Jak pomóc bratu??

24.11.05, 12:58
Mój brat bardzo cierpi bo zerwał z dziewczyną. Był w niej zakochany, ale ta
stroiła cały czas fochy. Muszę jeszcze dodać że od jakiegoś czasu był to
zwiazek na odległość ponieważ brat wyjechał do innego miasta. Dzwonili do
sibie, on do niej jeździł, jednak dziewucha nie miała dla niego czasu.
wydzwaniała że go kocha a jak do niej pojechał to okazywał się, że nie może
się z nim spotkać bo właśnie jest u znajomych na imprezie. Widzę, że jest
smutny, że przeżywa, ale nie chce rozmawiać. Martwię się o niego, bo jest
młody i jeszcze jakieś głupstwo zrobi, albo zaniedba naukę.
    • szejtan Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:07
      Znajdź mu drugą w której się zakocha. Klina klinem.
    • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:36
      to masz teraz pole do popisu jako siostra! - staraj się dużo z nim rozmawiać
      (nawet jeśli będzie to rozmowa "na siłę")i przekonać go, że skoro tak się stało,
      widać nie była jego warta i nie było to prawdziwe uczucie z jej strony, może
      nigdy go nie kochała tylko grała na jego uczuciach i wykorzystywała
      zaangażowanie brata w ten związek. Może zabierz go na jakąś wycieczkę,
      zorganizuj fajną imprezę, na którą mogłabyś zaprosić kilka miłych koleżanek w
      jego typie (czasem to się sprawdza, wiem coś o tym); chłopak musi zacząć
      "normalnie" żyć bez tej dziewczyny. Na pewno nie możesz go zostawić teraz samego
      z tym problemem. Pozdr.
    • bellima ojjjjjj 24.11.05, 13:39
      lepiej mu nie pomagaj:)
      to przecież facet
      a ty wszystkich facetów nienawidzisz! zapomniałas??
      • ya.79 Re: ojjjjjj 24.11.05, 13:41
        facetów!! a nie brata
        • bellima Re: ojjjjjj 24.11.05, 13:42
          a to on kobietą jest?
          • moozio Re: ojjjjjj 24.11.05, 13:44
            :)
          • ya.79 Re: ojjjjjj 24.11.05, 13:58
            rodziny nie rozpatruję w kwestiach płci,
            • bellima Re: ojjjjjj 24.11.05, 14:05
              ale zdajesz sobie chyba sprawę, ze twoje najblizsza kolezanka niebezpodstawnie
              moze nienawidzieć twojego brata i źle mu zyczyć
              bo on facetem (podobno) jest?

              musisz konflikt płci rozwiązać:
              bardziej nienawidzisz brata bo jest facetem?
              czy koleżanki bo okazuje niechęć męskiemu członkowi twojej rodziny?

    • murder24 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:39
      poraz kolejny okazuje sie jakie dziewuchy są okrutne...

      a co do pomocy... niiech sam lepiej sie z tym upora
      • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:41
        okrytny antyfeministo! dobra siostra nie zostawia brata w potrzebie!!!!!!!!!1
        • murder24 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:42
          bez takich głodnych kawałków mi tu.... on sam sie z tym upora... jak każdy
          inny.. i napewno im mniej ingerecji osób postronnych tym lepiej dla niego!!!
          • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:45
            przyczyniasz się do znieczulicy ogólnospołecznej. weź pod uwagę, ile osób
            mogłoby żyć, gdyby ktoś się nimi za wczasu zainteresował, porozmawiał..
            • murder24 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:47
              taaa... a ile osób mogło by żyć gdyby kobiety nie były tak okrutne???

              a co do zniczulicy... to kobiety mnie tego nauczyły:)
            • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:48
              trza gadać, gadać i jeszcze raz gadać, skąd wiesz, co chłopakowi może do głowy
              przyjść!!!
              • murder24 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:52
                ta jasne...i cały czas mu przypominać o wszytkim... kobieto czy ty jesteś
                sadystką??? on sie z tym upora sam... troche to potrwa ale uda sie... tylu
                osobom sie przecież udaje, to niby czemu on miałby być inny??
    • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:40
      bellima nie masz wizytówki
      • ya.79 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:41
        ty też
      • bellima Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:41
        a po co?
        bez fotki nie wolno sie wypowiadac?
        • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 13:46
          wolno wolno
    • lambert77 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 14:01
      Jedyną rozsądną pomocą jest nie mieszanie się ... Wierz mi on nie potrzebuje
      współczucia bo to jest najbardziej wkurzająca rzecz jaka może go spotkać " wiem
      co przechodzisz bla bla bla , tak mi przykro bla bla bla , musisz wziąśc się w
      garść bla bla bla, marnujesz się bla bla ona nie była Ciebie warta bla bla
      bla ".... najlepsze by było męskie towarzystwo ... Przyjdzie czas że mu minie i
      będzie normalnie żył.
      Poprostu go zostaw i czuwaj żeby głupoty żadnej nie zrobił.
      • ya.79 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 14:08
        dzięki wszystkim za rady
      • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 14:09
        "bardzo mi przykro", "wiem co przechodzisz" - kto tak rozmawia? - chyba tak się
        mówi w amerykańskich filmach (czy chcesz o tym pogadać?. Wy faceci macie inne
        spojrzenie, doceniam i szanuję. Jednak upieram się przy swoim - musi byc przy nim.
        Ludzie różnie reagują na takie sytuacje jak rozstanie z partnerem, zdrada etc.
        etc.Wierzcie mi, trzeba rozmawiać, ale nie pouczać, mądrzyć się; czasem
        wystarczy kogoś wysłuchać, poświęcić mu trochę swojego czasu, po prostu być z
        nim.
        • lambert77 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 14:23
          Ale pouczanie i mądrzenie jest pierwszą rzeczą jaką się słyszy ... lepiej nic
          nie słyszeć ... Naprawdę radzimy sobie świetnie wszystko zależy od jego
          kontrukcji psychicznej niektórzy muszą się poużalać niektórzy spróbują podciąć
          sobie żyły inni stwierdzą olać to bo to zła kobieta była... Czasami musimy się
          wygadać ale to niech sam do tego dojdzie nic na siłe
          • polla4 jestem uparta 24.11.05, 14:35
            ale porozmawiać nie zaszkodzi, naprawdę
            • lambert77 Re: jestem uparta 24.11.05, 14:40
              Kiedy mnie kobieta rzuciła przeżyłem to strasznie a co na to znajomi ona była
              zła ona była głupia współczujemy Ci wiemy co czujesz a ja jedyne czego chciałem
              to powiedzieć odpierd...cie się bo g...wno wiecie i g...wno rozumiecie... On
              musi sam dojrzeć do decyzji o rozmowie nie można za nim chodzi i marudzić żeby
              porozmawiał bo napewno mu to pomoże....
    • oleyu Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 14:41
      Moj brat też miał problemy ze swoją laską (dawną). Wreszcie po 7 latach
      zmądrzał i ją kopnoł. Przez kilka miesięcy chodził smutny i chciał do niej
      wrócić. Więc wkroczyłem do akcji i znalazłem mu super dziewczyne. Ładną, mądrą
      i miłą - powiem wręcz idealną :) Teraz po 3 latach wygląda, że to ta jedyna :D.
      Więc Ty też pomóż braciszkowi, może sie uda
      Pozdro
      • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 14:57
        no i widzisz lambert77? - Czasem się udaje taka mała interwencja kogoś z zewnątrz
        • lambert77 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 15:30
          A czy dziewczyna tego cudownie ocalonego wie że była tylko jego kołem
          ratunkowym rzuconym przez życzliwych :)??? Cudów nie ma moja droga zawsze ktoś
          na tym ucierpi.
          • polla4 Re: Jak pomóc bratu?? 24.11.05, 15:59
            nie bądź pesymistą i posłuchaj starszej koleżanki!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja