czy tak można faceci????

11.12.05, 11:14
krótko...rozstalismy się - miałam za duże wymagania, nie chciałam jeszcze być
żoną, nie chciał mnie ranić bo nie mógł dac mi tego co chciałam, ja nie
umialam go zmienić... Znalazł nową - szaleńczo w nim zakochaną, laska pierze
gotuje sprząta itp itd z czestotliwością raz na minutę powtarza jak go kocha,
jaki jest wspaniały...Ideał ja taka nie byłam!!! nio a On... pisze, że mnie
kocha ale wie, że nie będę nigdy taka jak tamta a że on juz ma silną potrzebe
małżeństwa i nie chce tak jak przy mnie drżec że odejdę - bo ona na pewno
tego nie zrobi - więc chyba juz z nią zostanie do końca życia... Pyt. 1 - czy
da sie tak bez wielkiej miłości ale tylko z lenistwa (pranie sprzatanie
prasowanie) spędzić z kimś resztę życia???? Pyt 2. - Czy facetom serio nie
chce sie wysilać i wola pójśc na "łatwiznę" kosztem jakości związku - mając
tylko poczucie że nie zostana zdradzeni i zostawieni (zupełnie bezpodstawnie)
Miało być krótko nie wyszło:))) Baba!!!
    • facettt Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 11:39
      zefiryna1 napisała:

      > krótko...rozstalismy się - miałam za duże wymagania, nie chciałam jeszcze być
      > żoną, nie chciał mnie ranić bo nie mógł dac mi tego co chciałam, ja nie
      > umialam go zmienić... Znalazł nową - szaleńczo w nim zakochaną, laska pierze
      > gotuje sprząta itp itd z czestotliwością raz na minutę powtarza jak go kocha,
      > jaki jest wspaniały...Ideał ja taka nie byłam!!! nio a On... pisze, że mnie
      > kocha ale wie, że nie będę nigdy taka jak tamta a że on juz ma silną potrzebe
      > małżeństwa i nie chce tak jak przy mnie drżec że odejdę - bo ona na pewno
      > tego nie zrobi - więc chyba juz z nią zostanie do końca życia... Pyt. 1 - czy
      > da sie tak bez wielkiej miłości ale tylko z lenistwa (pranie sprzatanie
      > prasowanie) spędzić z kimś resztę życia???? Pyt 2. - Czy facetom serio nie
      > chce sie wysilać i wola pójśc na "łatwiznę" kosztem jakości związku - mając
      > tylko poczucie że nie zostana zdradzeni i zostawieni (zupełnie bezpodstawnie)
      > Miało być krótko nie wyszło:))) Baba!!!

      Pyt 1. pewnie ze mozna! Polowa mezczyzn ,chce miec po prostu "kobite" obok
      siebie, co to upierze, obsluzy erotycznie i ugotuje...
      (tanczy, przytupuje, daje d... i haftuje...)

      Pyt 2. Ty chcialas zwiazku "kwalifikowanego", partnerskiego...
      Obawiam, sie , ze nie z tym Panem. Chyba powinnas poszukac kogos, kto ma
      bardziej rozbudowana osobowosc...
      • zefiryna1 Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 11:45
        dokładnie tu się rozminęliśmy... ja chciałam związku partnerskiego dla niego
        wyrazeniem uczuć było wyprasowanie koszulki!!! i nie mam o to żalu tylko nie
        mogę ogarnąć tego, że mógł zrezygnowac z uczucia na rzcze tak przyziemnych
        rzeczy jak gotowanie i prasowanie:)
        • facettt Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 11:54
          zefiryna1 napisała:

          >> nie mogę ogarnąć tego, że mógł zrezygnowac z uczucia na rzecz tak
          przyziemnych rzeczy jak gotowanie i prasowanie:)

          A ja nie moge ogarnac, ze Ty nie ogarniasz :)
          Widac tamte sprawy sa dla niego istotniejsze?
          Ludziska rozniaste sa...:)

          Wyobraz sobie, ze niewielkie ma dla mnie znaczenie, czy kobieta jest dobra
          kucharka, gospodynia, matka dzieciom itd...- oczwiscie doceniam to i tylko
          tyle...

          A Decydujaca jest dla mnie wartosc kobiety jako partnerki intelektualnej i
          erotycznej...
          • zefiryna1 Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 11:56
            i gdzie Ty sie uchowałes;)????
          • facettt Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 11:59
            Najprosciej znajdziesz takich wsrod pracownikow naukowych na wyzszych
            uczelniach...
            Tylko zaznaczam, z "kasa" niespecjalnie :)
            • zefiryna1 Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 12:03
              heh wiesz, ze chyba masz rację... jak poznałam pracownika naukowego to on
              jedyny chyba mnie sie nie bał;) wkrótce chce również dołączyc do waszego grona:)
              • facettt Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 12:11
                To zanim znajdziesz sobie "tego wlasciwego" - masz tu cos ode mnie (moje
                tlumaczenie) na oslode trudnych chwil i czasow szukania :)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=24184640&a=24629468
                • zefiryna1 Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 12:16
                  dzięki!!! świetne!! trudne chwile na szczęscie juz sie skończyły a szukać to
                  jakoś nie szukam....jak sie szuka to się nie znajdzie... takie BIG LOVE to samo
                  z nieba spada;)
                • modrooka Re: czy tak można faceci???? 27.12.05, 23:23
                  Ojej Lorca, ja mam sentyment do "Domu Bernardy Alba" ehhh :)
    • krecilapka Twoj Ex to szczesciarz, 11.12.05, 11:39
      o ile i w innych dziedzinach jego nowa laska robi mu tak dobrze ;). Jesli to
      Cie jeszcze boli, to sie pocieszaj ze jestesmy leniwi, bo to zdrowe podejscie.
      Ale nie uwierz w to naprawde, ze z jakas sie rozstajemy bo jest dla nas "za
      dobra". Do tych naprawde "za dobrych" po prostu wcale nie uderzamy. A Ty sie
      nadzialas, na zwyczajna roznice charakterow. Kazdy sad rodzinny by wam dal
      rozwod z tej okazji.
      • zefiryna1 Re: Twoj Ex to szczesciarz, 11.12.05, 11:43
        :) ucieszyłabym sie że jest szczęściarzem...ale zabrakło tam elementu zwanego
        MIŁOŚĆ
        • krecilapka Re: Twoj Ex to szczesciarz, 11.12.05, 11:58
          No tego to ty akurat nie wiesz, bo i skad? Tak czy siak, moze nie potrzebuje
          milosci. Wyglada na nieszczesliwego, zrozpaczonego depresanta przygniecionego
          zyciem?
          • zefiryna1 Re: Twoj Ex to szczesciarz, 11.12.05, 12:00
            Może moze kochał dwie kobiety, które z różnych względow nie chciały być żonami
            to teraz będzie miał żone bez kochania:(((((
    • b-beagle Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 11:54
      juz ci odpowiedzialam na innym forum
    • iberia29 Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 13:49
      nudna jestes, bo walkujesz jeden i ten sam temat od miesiaca, wez sobie odpusc,
      zajmij sie czyms a nie truj wkolo macieju.
      • zefiryna1 Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 14:00
        hmmm nie chcesz nie czytaj albo daj jakis ciekawy wątek... krytyka niech będzie
        konstruktywna
        • iberia29 [...] 11.12.05, 14:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • iberia29 nie bardzo rozumiem 11.12.05, 19:05
            w ktorym miejscu rzekomo zlamlam regulamin???No coz prawda czasem bywa gorzka...
      • zefiryna1 Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 14:09
        a wątek był ogólny nie tylko dot. mojego przypadku ale obserwacji związków
        moich znajomych ... no cóz moze to tylko specyfika wrocławska a w innych
        miastach macie same zdrowe układy:P
    • nom73 Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 17:31
      krótko - można.
      odp. pyt. 1 - ktoś kiedyś powiedział, że tzw. wielka miłość ulatnia się wraz z pierwszym puszczonym "bąkiem" pod wspólną kołderką. :-)
      odp. pyt. 2 - a komu się chce wysilać i po co? Lepiej zachować energię na inne, przyjemniejsze sprawy. :-)
      • bandibs Re: czy tak można faceci???? 11.12.05, 18:47
        Gatka Twojego ex o tym że Cię jeszcze kocha wynika z zasady oporu ( chce bo nie
        może mieć ) albo po prostu ma jeszcze na ciebie smaka . To że Wasz związek się
        nie udał może wynikać z tego że on ma inny obraz związku, prawdopodobnie
        wyniesiony z domu . Jeśli chcesz dla niego dobrze to go zostaw z tę drugą .
        Mężczyzna może być szczęśliwy z każdą kobietą pod warunkiem że jej nie kocha .
    • itsnotme Re: czy tak można faceci???? 28.12.05, 08:36
      Ale tendencyjnie opisałaś sytuację. Niestety wersji faceta nigdy nie będziemy
      mieli okazji przeczytać.

      A, że się poświęca chwilowe namiętności.. no cóż... o miłości można mówić na
      starość, nie na początku związku..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja