Czy mam walczyc??? poradzcie:)

05.12.05, 18:17
Pewnie kazdy z Was mial lub ma dziewczyne. Kiedy przychodzi czas
zwatpienia /mysle ze taki czas przyszedl, poniewaz moj facet coraz rzadziej
sie do mnie odzywa/.
Zalezy mi na nim.
Co mam robic?
1. Dzwonic, wysylac smsy, zeby o mnie nie zapomnial, pokazujac ze mi wciaz
zalezy.
2.Nie odzywac sie, poniewaz moze to odebrac jako narzucanie sie, a tm samym
moze go to zniechecic do mnie

Jak zatem zrobic, zeby znowu mu mocno zalezalo?
Lubicie byc zazdrosni?
    • b-beagle Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 18:19
      Jak przestalo mu zalezec to nic nie zrobisz
      • tusiak22 Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 18:21
        mysle ze jeszcze nie do konca.:) Dlatego chce to ratowac.
    • pinup Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 19:25
      ech nie ma nic na sile. zalezy ci na facecie ktory bedzie przy tobie na sile? i
      tak w koncu odejdzie a tobie bedzie zal straconego czasu. jezeli nie bedziesz
      sie odzywac samo umrze, a jezeli bedziesz sie odzywac to penie troche jeszcze
      potrwa tylko po co? posluchaj swojej intuicji - naprwde warto, chociaz czasami
      ciezko :)
    • tusiak22 !!!!!!! 05.12.05, 19:49
      Mieliscie mi pomoc rarowac zwiazek! Rozstania to moja specjalnosc, wiec w tej
      kwestii nie potrzebuje pomocy;)
      • don_alehandro Re: !!!!!!! 05.12.05, 22:08
        tusiak22 napisała:

        > Mieliscie mi pomoc rarowac zwiazek! Rozstania to moja specjalnosc, wiec w tej
        > kwestii nie potrzebuje pomocy;)

        Hmm. Masz racje, Ty masz problem a oni tu spam rozsiewają. Myśle ze możesz napisac coś do niego ale powód napisania wiadomości niech nie dotyczy bezpośrednio was (np spytaj go jaką pamięc masz kupić do swego kompa). Zobacz potem jakie bedą efekty, jak już poprawi sie kontakt to możesz spróbowac zagadac bardziej w tym temacie, czyli np zapytać czy nie wybrałby sie z Tobą na jakąś imprezke.

        P.S. Popatrzałem na siebie i jeszcze coś mi przyszło do łba. Przerwa w kontaktach może też oznaczacże ostanio dużo różnych zajęć i zaniedbał troche bajerowanie. Ja na przykład z natury rzadko bardzo wysyłam sms-y a "strzałeczki" to mnie bardzo często drażnią. Dlatego jedyne co ma racje bytu u mnie to związek "miejscowy" bo ja towarzyszę kobiecie osobiście, nie droga radiową. Może on tez tak sie lekko przekabacił
    • takasobiekobietka Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 22:02
      Nic na sile...nie ma sensu,bo predzej czy pozniej i tak sie rozpadnie.
      W zwiazku dwie strony musza rowno chciec...Popieram poprzednikow
      • don_alehandro Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 22:13
        takasobiekobietka napisała:

        > Nic na sile...nie ma sensu,bo predzej czy pozniej i tak sie rozpadnie.
        > W zwiazku dwie strony musza rowno chciec...Popieram poprzednikow

        łeee, top forum ostatnio strasznie pesymistyczne sie stało. JA tam optymistą nie jestem ale zeby od razu tak.......
        Ludzie, czy naprawde jest tak ch.....owo jak nam sie wydaje???
        • tusiak22 Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 22:37
          No wlasnie. Kurcze, czy nikt z Was nie przezywal kryzysow w zwiazku. Czy od
          razu trzeba wszystko przekreslac? Ja tu prosze o rade, a prawie wszyscy od
          czarny scenariusz maluja...echhhh
      • z_mazur Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 06.12.05, 09:52
        Nigdy nie jest tak, że w zwiąkzu obie strony chcą jednakowo.
        Zawsze jest tak że jedna ze stron chce bardziej.
        W momencie kryzysu może być tak, że zależy tylko jednej stronie i to ona musi
        sobie rozważyć wszsytkie za i przeciw bo to na nią spada cieżar walki o związek.
        Jeśli w związku zachodzi okresowa zamiana ról co do tego komu bardziej zależy
        to jest ok. jednak jesli przez cały czas stara się tylko jedna strona to jest
        to chyba trochę patologiczny związek.
        Walczyć zawsze warto. Ważne żeby zastosowane metody walki nie budziły w nas
        samych potem poczucia niesmaku i niskiej wartości. Nachalność na pewno nie jest
        dobrym sposobem działania muszą być na pewno subtelniejsze. Faceci ogólnie
        lubią zdobywać i cenią sobie wysiłek jaki muszą włożyć w zdobycie partnerki.
        Czasme zdystansowanie się i zajęcie samą sobą jest najlepszym sposobem na
        przyciągnięcie do siebie faceta ponownie. Trzeba tylko utrzymywać kontakt
        formalny np. poprosić odzczasu do czasu o jakąś męską przysługę, która pozwoli
        się facetowi dowartościować.
        • ladyx Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 06.12.05, 09:56
          nic dodać, nic ująć :)
    • mamba8 Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 22:50
      Może i pesymizmem zawiało.......ale z doświadczeń jak widać nie tylko moich
      wynika że nic nie rób.
      Nie tylko ty ponosisz odpowiedzialność za ten "kryzys". Taka nasza natura że
      jesteśmy za dobre i to ty chcesz to naprawić. Myślę, że jak zatęskni to sam się
      odezwie i nie podtrzymuj kontaktu na siłę.
      • gres81 Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 23:13
        mamba8 napisała:
        Taka nasza natura że
        > jesteśmy za dobre i to ty chcesz to naprawić.

        jasne wy to jesteście chodzaće ideały.
        a wszystko niszczy sei przez nas.
    • ladyx Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 23:42
      ja bym nie wydzwaniała. Może związku nie ocalisz, ale możesz ocalić coś
      więcej........
      • tusiak22 Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 05.12.05, 23:58
        Ocalic cos wiecej...e tam..pewnie dume, honor...Ja juz sie w takie rzeczy
        bawilam i nic z tego nie mialam. Teraz wlasnie chcialam zawalczyc. Tylko nie
        wiem czy umiem?:)
        • ladyx Re: Czy mam walczyc??? poradzcie:) 06.12.05, 00:03
          tusiak22 napisała:

          > Ocalic cos wiecej...e tam..pewnie dume, honor...
          ......dobrze, że nie spytałas co :)..
          Ja juz sie w takie rzeczy bawilam i nic z tego nie mialam.
          ......miałaś właśnie to. A to bardzo wiele.
          Teraz wlasnie chcialam zawalczyc. Tylko nie wiem czy umiem?:)
          ......postaraj się. Jeśli Ty nie będziesz siebie szanować to nikt tego nie
          zrobi. To oczywistośc, jednak mało kto ją stosuje. Potem głupio pytamy,
          dlaczego jesteśmy źle traktowane. A właśnie dlatego, ze im na to pozwalamy......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja