Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia

09.12.05, 22:46
Moj facet ma 39 lat ...nadal mieszka z mamusia i trojgiem rodzenstwa (47 lat,
40
i 42). Warunki: stara chalupa, jego pokoj 2 x 3 ,
Mamusia pierze, gotuje , prasuje, sprzata , robi zakupy, zalatwia synusia
sprawy jako jego osobista sekretarka. Syn nie partycypuje w kosztach
utrzymania, wszystkie zarobione fundusze odklada sobie na konto. Mamusia jest
zachwycona, ze syn jest taki oszczedny i rozsadny.
Poczatkowo myslalam, ze poprostu tak mu sie ulozylo i chcialby miec normalny
dom i normalne warunki. Ale niestety okazalo sie ze nie. To znaczy , bardzo
chetnie przeprowadzilby sie do mnie, ale na takich samych warunkach.
Od kiedy nie zgodzilam sie - zaczyna sie definitywnie psuc miedzy nami. Czy
jezeli facet nie ma dazen zeby zmienic cos w swoim zyciu, czy to ma sens
bycia
z nim? Ogarnia mnie zniechecenie ......

    • sprzedam Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 09.12.05, 22:56
      Dlaczego kobiety myślą, że facet chce zmienić swoje życie dotychczasowe?
      Czy ty uważasz, że przez 39 lat facet żył w kajdanach i teraz chce się uwolnić?
      Kobieto...minimum myślenia nic więcej.
      • axa5 Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 09.12.05, 23:13
        Dlaczego? Dlatego , ze sam mi mowil ze chcialby wreszcie sie usamodzielnic.
        Gdziez wiec jest ta szcerosc? A moze wlasnie to jest to zycie w dwoch swiatach?
        Cos by sie chcialo, ale tak naprawde to nic sie nie chce. Sa jakies mrzonki,
        ale jak trzeba podjac meska decyzje to glowa w piasek !
        Zreszta ja nadal nie roumiem dlaczego nie mozna od samego poczatku powiedziec
        czego sie chce a czego nie. Ja wiem czego oczekuje i tego sie trzymam, a faceci
        kreca, kreca, zmyslaja, klamia, bredza, a potem narzekaja, ze kobiety maja
        jakies "ale".
    • widokzmarsa Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 09.12.05, 23:06
      pukaliście się przy mamie i braciszkach?
    • roxy Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 09.12.05, 23:35

      Uciekaj, póki czas...
    • c.kapturek Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 09.12.05, 23:43
      powiem ci tak, na tym forum jak na każdym innym możesz uzyskać fuul odpowiedzi wszelkiej maści, a decyzji i tak za ciebie nikt nie podejmie, twoje zycie i twoje decyzje.
      jesli masz ochotę poszukaj w wyszukiwarce, tutaj już podobny temat był omawiany tylko w kontekście ogólnym mężczyzn mieszkających z rodzicami w wieku ok 30 lat.
      wiesz związek tworzycie Wy oboje, a nie Wy i gremium tego forum.
      sorry ale najprościej zrobić rozpiskę za i przeciw, wg własnych przekonań, pogadać z gahem a decyzja nalezy do ciebie, powodzenia:)
      • gocha033 capturek - kto to jest gah? 10.12.05, 17:56
        c.kapturek napisała:
        > pogadać z gahem a decyzja nalezy do ciebie, <

        Ciagle mam wrazenie, ze to np. jakis konkurent ,ale nie mezvczyzna,
        z ktorym sie mieszka i razem zyje.
        Czyzbym sie mylil?
        masz jakies anty-meskie fobie?
        • c.kapturek Re: capturek - kto to jest gah? 11.12.05, 13:28
          hahaha w moim słowniku gah oznacza po swojsku mężczyznę:)
          lubię to słowo, bo kojarzy się mi z nazwiskiem mego ulubionego piosenkarza ;D
          ale bywa, że inni ludzie używają go, jako określenie do konkubenta i takie tam;)

          • gocha033 Re: capturek - kto to jest gah? 11.12.05, 13:34
            c.kapturek napisała:

            > ale bywa, że inni ludzie używają go, jako określenie do konkubenta i takie
            tam;
            > )

            Nie napisalam "konkubent" , lecz "konkurent", czyli ktos, komu z jakichkowiek
            wzgledow chcemy dokopac, lub go ponizyc.
            Jezeli dobrze zrozumialam - slowo "gah" nie ma dla Ciebie zadnej negatywnej
            konotacji?
            • c.kapturek Re: capturek - kto to jest gah? 11.12.05, 14:32
              oki, sorki:)
              widzisz ja się czesto bawię słowami w postach, takiego mam stajla;) a słowo "gah" kojarzy się mi pozytywnie wręcz zabawnie. poniżające jest wg mnie słowo "ciota" użyte wobec męzczyzny.
              wiesz, niektórzy meżczyźni obrażają się za słowo "facet".
              to zalezy co jak kto odbiera. myślę, że tym słowem nikogo nie uraziłam, użyłam jako określenie bo nie znam imienia w/w bohatera hihi
              meżczyźni też nie raz używają różnego słownictwa dla określenia kobiet;)

              • c.kapturek Re: capturek - kto to jest gah? 11.12.05, 14:34
                ps. a z tym gahem z którym się mieszka i żyje to wiadomo są pieszczotliwsze określenie z innej bajki, najbardziej znany "misiek" hehehehe ;))))))
    • roma27 Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 09.12.05, 23:52
      chesz miec partnera czy syna? odpowiedz sobie sama na to pytanie - byle szczerze
      wtedy podejmiesz dla siebie wlasciwa decyzje czy byc czy nie byc
      powodzenia roma
    • darkuss I dobrze. 10.12.05, 02:22
      Mnie też by ogarniało zmęczenie . Być pod dyktandem mamusi...? O NIE... co to to NIE...
      wydaje mi się, że Cię rozumiem ...
    • b-beagle Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 10.12.05, 16:09
      niech zostanie z mamusią bo nigdzie nie bedzie mu tak dobrze )))
    • iberia29 Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 10.12.05, 17:18
      zrozum, ze on sie nie zmieni,a za to jaki jest mozna podziekowac jego matce...
    • facettt Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 10.12.05, 18:00
      axa5 napisała:

      Czy jezeli facet nie ma dazen zeby zmienic cos w swoim zyciu,
      czy to ma sens bycia z nim? <
      >

      Oczywiscie, ze ma, jezeli akceptujesz go takim, jakim jest.

      Jezeli nie, to nie smiesz...
      Oczekiwanie, ze zmieni sie czlowieka w wieku lat 39., to naprawde iscie
      dziewczeca naiwnosc :)
      • axa5 Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 11.12.05, 10:52
        Wcale nie zamierzam go zmieniac !!! Zastanawiam sie jednak, czy tacy mezczyzni
        kiedykolwiek dojrzewaja? Czy to, ze w jakims momencie zycia nalezy podjac
        decyzje co do dalszych swoich losow oznacza, ze chce sie kogos zmienic? Ja
        uwazam , ze nie. Jezeli staje przede mna mozliwosc zmiany czegos w moim zyciu
        (bo i takie niespodzianki rowniez los przynosi), decyzje musze podjac. Ale czy
        to oznacza, ze sie zmienilam? Chyba nie ..i do tego wlasnie zmierzam. Czlowiek
        sie nie zmienia w tym wieku, ale do podejmowania decyzji musi dojrzec i
        dorosnac. A jak widac, mezczyni (niektorzy) nigdy nie dorastaja pozostajac
        chyba do konca juz swojego zycia w swiecie dziecinstwa, marzen, wygodnictwa,
        egoizmu, tchorzostwa ....
        • facettt Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 11.12.05, 11:19
          axa5 napisała:

          > ale do podejmowania decyzji musi dojrzec i
          > dorosnac.

          - niewatpliwie. wniosek jest prosty, ze nie tyle "nie dorosl" do tej decyzji ()
          gyz to niepotrzebne okreslenie pejoratywne) , lecz na razie nie chce jej podjac.

          A jak widac, mezczyni (niektorzy) nigdy nie dorastaja pozostajac
          > chyba do konca juz swojego zycia w swiecie dziecinstwa, marzen, wygodnictwa,
          > egoizmu, tchorzostwa ....

          - i Po co znowu to wartosciowanie? To , ze nie chce spelnic TWOICH planow, nie
          chce sie z Toba ozenic, czy dzielic zycia z Toba, na dobre i zle - to musi
          oznaczac, ze jest egoista o tchorzem?
          Po prostu nie chce i tyle. Widac tak mu dobrze, jak jest.
          A jezeli NAPRAWDE Ci na tym "egoiscie" - jak piszesz - zalezy - to przekonaj
          go, ze z Toba bedzie mu lepiej, niz z mamusia :)
        • pinup Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 11.12.05, 14:38
          sa ludzie ktorzy chca zyc tak jak zyja i najgorsze co moze ich spotkac to
          zmiany. jak go nie zostawisz to on cie zostawi bo bedzie mial dosyc trucia zeby
          cos zmienic. bierz nogi za pas i wiej jak najdalej.
    • waldek1610 Re: Mezczyzna ma 39 lat i mieszka z mamusia 11.12.05, 12:01
      axa5 napisała:

      > Czy
      > jezeli facet nie ma dazen zeby zmienic cos w swoim zyciu, czy to ma sens
      > bycia
      > z nim? Ogarnia mnie zniechecenie ......

      Niestety to jest blad ktory kobiety zawsze popelniaja. Mianowicie, spotkaja
      jakiegos faceta ktory na pierwszy rzut oka wydaje sie byc "fajny" czyli dobrym
      materialem na partnera.....Kobieta nie mysli realnie i nie akteptuje faceta
      takim jaki on jest, tylko chce go zmieniac wedlug wlasnych potrzeb.

      Ale rzeczywiscie Twoj przypadek jest inny, 40 letnie wacet mieszkajacy z
      rodzenstwem u matki ....to duza przesada, Twoj "chlopak" powinien wydoroslec...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja