Zespól napięcia miesiączkowego

21.12.05, 12:20
Zwracam się do męskiej części społeczeństwa-aby poznać wasze odczucia w
stosunku do kobiet, które przechodzą zespól napięcia miesiączkowego dają wam
w kość-kjak sobie z tym radzicie-i jak zapatrujecie się na to zjawiko.
Wierzycie w nie czy uważacie, że to wymysł kobiet.Będę wdzięczna za kązdą
informację.
    • mysza91 Re: Zespól napięcia miesiączkowego 21.12.05, 12:28
      Gdzie są mężczyźni-czy wam nie chce się rozmawiac o babskich nastrojach?
      • krecilapka nie chce 21.12.05, 12:37
      • cyberski Re: Zespól napięcia miesiączkowego 21.12.05, 12:47
        A o czym tu rozmawiać?
        Przytulić, pocałować, spełnić kilka drobnych zachcianek to i kobieta "Zespolona" łatwiej to zniesie i facetowi krzywda sie z powodu jej "humorów" nie stanie...
        Czy to tak problem okazać kobiecie odrobinę wyrozumiałości w te "dziwne dni"?
        • krecilapka A nie latwiej 21.12.05, 13:23
          isc na browara, pograc w kregle czy zalapac sie na nadgodziny w pracy?
          • cyberski Re: A nie latwiej 21.12.05, 13:43
            krecilapka napisał:

            > isc na browara, pograc w kregle czy zalapac sie na nadgodziny w pracy?

            W moim przypadku nie :)))
            Nie cierpię pić alkoholu z kimś lub/i poza domem, grać w kręgle też nie lubię z powodów tych samych co pić alkoholu, a jeśli chodzi o nadgodziny w pracy to jest to nie do zrealizowania, bo ja spełniłem swoje marzenie z dzieciństwa i pracuję w domu :))))

            A problem obcowania z "napięta kobietą" jest dla mnie od kilku lat czysto teoretyczny. Mieszkam tylko z 5 letnią cóką więc jeszcze parę latek aż będę musiał znosić jej "humorie" :)
            • krecilapka Ale przyznasz 21.12.05, 13:47
              ze Twoje domowe ognisko, nie jest takie typowe? Moje rady byly bardziej ogolnikowe, bo przyznaje sie szczerze - nie wiem jak to jest mieszkac z 5letnia corcia.
              • cyberski Re: Ale przyznasz 21.12.05, 13:52
                krecilapka napisał:

                > ze Twoje domowe ognisko, nie jest takie typowe? Moje rady byly bardziej ogolnik
                > owe, bo przyznaje sie szczerze - nie wiem jak to jest mieszkac z 5letnia corcia
                > .

                Ale jak byłem zonaty to też wolałem siedzieć we własnym domu o dogadzać żonie niż się gdzieś bez sensu szlajać :))) A że żona mnie na bardziej zasobny model wymieniła to już nie ten temat :)
            • asiulka81 oj Cyberski 21.12.05, 13:51
              za jakies ok 6 lat dowiesz sie jak to strasznie miec w domu córcie w czasie
              menstruacji...

              hmmm mam nadzieje ze do tegop czasu znajdziesz jakas kobiete albo masz jakas
              siostre która pogada z nia o sprawach kobiecych, bo z Toba to ta rozmowa raczej
              nie bedzie sie kleic :(
              • cyberski Re: oj Cyberski 21.12.05, 13:54
                asiulka81 napisała:

                > za jakies ok 6 lat dowiesz sie jak to strasznie miec w domu córcie w czasie
                > menstruacji...
                >
                > hmmm mam nadzieje ze do tegop czasu znajdziesz jakas kobiete albo masz jakas
                > siostre która pogada z nia o sprawach kobiecych, bo z Toba to ta rozmowa raczej
                >
                > nie bedzie sie kleic :(
                >
                Siostry nie mam, ale lubię czytać i umiem się uczyć i wyciągać wnioski... Psychologię też lubię więc jakoś chyba dam sobie radę (mam prawo mieć nadzieję, co?) :)))) Jak na razie pierwsze rozmowy o tym "skąd się biora dzieci" mam za sobą i zdaniem psychologa z ktorym pewne sprawy konsultuję, poszło mi bardzo dobrze
                • asiulka81 Re: oj Cyberski 21.12.05, 13:59
                  cyberski napisał:


                  > Siostry nie mam, ale lubię czytać i umiem się uczyć i wyciągać wnioski...
                  Psych
                  > ologię też lubię więc jakoś chyba dam sobie radę (mam prawo mieć nadzieję,
                  co?)
                  > :))))

                  no jak masz takie nastawienie to musi Ci sie udac :)


