historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKAWE:)

02.12.05, 14:03
2 letni zwiazek bliski czuły itd potem rozejście się bez palenia mostów
spotykanie się na piwo czasem na coś więcej.imprezka ide zaprosozny przez jej
znajomych pytam czy nie ma nic przeciw ona ze nie.dobrze nie usiadłem a jej
znajomi jada na nią jaka to jest zła histerczyka gowniara egoistka i ze robi
głupote rozstając się ze mna.jedyna z jej kumpelek(mezatka,meza nie było)
zaczyna sie przytulac mowiac ze taki facet jak ja to skarb(4 raz jak sie
znamy) i gdyby nie miała męża nawet by się nie zastanawiała odsuwam się.mówie
że jest mi głupio bo normlanie sie spotykamy a ona nie odezwala sie nawet
słowem ale ze to nasze sprawy i ja kocham i nie bede jej oczerniac
itd.podczas rozmow z jej znajomymi wychodzi ze oni wiedza wiecej na moj temat
i na na temat naszego zwiazku(nasze prywatne sprawy).po 3 dniach ona oburzona
mowi ze ejstem perfidny i obgaduje ja za plecami i ze bylem milutki 1,5 roku
a teraz pokazuje jaki jestem a jej znajomi umieja jej powiedziec cos w twarz
i sa ok.ps wiele razy mowilem jej ze takie przyjacielskie ,kolezenskie i
kochankowe relacje miedzy nami sa zle i ona musi sie zdecydowac.jej znajomi
wyciagli gdy jej nie bylo brudy z jej poprzednich zwiazkow juz nie raz.ale
wedlug niej sa fair a ja nie.prosze o wasze zdanie
    • kama987 Re: historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKA 02.12.05, 14:10
      Ale masz towarzystwo.
      Współczuję.
      • samiecc Re: historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKA 02.12.05, 14:33
        to bylo wlasnie jej towarzystwo a nie moje!jej kumeplki i kumple stad dla mnie
        bylo ogromnym zdziwieniem ze jada na nia a nie we mnie(pozniej nadrobili jak
        poszedłem)
    • krecilapka jakbys nie postawil, 02.12.05, 14:13
      tego jednego przecinka, to wygodniej by sie czytalo.
      • goldenfisz Re: jakbys nie postawil, 02.12.05, 14:19
        Ale zołza z Ciebie... A przecinki są dwa ;)
    • emka_cafe Re: historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKA 02.12.05, 14:21
      Jakis belkot.
    • samiecc Re: historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKAW 02.12.05, 14:28
      Historia 2. ona jest z kolesiem 2 lata na pocztaku chłód potem wybucha wielka
      miłośc z czasem koles zaczyna traktowac ja jak przedmiot wszystko jest jej wina
      co mu nie wyjdzie dziewczyna jest kłębkiem nerwów nie wierzy w siebie.jest
      wyzywana od kur...,suk itd kilka razy bita.poznajemy sie wybucha ogormne
      uczucie jak w bajce po kilku tyg stanowimny pare.on nie moze zniesc ze ona
      kogos ma .dzowni do niej po nocach mowi ze ja zdradzam itd .to trwa kilka
      mies ,ona dzwoni po nocach rozmawia ze mna zaplakana ze ma dosyc wiele razy
      mowi mu zeby dał jej spokoj.jako dowod ze jej znim nic nie laczy dostaje ich
      rozmowy na gg i info co mowil kiedy dzownil.po ponad roku zaczyna sie cos
      miedzy nami psuc ratujemy to wszystko ale z czasem jest gorzej (fale dobrze
      zle).ona mnie wielokrtonie prosi zebym nie mowil nikomu jak jest bo on sie
      dowie i nie da jej zyc.po ponad roku jego atakow na nia jest spokoj i co
      ciekawe miedzy nami zaczyna sie psuc.ona zapewnia mnie ze nic do niego nie
      czuje.ale staje sie coraz bardziej osoba myslaca o sobie nie o nas oddalamy
      sie.czesto mowi ze to przez niego ze on ja nauczyl byc taka....po ponad 1,5
      znow on daje znac o sobie "jako cicha pokorna myszka".ona ma wazny egz mowi
      zeby jej nie przeszkadzac.potem okazuje sie ze on ja meczyl tel.....i gada z
      nim 3 h w nocy.na moja sugestie czego nie wylaczyla korki...mowi ze musiala to
      raz na zawsze wyjasnic(wyjasniala poprzednio mase razy mowiac ze go nie
      chce)...po kilku dniach dostaje wklejone jej rozmowy na gg z jej kumpela i z
      nim gdzie pisze ze wszystko w niej odzylo ze sie znow przekonala sie jakim on
      jest skur...mimo iz na pocztaku byl mily ze potrzebuje czasu i bardzo jej
      ciezko.ja czulem ze gdyby dluzej ja bajerowal to by wrocila .powiedizla mu ze
      nie ejstesmy razem chodz wczesniej kategorycznie prosila mnie zebym tego nie
      robil i nie wkleila mi polowy rozmow z nim.wygarnalem jej ze niech nie zali sie
      wszystkim jak jej zle gdy ktos ja kocha szanuje i ceni a ona go odrzuca dla
      kogos takiego jak jej ex.on stwierdzila ze chciala raz na zawsze zlatwic ta
      sprawe....mowila prawde czy moze ja mam racje ze oszukiwala mnie i ze bedac z
      kims nie powinna sobie pozwolic na takie rozmowy
      • goldenfisz Re: historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKA 02.12.05, 14:47
        Zero orientacji w temacie... Mojej, oczywiście..
        • beata888 Re: historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKA 02.12.05, 16:36
          jezu, ja tez czytam, czytam i mam chyba zaćmienie, bo niby rozumiem ale nie do
          konca....
          • marijanna Re: historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKA 02.12.05, 22:35
            ona po prostu lubi byc lana.a to sie leczy.lepiej jej pomoz i zaprowadz ja do
            psychologa. ja bym nie mogla by z taka osoba.
    • murder24 Re: historie z życia wzięte-kto ma racje:)?-CIEKA 02.12.05, 23:16
      olej to!!!

      jak nie potrafisz to zmień sobie nick na bardziej ciapowaty :)))

      ona sie jeszce przejedzie na tych "znajomych" taki most można spalić :) i to z
      największą przyjemnością!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja