lukashhh
16.11.05, 14:02
Pisałem jakiś czas temu, ze poznałem pewną dziewczynę, z którą umawiałem sie
na wyjścia w miasto między innymi. Pol kilku razach, kiedy sie chciałem znów
umówić, wysłałem SMSa o zupełnie normalnej treści, ale w zwrotnym otrzymałem
mniej więcej coś takiego: "Po pierwsze wyluzuj, a po drugie nie pisz tyle, bo
nie zarobisz na kartę/abonament. To był mój ostatni SMS dziś do Ciebie. Pa".
Zdenerwowałem się bardzo, bo jakaż miala być moja reakcja po takim własnie
tekście? Dałem sobie spokój. Nie minął nieco ponad tydzień, kiedy dostaje
SMSa o treści nastepującej (odwzorowanie w miare zgodne z oryginałem): "Hej!
Mam nadzieje, że nie skasowałeś jeszcze mojego numeru. Przepraszam za
ostatnie SMSy, ale mam kłopoty". Chcialem sie jednak spotkać, bo wydaje mi
sie kłopoty nie przeszkadzaja w spotykaniu się. Ona do mnie: "Będziemy
musieli jakiś czas wstrzymać sie ze spacerami". Dobrze napisane moim zdaniem -
"jakiś czas" - co to oznacza jakiś czas?
Kwestia następna:
Dziewczyna ma dość silny charakter, dużo czasu poświęca na naukę, wie czego
chce, ale wkurza mnie jej stosunek do mnie i do świata. Jest jakaś oschła,
jakby nikt nie byl jej potrzebny. Nie rozumiem też tego po co w ogóle pisała
SMSy z przeprosinami, skoro i tak nie chce sie spotkać. Odnosze wrażenie,
że "to zła kobieta jest", a może nawet "to zła kobieta była". Co o tym
sądzicie? Olać ją, czy może to ona już mnie olała, choć ja się tak naprawdę
tego nie domyślam?