Jak mozna zbalamucic faceta? :)

30.11.05, 13:18
Wiem, ze mu sie podobam, ale co dalej?
    • mcgusto Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) 30.11.05, 13:21
      podoba mu się także 100 innych...umów się z nim i idź do łóżka na pierwszej
      randce...poskutkuje na 100%... ;-)
    • b-beagle Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) 30.11.05, 13:30
      Pytanie tylko kto tu kogo bałamuci ?
      • luna2005 Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) 01.12.05, 00:36
        a ja mam ten sam problem i prosilam panow na forum zeby odslonili rabka
        tajemnicy: jak ich uwiesc? no i cisza. moze sami nie wiedza, biedactwa. sposob
        z natychmiastowa propozycja seksu pewnie skuteczny, ale nie w kazdych
        okolicznosciach mozna i chcialoby sie go zastosowac:) zycze ci powodzenia w
        balamuceniu:)
        • face.off Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) 01.12.05, 06:45
          jedyny sposob to dac doopy.
        • tatoo Dzieki serdeczne :) 01.12.05, 08:17
          I ja Tobie tez.Od razu sex, to za malo, ja potrzebuje dokladniejszych
          wskazowek. Rzeczywiscie, panowie chyba nie wiedza, jak odpowiedziec na
          pytanie :)
          • mcgusto Re: Dzieki serdeczne :) 01.12.05, 10:26
            wiem...ale nie powiem... ;-)
            • tatoo Nie daj sie prosic, pomoz :) 01.12.05, 12:05
              Kobiety beda Ci wdzieczne :)
          • ladyx Re: Dzieki serdeczne :) 01.12.05, 10:40
            Jak chcesz go na chwilę, to sex od razu może być. Ale jak na dłużej to
            ryzykowne :)
            • murder24 Re: Dzieki serdeczne :) 01.12.05, 16:08
              nieprawda!!!!!!!1
              sex to przecież podstawa w życiu każdego mężczyzny... musisz go przekonać....rokochać ...pokazać jak bardzo jesteś namiętna, tak byś wyróżniała sie na tle innych. ;))))))))))
              • czarnooka25 Re: Dzieki serdeczne :) 01.12.05, 22:50
                A on z tej wdzieczności cię zostawi, bo stwierdzi że jesteś zbyt wyłuzdana i
                bezpruderyjna i nijak nie pasujesz do obrazu przykładnej matki polki. albo sie
                wystraszy ze nie da rady cię zaspokajac i zaczniesz go zdradzać.
    • braun_f Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) 02.12.05, 00:14
      wskakujesz na niego i do roboty!
      Bez kombinowania. :)
      • yagres Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) 02.12.05, 10:52
        No to odpowiem tak: seks na dzień dobry aby zbałamucić faceta odniósłby -
        przynajmniej w moim przekonaniu – odwrotny skutek niż byś się spodziewała.
        Owszem, bardzo by mi się to spodobało jakby jakaś laska zrobiłaby laskę ale na
        tym się kończy mój podziw do takiej dziewczyny.

        A jak zbałamucić skutecznie i długofalowo? Musisz mieć coś w sobie, jakiś
        seksapil, uwodzicielski głos, roztaczać aurę tajemniczości, pięknie pachnieć,
        być rozmowną i inteligentną a nie wulgarną, usmiechać się w odpowiednich
        momentach a nie rozmawiać z przyklejonym sztucznym uśmiechem jak prezenterka z
        TV. Musisz być zalotna ale nie natarczywa, oryginalna ale nie przebojowa,
        dowcipna ale nie krzykliwa, musisz dawać mu dyskretne sygnały, że cię facet
        kręci.
        Szkoda tylko, że tak mało kobiet i tym wie. Większość woli udawać wielkie,
        przemądrzałe panie a zapominają żeby być sobą.
        • arkusz.plano Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) 02.12.05, 21:17
          Jak patrzę na zachownie niektórych kobiet, to się nie dziwię, że nie znajdują
          patrnera na stałe.Też bym ich nie chciał.
    • waldek1610 Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) 02.12.05, 11:25
      tatoo napisała:

      > Wiem, ze mu sie podobam, ale co dalej?

      Sciagnij gacie i wystaw pupe, i po sprawie bedzie Twoj. Chodzilo Ci
      o "zbalamucenie" prawda?
    • mamiya Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) Szybko! 02.12.05, 11:59
      Na różne sposoby...
      musisz dać mu odczuć, że jest panem i władcą twojej kobiecości
      niestety na początek musisz przejąć incjatywę, jeżeli twój wybranek jest
      ciamajdą i nie wie od czego zacząć ;P

      • anti.dot.com Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) Szybko! 02.12.05, 12:48
        Podejść do sprawy... po męsku :) ale delikatnie.

        Oczywiście seks od razu - byłby dla niego super, ale są dwa mankamenty takiego
        rozwiązania:
        1. Ty mogłabyś się czuć "nie-tego" po wszystkim, a Tobie chodzi o coś na dłużej,
        prawda?
        2. On mógłby podejrzewać, że zawsze tak rozpoczynasz każdą znajomość :)

        Inaczej: cel-plan-realizacja

        CEL: zdobyć fajnego faceta.

        PLAN: stała obserwacja i czujność, żebyś nie przegapiła okazji do "bliskości".

        REALIZACJA: Te okazje to: wspólna kawa w biurze, wspólny temat (badaj teren - co
        go interesuje). Generalnie - jak faceci widzą, że babki choć trochę interesują
        się tym, co ich (facetó) kręci - to rodzi się kolejna "platforma wspólnej
        komunikacji i zbliżeń".
        Okazuj, że jesteś ciekawa jego osoby. Podczas rozmowy pytaj, patrz w oczy -
        niech widzi, że słuchasz tego co on mówi i że jesteś tym żywo zainteresowana.

        Te rozmowy to badanie terenu. Bo jak znajdziesz jakiś temat, który go kręci, a
        którego można razem dotknąć, to otwierasz okazję do spotkania. Np. Powiedzmy, że
        kręci go squash. A Ty mówisz, że zawsze chciałąś się tego nauczyć. No i juz jes
        okazja do wspólnego zgłębiania tajników tej gry itp.

        Kolejna sprawa: imię. Używaj w rozmowach z nim często jego imienia. Zwracaj się
        do niego po imieniu. Wprawdzie to bardziej działa na kobiety, ale na facetów też.

        • zoe7 Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) Szybko! 02.12.05, 18:00
          Z tym imieniem to faktycznie tak jest... Robię to intuicyjnie,a to jakaś zasada, proszę, proszę.... ;)
          T.


          • anti.dot.com Re: Jak mozna zbalamucic faceta? :) Szybko! 02.12.05, 19:01
            No to jeszcze dodam parę ważnych info :)))
            Na początek ten link:
            jobejt.spymac.net/manifest.swf
            A potem jeszcze taki tekst z Interii:


            Męskie lęki

            Mężczyźni chronią swe najskrytsze myśli / INTERIA.PL

            Nie raz pewnie zastanawiałaś się, co tkwi w głowie twojego mężczyzny, o czym on
            myśli, jak dotrzeć do jego istoty. Przecież on o niczym nie mówi!! Jak można
            poznać myśli kogoś milczącego?

            Mężczyźni nie są wylewni, nie wypowiadają zbyt wielu słów, ale mają ku temu
            sobie wiadome powody.

            Lęk przed odrzuceniem

            Większość mężczyzn uważa, że kobiety są do nich nastawione niezwykle krytycznie.
            Obawiają się otwarcia, tego, że się zostanie wyśmianym, skrytykowanym,
            odrzuconym czy poniżonym. Męskie ego i poczucie tożsamości jest dużo bardziej
            wrażliwe od kobiecego i łatwo je zranić. Będąc zwłaszcza w bliskiej relacji z
            drugim.

            Jeśli zatem mężczyzna przeczuwa, że zostanie osądzony albo skonfrontowany z
            ustalonymi wcześniej przez kobietę tezami - nie otworzy nawet swych ust. Panowie
            obawiają się też tego, iż mogą naruszyć obraz swojej osoby, jaki usilnie starają
            się wykształcić u swojej partnerki, wobec otoczenia, wobec samego siebie.

            Zawiedzione zaufanie

            W relacji z drugim człowiekiem istotna jest równomierna wymiana, w tym również
            równomierne otwarcie na drugiego. Każdy ma swoje obawy, problemy, duchy z
            przeszłości. Należy się zatem obdarzać zaufaniem, które pozwoli na otwarcie
            jedno wobec drugiego.

            Panowie pragną partnerki, która da im wsparcie w trudnych chwilach, która
            roztoczy wokół siebie aurę zaufania. W codziennych kontaktach obawiają się
            zawiedzenia pokładanego zaufania.

            Zaufaniem obdarzają się przyjaciele, doświadczają przez to bliskości i
            pocieszenia. Burzą mury i odsuwają potworne uczucie osamotnienia panujące dość
            powszechnie wśród mężczyzn.

            Lęk przed przeszłością

            Mężczyźni obawiają się, iż jakakolwiek szczera rozmowa z partnerką może
            przerodzić się w litanię wypominanych sytuacji z przeszłości, zachowań, o
            których pragnęliby zapomnieć, rzeczy, które do chlubnych w ich historii nie
            należą. Mężczyźni instynktownie wyczuwają nadejście takiej sytuacji i pragną jej
            za wszelką cenę zapobiec. Wolą zatem się nie odzywać.

            By się otworzyć potrzebują poczuć, że zostali zaakceptowani, zła przeszłość
            została wybaczona i zapomniana, a nowy rozdział we wspólnym życiu stoi właśnie
            otworem.

            Lęk przed uczciwą relacją

            Każdy z nas chce być uczciwy, lecz nie każdy żyje uczciwie. Między pragnieniem a
            rzeczywistością jest jednak różnica.

            Mężczyźni uważają, że kobiety nie mogłyby znieść uczciwie postawionej sprawy,
            prawda by je zaniepokoiła, zdenerwowała, rozbiła. Stąd najprostszym rozwiązaniem
            jest milczenie.

            Dopiero wysłuchanie wszystkiego, co mężczyzna ma uczciwie do powiedzenia, nie
            wykorzystywanie uczuć do kontrolowania życia partnera wróży dobrze związkowi.

            Czasem chcemy ulec fantazji, nierealnym wyobrażeniom, bo łatwiej dzięki temu
            wytłumaczyć sobie rzeczywistość. Jednak im wcześniej przejrzymy na oczy i
            zapragniemy prawdy w relacji z drugim człowiekiem, tym lepiej dla nas samych i
            naszego związku.

            Lęk przed świadomym byciem sobą

            Samoświadomość jest istotnym elementem, który buduje szacunek do samego siebie i
            silne podstawy dobrego związku. Świadomość swojej przeszłości, przyzwyczajeń,
            ran i dramatów pozwala spojrzeć na siebie z dalszej perspektywy, a jeśli taką
            samą miarę przyłożymy do swego partnera, damy mu szanse bycia sobą i nie
            ukrywania swego prawdziwego oblicza. Stąd już tylko krok do pełniejszego
            otwarcia i częstej, szczerej wymiany myśli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja