Nieatrakcyjni, bo na wyciągnięcie ręki

26.11.05, 18:01
Że też zawsze musi być taka niesprawiedliwość losu, że podoba mi się zakazany
owoc, czyli w tym przypadku żonaty. Nie podoba mi się zaś ten wolny, który
stara się wzbudzić moją sympatię. Mam teraz taką przypadłość;). Słuchajcie
mam takie pytanie, wiem, że trochę głupie. Sporo się niby o tym mówi - o
zdradzie, zdradzonych, rozpadających się związkach, ale jak do tego dochodzi?
Co zrobiliście (ci zdradzający) żeby spodobać się tak nieosiągalnej
wydawałoby się osobie?
    • don.fekallo [...] 26.11.05, 18:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • krecilapka Jestes wspaniala, cudowna i pelnisz b. wazna role! 26.11.05, 21:51
      Wielu mezczyzn znudzonych malzenstwem, po tym jak kujnie cos na boku, to robi
      sie szczesliwszy, a pozniej lapie wyrzuty sumienia. Przywiazuje pozniej wieksza
      wage do rodziny, wezmie dzieciaki na lody, zonie przyniesie bukiet ot tak "bez
      okazji". Wiec sie nie przejmuj tym co inni pisza, bo zobacz ilu ludziom mozesz
      dodac blasku w zyciu :).
      • goldenwomen Re: Jestes wspaniala, cudowna i pelnisz b. wazna 27.11.05, 19:00
        Łapka ......TY już jak coś napiszesz to.......... :) ale w zasadzie masz racje!
        TYlko skąd u Ciebie taka wiedza ?
        • vanhongen Re: Jestes wspaniala, cudowna i pelnisz b. wazna 27.11.05, 20:26
          z autopsji
          :)
    • nom73 Re: Nieatrakcyjni, bo na wyciągnięcie ręki 27.11.05, 13:06
      pytajaca15 napisała:

      > Że też zawsze musi być taka niesprawiedliwość losu, że podoba mi się zakazany
      > owoc, czyli w tym przypadku żonaty.

      ja mam zupełnie odwrotnie, jak kobieta okazuje się mężatką to przestaje mnie interesować, nie wiem, może to wynika z tego, że nie lubie komplikować sobie zycia? :-)
    • fajnaret Re: Nieatrakcyjni, bo na wyciągnięcie ręki 27.11.05, 19:31
      Do pytajaca15
      Msz rację! Ja tez jestem zdania ze atrakcyjni ludzie zarówna kobiety jak i
      faceci znajda zawsze sobie kogos natomist na wolnym rynku zostaja sami
      nieudacznicy i nieatrakcyjni. Proponuje zatem jak Ci sie podoba zonaty to IDZ
      NA CAŁOŚC bo szkoda marnowac sobie zycia dla byle kogo.
      pozdrawiam i zycze powodzenia
      • dr.rocco Re: Nieatrakcyjni, bo na wyciągnięcie ręki 27.11.05, 20:24
        Popaprane emocjonalnie kobiety maja takie problemy ze soba......
      • straight_edge Re: Nieatrakcyjni, bo na wyciągnięcie ręki 27.11.05, 20:26
        Znaczy się że co ? Jak ktoś od podstawówki nie zmienia partnerów to jest
        nieudacznikiem ?. Znam na studiach dużo dziewczyn i chłopaków którzy są wolni, a
        nie są nieudacznikami, po prostu są zajęci nauką albo innymi rzeczami.
        • fajnaret Re: Nieatrakcyjni, bo na wyciągnięcie ręki 29.11.05, 15:30
          straight_edge napisał:

          > Znaczy się że co ? Jak ktoś od podstawówki nie zmienia partnerów to jest
          > nieudacznikiem ?. Znam na studiach dużo dziewczyn i chłopaków którzy są
          wolni,
          > a
          > nie są nieudacznikami, po prostu są zajęci nauką albo innymi rzeczami.

          Wcale mi nie o to chodzi! Mam na mysli zwrócenie uwagi na siebie a
          jednoczesnie zainteresowanie swoja osoba. Ja tez studiowałem i wiem jak to
          jest. Znam ludzi którzy nie byli przebojowi i sa w szczęsliwych udanych,
          zwiazkach. A co do "testowania" partnerów to tez jestem przeciwny.
      • keari Re: Nieatrakcyjni, bo na wyciągnięcie ręki 29.11.05, 16:47
        Hihi, tylko uważaj pytająca15, czy aby na pewno ten osobnik wart jest trudu.
        Powiem Ci, że niełatwo wyrwać takiego zajętego ze szponów małżonki (dzieci?),
        kredytów na mieszkanie, dobrobytu materialnego i generalnie ciepłego
        małżeńskiego grajdołka :o) A ja już nawet się uda, to może się okazać, że nie
        było się o co bić. Niefart, prawda? Najpierw przeprowadź kalkulację czy w ogóle
        warto i czy koszta inwestycji nie przekroczą spodziewanego zysku :o)
        • fajnaret Re: Nieatrakcyjni, bo na wyciągnięcie ręki 29.11.05, 16:59
          keari napisała:

          > Hihi, tylko uważaj pytająca15, czy aby na pewno ten osobnik wart jest trudu.
          > Powiem Ci, że niełatwo wyrwać takiego zajętego ze szponów małżonki (dzieci?),
          > kredytów na mieszkanie, dobrobytu materialnego i generalnie ciepłego
          > małżeńskiego grajdołka :o) A ja już nawet się uda, to może się okazać, że nie
          > było się o co bić. Niefart, prawda? Najpierw przeprowadź kalkulację czy w
          ogóle
          >
          > warto i czy koszta inwestycji nie przekroczą spodziewanego zysku :o)

          Popieram i zgadam sie!
          pozdrawiam
    • pyton31 [...] 29.11.05, 16:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja