...jesli sie umawia zeby poflirtowac to juz cos nie tak...

                  zdrada nie zdrada ale robi przykrosc partnera ktory moze poczuc sie
                  niewystarczajacy...

                  jesli naprawde sie z kims jest a nie dla zabawy to sie takie okolicznosci
                  bierze pod uwage
            • asiulka81 Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 13:27
              szejtan napisał:


              > > Moim zdaniem kobieta kttora ma feceta nie powinna umawiac sie z innymi.
              >
              > Nie do końca. Zależ od tego o co się z nimi umawia. W końcu z przyjacielem
              czy
              > znajomym z pracy na pogaduchy przy kawie też można się umawiać.



              ---
              • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 12.11.05, 17:32
                ależ ona flirtuje z innymi, a nie umawia się aby pogadać o wspólnym
                > hobby! Takie zachowanie jest nieładne i nikt mi nie wmówi nic innego.

                Nakręcić jakiegoś gościa, i dać mu przytczka w nos, wracając do swojego
                ukochanego, a tamten niech zazdrości... zresztą nie wiem, to już właściwie
                sprawa układu między nią i jej chłopakiem.

                > masz racje co do mojego spojrzenia na te kwestie! Moim zdaniem to
                > patologiczna i obrzydliwa sytuacja. A w ogóle to cóż to za tłumaczenie "to
                > był wyłącznie sex". To ja też pójde sie puszczać z innymi i będę mówić ? no
                > przecież to był tylko sex"! Co bzdura!

                Sama widzisz że dla kobiety seks i miłśc są nierozerwalne. A u nas chyba
                czasami mogą być. Tak, w złych i patologicznych sytuacjach, ale jednak.

                > Jeśli dochodzi do takich sytuacji to
                > chyba lepiej się rozstać.

                Tu się zgodzę.

                > Bo miłości to tu na pewno nie ma.

                A tutaj nie. Facet naprawdę może kochac jedną kobietę, a pójść do łóżka z inną,
                choćby to brzmiało obrzydliwie. Może potem będzie żałował, może nie, ale to że
                to zrobił wcale nie znaczy że w 100% przypadków nie kochał tej pierwszej.
                Choćby głupia sprawa różnicy w potrzebach jego i jej...

                > Nie wiem co bedzie w przyszłości. Ale na ten czas nawet okazyjna i
                > jednorazowa zdrada wywołałaby u mnie odruch obrzydzenia do partnera.

                Ja kiedyś myślałem że nie ma szans żebym nie haftował po wódce, piwie,
                pierogach z serem i smietaną, wódce, dwóch piwach, kełbasie z ogniska i jeszcze
                kilku wódkach, do tego idąc spać na bujającej łajbie, a jednak... ;)))
        • emka_cafe Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 14.11.05, 07:40
          Naprawde???
          No no czego tu sie czlowiek moze dowiedziec.
          Mie zalujesz zatem.
          • szejtan Re: puszczalsk nature sie ma, co???? 14.11.05, 12:35
            Odczytałaś tak jak chciałaś ;)
    • tygrysio_misio Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 12.11.05, 12:56
      a teraz pomysl sobie jak zachowalabys sie w takiej sytuacji...

      dowiadujesz sie (oczywiscie od kolegow/kolezanek bo pewnie ani ty ani on by ci
      tego nie powiedzial) ze twoj facet umawai sie co weekend z panienkam,stroi sie
      dla nich .... moze nawet nie ma czasu dla ciebie bo umawia sie z nimi....potem
      on ci mowi ze to tylko tak bo lubi wiedziec ze sie komus
      podoba....uwierzylabys??


      zostaw go bo chlopak sie marnuje przy kims kto sie nim bawi
    • gburiafuria1 Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 12.11.05, 13:24
      Czy to coś niepoprawnego?
      Najlepiej zapytaj chłopaka, na pewno będzie zachwycony!
      • asiulka81 Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 14.11.05, 02:22
        gburiafuria1 napisała:

        > Czy to coś niepoprawnego?
        > Najlepiej zapytaj chłopaka, na pewno będzie zachwycony!

        No będzie, na pewno będzie zachwycony jak ją kopnie w ten jej jędrny tyłeczek :)
        • beri20 Odpowiadam... 15.11.05, 11:11
          Nie bede go o to pytala bo wiem ze zranilaby go taka wiadomość. Ja nie umawiam
          sie z nimi na sex jak tu niektorzy mi sugerowali ! W życiu nie zdradzilabym
          swojego chłopaka....|Chodzi mi tylko o sam fakt , o samo to uczucie ze sie
          komus podobam ( jestem w zwiazku juz ponad 3 lata ) a mam dopiero 20
          wiec ....czy ktos to potrafi zrozumiec ?? Ja uwielbiam flirtowac ale mam zasady
          i znam granicę...poprostu lubie namieszac facetom w głowach i tyle ...
    • asiax18 Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 16.11.05, 12:00
      jak twoj facet ci nie wystarcza to go zmien a nie oszukuj. Jestes nie fair
      • typiak Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 16.11.05, 12:32
        Uwielbiam troli :) ale to dlatego ze nie wierze w glupote ludzka :)
    • lilarose Re: Mam chłopaka a umawiam sie z innymi ... 16.11.05, 13:05
      To zależy z kim się spotkam i w jakim celu. Gdy mam chłopaka, nie widze nic
      zdrożnego w umówieniu się ze starym znajomym, kolegą z pracy czy jakimś
      kumplem, którego znałam jeszcze przed poznaniem mojego chłopaka. I nie traktuję
      takiego spotkania jak randki, tylko jak zwykłe kumpelskie pogaduszki. Inaczej
      rzecz się ma w wypadku, gdy ktoś (szczególnie gdy jest swieżo poznany)mnie
      jawnie podrywa, bajeruje, nie ukrywa, że chce mnie zdobyć. Wtedy odmawiam przez
      lojalnośc do chłopaka, a także po to, żeby nie robić mu bezpodstawnych nadziei.
      Od mojego chłopaka oczekuję tego samego. Nie mam nic przeciwko, jeśli spotka
      się ze stara kumpelą, pod warunkiem, że oboje maja do siebie wyłącznie
      koleżeński stosunek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja