nie rozumiem facetów

24.11.05, 21:55
wiem,że to kaolejny watek tego typu ale wybaczcie.poznalam pewnego chlopaka na
imprezie u kolezanki,wymienilismy sie numerami gg i tak pisalismy do siebie od
czau do czasu.jakis miesiac temu tak coraz lepiej sie nam gadalo i postanowil
mnie odwiedzic,przyniosl kwiaty i bylo ok.dwa dni pozniej znou mnie
odwiedzil,ogladnelismy film,pogadalismy.i tak bylo jescze przez kilka
nastepnych dni,a juz mi sie wydawalo ze moze cos z tego byc.jednak cos sie
zmienilo i przestal sie odzwyac.tzn od czasu do czasu cos tam pisze ale to nie
to samo co kiedys.mam wrazenie ze juz nie ma ochoty ze mna rozmawiac itp.i
wlasnie jestem ciekawa dlaczego skoro dawal mi do zrozumienia ze mu sie
podobam i jest mna zainteresowany
    • derek123 Re: nie rozumiem facetów 24.11.05, 22:16
      Naprawdę ciężko coś powiedzieć tylko na podstawie tego co napisałaś...

      Ale może po prostu zobaczył,ze jednak mu sie nie podobasz,i teraz delikatnie i
      uprzejmie chce sie jakos wycofac-takie jest moje pierwsze wytłumaczenie...:)

      Piszę to jako "tytułowy" facet :)
      • mopsik12 Re: nie rozumiem facetów 24.11.05, 22:20
        podobac mu sie mozesz nadal,ale zainteresowanie może zle zinterpretowałas...
        Mozliwe,ze to zobaczył i nie chcąć poweidziec Ci tego w oczy wycofuje sie
        powolutku...
        nie jest jednak powiedziane,ze chce urwac kontakt zupełnie...
    • szejtan Re: nie rozumiem facetów 24.11.05, 22:34
      może zobaczył że nie jesteś łatwa, tak jak na to liczył i odpuszcza.
      • huskyman Re: nie rozumiem facetów 24.11.05, 23:01
        Chlopak tyle razy byl u Ciebie a ty jeszcze z nim nie spalas? No nie dziwie sie ze juz mu sie odechcialo... ;)
        • asiulka81 Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 11:48
          huskyman napisał:

          > Chlopak tyle razy byl u Ciebie a ty jeszcze z nim nie spalas? No nie dziwie
          sie
          > ze juz mu sie odechcialo... ;)
          >

          Aaaaaaaaaaaaaaaaa sami zboczeńcy TU :))))
          • szejtan Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 15:17
            > Aaaaaaaaaaaaaaaaa sami zboczeńcy TU :))))

            I dlatego tak Ci tu dobrze, co? ;)

            BTW ja to się dziwię zawsze - jak chłopach chce normalnie, po bożemu z
            dziewczyną oddać się uciechom cielesnym to zboczeniec. Jk by chciał z innym
            chłopakiem to dewiant. Jak z dzieckiem albo trupem to już totalnie pod paragraf
            podpada.... Czy już nic nie można na tym świecie wybzykać ? ;)
            • asiulka81 Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 15:19
              szejtan napisał:

              > > Aaaaaaaaaaaaaaaaa sami zboczeńcy TU :))))
              >
              > I dlatego tak Ci tu dobrze, co? ;)

              Dlatego z wami tu jestem :)))

              > BTW ja to się dziwię zawsze - jak chłopach chce normalnie, po bożemu z
              > dziewczyną oddać się uciechom cielesnym to zboczeniec. Jk by chciał z innym
              > chłopakiem to dewiant.


              Ja tak nie mysle. I boli mnie to ze inni sa tak ograniczeni :(
              • szejtan Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 15:22
                > > > Aaaaaaaaaaaaaaaaa sami zboczeńcy TU :))))
                > Ja tak nie mysle. I boli mnie to ze inni sa tak ograniczeni :(

                Hmmmmm... what's wrong in this picture? ;)))
                • asiulka81 Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 15:28
                  szejtan napisał:

                  > > > > Aaaaaaaaaaaaaaaaa sami zboczeńcy TU :))))
                  > > Ja tak nie mysle. I boli mnie to ze inni sa tak ograniczeni :(
                  >
                  > Hmmmmm... what's wrong in this picture? ;)))
                  >


                  Aaaaa tamto to był żart, przeciez wiesz ze ja lubie te wasze zboczone
                  texty :))) Właśnie dlatego tak kocham to forum :))))Wole silny męski punkt
                  widzenia niz delikatne babskie spojrzenie. Aaaa moze cos ze mna nie tak? :))))

                  nie lubie tylko jak sie najezdza bezsensownie na homoseksualistów, kompletnie
                  tego nie rozumiem. O to mi chodziło.
                  • szejtan Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 15:37
                    > Aaaaa tamto to był żart, przeciez wiesz

                    wiem ;)

                    > ze ja lubie te wasze zboczone

                    i nasze zboczone lubią Ciebie ;)

                    > texty :))) Właśnie dlatego tak kocham

                    Uuuuuu gorąco ;)

                    > to forum :))))Wole silny męski punkt

                    I nie chodzi o tkankę mięśniową! ;)

                    > widzenia niz delikatne babskie spojrzenie. Aaaa moze cos ze mna

                    Ale co masz "z Tobą" na myśli? ;))))

                    > nie tak? :))))

                    tak, tak ;)
      • pinup Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 09:25
        tez tak mysle. liczyl na numerek a tu nic :)
        • szejtan Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 11:35
          A nawet wino przyniósł!!! ;)))
          I mu się inwestycja nie zwraca ;)))
    • markus.kembi Re: nie rozumiem facetów 24.11.05, 23:55
      Już śpieszę z wyjaśnieniem. Otóż napisałaś że nie rozumiesz facetów, a więc w
      temacie pojawiła się liczba mnoga. Nie napisałaś, że nie rozumiesz jednego
      faceta, tylko że nie rozumiesz większej ilości. Znakiem tego - spotykałaś się w
      tym czasie z innymi, co najmniej z jednym, którego też nie rozumiałaś. Tamten
      się o tym dowiedział, a akurat widocznie z niego taki typ jest, co nie ma ochoty
      na trójkąt, a jeśli nawet ochotę ma, to raczej z dwiema dziewczynami niż z
      dwiema osobami płci różnej.
    • oleyu Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 00:34
      Może nie chce Ci sie narzucać lub za bardzo go olewałaś i dał sobie luzu.
      Ciężko powiedzieć, bo za dużo nie wiemy ;)
    • lady284 Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 09:01
      Albo zainteresował się inną, albo liczył na "małe co nieco" i nie dostał.
    • ladyx Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 09:14
      Poszukaj innego i nie zawracaj sobie głowy zastanawianiem, co poszło nie tak.
      A co do dawania do zrozumienia, bardzo jasno to robił ? Bo my kobiety niestety
      często mamy wrodzoną skłonność do wyobrażania sobie zbyt wiele. Ale to się
      leczy.
      • szejtan Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 11:36
        > Ale to się leczy.

        Hormonalnie? ;)
        • ladyx Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 11:38
          Nie, bo to nie wina hormonów :)
          • szejtan Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 11:47
            A więc operacyjnie? ;))))
            • ladyx Re: nie rozumiem facetów 25.11.05, 11:48
              Terapią szokową ;D
    • wolf1234 Myślałaś, że teraz to już tylko ślub? 25.11.05, 21:39
      Prawdopodobna wersja zdarzeń:
      ....Gość rozmawiał z Tobą paraneście minut na imprezie, pomyslał że fajna z
      Ciebie dziewczyna i że warto Cie poznac bliżej... Później zmienił zdanie, albo
      poprostu nie zaiskrzyło... Chyba poprostu mężczyźni potrzebują więcej czasu, aby
      stwierdzić że podoba im się kobieta. Szukaj dalej!

      .... Możliwe też, iż nie chce, aby sprawy rozwijały się zbyt szybko!
      Prends ton temps!
      • szejtan Re: Myślałaś, że teraz to już tylko ślub? 26.11.05, 03:04
        Ale ściemę walisz ;))))

        Facet na pierwszy rzut oka widzi czy dziewczna mu się podoba fzycznie i
        zazwyczaj po dwóch, trzech zdaniach widzi czy ma o czym z nią rozmawiać. I u
        facetów nie istnieje instytucja "potrzebowania więcej czasu", ani "spraw
        rozwijajacych się zbyt szybko".
        • wolf1234 Re: Myślałaś, że teraz to już tylko ślub? 26.11.05, 12:31
          > Facet na pierwszy rzut oka widzi czy dziewczna mu się podoba fzycznie

          Zgadzam sie :-)

          >po dwóch, trzech zdaniach widzi czy ma o czym z nią rozmawiać

          Juz nie doknca --> łatwiej sie pomylic
          Aby pójść do łóżka wystarczy aby dziewczyna była ładna. Ale jeżeli chodzi o
          dłuższy związek przydałoby sie, aby oprócz tego była inteligentna, no i miała
          "to coś". Nigdy nie umówiłeś się z dziewczyną poznaną na inprezie,znajomość z
          którą okazała sie być niewypałem?

          >u facetów nie istnieje instytucja "potrzebowania więcej czasu", ani "spraw
          > rozwijajacych się zbyt szybko".

          Hmmmm.... nie jeżei chodzi o seks...:-)
          Co zrobisz, gdy po pierwsdzym kontakcie seksulanym zaczęłaby nalegać na wspólne
          mieszkanie, dzieci, slub itd...?

          A tak wogóle chciałem poprawić humor jatejlali.... :-)


          • szejtan Re: Myślałaś, że teraz to już tylko ślub? 26.11.05, 12:50
            > >po dwóch, trzech zdaniach widzi czy ma o czym z nią rozmawiać
            >
            > Juz nie doknca --> łatwiej sie pomylic

            No właśnie, łatwiej i dlaego napisałem że potrzeba aż dwóch, trzech zdań ;)))

            > Aby pójść do łóżka wystarczy aby dziewczyna była ładna.

            Czy ja wiem? Jesli facet byłby napruty jak messerszmit i od roku nic nie bzykał
            to może tak, ale na trzeźwo to pustogłowia IMHO nie da się poszturchać - mi by
            na przykład przeszkadzało moje własne zgrzytanie zębami na "nteligentność
            inaczej" takiej ;) Musiałaby się chyba nie odzywać w ogóle - wtedy mógłbym
            jeszcze może sam siebie kitować że a nuż głupia nie jest? ;)

            > Ale jeżeli chodzi o
            > dłuższy związek przydałoby sie, aby oprócz tego była inteligentna, no i miała
            > "to coś". Nigdy nie umówiłeś się z dziewczyną poznaną na inprezie,znajomość z
            > którą okazała sie być niewypałem?

            Nigdy. Prawdę mówiąc nigdy chyba nie umówiłem się z żadną dziewzną poznaną na
            imprezie - po prostu u mnie jakby z założenia nie są to miejsca do poznawania
            ludzi na dłużej. Biblioteka - o! to co innego ;)))

            > >u facetów nie istnieje instytucja "potrzebowania więcej czasu", ani "spraw
            > > rozwijajacych się zbyt szybko".
            >
            > Hmmmm.... nie jeżei chodzi o seks...:-)

            W seksie to istnieje instytucja "potrzebowania więcej razy" ;)))

            > Co zrobisz, gdy po pierwsdzym kontakcie seksulanym zaczęłaby nalegać na
            > wspólne mieszkanie, dzieci, slub itd...?

            No chyba sam nie wierzysz w zaistnenie takiej sytuacji ;)))
            ALE! może jestem naiwny, ale wierzę w jakiś sposób w miłośćod pierwszego
            wejrzenia. I wtedy to nawet ten kontakt seksualny o którym piszesz nie byłby
            potrzebny ;)

            > A tak wogóle chciałem poprawić humor jatejlali.... :-)

            AAA to przepraszam, dostajesz pełne rozgrzeszenie ;)
    • lemur_78 Re: nie rozumiem facetów 26.11.05, 14:10
      znalazł sobie inną, co to nie tylko filmy z nim ogląda, ot co
      • jaktalala Re: nie rozumiem facetów 26.11.05, 15:04
        no własnie sobie tak pomyslałam,że znalazl sobie jakas fajniejsza odemnie.Trudno
        sie mówi i już.
        • szejtan Re: nie rozumiem facetów 26.11.05, 16:07
          Skąd w Was ta skonność do umniejszania siebie? JEŚLI znalazł jaką sdziewczynę
          to wcale nie znaczy że jest fajniejsza. Może po prostu inna. Nie zagrało miedzy
          Wami i finito, tyle Cię to powinno obejść teraz co zeszłoroczny śnieg ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja