Hipotetyczna sytuacja

18.11.05, 03:44
Mieliście już nieco kobiet.....zaczynacie romans z kobietą którą znasz już
długiii czas...raz bywa fajnie raz gorzej ona stroi fochy robi czasem
awantury dąży do związku a ty nie........romans trwa rok ale multum razy się
rozstajecie...ona mówi że b. cię kocha ty mówisz ze zawsze byłeś
niezdecydowany i nie wiedziałeś sam czego chcesz ale nie chce dluzej tracić
czasu zamiast szukanie kogoś (tylko że tak mówił za każdym razem jak się
rozstawaliśmy i tak znów lądowaliśmy razem)....ona się z tobą rozstaje w
zgodzie ale oświadcza ze od początku była w związku z kimś innym i dalej jest.

Co czujecie?????? Czy to raczej ujmuje twojemu ego czy bardziej go podnosi?
Czy skłania cię to do szukania jak najszybciej innej czy raczej zmienia
sytuacje skoro ona nie może z tobą być w związku i już nie musisz się bać że
będzie cię do niego zmuszała to będziesz dążył żeby jeszcze się z nią
spotykać? Pokręcone wiem ale zalezy zebyście mi odpowiedzieli.
    • likeadrum Ps. 18.11.05, 03:47
      naprawde nie potrzebne mi są jakiekolwiek słowa krytyki od świętoszków. Tylko
      szczere.......
    • krecilapka Albo jestes facetem, 18.11.05, 07:17
      i wrzuciles niezly towar przed napisaniem tego, albo jestes kobieta. Acha i
      wbrew temu co czesto twierdza kobiety ego to nie jest samoocena ;).
    • likeadrum Jestem kobietą...jak zresztą widać po wątku 18.11.05, 12:44
      • krecilapka Mi sie wydaje, 18.11.05, 13:10
        ze to jakies abstrakcyjne pytania dla faceta. Naszkicowalas goscia ktoremu nigdy nie zalezalo na panience. To co on moze myslec "po"? Ot, kolejne doswiadczenie.
        • mamba8 Re: Mi sie wydaje, 18.11.05, 13:57
          Ale czy będzie po jakims czasie chciał to kontynuować czy raczej da spokój>
          Móiwł że nie zależało ale sam nie wiedział a ja czułam że zależało w końcu
          trwało to ponad rok.
          • krecilapka To na swoj sposob zadziwiajace, 18.11.05, 14:24
            jak wielka moc kobiety przykladaja do swoich uczuc. Oczywiscie nie znam ani jego, ani Ciebie. Napewno sytuacje nakreslilas nie do konca obiektywnie. Ale gdybys odrzucila z napisanych tekstow wszystko co Ci sie wydaje i czujesz - pozostaloby cos takiego: od czasu do czasu bylas mu potrzebna, by zaspokoic jakies potrzeby. Jakie one byly, ciepla, dowartosciowania, seksu czy czegos innego to juz powinnas sama ocenic. A czy bedzie Cie jeszcze potrzebowal do tego by zaspokajac swoje chciejstwa? Chyba sie juz nasycil, aczkolwiek... Jesli chcesz dalej zyc z nadzieja, to zycze powodzenia :)
            • likeadrum Re: To na swoj sposob zadziwiajace, 18.11.05, 14:38
              No właśnie dlatego starałam się to napisać bazując na samych faktach. Skoro nie
              chciał się związać od początku to nie powinno mu przeszkadzać że ona była od
              początku w związku......poprostu jestem ciekawa czy on ją spisał na straty. Ech
              ale chyba mało kto był w takiej sytuacji.
    • gres81 Re: Hipotetyczna sytuacja 18.11.05, 13:05
      likeadrum napisała:
      > Co czujecie?????? Czy to raczej ujmuje twojemu ego czy bardziej go podnosi?
      > Czy skłania cię to do szukania jak najszybciej innej czy raczej zmienia
      > sytuacje skoro ona nie może z tobą być w związku i już nie musisz się bać że
      > będzie cię do niego zmuszała to będziesz dążył żeby jeszcze się z nią
      > spotykać? Pokręcone wiem ale zalezy zebyście mi odpowiedzieli.

      złość że pana oszukiwała.
      moje ego ma sie dobrze, naprzyszłość postanawiam być bezpieczniejszy,oraz żeby
      sie zabezpieczyć zdradze swoja przyszłą partnerke(jakby co to niebede ten przegrany)

      nigdy wiecej nie chciał bym spotkac takiej szmaty

      pozdrawiam:)
    • drak62 Re: Hipotetyczna sytuacja 18.11.05, 15:12
      A tak wogóle to o co ci chodzi?
    • kate-gun Re: Hipotetyczna sytuacja 18.11.05, 21:14
      ja bym przede wszystkim nie uwierzyla w te scieme, ze z kims od samego poczatku
      byla i odebralabym to jako kiepska wymowke zeby odchodzac "zachowac twarz"
      ale faceci z reguly sa naiwni, wiec moze przejdzie :p

      gdyby jednak przedstawila mi jakis dowod i okazaloby sie to prawda, wowczas
      pomyslalabym sobie: "co za desperatka, ma kogos od x czasu, ale na boku ciagle
      szuka kogos lepszego"
      • likeadrum Re: Hipotetyczna sytuacja 18.11.05, 21:31
        Chyba mówię po chińsku skoro kobiety rozumią to pytanie.Mimo to dzięki za odp
        Ściema to nie była nie ma dowodów, ale faktycznie mógł sobie tak pomyśleć. Heh
        nie wpadłam na to.
Pełna wersja