sloggi 23.10.02, 15:50 Jesteś kolesiem, który jak chce, to umie błysnąć intelektem. A zatem napisz prosta odpowiedź - TAK lub NIE. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 16:26 sloggi napisał: > Jesteś kolesiem, który jak chce, to umie błysnąć intelektem. > A zatem napisz prosta odpowiedź - TAK lub NIE. > Blysnac to mozna zlotym zebem w ciemnicy jakiej. Nie jestem zadnym homofobem, gdyz nic z tej definicji nie pasuje do mnie. Zreszta zapraszalem was do dyskusji nie raz na temat homoseksualizmu i homofobii, prowokujac tematem jak np. heterofobia. Sloggi, chce jeszcze raz oswiadczyc tu, ze nie ma we mnie agresji w stosunku do osob o odmiennej orientacji. Slowa jakich uzywalem czesto na tym forum tak naprawde nie odzwierciedlaja mojego stosunku do ludzi, w tym przypadku do gejow. Ale chce zebys wiedzial, ze wyznaje poglad, iz my sami ksztaltujemy nasza rzeczywistosc, i w tym powszechnym rozumieniu i tym duchowym, nie tak oczywistym dla kazdego. Uwazam, ze jestesmy produktem, my ludzie, nigdy nie konczacej sie linii zycia, linii, ktora jest cyklem smierci i narodzin, a ktory to cykl generowany jest poprzez nasza karme. Nie miejsce tu na wyjasnienia, czym owa karma jest. Zainteresowani znajda odpowiednie zrodla. Warto dodac tylko, ze z faktu bycia przez ciebie gejem, poprzez retrospektywna analize, latwo jest wykazac, ze cierpienia (jakie by nie byly)bedace twoim udzialem sa zwykla reakcja na akcje jakie przedsiebrales w poprzednim zyciu. Innymi slowy, doswiadczasz tego bolu i frustracji, jakich autorem byles dla innych ludzi. Powszechne prawo dystrybucji i redystrybucji energii jest nasza jedyna, nigdy nie zawodzaca sprawiedliwoscia. Gdybys umial objac ogrom i piekno tej doktryny, to zauwazylbys, ze bycie gejem to nie zaden przypadek, los, fatum, a juz napewno nie szczescie, tylko zwyczajna szansa do zrozumienia swego losu. Tu nie chodzi o zaakceptowanie swej orientacji, ale tez nie walka na sile z nia. Tu chodzi o stopniowe, metodyczne odchodzenie od tej orientacji, ale poprzez zrozumienie istoty tego faktu, przyczyn i szans jakie sie przed toba pojawily. Mowisz o genach ? Geny sa pewnym etapem na dlugiej drodze energetycznych asocjacji i sa efektem pola karmicznego w ktorym skapany jestes " po pachy" i nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy. Ilustrujac to " po naszemu". To ty wysmiewales gejow, biles ich czy w jakikolwiek inny sposob ponizales, a teraz znajdujesz za to zaplate. Czlowiek to nie tylko cialo, z ktorym najprawdopodobniej sie utozsamiasz. Cialo to tylko garnitur potrzebny do egzystencji w tym wymiarze i ekspresja, twarza naszej swiadomosci. Placisz dzis cene za swoje postepki w poprzednim zyciu. Ja wiem jak ciezko jest zaakceptowac taka doktryne, w szczegolnosci w Europie, gdzie Darwin i KK dokonaly takiego spustoszenia. Kazdy z nas, w kazdym, danym momencie jest w stanie odmienic, zmodyfikowac nasze pole karmiczne, mowiac po "polskiemu", zbilansowac liste uczynkow dobrych i zlych. Nie roznisz sie w swej szansie od tych ktorzy rodza sie z innymi obciazeniami. Ja urodzilem sie z alkoholizmem i nikotynizmem. Pokonalem to. Zbilansowalem cos, co przyszlo z "poprzedniego zycia". Rozwiazalem konta, mowiac jezykiem buchaltera. Kazdy z nas ma swoje zadania do wypelnienia w tym zyciu. Jak nie zauwazymy tej szansy, powrocimy tu jeszcze raz, i jeszcze setki, tysiace razy, by zdac egzamin z zycia na tej planecie. Ty znasz swe zadania, ale unikasz ich. Twoja sprawa. Na tym koncze, bo mialo byc krotko. NIE, nie jestem homofobem. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
eucaliptus Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 23.10.02, 16:35 karma, cykle zycia i smierci - brzmi troche jak buddyzm, no ale oni nie sa agresywni, ty chyba tak. myslisz ze sloggi odejdzie od swojej orientacji ? odejdzie dokad ? bo chyba nie myslisz, ze zapragnie kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 16:38 eucaliptus napisał: > karma, cykle zycia i smierci - brzmi troche jak buddyzm, no ale oni nie sa > agresywni, ty chyba tak. > myslisz ze sloggi odejdzie od swojej orientacji ? odejdzie dokad ? bo chyba nie > > myslisz, ze zapragnie kobiety. Gdyby wszyscy byli tylko tak agresywni jak ja, to juz moznaby mowic o raju na ziemi. Sloggi musi sam zrozumiec siebie i szanse w tym zyciu. Ja mu tylko podpowiedzialem. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
eucaliptus Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 23.10.02, 16:41 Gość portalu: Imagine napisał(a): > eucaliptus napisał: > > > karma, cykle zycia i smierci - brzmi troche jak buddyzm, no ale oni nie sa > > > agresywni, ty chyba tak. > > myslisz ze sloggi odejdzie od swojej orientacji ? odejdzie dokad ? bo chyb > a > nie myslisz, ze zapragnie kobiety. > Gdyby wszyscy byli tylko tak agresywni jak ja, to juz moznaby mowic o raju na > ziemi. Sloggi musi sam zrozumiec siebie i szanse w tym zyciu. Ja mu tylko > podpowiedzialem. > Pozdr, Imagine. no to przez to podpowiadanie radzisz mu zainteresowac sie kobietami ? czyli nie dopuszczasz mysli, ze oni chca byc gejami, tylko wedlug ciebie taki koles powinien dazyc do zostania mezem i ojcem - nie obraz sie, ale to bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 16:48 eucaliptus napisał: > Gość portalu: Imagine napisał(a): > > > eucaliptus napisał: > > > > > karma, cykle zycia i smierci - brzmi troche jak buddyzm, no ale oni n > ie sa > > > > > agresywni, ty chyba tak. > > > myslisz ze sloggi odejdzie od swojej orientacji ? odejdzie dokad ? bo > chyb > > a > > nie myslisz, ze zapragnie kobiety. > > Gdyby wszyscy byli tylko tak agresywni jak ja, to juz moznaby mowic o raju > na > > ziemi. Sloggi musi sam zrozumiec siebie i szanse w tym zyciu. Ja mu tylko > > podpowiedzialem. > > Pozdr, Imagine. > > > no to przez to podpowiadanie radzisz mu zainteresowac sie kobietami ? > czyli nie dopuszczasz mysli, ze oni chca byc gejami, tylko wedlug ciebie taki > koles powinien dazyc do zostania mezem i ojcem - nie obraz sie, ale to bez sens > u Nie obrazam sie. Nie czytales jednak dokladnie mojego tekstu. Czytaj, zamknij oczy i staraj sie zrozumiec. Ja nie zalecam zadnej wstrzasowej terapii dla tych, ktorzy i tak nie rozumieja swego miejsca w tym zyciu i szansy jaka daje obecna inkarnacja. Potrzeba ci duzo studiow na temat czym jest zycie. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
eucaliptus Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 23.10.02, 16:54 czyli wedlug ciebie jest dla nich miejsce w zyciu pod warunkiem, ze sie zmienia ? to jak sloggiemu czy innym jest dobrze z jego orientacja, to takiego miejsca dla niego nie ma ? to znaczy miejsce jest, pod warunkiem ze zrozumie zycie i zaionteresuje sie kobieta, splodzi dzieci i zrobi "uzytek" z nasienia dajac zycie nastepnemu pokoleniu ? twoja teria zemsty traci legenda, ze w poprzednim zyciu bylismy trawka albo pieskiem. sumujac to wszystko, miejsce dla geja jest pod warunkiem, ze sie odmieni i zwroci ku kobietom, no ale wtedy to on nie bedzie gejem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 17:19 eucaliptus napisał: > czyli wedlug ciebie jest dla nich miejsce w zyciu pod warunkiem, ze sie > zmienia ? > to jak sloggiemu czy innym jest dobrze z jego orientacja, to takiego miejsca > dla niego nie ma ? > to znaczy miejsce jest, pod warunkiem ze zrozumie zycie i zaionteresuje sie > kobieta, splodzi dzieci i zrobi "uzytek" z nasienia dajac zycie nastepnemu > pokoleniu ? > twoja teria zemsty traci legenda, ze w poprzednim zyciu bylismy trawka albo > pieskiem. > sumujac to wszystko, miejsce dla geja jest pod warunkiem, ze sie odmieni i > zwroci ku kobietom, no ale wtedy to on nie bedzie gejem ? NIE NIE NIE !!!!!!!! Nie rozumiesz, ale nie dziwie sie. Karma nie jest zemsta !!!!! Karma jest szansa. To wielka roznica. Nie mogles byc pieskiem czy trawka, gdyz swiadomosc, ktora tak naprawde jestes nie moglaby "osiasc sie" na czyms, co nie pasuje rozmiarowo, jesli tak wolisz. Od ciebie zalezy co zrobisz z ta szansa. Mozesz zostac gejem. Twoja sprawa. I nie zmiana orientacji jest najwazniejsza, choc do "wypalenia" karmy, bylaby najlepsza droga. Najwazniejsze jest zdanie sobie sprawy ze swej sytuacji. Swiadomosc tego, dlaczego, jaki byl powod narodzenia sie takim a nie innym. Ta swiadomosc otworzy ci drogi do zredukowania swej karmy. Mozesz pozostac gejem, ale musisz widziec sie na calej panoramie zycia, nie tylko jako "mile lechtane cialo" przez innego geja. Co to znaczy, ze Sloggiemu jest dobrze z jego orientacja ? jestes pewnym tego ? Dla mnie tez nie bylo wiekszej podniety jak pelna butelka whiskey na stole, pelna kieszen pieniedzy by poleciec po nastepna, piatek wieczorem, weekend w zapasie i hulaj dusza. Ale co z tego ? To jak sie czujemy w danym momencie jeszcze nie stanowi o radosci z zycia jako calosci. I moge zrozumiec radosc Sloggiego jak zatapia sie w cialo innego mezczyzny, ale czy to jest obraz, o ktorym tak naprawde, w glebi duszy marzy ? Pytanie nastepne. Czy to jest az tak wazne, by zapominac o donioslejszych celach swej egzystencji. Moze istnieje cos wiecej niz moj czlonek w czyims ciele. A istnieje napewno. Moj czlonek w czyims ciele nie ma zadnego znaczenia w sensie duchowym. Pozwala mi tylko "drgac" przez kilka, czy kilkanascie minut, i to koniec. Pozwala na kontakt z czyims cialem, ale czy nasze dusze tez wtedy maja sobie cos do powiedzenia ? Co to znaczy bycie gejem czy hetero ? Ze swojego zycia mam przyklady, ze jak konczy sie atrakcja seksualna, miedzy ludzmi nie pozostaje juz nic, i ten etap jest prawdziwym testem na czyjas milosc czy orientacje. Wtedy mozesz dopiero powiedziec, do jakiego stopnia kochales, i co znaczy twa orientacja. Orientacja do czego ? Do ruchania ? odbierz dzisiaj Sloggiemu mozliwosc uprawiania seksu ze swym wymarzonym, a jutro juz go przy nim nie bedzie. Wiec czym jest ta orientacja ? Nie proba zaspokojenia swych energii ? Po co nazywac to orientacja wogole ? Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.02, 19:21 imagine..karma..to takie cos dla kotow i psow.:)) camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 19:57 Gość portalu: camel napisał(a): > imagine..karma..to takie cos dla kotow i psow.:)) > > camel Ignorant jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.02, 22:33 Gość portalu: Imagine napisał(a): > Gość portalu: camel napisał(a): > > > imagine..karma..to takie cos dla kotow i psow.:)) > > > > camel > Ignorant jestes. mozliwe, ale ja nie wierze w karme..bo niby czemu mam wierzyc w karme..sa ku temu jakies powody? rownie dobrze mozna wierzyc w 7 krasnolodkow. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 23:30 Gość portalu: camel napisał(a): > Gość portalu: Imagine napisał(a): > > > Gość portalu: camel napisał(a): > > > > > imagine..karma..to takie cos dla kotow i psow.:)) > > > > > > camel > > Ignorant jestes. > > mozliwe, ale ja nie wierze w karme..bo niby czemu mam wierzyc w karme..sa ku > temu jakies powody? rownie dobrze mozna wierzyc w 7 krasnolodkow. > > camel Nie musisz w nic wierzyc. Karma to NIE JEST COS W CO SIE WIERZY !!! Karma to jest logiczna konsekwencja akcji jakie podejmujesz, mysli, ktore wypuszczasz w eter, slowa, ktore wypowiadasz. Kazdy skutek ma swa przyczyne, nic nie dzieje sie bez powodu. Nie ma przypadkow, sa one tylko funkcja naszej niewiedzy. Nie ma jednej akcji w tym universe bez odpowiadajacej jej reakcji, o tym samym potencjale, lecz z przeciwnym zwrotem. Ty nie jestes zadnym wyjatkiem, co niestety nie jest dla ciebie zupelnie oczywiste. Ty, wedlug ciebie to camel ur. dnia tego i tego, zm. dnia tego i tego, wierzacy w jakies tam spotkania trzeciego stopnia z rodzina po odtrabieniu wyroku w czysccu. To sa dopiero krasnoludki. Nie tak latwo kolego. Powrocisz tu, do tej samej lekcji, ktora chciales zignorowac. Z innymi ludzmi, w innych sytuacjach, ale bedziesz tu spowrotem, z ta sama sila walczyl o przetrwanie i bedziesz zadawal te same pytania, az do czasu gdy zrozuimiesz, ze paszport do nieba dostaje sie po zdaniu egzaminow tu na ziemi, i tylko ty jestes za to odpowiedzialny, nie ja nie mama, nie sasiad, nie Chrystus zbawiciel, tylko ty, na zawsze ty, i od zawsze ty. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 08:44 > Nie musisz w nic wierzyc. Karma to NIE JEST COS W CO SIE WIERZY !!! tak, to taki cos co sie je....ech imagine..zastanow sie nad pojeciem "w cos wierzyc", a zrozumeisz to co napisalem. > Karma to jest logiczna konsekwencja akcji jakie podejmujesz, mysli, ktore > wypuszczasz w eter, slowa, ktore wypowiadasz. Kazdy skutek ma swa przyczyne, > nic nie dzieje sie bez powodu. Nie ma przypadkow, sa one tylko funkcja naszej > niewiedzy. Nie ma jednej akcji w tym universe bez odpowiadajacej jej reakcji, > o tym samym potencjale, lecz z przeciwnym zwrotem. Ty nie jestes zadnym > wyjatkiem, co niestety nie jest dla ciebie zupelnie oczywiste. Ty, wedlug ciebi > e > to camel ur. dnia tego i tego, zm. dnia tego i tego, wierzacy w jakies tam > spotkania trzeciego stopnia z rodzina po odtrabieniu wyroku w czysccu. > To sa dopiero krasnoludki. A ty?? To kto? W co wierzsz? Akceptujesz karme..i....i...i co? Co z teg? Co ci to da? Jaka nagroda, jaka kara? Co potem i co przedtem?? Imagine, jakich domorosly guru ci o tym nagadal, bo takie rzeczy w USA sie lepiej sprzedaja. Zapoznaj sie z doktrynami wiary chrzescijanskiej i zobaczysz jak swietnie pasuja do twojej karmy. Tylko roznica polega na tym, ze ty w swej glupiej nadziej krytykujesz to co w co sam wierzysz. Poza ta koncowka o karze i nagrodzie, tu sie twoj guru rozminal. > te same pytania, az do czasu gdy zrozuimiesz, ze paszport do nieba dostaje sie > po zdaniu egzaminow tu na ziemi, i tylko ty jestes za to odpowiedzialny, nie ja > nie mama, nie sasiad, nie Chrystus zbawiciel, tylko ty, na zawsze ty, i od > zawsze ty. A ktos mowil cos innego? Probujesz wmowic mi cos czego ja nie mowilem i chcesz zebym zaprzeczyl czemus w co wierze. Oczwiscie ze "paszport" do nieby dostajemy za czyny na ziemi. A co w tym takiego dziewnego? Czy ta twoja karma..czy pasza...czy cos innego ma w tym lepsze doswiadczenia?...a moze to dokladnie to samo tylko ktos na tym zacza wlasnie zarabiac? camel Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 24.10.02, 10:38 Gość portalu: Imagine napisał(a): > Karma to jest logiczna konsekwencja akcji jakie > podejmujesz, mysli, ktore wypuszczasz w eter, slowa, > ktore wypowiadasz. Kazdy skutek ma swa przyczyne, > nic nie dzieje sie bez powodu. Nie ma przypadkow, sa > one tylko funkcja naszej niewiedzy. Nie ma jednej akcji > w tym universe bez odpowiadajacej jej reakcji, o tym > samym potencjale, lecz z przeciwnym zwrotem. coz... slyszalam to samo wypowiadane przez indian havajo... szczerze w to wierza, ale nie nazywaja karma... ... poza tym, mozna by to i zwyczajnie nazwac fizyka, teoria chaosu... dlaczego akurat karma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 24.10.02, 15:43 sagan2 napisała: > Gość portalu: Imagine napisał(a): > > > > Karma to jest logiczna konsekwencja akcji jakie > > podejmujesz, mysli, ktore wypuszczasz w eter, slowa, > > ktore wypowiadasz. Kazdy skutek ma swa przyczyne, > > nic nie dzieje sie bez powodu. Nie ma przypadkow, sa > > one tylko funkcja naszej niewiedzy. Nie ma jednej akcji > > w tym universe bez odpowiadajacej jej reakcji, o tym > > samym potencjale, lecz z przeciwnym zwrotem. > > coz... slyszalam to samo wypowiadane przez indian > havajo... szczerze w to wierza, ale nie nazywaja karma... > ... poza tym, mozna by to i zwyczajnie nazwac fizyka, > teoria chaosu... > > dlaczego akurat karma? Nazwij to jak chcesz. twoj wybor, ktory i tak nie zmienia istoty rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
thesims Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 24.10.02, 10:08 Gość portalu: Imagine napisał(a): > > NIE NIE NIE !!!!!!!! > Nie rozumiesz, ale nie dziwie sie. Karma nie jest zemsta !!!!! Karma jest > szansa. To wielka roznica. Troche odejde od tematu ale mam pytanie: Na co jest ta szansa? Ja mam problem ze urodzilem sie akurat w Polsce a nie w jakims innym kraju gdzie po prostu zyje sie latwiej. Moja mama twierdzi ze sam sobie wybralem miejsce gdzie sie urodzilem i to mnie najbardziej dobija, bo bedac w pelni swiadomy wydaje mi sie ze nigdy w zyciu bym takiego idiotycznego wyboru nie dokonal. Czy mam sie teraz meczyc do konca zycia tutaj i znosic to z usmiechem i wtedy bedzie to osiagniecie celu? Dodam ze nie mam nalogow z ktorymi musialbym walczyc ani nie pale ani nie pije. Dlatego mam tendencje do traktowania karmy jako zemsty, bo bynajmniej zadnej szansy mi nie dala. Nie mam z niej radosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 24.10.02, 15:46 thesims napisał: > Gość portalu: Imagine napisał(a): > > > > > NIE NIE NIE !!!!!!!! > > Nie rozumiesz, ale nie dziwie sie. Karma nie jest zemsta !!!!! Karma jest > > szansa. To wielka roznica. > > Troche odejde od tematu ale mam pytanie: > Na co jest ta szansa? Ja mam problem ze urodzilem sie akurat w Polsce a nie w > jakims innym kraju gdzie po prostu zyje sie latwiej. Moja mama twierdzi ze sam > sobie wybralem miejsce gdzie sie urodzilem i to mnie najbardziej dobija, bo > bedac w pelni swiadomy wydaje mi sie ze nigdy w zyciu bym takiego idiotycznego > wyboru nie dokonal. Czy mam sie teraz meczyc do konca zycia tutaj i znosic to z > > usmiechem i wtedy bedzie to osiagniecie celu? Dodam ze nie mam nalogow z > ktorymi musialbym walczyc ani nie pale ani nie pije. Dlatego mam tendencje do > traktowania karmy jako zemsty, bo bynajmniej zadnej szansy mi nie dala. Nie mam > > z niej radosci. Sorry, ale ciagle nie rozumiesz czym jest karma. Odpowiedz Link Zgłoś
thesims Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 24.10.02, 18:07 Gość portalu: Imagine napisał(a): > > Sorry, ale ciagle nie rozumiesz czym jest karma. no to czym to jest?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 24.10.02, 18:45 thesims napisał: > Gość portalu: Imagine napisał(a): > > > > Sorry, ale ciagle nie rozumiesz czym jest karma. > > no to czym to jest?????? Uniwersalnym Prawem Redystrybucji. Nikt i nigdy nie ucieknie przed nim. Kazda akcja, bez wzgledu na swa sile oddzialywania i zrodlo z jakiego powstaje spotka sie z odpowiedzia o rownej sile, lecz o przeciwnym wektorze. Nie wierzysz ? Uderz piescia w sciane i obserwuj efekt. Napisz list pelen milosci do znienawidzonej osoby i obserwuj efekt. Podejdz do zebraka i oddaj mu swoje drobne z kieszeni i obserwuj efekt. Usmiechnij sie do siebie samego i obserwuj efekt. Zacznij myslec i obserwuj efekt. Teraz przemnoz te wszystkie akty przez wszystkich ludzi. Mozemy miec raj na ziemi, czy nie mozemy ? Prawo karmy rozciaga sie poza ten wymiar w ktorym zyjesz. Zakumulowane energie, w calym swym potencjale czekaja na odpowiedni moment dla swej manifestacji. Nawet jesli nie wierzysz w reinkarnacje to karma i tak cie dopadnie. Zalozmy, ze twoj dziadek zabil kogos. Tak sie jakos zlozylo ze nikt poza nim nigdy nie poznal prawdy. Negatywna energia z tego aktu zbrodni musi byc uwolniona w calej swej masie, predzej czy pozniej. Przy uderzeniu piescia w sciane odpowiedz jest natychmiastowa i czujesz bol jako reakcje na swoj czyn. Twoj dziadek nie czul bolu i cierpienia osoby ktora zabil ale potencjal tego bolu skumulowany jest w jego energetycznym ciele. Mysl o tym jako o nieaktywowanym nowotworze. Moze twoj ojciec, moze ty wlasnie, poprzez droge dziedziczenia charakterystyk dziadka poczujesz ten bol,w taki czy w inny sposob, niekoniecznie poprzez zabojstwo. To jest odpowiedz na to, ze nie pil, nie palil, a dostal raka pluc, czy watroby. To jest odpowiedz na to co nas spotyka w tym zyciu i jak widzisz wcale reinkarnacja nie jest potrzebna by zrozumiec koncept karmy. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
thesims Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 25.10.02, 09:49 Gość portalu: Imagine napisał(a): > > Uniwersalnym Prawem Redystrybucji. Nikt i nigdy nie ucieknie przed nim. > Kazda akcja, bez wzgledu na swa sile oddzialywania i zrodlo z jakiego powstaje > spotka sie z odpowiedzia o rownej sile, lecz o przeciwnym wektorze. > Nie wierzysz ? Uderz piescia w sciane i obserwuj efekt. Napisz list pelen > milosci do znienawidzonej osoby i obserwuj efekt. Podejdz do zebraka i oddaj > mu swoje drobne z kieszeni i obserwuj efekt. Usmiechnij sie do siebie samego i > obserwuj efekt. Zacznij myslec i obserwuj efekt. Teraz przemnoz te wszystkie > akty przez wszystkich ludzi. Mozemy miec raj na ziemi, czy nie mozemy ? > Prawo karmy rozciaga sie poza ten wymiar w ktorym zyjesz. Zakumulowane energie, > w calym swym potencjale czekaja na odpowiedni moment dla swej manifestacji. > Nawet jesli nie wierzysz w reinkarnacje to karma i tak cie dopadnie. Zalozmy, > ze twoj dziadek zabil kogos. Tak sie jakos zlozylo ze nikt poza nim nigdy nie > poznal prawdy. Negatywna energia z tego aktu zbrodni musi byc uwolniona w calej > swej masie, predzej czy pozniej. Przy uderzeniu piescia w sciane odpowiedz jest > > natychmiastowa i czujesz bol jako reakcje na swoj czyn. Twoj dziadek nie czul > bolu i cierpienia osoby ktora zabil ale potencjal tego bolu skumulowany jest w > jego energetycznym ciele. Mysl o tym jako o nieaktywowanym nowotworze. Moze > twoj ojciec, moze ty wlasnie, poprzez droge dziedziczenia charakterystyk dziadk > a > poczujesz ten bol,w taki czy w inny sposob, niekoniecznie poprzez zabojstwo. > To jest odpowiedz na to, ze nie pil, nie palil, a dostal raka pluc, czy watroby > . > To jest odpowiedz na to co nas spotyka w tym zyciu i jak widzisz wcale > reinkarnacja nie jest potrzebna by zrozumiec koncept karmy. > Pozdr, Imagine. Ala jaka jest tego idea??? Co mnie obchodzi ze jakis moj krewny kogos kiedys zabil czy ze palil papierosy? Niech sobie sam uwalnia negatywna energie, co mi do tego??? Co ja mam z tym wspolnego? To nie fair! I jeszcze jedno pytanie: A jesli ja nie bede mial dzieci a zaczne palic, to kto dostanie raka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 25.10.02, 16:08 thesims napisał: > Gość portalu: Imagine napisał(a): > > > > Uniwersalnym Prawem Redystrybucji. Nikt i nigdy nie ucieknie przed nim. > > Kazda akcja, bez wzgledu na swa sile oddzialywania i zrodlo z jakiego > powstaje > > spotka sie z odpowiedzia o rownej sile, lecz o przeciwnym wektorze. > > Nie wierzysz ? Uderz piescia w sciane i obserwuj efekt. Napisz list pelen > > milosci do znienawidzonej osoby i obserwuj efekt. Podejdz do zebraka i odd > aj > > mu swoje drobne z kieszeni i obserwuj efekt. Usmiechnij sie do siebie same > go > i > > obserwuj efekt. Zacznij myslec i obserwuj efekt. Teraz przemnoz te wszystk > ie > > akty przez wszystkich ludzi. Mozemy miec raj na ziemi, czy nie mozemy ? > > Prawo karmy rozciaga sie poza ten wymiar w ktorym zyjesz. Zakumulowane > energie, > > w calym swym potencjale czekaja na odpowiedni moment dla swej manifestacji > . > > Nawet jesli nie wierzysz w reinkarnacje to karma i tak cie dopadnie. Zaloz > my, > > ze twoj dziadek zabil kogos. Tak sie jakos zlozylo ze nikt poza nim nigdy > nie > > poznal prawdy. Negatywna energia z tego aktu zbrodni musi byc uwolniona w > calej > > swej masie, predzej czy pozniej. Przy uderzeniu piescia w sciane odpowiedz > > jest > > > > natychmiastowa i czujesz bol jako reakcje na swoj czyn. Twoj dziadek nie c > zul > > bolu i cierpienia osoby ktora zabil ale potencjal tego bolu skumulowany je > st > w > > jego energetycznym ciele. Mysl o tym jako o nieaktywowanym nowotworze. Moz > e > > twoj ojciec, moze ty wlasnie, poprzez droge dziedziczenia charakterystyk > dziadk > > a > > poczujesz ten bol,w taki czy w inny sposob, niekoniecznie poprzez zabojstw > o. > > To jest odpowiedz na to, ze nie pil, nie palil, a dostal raka pluc, czy > watroby > > . > > To jest odpowiedz na to co nas spotyka w tym zyciu i jak widzisz wcale > > reinkarnacja nie jest potrzebna by zrozumiec koncept karmy. > > Pozdr, Imagine. > > Ala jaka jest tego idea??? Co mnie obchodzi ze jakis moj krewny kogos kiedys > zabil czy ze palil papierosy? Niech sobie sam uwalnia negatywna energie, co mi > do tego??? Co ja mam z tym wspolnego? To nie fair! > > I jeszcze jedno pytanie: > A jesli ja nie bede mial dzieci a zaczne palic, to kto dostanie raka? Widzisz i tu w twym pytaniu lezy pies pogrzebany. Oto pytanie: Co mnie obchodzi ze jakis moj krewny kiedys zabil czy ze palil papierosy. Gdybys przyjal zasade, ze kazdy bedzie kiedys uwazany za czyjegos krewnego i gdybys wiedzial, ze za twoje postepowanie na drodze dziedziczenia cech (zapomnij o reinkarnacji)ktos zaplaci swym zdrowiem czy inna sytuacja zyciowa, to zaczalbys postepowac inaczej. Caly nasz blad polega na tym, ze wydaje nam sie iz jestesmy czyms zupelnie odrebnym od calego naszego otoczenia, obcym mu, czyms nowym, niezwiazanym. To blad. Nasze zycie to, ilustrujac po szkolnemu, to naczynia polaczone. Nasze akcje, intencje, nie podejmowanie akcji, ma swoj slad w matrycy energetycznej, w ktora jestesmy wszyscy wpisani. Zastanow sie nad tym w skupieniu. Czy wlasnie nie ciagniemy tego smrodu za nami przez cale tysiaclecia, bo wiekszosc mysli tak jak ty: CO MNIE TO OBCHODZI, ZE KTOS COS TAM KIEDYS. Powiazania miedzy nami, miedzy pokoleniami, miedzy wszystkim co nas otacza, sa wielowymiarowe. To tylko ignorancja twierdzenie, ze jestesmy niezaleznymi w tym zyciu. No a z tym paleniem i brakiem dzieci ? jesli nie bedziesz mial dzieci i zaczniesz palic, to ty dostaniesz raka. W czym jest problem ? Mowisz, ze to nie fair. Ze kiedys twoj dziadek ..... i tak dalej. Bo gdyby twoj dziadek rozumial zycie i "materie" w jakiej przyszlo mu manifestowac swa swiadomosc, to nigdy by nikogo nie zabil albo nie okradl. I ty masz szanse przelamac ten cykl, wiedzac, ze ktos, kiedys musi zaplacic za twoj czyn. Mozesz to byc ty, jak cie zlapia, moze to byc potomek, etc. Zapewniam cie, ze gdyby ludzie uznali doktryne karmy za jedynie madra doktryne, to moznaby zaczac budowac spoleczenstwo odpowiedzialnych za siebie ludzi. Nie wczesniej. Tylko, czy ktos to rozumie ? Chrzescijanstwo jest o tyle prymitywna doktryna, gdyz nie pokazuje calej gamy powiazan miedzy nami, wycinajac klienta z rzeczywistosci i obiecujac mu zlote gory jesli bedzie postepowac dobrze, pomijajac juz sprawe, ze musi przy tym wierzyc w Chrystusa, jako jedyny portal, poprzez ktory dostac sie mozna do nieba. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
=michal Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 26.10.02, 10:21 Gość portalu: Imagine napisał(a): > thesims napisał: > > > Gość portalu: Imagine napisał(a): > > > > > > Sorry, ale ciagle nie rozumiesz czym jest karma. > > > > no to czym to jest?????? > > Uniwersalnym Prawem Redystrybucji. Nikt i nigdy nie ucieknie przed nim. > Kazda akcja, bez wzgledu na swa sile oddzialywania i zrodlo z jakiego powstaje > spotka sie z odpowiedzia o rownej sile, lecz o przeciwnym wektorze. > Nie wierzysz ? Uderz piescia w sciane i obserwuj efekt. Napisz list pelen > milosci do znienawidzonej osoby i obserwuj efekt. jeżeli facet napisze pełen miłości list do znienawidzonego faceta, to ten drugi uzna go za pedała i jeszcze bardziej znienawidzi (zakładając, że są hetero) Podejdz do zebraka i oddaj > mu swoje drobne z kieszeni i obserwuj efekt. np. zbierze kolegów, pójdzie za tobą i ci dowali, bo taki o gołębim sercu nie będzie się specjalnie bronił, czyż nie? Usmiechnij sie do siebie samego i > obserwuj efekt. zauważ swoje krzywe zęby i popadnij z tego powodu w lekką depresję... Zacznij myslec i obserwuj efekt. prosta droga do samobójstwa dla wielu... Teraz przemnoz te wszystkie > akty przez wszystkich ludzi. Mozemy miec raj na ziemi, czy nie mozemy ? wolę "żyjemy na najlepszym ze światów"... cała ta karma to temat dla metafizyki w jej zwulgaryzowanym sensie i wierzyć w to można, można to też traktować jak bzdury guru na haju... nie od dziś wysnuwa się fałszywe wnioski z mieszaniny prawdziwych (nawiązanie do fizyki) i fałszywych (mówienie o "energii bólu" np.) przesłanek... ale cóż, czego to umysł ludzki nie wymyśli w celach czysto przystosowawczych... Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 23.10.02, 16:44 > To ty wysmiewales gejow, biles ich czy w jakikolwiek inny sposob ponizales, a > teraz znajdujesz za to zaplate Wybacz, ale ja to raczej umysl (jesli to slowo do mnie pasuje) scisly. Podales definicje rekurencyjna: Gej to ten, kto dokuczal w poprzednim zyciu gejom, czyli tym, co dokuczali w poprzednim zyciu gejom, czyli tym... To skad sie wzial pierwszy gej? > Geny sa pewnym etapem na dlugiej drodze energetycznych asocjacji i sa efektem > pola karmicznego A Ty co robiles w poprzednim zyciu, ze Cie pokaralo obsesjami medyczno- religijnymi? Nauki i wierzen ludowych nie pogodzisz. > Nie roznisz sie w swej szansie od tych ktorzy rodza sie z innymi obciazeniami To juz tradycyjnie - podciagasz homoseksualizm do "obciazen". Ktos napisal, ze jak chcesz, to umiesz blysnac intelektem. Dzisiaj najwyrazniej nie chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 16:52 nancyboy napisał: > > To ty wysmiewales gejow, biles ich czy w jakikolwiek inny sposob ponizales > , a > > teraz znajdujesz za to zaplate > Wybacz, ale ja to raczej umysl (jesli to slowo do mnie pasuje) scisly. Podales > definicje rekurencyjna: Gej to ten, kto dokuczal w poprzednim zyciu gejom, > czyli tym, co dokuczali w poprzednim zyciu gejom, czyli tym... > To skad sie wzial pierwszy gej? Nie wiem. A ty wiesz ? > > > Geny sa pewnym etapem na dlugiej drodze energetycznych asocjacji i sa efek > tem > > pola karmicznego > A Ty co robiles w poprzednim zyciu, ze Cie pokaralo obsesjami medyczno- > religijnymi? Nauki i wierzen ludowych nie pogodzisz. Mylisz sie. Nie zdajesz sobie sprawy ile intuicji jest w wierzeniach ludowych. Nauka moglaby czerpac garsciami z tego zrodla. > > > Nie roznisz sie w swej szansie od tych ktorzy rodza sie z innymi obciazeni > ami > To juz tradycyjnie - podciagasz homoseksualizm do "obciazen". > Ktos napisal, ze jak chcesz, to umiesz blysnac intelektem. Dzisiaj najwyrazniej > > nie chcesz. Wszystko, kolor ciala, sposob poruszania sie, wyglad, nawet piego na twym nosie sa wynikiem dzialania karmy. Dlaczego wiec nie orientacja seksualna ? Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
eucaliptus Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 23.10.02, 16:56 karma jest wszystkim, wszystko jest karma ? ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 17:24 eucaliptus napisał: > karma jest wszystkim, wszystko jest karma ? > ;))))) No nareszcie, wlasnie tak jest. My istniejemy w zupie energetycznej, gdzie najdrobniejszy atom twego i mojego ciala jest terminalem do kazdego atomu w tym wszechswiecie. 99,99999999999 procent cale przestrzeni wypelnia pustka, ktora jest polem subtelnych energii i informacji. Nic, co zdarza sie nie pozostaje bez echa i generalnie, odpowiedzi. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.02, 19:24 hm..czy ty na prawde wierzysz w cos takiego, jak reinkarnacja?? czy to moze tylko nadzieja, ze tak nie do konca umiramy. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 20:03 Gość portalu: camel napisał(a): > hm..czy ty na prawde wierzysz w cos takiego, jak reinkarnacja?? czy to moze > tylko nadzieja, ze tak nie do konca umiramy. > > camel To nie jest kwestia wiary. To jest glebokie, wewnetrzne przekonanie, bazujace na obserwacji ciaglosci, zachowalnosci i transformacji energii. Nic nie ginie wiec dlaczego moja swiadomosc( (ktora zreszta tak naprawde jestem) ma gdzies zaginac ? Moje mysli sa energia, ktore emituje non-stop. Jestesmy opasani siecia energii, tych, ktore mozesz zauwazyc, i tych subtelnych, nie wykrywalnych naszymi instrumentami. Dlaczego ograniczasz sie camel do kupki miesa, ktore ktos kiedys zakopie do ziemi ? To smieszne. To niegodne. To wreszcie, nieprawdziwe. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.02, 22:38 poza tym tekstem o opasaniu energia, reszta moglaby brzmiec calkiem logicznie. rzeczywiscie, w przyrodzie nic nie gonie..tylko sie przepoczwarza:)) ostatecznie po smierci staniemy sie kupka nawozu dla roslinek, kawalkiem ciezkostrawnej padliny dla robakow. a to co sie z naszym "jestestwem" dzieje to niestety jedna wielka niewiadoma. ty wierzysz w wieczne przepoczwarzania..(a co bedzie jesli odrodzisz sie jako mucha smietnikowa??), ja wierze, ze to koniec tulaczki i poczatek spokoju. mam nadzieje, ze u boku tych za ktorymi tesknimy. zgodnie z tym co mowisz, nie ma juz zadnej szansy na spotkanie tych, ktorzy odeszli. sa moze teraz jakimis korniszonami, albo robakami, ptakami, maszami, moze tez innymi ludzmi. Ja wole te wersje o odpokutowaniu za popelnione grzechy i spotkaniu z rodzina :)) camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 23.10.02, 23:42 Gość portalu: camel napisał(a): > poza tym tekstem o opasaniu energia, reszta moglaby brzmiec calkiem logicznie. > rzeczywiscie, w przyrodzie nic nie gonie..tylko sie przepoczwarza:)) > ostatecznie po smierci staniemy sie kupka nawozu dla roslinek, kawalkiem > ciezkostrawnej padliny dla robakow. a to co sie z naszym "jestestwem" dzieje to > > niestety jedna wielka niewiadoma. ty wierzysz w wieczne przepoczwarzania..(a co > > bedzie jesli odrodzisz sie jako mucha smietnikowa??), ja wierze, ze to koniec > tulaczki i poczatek spokoju. mam nadzieje, ze u boku tych za ktorymi tesknimy. > zgodnie z tym co mowisz, nie ma juz zadnej szansy na spotkanie tych, ktorzy > odeszli. sa moze teraz jakimis korniszonami, albo robakami, ptakami, maszami, > moze tez innymi ludzmi. Ja wole te wersje o odpokutowaniu za popelnione grzechy > > i spotkaniu z rodzina :)) > > > camel > Nie masz zadnego konceptu na przetrwanie smierci fizycznej tylko powtarzasz, zaslyszane gdzies androny. Karma i jej siostrzana doktryna o reinkarnacji to jedyne, sprawiedliwe doktryny, takie, ktorych nie da sie zdrowaskami oszukac, to takie doktryny, ktore zmuszaja ciebie i mnie i kazdego z nas do pracy na soba bez czekania na zbawiciela czy tym podobne. Zostaw te infantylne brednie lansowane przez KK, bo sie osmieszasz camel. Ty nawet nie wiesz co pleciesz o tych korniszonach i kupie gnoju, ktory po nas rzekomo zostanie. Obrazasz siebie, innych i nic nie wnosisz do tego zycie tylko jeszcze wieksza rozpacz i konfuzje. jestesmy czyms o wiele wiecej niz ci sie wydaje, ty jestes zwyczajnie zahipnotyzowany w swym fizycznym ciele, myslac, ze to cialo to wlasnie ty, camel. Gdybys dokladnie zrozumial ktoregos dnia czym jest karma, czego ci zycze, ujrzal bys homoseksualizm jako wielka szanse dla siebie, ale nie po to by brnac w swej falszywej dumie, ale po to by sytuacja ta nie mialaby szansy sie powtorzyc. Niestety, ty i wiekszosc ludzi zyje z dnia na dzien nie zadajac sobie trudu by rozwiazac dylemat swej egzystencji. Ot, takiego mnie boze stworzyles i takiego mnie masz. Nie pytac, nie myslec, powtarzac banialuki zaslyszane z ambony albo od kolesiow i cieszyc sie z wlasnej glupoty. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 08:35 > Nie masz zadnego konceptu na przetrwanie smierci fizycznej tylko powtarzasz, > zaslyszane gdzies androny. No wlasnie Imagine, sam takiego konceptu nie posiadasz i powtarzasz zaslyszane androny...przeciez sam nie wymiysliles istnienia karmy, tylko o tym uslyszales lub przeczytales, a ze daly ci te teksty wiecej nadzieji na zycie po smierci zaakceptowales je z braku laku. To podobnie jak z sektami, nauczaja tekstami bardziej przeblizonymi do rzeczywisctosci i jezykiem ludzi, tek zeby mozg nie musial sie wysilac. To samo jest z karma. Wydaje ci sie to bardzije ludzkie i latwiejsze to zrozumienia i zaakceptowania, ze nie chcesz sie wysilic i pomysles nad sensem tego co ci ktos wmowil. >Karma i jej siostrzana doktryna o reinkarnacji to > jedyne, sprawiedliwe doktryny, takie, ktorych nie da sie zdrowaskami oszukac, Niestety nie masz dowodow na istnienia karmy i reinkarnacji, wiedz tu tez postostaje ci slepa wiara lub naiwnosc, choc bardziej pewnie to drugie... > to takie doktryny, ktore zmuszaja ciebie i mnie i kazdego z nas do pracy na soba bez czekania na zbawiciela czy tym podobne. Zostaw te infantylne brednie lansowane przez KK, bo sie osmieszasz camel. Bredzisz chlopak, to wlasnie karma daje ci infantylna wrecz dawke nadzieji na to co po smierc. Nad czym musisz pracowac?? Nad soba? I co z tego dostaniesz? Lepsze zycie w luksusuie czy bedziesz potem madrzejszy? Zastanow sie, jak anagroda ci czeka..zadna, nie masz wplywu na to kim sie odrodzisz, naiwnie wierzysz w cos, co daje ci poczucie nadzieje, ze po smierci znow sie odrodzisz. W nowym ciele, naiwnosc twoja nie zna granic... Ty nawet nie wiesz co pleciesz o > tych korniszonach i kupie gnoju, ktory po nas rzekomo zostanie. Obrazasz siebie > , > innych i nic nie wnosisz do tego zycie tylko jeszcze wieksza rozpacz i konfuzje > . Alez Imagine, ja mowie, ze cialo to tylko cos co nie ma znaczenia, niezaleznie od tego co sobie myslisz, po smeirci pozostana po nas tylko zwloki, popiol lub cos innego. Pozostana po nas rowniez dzieci i to co osiagnelismy za zycia. Jezeli uda zrobic ci sie cos wartosciowego, to moze beda o tobie jakies ksiazki wspominac, to twoja przepusta ze nie do konca umrzesz. A to czy twoja dusza odrodzi sie w innym ciele nic ci nie da..bo nigdy ale to nigdy sobie nie przypomnisz kim byles w poprzednim wcieleniu i tu jest ten caly paradoks z twoja reinkarnacja i karma. Popadasz w 100% zapomnienie. Natomiast to w co ja wierze, to spotkanie z bliskimi, za ktorymi tesknie i ktorzy na mnie czakaja. I to nie pozwala mi byc spokojnym, nie musze sie miotac i szukac "przezycia". > jestesmy czyms o wiele wiecej niz ci sie wydaje, ty jestes zwyczajnie > zahipnotyzowany w swym fizycznym ciele, myslac, ze to cialo to wlasnie ty, > camel. Znow bzdury pleciesz, nie mowie ze cialo to ja, ja to moj umysl i dusza zamkniete w tym ciele, ktore jest tylko opakowaniem. Z czasem uwolni sie. Tego uczy chrzecijanstwo, ktorego nie znasz i ktore potepiasz. Ktos ci nawtykal bzdet do glowy a ty je powtarzasz. Odpowiedz na pytanie... Gdybys dokladnie zrozumial ktoregos dnia czym jest karma, czego ci zycze > , > ujrzal bys homoseksualizm jako wielka szanse dla siebie, a co ma homoseksualizm do piernika?? czy ja jestem homoseksualista??? skad ci to do glowy przyszlo?? Zaczynasz sie platac w zeznaniach. > powtorzyc. Niestety, ty i wiekszosc ludzi zyje z dnia na dzien nie zadajac > sobie trudu by rozwiazac dylemat swej egzystencji. Ot, takiego mnie boze > stworzyles i takiego mnie masz. + Nic o mnei nie wiesz, ale rzeczywiscie, Bog mnie stworzyl a ja mu jestem za to wdzieczny, moim zadaniam jest przejsc przez zycie z godnosciabn i wiara, to kto ma racje okaze sie po smierci. Zarowno ty jak i ja nei mozemy byc pewni co tam na nasz czeka. To co nas laczy i rozni to wiara w rozne rzeczy, ale zawsze wiara. Mimo swoajego zacietrzewienia tez nie maz zadnych pewnikow. Uslyszales to od jakiego guru, albo od kumpla lub kumpleki, ktorzy wychowani w tym balaganie duchowym za oceanem szukaja nadzieji i pleciesz bo tak latwiej. mam pytanie: co ci da praca nad soba??? camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 24.10.02, 15:53 Gość portalu: camel napisał(a): > > > Nie masz zadnego konceptu na przetrwanie smierci fizycznej tylko powtarza > sz, > > zaslyszane gdzies androny. > > No wlasnie Imagine, sam takiego konceptu nie posiadasz i powtarzasz zaslyszane > androny...przeciez sam nie wymiysliles istnienia karmy, tylko o tym uslyszales > lub przeczytales, a ze daly ci te teksty wiecej nadzieji na zycie po smierci > zaakceptowales je z braku laku. To podobnie jak z sektami, nauczaja tekstami > bardziej przeblizonymi do rzeczywisctosci i jezykiem ludzi, tek zeby mozg nie > musial sie wysilac. To samo jest z karma. Wydaje ci sie to bardzije ludzkie i > latwiejsze to zrozumienia i zaakceptowania, ze nie chcesz sie wysilic i > pomysles nad sensem tego co ci ktos wmowil. > > > >Karma i jej siostrzana doktryna o reinkarnacji to > > jedyne, sprawiedliwe doktryny, takie, ktorych nie da sie zdrowaskami oszuk > ac, > > Niestety nie masz dowodow na istnienia karmy i reinkarnacji, wiedz tu tez > postostaje ci slepa wiara lub naiwnosc, choc bardziej pewnie to drugie... > > > > to takie doktryny, ktore zmuszaja ciebie i mnie i kazdego z nas do pracy n > a > soba bez czekania na zbawiciela czy tym podobne. Zostaw te infantylne brednie > lansowane przez KK, bo sie osmieszasz camel. > > Bredzisz chlopak, to wlasnie karma daje ci infantylna wrecz dawke nadzieji na > to co po smierc. Nad czym musisz pracowac?? Nad soba? I co z tego dostaniesz? > Lepsze zycie w luksusuie czy bedziesz potem madrzejszy? Zastanow sie, jak > anagroda ci czeka..zadna, nie masz wplywu na to kim sie odrodzisz, naiwnie > wierzysz w cos, co daje ci poczucie nadzieje, ze po smierci znow sie odrodzisz. > > W nowym ciele, naiwnosc twoja nie zna granic... > > > Ty nawet nie wiesz co pleciesz o > > tych korniszonach i kupie gnoju, ktory po nas rzekomo zostanie. Obrazasz > siebie > > , > > innych i nic nie wnosisz do tego zycie tylko jeszcze wieksza rozpacz i > konfuzje > > . > > Alez Imagine, ja mowie, ze cialo to tylko cos co nie ma znaczenia, niezaleznie > od tego co sobie myslisz, po smeirci pozostana po nas tylko zwloki, popiol lub > cos innego. Pozostana po nas rowniez dzieci i to co osiagnelismy za zycia. > Jezeli uda zrobic ci sie cos wartosciowego, to moze beda o tobie jakies ksiazki > > wspominac, to twoja przepusta ze nie do konca umrzesz. A to czy twoja dusza > odrodzi sie w innym ciele nic ci nie da..bo nigdy ale to nigdy sobie nie > przypomnisz kim byles w poprzednim wcieleniu i tu jest ten caly paradoks z > twoja reinkarnacja i karma. Popadasz w 100% zapomnienie. Natomiast to w co ja > wierze, to spotkanie z bliskimi, za ktorymi tesknie i ktorzy na mnie czakaja. I > > to nie pozwala mi byc spokojnym, nie musze sie miotac i szukac "przezycia". > > > > > jestesmy czyms o wiele wiecej niz ci sie wydaje, ty jestes zwyczajnie > > zahipnotyzowany w swym fizycznym ciele, myslac, ze to cialo to wlasnie ty, > > camel. > > Znow bzdury pleciesz, nie mowie ze cialo to ja, ja to moj umysl i dusza > zamkniete w tym ciele, ktore jest tylko opakowaniem. Z czasem uwolni sie. Tego > uczy chrzecijanstwo, ktorego nie znasz i ktore potepiasz. Ktos ci nawtykal > bzdet do glowy a ty je powtarzasz. > Odpowiedz na pytanie... > > Gdybys dokladnie zrozumial ktoregos dnia czym jest karma, czego ci zycze > > , > > ujrzal bys homoseksualizm jako wielka szanse dla siebie, > > > a co ma homoseksualizm do piernika?? czy ja jestem homoseksualista??? skad ci > to do glowy przyszlo?? Zaczynasz sie platac w zeznaniach. > > > powtorzyc. Niestety, ty i wiekszosc ludzi zyje z dnia na dzien nie zadajac > > > sobie trudu by rozwiazac dylemat swej egzystencji. Ot, takiego mnie boze > > stworzyles i takiego mnie masz. + > > Nic o mnei nie wiesz, ale rzeczywiscie, Bog mnie stworzyl a ja mu jestem za to > wdzieczny, moim zadaniam jest przejsc przez zycie z godnosciabn i wiara, to kto > > ma racje okaze sie po smierci. Zarowno ty jak i ja nei mozemy byc pewni co tam > na nasz czeka. To co nas laczy i rozni to wiara w rozne rzeczy, ale zawsze > wiara. Mimo swoajego zacietrzewienia tez nie maz zadnych pewnikow. Uslyszales > to od jakiego guru, albo od kumpla lub kumpleki, ktorzy wychowani w tym > balaganie duchowym za oceanem szukaja nadzieji i pleciesz bo tak latwiej. > > > mam pytanie: > > co ci da praca nad soba??? > > camel Tym ostatnim pytaniem zblazniles sie camel. Indoktrynacja KK, to jest twoja choroba. Nie mam ochoty dyskutowac z toba na temat roznic pomiedzy chrzescijankim podejsciem do spraw ostatecznych a np. teoria karmy gdyz ani w jednym ani w drugim temacie nie masz gruntownej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 18:14 > > camel > Tym ostatnim pytaniem zblazniles sie camel. Indoktrynacja KK, to jest twoja > choroba. Nie mam ochoty dyskutowac z toba na temat roznic pomiedzy > chrzescijankim podejsciem do spraw ostatecznych a np. teoria karmy gdyz ani w > jednym ani w drugim temacie nie masz gruntownej wiedzy. coz, chyba nie do konca sie zblaznilem, skoro nie odpowiedziales.. moze rzeczywiscie, o ile nie mam wiedzy dotyczacej karmy, to mam wiedze dotyczaca chrzescijanstwa, a najwyrazniej tego wlasnie tobie brakuje skoro wierzysz w cos co jest rownierz w chrzescjanstwie zawarte, tylko ze krama brzmi bardziej "egzotycznie"... no i w dalszym ciagu nie wiem, co ma ci dac ta praca nad sobia za (tego) zycia... odpowiedz prosze i nie blaznij sie sam takimi nedznymi odpowiedziami. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 24.10.02, 18:20 Gość portalu: camel napisał(a): > > > camel > > Tym ostatnim pytaniem zblazniles sie camel. Indoktrynacja KK, to jest two > ja > > choroba. Nie mam ochoty dyskutowac z toba na temat roznic pomiedzy > > chrzescijankim podejsciem do spraw ostatecznych a np. teoria karmy gdyz an > i w > > jednym ani w drugim temacie nie masz gruntownej wiedzy. > > > coz, chyba nie do konca sie zblaznilem, skoro nie odpowiedziales.. > moze rzeczywiscie, o ile nie mam wiedzy dotyczacej karmy, to mam wiedze > dotyczaca chrzescijanstwa, a najwyrazniej tego wlasnie tobie brakuje skoro > wierzysz w cos co jest rownierz w chrzescjanstwie zawarte, tylko ze krama > brzmi bardziej "egzotycznie"... no i w dalszym ciagu nie wiem, co ma ci dac ta > praca nad sobia za (tego) zycia... odpowiedz prosze i nie blaznij sie sam > takimi nedznymi odpowiedziami. > > camel Czyzbys chcial powiedziec, ze praca nad soba nie ma miejsca w chrzescijanstwie ? Nigdy i nigdzie nie spotkalem czlowieka, ktory kwestionowalby potrzebe pracy nad soba. A ty takim pytaniem to wlasnie robisz. Zareczam ci, ze niewiele wiesz o chrzescijanstwie. Poniewaz to czego naucza KK, to nie chrzescijanstwo ......... a innych zrodel nie znasz, wiec sprawa jest prosta. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel znow pleciesz androny... IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 19:17 > Czyzbys chcial powiedziec, ze praca nad soba nie ma miejsca w > chrzescijanstwie ? ja tego nei powiedziale, pytalem co ci da praca nad soba w przypadku karmy. To bylo moje pytanie, ale zabraklo twojej odpowiedzi... i tu tkwi sek... Najpierw zrozum pytanie, a potem pisz ze cos kwestionuje. Ja wiem, co ma mi dac praca nad soba.. ten "klucz" do nieba... a ty? czego oczekuje, albo co am ci dac praca nad soba??? > Zareczam ci, ze niewiele wiesz o chrzescijanstwie. Poniewaz to czego naucza KK, > to nie chrzescijanstwo ......... a innych zrodel nie znasz, wiec sprawa jest > prosta. Tego tez nie wiesz...biedaku..skad mozesz wiedzic co ja wiem... jak widze starasz sie cos mi wmowic, ale nie wychodzi ci to..przejdzmy do rzecz i napisz mi, co ma dac ci praca nad soba i co takiego zleo wedlug ciebie jest w chrzescijanstwie..a lepszego w karmie i "takichtam" camel > Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: znow pleciesz androny... IP: *.unl.edu 24.10.02, 19:41 Gość portalu: camel napisał(a): > > Czyzbys chcial powiedziec, ze praca nad soba nie ma miejsca w > > chrzescijanstwie ? > > ja tego nei powiedziale, pytalem co ci da praca nad soba w przypadku karmy. To > > bylo moje pytanie, ale zabraklo twojej odpowiedzi... i tu tkwi sek... > Najpierw zrozum pytanie, a potem pisz ze cos kwestionuje. Ja wiem, co ma mi dac > > praca nad soba.. ten "klucz" do nieba... a ty? czego oczekuje, albo co am ci > dac praca nad soba??? > > > > Zareczam ci, ze niewiele wiesz o chrzescijanstwie. Poniewaz to czego naucz > a > KK, > > to nie chrzescijanstwo ......... a innych zrodel nie znasz, wiec sprawa je > st > > prosta. > > Tego tez nie wiesz...biedaku..skad mozesz wiedzic co ja wiem... jak widze > starasz sie cos mi wmowic, ale nie wychodzi ci to..przejdzmy do rzecz i napisz > mi, co ma dac ci praca nad soba i co takiego zleo wedlug ciebie jest w > chrzescijanstwie..a lepszego w karmie i "takichtam" > > camel > > > > Pozdr, Imagine. Musisz wiedziec, ze reinkarnacja byla powszechnie uznana doktryna w kociele katolickim do 3 wieku. Wygumowano jednak wszelkie zapisy o niej z biblii. Powod byl prosty. Karma i zwiazana z nia reinkarnacja zaklada osobista prace nad swym zbawieniem i zadni posrednicy (tu patrz kler) do niczego nie jest potrzebny. Dotyczy to rowniez samego zbawiciela. Kler potrzebowal doktryny, ktora zapewnialaby mu bezposrednia kontrole nad ludem bozym. Czy jasne jest to co mowie ? Smieszysz mnie z tym pytaniem o pracy nad samym soba. To jest tak glupie pytanie jak: co ci da mycie zebow albo podmywanie sie. BO CI Z DUPY BEDZIE SMIERDZIEC i geby od odbytnicy nie odroznisz !!!!!!!!!!!!!!!! Spojrz w lustro to zobaczysz efekt kwestionowania pracy nad soba. O mnie sie nie boj. Czytaj wszystkie posty moje o karmie to znajdziesz odpowiedz na swe pytanie. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel i w dlaszym ciaku zero odpowiedzi... IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 21:45 > Musisz wiedziec, ze reinkarnacja byla powszechnie uznana doktryna w kociele > katolickim do 3 wieku. Wygumowano jednak wszelkie zapisy o niej z biblii. > Powod byl prosty. Czy mozesz mi przytoczyc jakies rozsadne opracowanie tego tematu? >Karma i zwiazana z nia reinkarnacja zaklada osobista prace > nad swym zbawieniem i zadni posrednicy (tu patrz kler) do niczego nie jest > potrzebny. Dotyczy to rowniez samego zbawiciela. Kler potrzebowal doktryny, > ktora zapewnialaby mu bezposrednia kontrole nad ludem bozym. Czy jasne jest to > co mowie ? Widzisz, znow wybiegla twoja niewiedza, nawet w biblii jest napisane, ze wyzneijsze od bicia poklonow w kosciele jest twoja szczera modlitwa (nawet samemu w domu) i zycie wedlug 10 przykazan. Kler jak to nazywasz to tylko ludzie..moga sie mylic, jak kazdy. A ciekawe skad wiesz o karmie? samo to to ciebie dotarlo? bo jezeli tak to znaczy, ze wyssales z palca, jezeli gdziekolwiek przyecztales, to znaczy, ze byl ktos kto cie to musial przekazyc..sposobow sa 1000 , radio, TV, ksiazki, praca.. to forma kleru. > Smieszysz mnie z tym pytaniem o pracy nad samym soba. To jest tak glupie > pytanie jak: co ci da mycie zebow albo podmywanie sie. BO CI Z DUPY BEDZIE > SMIERDZIEC i geby od odbytnicy nie odroznisz !!!!!!!!!!!!!!!! A mnie smieszy twoja odpowiedz, bo nie precyzujesz jasno, tylko jakies dyrdymaly piszesz. Ja ci odpowiedam i pytam, ty...no wlasnie..ty nie odpowiadsz. Dlaczego nie odpowiesz na pytanie..prosto z mostu JAKIEJ NAGRODY OOCZEKUJESZ ZA PRACE NAD SOBA??? powtorzylem pytanie duzymi literami, zebyl latwiej mugl przeczytac i zrozumiec..i odpowiedziec..choc z tym pewnie beda problemy... > O mnie sie > nie boj. Wlasnie zaczynam...mam wrazenie, ze czujesz sie bardzo samotny.. camel ODPOWIEDZ NA PYTANIE..chyba ze nie wiesz co ma ci ta praca nad soba dac..albo guru do tego jeszcze na wykladach nie doszedl.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: i w dlaszym ciaku zero odpowiedzi... IP: *.unl.edu 24.10.02, 22:00 Gość portalu: camel napisał(a): > > Musisz wiedziec, ze reinkarnacja byla powszechnie uznana doktryna w kocie > le > > katolickim do 3 wieku. Wygumowano jednak wszelkie zapisy o niej z biblii. > > Powod byl prosty. > > Czy mozesz mi przytoczyc jakies rozsadne opracowanie tego tematu? Biblioteki sa otwarte. Gorzej z glowami. > > > > > >Karma i zwiazana z nia reinkarnacja zaklada osobista prace > > nad swym zbawieniem i zadni posrednicy (tu patrz kler) do niczego nie jest > > > potrzebny. Dotyczy to rowniez samego zbawiciela. Kler potrzebowal doktryny > , > > ktora zapewnialaby mu bezposrednia kontrole nad ludem bozym. Czy jasne jes > t > to > > co mowie ? > > > Widzisz, znow wybiegla twoja niewiedza, nawet w biblii jest napisane, ze > wyzneijsze od bicia poklonow w kosciele jest twoja szczera modlitwa (nawet > samemu w domu) i zycie wedlug 10 przykazan. Kler jak to nazywasz to tylko > ludzie..moga sie mylic, jak kazdy. A ciekawe skad wiesz o karmie? samo to to > ciebie dotarlo? bo jezeli tak to znaczy, ze wyssales z palca, jezeli > gdziekolwiek przyecztales, to znaczy, ze byl ktos kto cie to musial > przekazyc..sposobow sa 1000 , radio, TV, ksiazki, praca.. to forma kleru. > > > > > > Smieszysz mnie z tym pytaniem o pracy nad samym soba. To jest tak glupie > > pytanie jak: co ci da mycie zebow albo podmywanie sie. BO CI Z DUPY BEDZIE > > > SMIERDZIEC i geby od odbytnicy nie odroznisz !!!!!!!!!!!!!!!! > > A mnie smieszy twoja odpowiedz, bo nie precyzujesz jasno, tylko jakies > dyrdymaly piszesz. Ja ci odpowiedam i pytam, ty...no wlasnie..ty nie odpowiadsz > . > Dlaczego nie odpowiesz na pytanie..prosto z mostu > > JAKIEJ NAGRODY OOCZEKUJESZ ZA PRACE NAD SOBA??? powtorzylem pytanie duzymi > literami, zebyl latwiej mugl przeczytac i zrozumiec..i odpowiedziec..choc z tym > > pewnie beda problemy... Zadnej nagrody nie oczekuje. Nie jestem czlonkiem KK. Nie zyje dla nagrody w przeciwienstwie do ciebie, rozpieszczony synalku. > > > > > O mnie sie > > nie boj. > > Wlasnie zaczynam...mam wrazenie, ze czujesz sie bardzo samotny.. To ty musisz otaczac sie znajomymi, bo nie wiedzialbys co ze soba zrobic. > > > camel > > ODPOWIEDZ NA PYTANIE..chyba ze nie wiesz co ma ci ta praca nad soba dac..albo > guru do tego jeszcze na wykladach nie doszedl.. Typowo dominikanska proba zdyskredytowania "innowiercow". Jak nie masz odpowiedzi na swe pytanie po tylu moich wypowiedziach, to ci wspolczuje. Przeczytaj jeszcze raz definicje karmy jaka ci podalem. Stad wynikaja cele pracy na soba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: i w dlaszym ciaku zero odpowiedzi... IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 22:25 > Typowo dominikanska proba zdyskredytowania "innowiercow". Jak nie masz > odpowiedzi na swe pytanie po tylu moich wypowiedziach, to ci wspolczuje. > Przeczytaj jeszcze raz definicje karmy jaka ci podalem. Stad wynikaja cele > pracy na soba. wdzisz, bo ja wole kawa na lawe a nei kretactwo, at dostale w twoim wykonaniu..przykrom, nie udzialanie odpowiedzi nie jez liczone. A pytanie bylo latwe, ciekawe dlaczego odpowiedz tak z trudem ci przychodzi..widzocznie jeszcze sam nei jestes przekonany do tej paszy...e..karmy (wie auch immer) - przepraszam.. camel Odpowiedz Link Zgłoś
=michal a oto przyczyna 26.10.02, 10:37 imagine prawdopodobnie wierzy, że jego praca nad sobą spowoduje, że jego działania spotkają się z podobnym odzewem i świat będzie lepszy... jednak niestety, wiara ta jest powierzchowna, gdyż: 1 - skoro dobre i złe uczynki powstają poprzez reakcję, to dlaczego dobre nie zwyciężyły przez te tysiąclecia złych? przecież nikt nie "pracuje nad sobą" aby złym się stać i to te dobre mają więcej szans na powstanie... zresztą to naiwność twierdzić, że w odpowiedzi na dobro powstaje zawsze dobro i tak samo ze złem... 2 - imagine używa wulgarnego słownictwa, obraża, pokazuje swoją wiarę jako jedyną słuszną, itd. zapominając, że zgodnie z PODSTAWAMI jego doktryny, sam spotka się z tym samym... 3 - jak widać spójność jego przekonań i powiązanie teorii z praktyką równe jest ZERU Odpowiedz Link Zgłoś
=michal Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 26.10.02, 10:27 życzę ci, żebyś dostrzegł, że twój heteroseksualizm nie jest obciążeniem, a szansą dla ciebie, żeby ta sytuacja nigdy się nie powtórzyła... wybacz imagine, ale to ty jesteś zaślepiony "jedyną słuszną doktryną", a także paroma wątpliwie wysnutymi wnioskami (tak jak, że homoseksualizm musi być obciążeniem)... ale życzę iluminacji... Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 24.10.02, 10:47 Gość portalu: Imagine napisał(a): > 99,99999999999 procent cale przestrzeni wypelnia > pustka, ktora jest polem subtelnych energii i > informacji. otoz nie masz racji. wg najnowszych badan (dla zainteresowanych moge podac zrodla informacji), ok 20-30% naszego wszechswiata to _masa_ (i ta widoczna i ta ciemna). czyli absolutnie nie pustka. dopiero pozostale ok 70-80% to tzw. ciemna energia, co do ktorej tozsamosci nikt jeszcze nie jest pewien. czyli zagadka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? IP: *.unl.edu 24.10.02, 15:56 sagan2 napisała: > Gość portalu: Imagine napisał(a): > > > 99,99999999999 procent cale przestrzeni wypelnia > > pustka, ktora jest polem subtelnych energii i > > informacji. > > otoz nie masz racji. > wg najnowszych badan (dla zainteresowanych moge podac > zrodla informacji), ok 20-30% naszego wszechswiata to > _masa_ (i ta widoczna i ta ciemna). czyli absolutnie nie > pustka. > dopiero pozostale ok 70-80% to tzw. ciemna energia, co do > ktorej tozsamosci nikt jeszcze nie jest pewien. czyli > zagadka... Nie jestem fizykiem tylko poeta ezoteryki. Nie ma czegos takiegos jak masa, czy materia. Wszystko jest energia, i jak jeden z fizykow powiedzial, wszechswiat bardziej przypomina mu MYSL niz materie. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
=michal Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 26.10.02, 10:38 poezja to najwyższa forma arogancji dotycząca wiedzy... od psychologii do fizyki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalenka Re: Imagine - I tu mnie zaskoczyles! IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.02, 21:35 W pozytywnym znaczeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalenka Re: Imagine - I tu mnie zaskoczyles! IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.02, 21:36 W pozytywnym znaczeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - I tu mnie zaskoczyles! IP: *.unl.edu 08.11.02, 23:38 Gość portalu: Magdalenka napisał(a): > W pozytywnym znaczeniu... Oby karma lekka nam byla. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 24.10.02, 09:00 Masz nawet ciekawe podejście do życia, przmijania i istnienia. Jaka jest rola seksu w Twoim życiu ? Z tego co mówi Olle Nydahl, seks nie ma dla niego żadnego znaczenia, bo wyeliminował niskie instynkty - jego "karma" jest czysta ? A zatem ciekawe po co ta "karma" dała człowiekowi bodźce seksualne, po co jadra produkują dużo nasienia, po co mężczyzna ma podczas snu wzwód itp ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.unl.edu 24.10.02, 16:21 sloggi napisał: > Masz nawet ciekawe podejście do życia, przmijania i istnienia. > Jaka jest rola seksu w Twoim życiu ? Z tego co mówi Olle Nydahl, seks nie ma > dla niego żadnego znaczenia, bo wyeliminował niskie instynkty - jego "karma" > jest czysta ? > A zatem ciekawe po co ta "karma" dała człowiekowi bodźce seksualne, po co jadra > > produkują dużo nasienia, po co mężczyzna ma podczas snu wzwód itp ? jaka rola seksu ? zadna. co nie znaczy ze nie byla inna kiedys i co nie znaczy, ze nie mam porannego wzwodu i nie widze rozkraczonej kobiety przed moimi oczami w mych marzeniach. nie daje sie tylko poniesc temu. seks ulokowany jest w tak zwanej drugiej czakrze, czyli poziomie energetycznym. drugim od dolu, jesli wolisz. Pierwszy poziom to poziom zabezpieczenia jedzenia, schronienia i obrony zycia. Jak to zostaje spelnione, czlowiek, a raczej jego swiadomosc lokuje sie w drugie czakrze, gdzie najwazniejszym zadaniem jest prokreacja i zwiazany z tym nierozlacznie seks. Druga czakra to rowniez poziom walki, rywalizacji. Sloggi, na tym poziomie zycie przecietnego Kowalskiego czy Browna sie KONCZY !!!! Po naszemu: zjesc, poruchac, radia posluchac. Istota seksu jest kompletnie niezrozumiana. W ezoteryce chinskiej seks ma byc trampolina do wyzszych wymiarow rzeczywistosci i doznan. Zreszra w indyjskiej tez (kamasutra). Poziomow energii jest generalnie rzecz biorac siedem i kazdy znich odpowiada roznym aspektom zycia, od najbardziej materialnego do najwyzszej duchowosci. Wiec sam widzisz, seks jest gdzies zupelnie na dole. Nie mowie, ze jest czyms zlym czy niepotrzebnym w zyciu czlowieka. Chce tylko pokazac, ze jest to kosc w gardle czlowieka, poniewaz wiekszosc z nas widzi w tym i sens i cel i narzedzie do zycia. To blad !!! Zycie istnieje poza seksem, i to zycie bardziej wartosciowe. Seks mial sluzyc jako etap do rozwoju naszej duchowosci, a na czym sie skonczylo ? Na ruchaniu. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 24.10.02, 16:26 Bardzo ładnie. A zatem po co Ci ten poranny wzwód ? O czym on świadczy ? Sex sam w sobie jest niczym ? A zatem współżyjesz z kobietą po to aby mieć dzieci ? A zatem, albo rzadko współżyjesz, albo masz stado potomków ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.unl.edu 24.10.02, 16:47 sloggi napisał: > Bardzo ładnie. > A zatem po co Ci ten poranny wzwód ? O czym on świadczy ? > Sex sam w sobie jest niczym ? > A zatem współżyjesz z kobietą po to aby mieć dzieci ? A zatem, albo rzadko > współżyjesz, albo masz stado potomków ? A po co mi slinka cieknie na widok czekolady, zimnego piwa w upalne lato ? A po co mi burczy w brzuchu okolo poludnia ? Tak reaguje moje cialo, ale czy to znaczy ze mam swe zycie poswiecic tym zachciankom ? Bo tak przyjemniej ? Ja znajduje przyjemnosc w samej egzystencji, w tym co robie, w moich pasjach. Nie skazuje sie na weekendowe deprechy jak nie ma co zaruchac. Wspolzylem z kobietami (3 zony) dla przyjemnosci, nie tylko dla dzieci. Zgadles, mam stado potomkow i wspolzyje bardzo radko. Dobrze mi z tym. Nie czuje sie krolikiem juz wiecej, mam czas i spokoj dla innych spraw. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 24.10.02, 16:52 Tez uwazam, ze wiele ludzi zaspakaja tylko podstawowe instynkty i rowniez nad tym ubolewam. Ja sobie to tlumacze w ten sposob, ze ida na latwizne - egoistom zawsze latwiej, bo latwiej jest troszczyc sie o siebie niz o innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.unl.edu 24.10.02, 17:33 nancyboy napisał: > Tez uwazam, ze wiele ludzi zaspakaja tylko podstawowe instynkty i rowniez nad > tym ubolewam. Ja sobie to tlumacze w ten sposob, ze ida na latwizne - egoistom > zawsze latwiej, bo latwiej jest troszczyc sie o siebie niz o innych. Ciesze sie, ze widzisz to w odpowiednich barwach. Przyjrzyj sie dokladnie uprawianemu seksowi. Do czego jak dla wlasnej przyjemnosci potrzebujemy dotyku i kontaktu z innym cialem. Czy w czasie aktu myslimy o dostarczaniu przyjemnosci ? Wspominajac orgazmy staram sie przypomniec sobie choc jeden moment, w ktorym chodzilo mi bardziej o przyjemnosc partnerki niz moja wlasna. Musialbym sie oszukac twierdzac, ze czyjas przyjemnosc byla dla mnie wazniejsza niz moja wlasna. Czymzesz innym niz braniem jest wlasnie seks ? W jakiej opozycji do milosci stoi ten mylony wlasnie z nia seks ? Myslales o tym ? A moze my dzialamy na zasadzie "wspierajacych sie onanistow", serwujacych sobie uslugi ze swych cial ? Pomysl o tym w wolnym czasie. Dlatego seks ma tak podejrzana nature dla mnie. Ja wiem jakie to przyjemne. Do nieprzytomnosci przyjemne. Ale co z tego ? Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 18:16 >Wspominajac orgazmy staram sie przypomniec sobie choc jeden > moment, w ktorym chodzilo mi bardziej o przyjemnosc partnerki niz moja wlasna. to pewnei dlatego masz problemy z osobowoscia... proponuje dziela Freuda.. moze pomoga camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.unl.edu 24.10.02, 18:24 Gość portalu: camel napisał(a): > >Wspominajac orgazmy staram sie przypomniec sobie choc jeden > > moment, w ktorym chodzilo mi bardziej o przyjemnosc partnerki niz moja wla > sna. > > > to pewnei dlatego masz problemy z osobowoscia... proponuje dziela Freuda.. moze > > pomoga > > camel Mylisz sie camel. Oszukujesz siebie samego. Zyjesz w swiecie iluzji biorac czynny udzial w mystyfikacji, poza ktora nie jestes (mysle ze narazie)przejrzec. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 19:12 > Mylisz sie camel. Oszukujesz siebie samego. Zyjesz w swiecie iluzji biorac > czynny udzial w mystyfikacji, poza ktora nie jestes (mysle ze narazie) przejrzec albo zawsze pozostaje wersje, ze ktos ci niezly kit sprzedal.. zreszta swiat iluzji to wlasnie karma i nadzieje na powtorne narodziny:)) to tez byc moze iluzja, nie masz niestety dowodow na udowodnienie tego co twierdzisz i ja tez nei mam dowodow..na tym polega wiara... mimo, ze sie upierasz przy swoim, nie masz 100% pewnosci..choc pewnei napiszesz, ze masz, ale dobrze wiesz, ze sklamiesz. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.unl.edu 24.10.02, 19:32 Gość portalu: camel napisał(a): > > > Mylisz sie camel. Oszukujesz siebie samego. Zyjesz w swiecie iluzji biora > c > > czynny udzial w mystyfikacji, poza ktora nie jestes (mysle ze narazie) > przejrzec > > albo zawsze pozostaje wersje, ze ktos ci niezly kit sprzedal.. > zreszta swiat iluzji to wlasnie karma i nadzieje na powtorne narodziny:)) to > tez byc moze iluzja, nie masz niestety dowodow na udowodnienie tego co > twierdzisz i ja tez nei mam dowodow..na tym polega wiara... > mimo, ze sie upierasz przy swoim, nie masz 100% pewnosci..choc pewnei > napiszesz, ze masz, ale dobrze wiesz, ze sklamiesz. > > camel zasmuce cie camel. Nie mam najmniejszej watpliwosci, ze cos takiego jak karma istnieje. Cytuje tu moja wypowiedz do Thesismsa. Moze nie czytales. > no to czym to jest?????? (Karma oczywiscie, pyta Thesims) Ja odpowiadam: Uniwersalnym Prawem Redystrybucji. Nikt i nigdy nie ucieknie przed nim. Kazda akcja, bez wzgledu na swa sile oddzialywania i zrodlo z jakiego powstaje spotka sie z odpowiedzia o rownej sile, lecz o przeciwnym wektorze. Nie wierzysz ? Uderz piescia w sciane i obserwuj efekt. Napisz list pelen milosci do znienawidzonej osoby i obserwuj efekt. Podejdz do zebraka i oddaj mu swoje drobne z kieszeni i obserwuj efekt. Usmiechnij sie do siebie samego i obserwuj efekt. Zacznij myslec i obserwuj efekt. Teraz przemnoz te wszystkie akty przez wszystkich ludzi. Mozemy miec raj na ziemi, czy nie mozemy ? Prawo karmy rozciaga sie poza ten wymiar w ktorym zyjesz. Zakumulowane energie, w calym swym potencjale czekaja na odpowiedni moment dla swej manifestacji. Nawet jesli nie wierzysz w reinkarnacje to karma i tak cie dopadnie. Zalozmy, ze twoj dziadek zabil kogos. Tak sie jakos zlozylo ze nikt poza nim nigdy nie poznal prawdy. Negatywna energia z tego aktu zbrodni musi byc uwolniona w calej swej masie, predzej czy pozniej. Przy uderzeniu piescia w sciane odpowiedz jest natychmiastowa i czujesz bol jako reakcje na swoj czyn. Twoj dziadek nie czul bolu i cierpienia osoby ktora zabil ale potencjal tego bolu skumulowany jest w jego energetycznym ciele. Mysl o tym jako o nieaktywowanym nowotworze. Moze twoj ojciec, moze ty wlasnie, poprzez droge dziedziczenia charakterystyk dziadka poczujesz ten bol,w taki czy w inny sposob, niekoniecznie poprzez zabojstwo. To jest odpowiedz na to, ze nie pil, nie palil, a dostal raka pluc, czy watroby. To jest odpowiedz na to co nas spotyka w tym zyciu i jak widzisz wcale reinkarnacja nie jest potrzebna by zrozumiec koncept karmy. To tyle do Thesimsa. Gdybys wiedzial ze istnieje prawo karmy, gdyby wszyscy wiedzieli, o wiele latwiej byloby wprowadzic spokoj na tej planecie i powszechne braterstwo. Nieuchronnosc konsekwencji za swoje czyny i wiedza o tym bylaby dostatecznym motywem dla czynienia tylko dobra. A tak, co mamy ? Ludzie olewaja wszystko, albo liczac na spowiedz swieta, odkupiciela, albo wszystko maja w nosie, razem ze zbawieniem. W ten sposob przecinamy linie zdarzen, przyczyn i skutkow. Zyjemy w zwariowanym swiecie, myslac, ze na sie uda nie odpowiedziec za swe czyny. A tymczasem wszyscy cierpia i klna na czym swiat stoi na swoj los. Wystarczyloby troche pomyslec i zaakceptowac stara i jedyna prawde o karmie. To takie proste. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 21:37 Ja moge wytlumaczyc to wszystko inaczej, zyj zgodnie z 10 przykazaniami i masz juz cala te swoja karme zalatwiona za siebie i za swoje pokolenia. To ze kazdej reakcji towarzyszy przeciw reakcja jest prawem fizyki (choc nie tylko). Za dobro ktos ci (moze) odplaci dobrem, a za wyrzadzome zlo, najpewniej nie zyskasz dobra..choc tez nie zawsze. gdyby kazdy zyl wedlug tego co nazywasz karma, nie bylo by moze wojen, gdyby kazdy zal wedlug 10 przykazan, tez nie byloby wojen... nie wiedze w tym nic zlego. Roznica jest tylko na mecie, zarowno w pierwszym jak i w drugim przypadku (byc moze) czeka mnie i ciebie nagroda. Ja licze na miejsce na chmurce, ty liczysz na (byc moze) ponowne odrodzenie. Ja bede swiadomy tego ze osiagnalem cos wspanialego, ze calym zyciem pracowalem na wieczny spokoj...a ty? Znow zaczniesz tulaczke w innym ciele? pozbawiony calego "zarobku" z poprzedniego zycia? czy moze jakos inaczej to waglada?? nie mow mi nic o reakcji i przeciwreakcji...to zaden agrument na istnienie karmy (tak samo jak ja nei przytocze ci argumentu na zycie w niebie)... camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.unl.edu 24.10.02, 22:07 Gość portalu: camel napisał(a): > Ja moge wytlumaczyc to wszystko inaczej, zyj zgodnie z 10 przykazaniami i masz > juz cala te swoja karme zalatwiona za siebie i za swoje pokolenia. > To ze kazdej reakcji towarzyszy przeciw reakcja jest prawem fizyki (choc nie > tylko). Za dobro ktos ci (moze) odplaci dobrem, a za wyrzadzome zlo, > najpewniej nie zyskasz dobra..choc tez nie zawsze. gdyby kazdy zyl wedlug tego > co nazywasz karma, nie bylo by moze wojen, gdyby kazdy zal wedlug 10 przykazan, > > tez nie byloby wojen... nie wiedze w tym nic zlego. Roznica jest tylko na > mecie, zarowno w pierwszym jak i w drugim przypadku (byc moze) czeka mnie i > ciebie nagroda. Ja licze na miejsce na chmurce, ty liczysz na (byc moze) > ponowne odrodzenie. Ja bede swiadomy tego ze osiagnalem cos wspanialego, ze > calym zyciem pracowalem na wieczny spokoj...a ty? Znow zaczniesz tulaczke w > innym ciele? pozbawiony calego "zarobku" z poprzedniego zycia? czy moze jakos > inaczej to waglada?? > nie mow mi nic o reakcji i przeciwreakcji...to zaden agrument na istnienie > karmy (tak samo jak ja nei przytocze ci argumentu na zycie w niebie)... > > camel Nie podejrzewalbym cie o cos innego poza wiara na uzyskanie M-3 na chmurce. Taka kapiel mozgu zafundowal ci Wojtyla i tysiaclecia lasowania twych zwojow. Nawet nie probuje cie przekonac o tym ze zadnych chmurek nie ma. Twoj umysl nie jest wykalibrowany do przyjecia prawdy o swiecie. Musialbys bardzo chciec poznac cos wiecej niz biblie i caly koszmar z niej plynacy. Widocznie nie gotowys jeszcze. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel ta...podobno kretactwo to przywilej sekt IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.02, 22:34 > Nie podejrzewalbym cie o cos innego poza wiara na uzyskanie M-3 na chmurce. wiesz i to mi wystarczy.. bede z m3 na chmurce bardzo zadowolony. nie potrzebuje niczego wiecej jak m3 na chmurce z bliskimi...a ty?? wieczka tulaczka..perspektywa godna pozalowania... az dziwie sie ze na cos takiego bylbys w stanie sie zgodzic.. > Taka kapiel mozgu zafundowal ci Wojtyla i tysiaclecia lasowania twych zwojow. Zdaje sie, ze te "prawdy uniwersalne" karmy to tez nie jest cos nowego..i o ile mi sie zdaje pochodzi to cale z indii...coz, ..moglbym cie powtrorzyc..niezla pralnie mozgu zafundowal ci jakis guru..i tysiacletni marketing karmy. > Nawet nie probuje cie przekonac o tym ze zadnych chmurek nie ma. Twoj umysl nie > > jest wykalibrowany do przyjecia prawdy o swiecie. Nie musisz mnie przekonywac...ja sobie bede wierzyl, ze zasluze na mieszkanko na chmurce, i ze spotkam swoich bliskich, i wcale nic innego nie potrzebuje..a juz wogole nagrody w postaci ciaglego odradzania sie i tulaczki..zajebiste... biedny jestes w swiej naiwnosci...ciekawe jaki guru powieksza stan swojego konta. >Musialbys bardzo chciec > poznac cos wiecej niz biblie i caly koszmar z niej plynacy. A ciekawe co jest w niej takiego koszmarnego.... widocznie ktos cie bzdetami przekonal..coz wlasnie tak funkcjonuja sekty... pozdrawiam camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: ta...podobno kretactwo to przywilej sekt IP: *.unl.edu 24.10.02, 22:59 Gość portalu: camel napisał(a): > > > Nie podejrzewalbym cie o cos innego poza wiara na uzyskanie M-3 na chmurc > e. > > wiesz i to mi wystarczy.. bede z m3 na chmurce bardzo zadowolony. nie > potrzebuje niczego wiecej jak m3 na chmurce z bliskimi...a ty?? wieczka > tulaczka..perspektywa godna pozalowania... az dziwie sie ze na cos takiego > bylbys w stanie sie zgodzic.. > > > > Taka kapiel mozgu zafundowal ci Wojtyla i tysiaclecia lasowania twych zwoj > ow. > > Zdaje sie, ze te "prawdy uniwersalne" karmy to tez nie jest cos nowego..i o ile > > mi sie zdaje pochodzi to cale z indii...coz, ..moglbym cie powtrorzyc..niezla > pralnie mozgu zafundowal ci jakis guru..i tysiacletni marketing karmy. > > > > Nawet nie probuje cie przekonac o tym ze zadnych chmurek nie ma. Twoj umys > l > nie > > > > jest wykalibrowany do przyjecia prawdy o swiecie. > > Nie musisz mnie przekonywac...ja sobie bede wierzyl, ze zasluze na mieszkanko > na chmurce, i ze spotkam swoich bliskich, i wcale nic innego nie potrzebuje..a > juz wogole nagrody w postaci ciaglego odradzania sie i tulaczki..zajebiste... > biedny jestes w swiej naiwnosci...ciekawe jaki guru powieksza stan swojego > konta. > > > >Musialbys bardzo chciec > > poznac cos wiecej niz biblie i caly koszmar z niej plynacy. > > A ciekawe co jest w niej takiego koszmarnego.... widocznie ktos cie bzdetami > przekonal..coz wlasnie tak funkcjonuja sekty... pozdrawiam > > camel Skonczmy to juz. KK to najwieksza sekta. Ale gdzie tam tobie to zrozumiec. Nie odpisuj juz. Nie mam juz czasu na ciebie ani ochoty czytac twoich wypocin. Na wieki wiekow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: ta...podobno kretactwo to przywilej sekt IP: *.dip.t-dialin.net 25.10.02, 00:03 > Skonczmy to juz. KK to najwieksza sekta. Ale gdzie tam tobie to zrozumiec. > Nie odpisuj juz. Nie mam juz czasu na ciebie ani ochoty czytac twoich wypocin. > Na wieki wiekow. a co zabraklo sensownych argumentow?? nie rozumiem..ale trudno..skonczmy juz..tez nei mam ochoty czytac twoich wyposcin... ja nie mowie nic o KK tylko o chrzescijanstwie, a gdybys byl taki madry za jakiego sie uwazasz (ja juz przestalem uwazac cie za madrego) to wiedzialbys, ze chrzescijanstwo to nie tylko KK...ale gdzie tam tobie to wiedzy... idz i zyj w tej swojej karmie i wszystkiego najlepszego... kazdy obiera taka droge, jaka uwaza za sluszna. camel Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 25.10.02, 09:37 > Przyjrzyj sie dokladnie uprawianemu seksowi. Do czego jak dla wlasnej > przyjemnosci potrzebujemy dotyku i kontaktu z innym cialem Wracamy znowu do seksu. No dobra. Seks moze byc traktowany jak sport - i takiego nalezy unikac. Sam, nie wiem czemu, brzydze sie takim seksem, moze wychowanie tak mnie uksztaltowalo. I nic na to nie poradze, chociaz czasami wydaje mi sie, ze taki negatywny, wrecz paniczny stosunek do "seksu dla przyjemnosci" nie jest racjonalny. "Dobry" seks to po prostu przebywanie z ukochana osoba tak blisko siebie jak tylko sie da. > Czy w czasie aktu myslimy o dostarczaniu przyjemnosci ? Oczywiscie. Z tym, ze mowie o tym "dobrym" seksie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 IP: *.dip.t-dialin.net 25.10.02, 10:02 zauwaz, ez imagine mieszka w kraju, w ktorym granica pierwszego stostunku spadla do 14 lat i seks jest uprawiany jak marchewka w ogrodku...no..i jeszcze maja duzo karmy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
=michal Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 26.10.02, 10:44 popytaj się ludzi - mi np. bardzo rzadko się zdarza, abym doszedł przed moim partnerem, ponieważ właśnie na dostarczaniu jemu przyjemności się koncentruję, nie przeczę, mi właśnie to dużą przyjemność sprawia... ale cóż, skoro opierasz swoją wiedzę na jednostkowym doświadczeniu, to nic dziwnego, że później takie rzeczy piszesz... Odpowiedz Link Zgłoś
=michal Re: Imagine - a zatem pytanie numer 2 26.10.02, 10:41 no znakomicie, mniej więcej podobnie działa teoria potrzeb maslova, tyle, że jest mniej atrakcyjna prawdopodobnie od jakichś tam poziomów energetycznych, węzłów, itd... ale z pewnością prawdziwsza, bo wg. twojej, trzeba w pełni zaspokoić potrzebę niższą, żeby przejść na wyższy poziom (przecież na kilku naraz być nie można), a maslov już doszedł do tego, że można naraz kilka poziomów realizować... czego wam również życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
=michal Re: Imagine - czy jesteś homofobem ? 26.10.02, 10:12 twoja karma jest w wyjątkowo złym stanie, skoro uważasz, że homoseksualizm to tylko ruchanie... Odpowiedz Link Zgłoś