                  Jak na razie pierwsze rozmowy o tym "skąd się biora dzieci" mam za sobą
                  > i zdaniem psychologa z ktorym pewne sprawy konsultuję, poszło mi bardzo dobrze


                  no ale omawianie procesów dojrzewania to juz wyzsza jazda. Choc z drugiej
                  strony skoro wszystko idzie teraz dobrze to nie ma co sie negatywnie
                  nastawiac :) JA akurat sie strasznie wstydziłam i nie wyobrazam sobie zebym
                  mogła wtedy o tym z tata rozmawiac...
                  • cyberski Re: oj Cyberski 21.12.05, 14:03
                    asiulka81 napisała:


                    [...]
                    > no ale omawianie procesów dojrzewania to juz wyzsza jazda. Choc z drugiej
                    > strony skoro wszystko idzie teraz dobrze to nie ma co sie negatywnie
                    > nastawiac :) JA akurat sie strasznie wstydziłam i nie wyobrazam sobie zebym
                    > mogła wtedy o tym z tata rozmawiac...

                    Ano wyższa jazda tyle, że córka dorasta a ja jakby wraz z nią dorastam w byciu ojcem, no nie? znaczy mam taką nadzieję, a przynajmniej się staram :)))))
    • teqilaa Re: Zespól napięcia miesiączkowego 21.12.05, 13:56
      a moze przedmiesiączkowego?
      • rafstani Re: Zespól napięcia miesiączkowego 21.12.05, 16:35
        można to uprościć i nazwać chorobą szalonych krów
        • asiulka81 Re: Zespól napięcia miesiączkowego 21.12.05, 16:39
          rafstani napisał:

          > można to uprościć i nazwać chorobą szalonych krów

          SWINIA!
          • cyberski Przesada!!! 21.12.05, 16:44
            asiulka81 napisała:

            > rafstani napisał:
            >
            > > można to uprościć i nazwać chorobą szalonych krów
            >
            > SWINIA!
            >
            No wiesz!? To już gruba przesada! Wydaje sie ,że świnie miałyby całkiem uzasadnione prawo czuć się obrażone porównywaniem do takiego "towarzystwa" :)))))))
          • rafstani Re: Zespól napięcia miesiączkowego 21.12.05, 17:04
            asiulka81 napisała:
            > SWINIA!

            nie przeczę, świnia, ale spokojna, nie narowista i piany nie toczy
            • asiulka81 Re: Zespól napięcia miesiączkowego 21.12.05, 17:06
              gdyby nie MY KOBIETY to by Cie na tym swiecie nie było!
              • rafstani Re: Zespól napięcia miesiączkowego 21.12.05, 17:08
                wiem, szczególnie gdyby nie Wasz zespół napięcia....
        • cyberski hehehe 21.12.05, 16:40
          rafstani napisał:

          > można to uprościć i nazwać chorobą szalonych krów

          Dobre :) acz niebezpieczne...
          Tym sposobem "konieczność" wyjścia faceta z kolegami na piwo (lub na mecz) można nazwać "chorobą szalonych baranów" :)))
    • wolf1234 Re: Zespól napięcia miesiączkowego 22.12.05, 23:57
      Poświęce sie i napisze pare słow... ;-)

      >-kjak sobie z tym radzicie-i jak zapatrujecie się na to zjawiko.

      1. jak sobie radzic... po pierwsze wiedziec... w moim przypadku nie musze
      słedzic i zapisywać kiedy moja dziewczyna ma napięcie i okres. To poprostu czuje
      sie... Meżczyźni wiedzą o co chodzi... Gdy się już wie, po pierwsze, nie wszstko
      co mówi traktujesz poważnie (np. gdy ewidentie szuka tematu do kłótni) a
      secundo: można przedsięwziąć pewne kroki, typu: nie poruszanie drażliwych
      tematów i/lub parzenie meliski (:-) ) i/lub przytulanie i słuchanie tego co mówi...
      Kiedyś dyplomatycznie tłumaczyłem, że to hormony i za kilka dni to minie. :-)
      Ostrzegam takie gadki nie dają rezultatu ;-)

      PSM to składnik kobiecych zachowań, które są przecież fascynujące, i trzeba
      poprostu je przyjąć, ale nie żałowałbym gdyby jakaś wróżka pozbawiła tego
      kobiet... życie byłobu dużo prostsze... :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja