pierwsza_lepsza 30.12.05, 18:12 www.wprost.pl/ar/?O=13229 I co ty na to waldek? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pierwsza_lepsza Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 18:23 W 2010 roku jedna trzecia mężczyzn będzie żyła samotnie. Połowa z nich prawdopodobnie umrze, Mężczyźni są skazani na wymarcie. Tak brzmi najnowsza teza brytyjskich (i nie tylko) genetyków, którą można porównać do trzęsienia ziemi. "Męskość mężczyzn nieustannie zanika, zarówno w sferze biologii, jak i stosunków społecznych", pisze Steve Jones, wykładowca genetyki w londyńskim University College, w nowej, a już głośnej w świecie książce "O pochodzeniu mężczyzny". "Jeśli chodzi o znaczenie mężczyzny dla kontynuacji gatunku, to mężczyznę trzeba uznać za pasożyta samicy. Bo mężczyźni już rodzą się ułomni. Wszystkiemu winny jest chromosom Y. To on decyduje o tym, że dziecko otrzymuje płeć męską. Kobiety mają w jądrze komórkowym dwa niemal identyczne, witalne chromosomy X, będące jakby kopiami bezpieczeństwa, na wypadek gdyby jeden z nich został uszkodzony. W jądrze komórkowym mężczyzny zamiast drugiego chromosomu X jest króciutki, samotny chromosom Y. Ten ułomek - bo męska oznaka tożsamości jest śmiesznie mała, stanowi zaledwie jedną pięćdziesiątą część całego genomu - któremu brak siły i odporności - utracił zdolność regeneracji. W dodatku chromosom Y jest coraz mniejszy, obecnie stanowi jedynie jedną trzecią pierwotnego rozmiaru sprzed 300 mln lat - i nadal się kurczy. Samce homo sapiens są skazane na wyginięcie w drodze ewolucji gatunku", przypuszcza prof. Jones. - Ten genetyczny symbol męskości ulega tak szybkiej degeneracji, że wkrótce mężczyzna będzie należał do przeszłości - wyrokuje prof. Bryan Sykes z uniwersytetu w Oksfordzie, zajmujący się badaniem DNA z próbek pobranych z prehistorycznych szkieletów. Z jego obliczeń wynika, że koniec mężczyzny nastąpi za jakieś 5 tys. pokoleń, czyli 125 tys. lat. Sykes podkreśla, że posiadacze chromosomu Y przychodzą na świat jakby z wrodzoną wadą, na dodatek są w coraz gorszej kondycji biologicznej, począwszy od malejącej liczby coraz słabszych plemników w nasieniu. Z badań brytyjskich genetyków wynika, że obecnie przyczyną niepłodności u ok. 30% mężczyzn są uszkodzenia chromosomu Y. Z biegiem pokoleń geny ulegają bowiem mutacjom i do genotypu wkradają się błędy. Obecnie męski chromosom zgromadził wiele szkodliwych mutacji, których nie było jeszcze w pokoleniu dziadków i pradziadków. Każde następne męskie pokolenie będzie gromadzić coraz większy śmietnik genetyczny. Ojciec niepotrzebny Czy ludzkość ma szansę przetrwać bez samców? Okazuje się, że koniec mężczyzny wcale nie musi oznaczać końca naszego gatunku. Medycyna bada różne warianty wyjścia z sytuacji, czyli zastąpienia mężczyzn w procesie reprodukcji. - Najlepszym wyjściem byłoby klonowanie albo zastępcze nasienie z żeńskich tkanek, wtedy całkiem obeszłoby się bez męskiej spermy. Inny sposób to hodowla męskich plemników w jądrach zwierzęcych, eksperymenty na knurach dają dobre wyniki - uważa Carol Peterson z uniwersytetu harwardzkiego. - Owca Dolly została poczęta bez męskiej pomocy, co uświadomiło połowie populacji niepewność jej statusu - zgadza się prof. Jim Cummins, sam będący posiadaczem chromosomu Y. - Być może, w niedalekiej przyszłości nauka spowoduje powrót natury do jej oryginalnego żeńskiego stanu i mężczyźni sami znikną z pola widzenia. Jak wtedy będziemy się rozmnażać? Może przez klonowanie, które pod względem technicznym jest proste: trzeba pobrać materiał genetyczny z organizmu kobiety, umieścić w pozbawionej jądra komórce jajowej i gotowe. W przypadku ludzi droga do tego "prostego rozwiązania" jest jeszcze długa, ale doświadczenia na zwierzętach dają coraz lepsze efekty. Australijska badaczka Orly Lacham-Kaplan z Monash Institute of Reproduction and Developement w Melbourne już dwa lata temu obwieściła, że w pierwszej fazie zapłodnienia nie jest potrzebny plemnik, można bowiem powołać do życia zygotę, która ma dwie matki. Wprawdzie eksperyment powiódł się na myszach, ale przecież od tego zwykle się zaczyna. Jednak nie wszyscy naukowcy są optymistami. Bryan Sykes obawia się, że sztuczna sperma się nie sprawdzi. Jego zdaniem, istnieje niebezpieczeństwo, że wymarcie mężczyzn spowoduje wymarcie całego gatunku homo sapiens. - Przecież wiele gatunków zwierząt wyginęło z powodu genetycznej marności samców, z ludźmi może być podobnie. Tak być może, ale nie musi - zastrzega. Awans kobiet "Mężczyźni mają uzasadnione powody do niepokoju. Pozycja samców podupada nawet bez pomocy klonów. W miarę postępów cywilizacji nosiciele chromosomu Y przeżywają upadek - od zmniejszającej się liczby plemników po obniżenie statusu społecznego i od podważonej roli przy zapłodnieniu po szybszą śmierć. Także ich miejsce w społeczeństwie - kiedyś niepodlegające dyskusji - jest zagrożone postępami rodu niewieściego", podsumowuje Steve Jones. Jeszcze bardziej radykalną opinię głosi niemiecki socjolog Dieter Otten, autor pracy "Przemoc nosi męskie oblicze", w której wykazuje, że kryminalne upodobania mężczyzn ciągle rosną. Uważa on mianowicie, że tzw. słaba, a w rzeczywistości silna płeć jest ostoją współczesnego świata: "Kobiety są bardziej uczciwe i moralne, zaangażowane w pracę zawodową i społeczną. Bez nich przestałby funkcjonować gospodarczy, społeczny i polityczny system zachodnich demokracji". Alarmujące odkrycia brytyjskich genetyków idą w parze z wynikami badań socjologów i psychologów amerykańskich. Ich zdaniem, w obecnych czasach do degradacji biologicznej dochodzi degradacja społeczna mężczyzn. - Awans społeczny kobiet i zamiana ról społecznych powodują niespotykany wcześniej w dziejach ludzkości kryzys tożsamości mężczyzn i chłopców. Na naszych oczach zmienia się wizerunek mężczyzny. Trzeba przewartościować nasze myślenie o płci - twierdzi psycholog Barney Brawer, kierownik programu Boys Project na Uniwersytecie Tufts w Bostonie. Wyniki badań jego zespołu są zaskakujące: ponad połowa nastoletnich chłopców czuje się zdominowana przez dziewczyny, ponad połowa dorosłych mężczyzn ma kompleks "gorszości" w stosunku do kobiet - sami siebie uważają za mniej zaradnych, gorzej zorganizowanych, bardziej podatnych na stresy, mających słabszą wolę, bardziej ulegających pokusom (zdrada partnerki, korupcja, napad rabunkowy), nieporządnych i brudnych. Czy ta niska samoocena jest obiektywna? Fakty mówią, że tak. Mimo to w Polsce mężczyźni na ogół nie przyjmują ich do wiadomości. - U nas pozycja mężczyzny jest wciąż bardzo silna, nie można mówić o zamianie ról społecznych, raczej o ich wyrównaniu - twierdzi Adam Górecki, socjolog i psycholog. - Do zamiany ról społecznych jeszcze u nas daleko. To wiąże się ze specyfiką polskiej kultury, która wciąż jest kulturą patriarchalną. W związku z tym nie obserwujemy u nas kryzysu tożsamości mężczyzn. Inaczej jest w wielu krajach Europy, zwłaszcza w krajach skandynawskich. Podobnego zdania jest Katarzyna Władyka, koordynatorka Gender Studies (Podyplomowe Studia nad Problematyką Kulturowej i Społecznej Tożsamości Płci), wykładowczyni przedmiotu alternatywne formy rodziny. - Stereotypowo pojmowane role społeczne płci się zmieniają, co jest zjawiskiem pozytywnym. Nie można jednak mówić o kryzysie tożsamości męskiej, raczej o zmianie męskiego wizerunku. Często słyszę od studentów, że czują ulgę z powodu osłabienia stereotypu macho. W czym panowie są gorsi Nosiciele słabnącego chromosomu Y sami są coraz słabsi - pod względem zdrowia, edukacji i moralności. Dane, które zebrał Steve Jones w książce "O pochodzeniu mężczyzny", nie zostawiają cienia wątpliwości. Wynika z nich, że panowie, którzy wszędzie na świecie żyją krócej od kobiet (w krajach cywilizacji zachodniej średnio o ok. sześć lat), trzy razy częściej zapadają na choroby serca, mają słabszy układ krwionośny ("Zdarza się, że dosłownie umierają z miłości - pisze Jones - już w "Wykazach zgonów" z XVII w. jako przyczynę śmi Odpowiedz Link Zgłoś
itsnotme Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 18:32 Jakoś bardziej mnie interesuje co grają w kinach, niż co się stanie z gatunkiem męskim za 125 tysięcy lat:) Powiem więcej, mało mnie interesuje co się stanie z resztą facetów (oprócz kumpli, kilku kapel i może kilku innych) jutro. I prawdopodobnie w 2010 będę żył samotnie. I co z tego:) Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 18:44 nie czytałem całego bo dlugie, ale w pierwszym zdaniu pokazałaś że mężczyźnie są wielcy: "umrze z nich tylko połowa" ))))))) Reszta rozumiem będzie żyła wiecznie? A przecież wiadomo, że kobiety wszystkie umrą..., prędzej czy później Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa ps 30.12.05, 18:48 są na świecie zwierzatka, które nie mają chromosomu Y a maja obie płcie. NIc nam nie grozi tyle że cioty z nas coraz większe i odpowiedzialnosci za nic Odpowiedz Link Zgłoś
strato_ripskesz Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 18:56 moglabys to zakonczyc swoja puenta :) a nie ciagle cytowac .. aby uzasadnic powod zamieszczenia takiego postu.. o rzeczach oczywistych sie nie dyskutuje :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
pierwsza_lepsza Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:24 W czym panowie są gorsi Nosiciele słabnącego chromosomu Y sami są coraz słabsi - pod względem zdrowia, edukacji i moralności. Dane, które zebrał Steve Jones w książce "O pochodzeniu mężczyzny", nie zostawiają cienia wątpliwości. Wynika z nich, że panowie, którzy wszędzie na świecie żyją krócej od kobiet (w krajach cywilizacji zachodniej średnio o ok. sześć lat), trzy razy częściej zapadają na choroby serca, mają słabszy układ krwionośny ("Zdarza się, że dosłownie umierają z miłości - pisze Jones - już w "Wykazach zgonów" z XVII w. jako przyczynę śmierci podawano: żałoba, nieszczęśliwa miłość"), trzykrotnie częściej są ofiarami zawałów serca (liczba zawałów wśród młodych mężczyzn jest aż siedem razy większa niż wśród ich rówieśniczek). W ogóle choroby serca i układu krążenia powodują połowę wszystkich zgonów mężczyzn przed wiekiem emerytalnym. Dlaczego? Bo mężczyźni nie mają "tarczy ochronnej" w postaci estrogenu, który chroni serca kobiet poprzez zwiększone uwalnianie tlenku azotu rozszerzającego naczynia krwionośne. Wyliczać słabości tzw. silnej płci można jeszcze długo. Mężczyźni trzy razy częściej mają wady wymowy (stanowią ok. 75% jąkających się) i są daltonistami (a co 12. ma trudności z precyzyjnym rozpoznawaniem kolorów), cierpią na hemofilię (ok. 90%) i nowotwory. Tylko mężczyźni całkiem łysieją, w dodatku coraz młodsi. Dermatolodzy dziwią się, że coraz więcej panów w okolicach dwudziestki, a nawet nastolatków ma "bardzo wysokie" czoło. Są słabsi już od chwili narodzin. W pierwszym roku życia na 100 zgonów dziewczynek przypada 126 zgonów chłopców, choć natura daje im większe szanse: na etapie zapłodnienia na 100 żeńskich embrionów przypada aż 120 męskich (prawdopodobnie dlatego, że plemniki zawierające chromosom Y są lżejsze i szybciej się poruszają). Ale proporcje zmieniają się jeszcze w czasie ciąży - męski płód jest słabszy. Kłopoty zdrowotne czy stres matki często są przyczyną jego zgonu. Demografowie zauważyli, że kryzysy ekonomiczne i wojny zawsze mają wpływ na znaczny spadek męskiej populacji. Podobnie jak katastrofy ekologiczne i klęski żywiołowe, np. rok po silnym trzęsieniu ziemi w japońskim mieście Kobe w 1998 r. urodziło się niemal 2% mniej chłopców niż w latach wcześniejszych, podobnie było w Niemczech po upadku muru berlińskiego i kryzysie ekonomicznym. Gdy już męski noworodek przyjdzie na świat (100 urodzeń dziewczynek na 105 chłopców), o wiele bardziej niż jego rówieśniczka jest narażony na różne ułomności, zwłaszcza uszkodzenie mózgu, porażenie mózgowe i wrodzone wady genitaliów. Chłopcy wolniej się rozwijają - w 40 tyg. życia noworodek męski jest o 4-6 tyg. opóźniony w stosunku do dziewczynki. Gorzej radzą sobie w szkole - na każdym etapie nauczania dwa razy więcej chłopców powtarza klasę. Może dlatego we wszystkich krajach rozwiniętych chłopcy i mężczyźni mniej czytają? Opinie psychologów także nie są korzystne dla nosicieli chromosomu Y. Mężczyźni mają niższą odporność psychiczną. Zdaniem Marka Robinsa, nowojorskiego psychologa, gorzej sobie radzą ze stresem, częściej się załamują, popadają w depresję. Wielokrotnie częściej giną w wypadkach drogowych - szczególnie młodzi kierowcy. Trudno się temu dziwić, zważywszy że mają gorszy refleks, trudności z koordynacją ruchową i postrzeganiem, co wiedzie do błędnej oceny ryzyka. Chłopcy w porównaniu z dziewczętami są narażeni na dwukrotnie wyższe ryzyko śmierci w wypadku; różnica jest duża już wśród czterolatków. Nie trzeba żadnych badań, żeby zauważyć, że mężczyźni stanowią przytłaczającą większość wszelkich przestępców, od seryjnych morderców, groźnych zboczeńców seksualnych, pedofilów po drobnych złodziei i chuliganów. Także pod względem uzależnień - nikotyny, alkoholu, narkotyków, hazardu - prawie trzykrotnie biją na głowę kobiety. "Co roku śmierć, której w zasadzie można było uniknąć, zabiera w samej Wielkiej Brytanii 5 mln mężczyzn. Jeden odłam społeczeństwa specjalizuje się w paleniu (z każdych trzech mężczyzn jeden pali, jeden rzucił palenie i jeden nigdy nie palił), jedzeniu tłustych potraw i stresie. Mężczyźni cierpią na wiele chorób, od podagry po przepuklinę (odpowiednio cztero- i dziewięciokrotnie częstszych u mężczyzn), a ich partnerki są oszczędzone", czytamy w "O pochodzeniu mężczyzny". W dodatku mężczyźni dwukrotnie rzadziej chodzą do lekarza (choć z drugiej strony stanowią ok. 80% wszystkich hipochondryków), mimo że mają znacznie gorsze zdrowie. "Mężczyźni z przyczyn genetycznych gorzej sobie radzą w niekorzystnej sytuacji, zwłaszcza gdy nie mają wpływu na czynniki zewnętrzne", kwituje Steve Jones i dodaje: "Kiedy zaczynają się kłopoty, kobiety dają sobie lepiej radę, a kiedy życie jest dostatnie, mężczyźni tak bardzo sobie folgują, że znowu cierpią". W jakiej mierze te złowieszcze rewelacje naukowców dotyczą także Polaków? Zdaniem psychologa i psychoterapeuty Jacka Burakowskiego, w każdej. - Mężczyźni są mniej odporni na stres, bardziej przejmują się niepowodzeniami w pracy, mocniej przeżywają klęski w miłości. Mają większe trudności w podejmowaniu decyzji, bardziej boją się ryzyka, częściej są konformistami, hipokrytami. Szybciej się załamują i gorzej znoszą stany depresyjne. Dodajmy, że panowie stanowią ok. 70% samobójców, i to we wszystkich grupach wiekowych. Dane mówią same za siebie - w 2002 r. w Polsce śmierć z własnej ręki poniosło 5,1 tys. osób, w tym 4215 mężczyzn i 885 kobiet. I choć wydaje się to dziwne, co roku w każdym kraju statystyka wygląda podobnie. Sabotażysta testosteron Na pytanie, co jest przyczyną słabości mężczyzn, genetycy odpowiadają: prawdopodobnie testosteron. Hormon, którym szczycą się jego właściciele, przynosi im zgubę. - Wieloletnie badania mężczyzn wykastrowanych i niewykastrowanych wykazały, że mężczyźni pozbawieni jąder żyją przeciętnie o 13 lat dłużej, a wykastrowani w bardzo młodym wieku nawet do 30 lat. To prowadzi do wniosku, że testosteron skraca życie - twierdzi biolog Bob Lieberman z Whitehead Institute w Cambridge. Ten "męski hormon" osłabia odporność organizmu. Dlaczego? Zdaniem Jonesa, wszystkiemu winne są męskie jądra. "Ich wydzieliny negatywnie wpływają na zdrowie właścicieli. Komórki układu odpornościowego obumierają w zetknięciu z testosteronem, a ciało męskie z olbrzymimi ilościami tej substancji jest mniej zdolne do wytwarzania przeciwciał niż jego żeńskie odpowiedniki. W rezultacie mężczyznom trudniej jest zwalczyć raka i opierać się rozmaitym chorobom, od rzeżączki po wściekliznę. U większości zwierząt samce umierają w młodszym wieku niż samice, co wskazuje na znaczenie chemii", przekonuje genetyk. Twierdzi też, że z biegiem czasu będzie coraz gorzej, przekonamy się o tym w niedalekiej przyszłości, już za kilkanaście, a może nawet kilka lat, kiedy dorośnie pokolenie wychowywane w plastikowych pieluszkach. Okazuje się bowiem, że niemowlęta płci męskiej, które noszą takie pieluszki, mają wyższą temperaturę ciała poniżej pasa niż te, które mają pieluszki bawełniane. W dodatku w ceniącym wygody świecie cywilizacji zachodniej dzieci noszą pieluszki dłużej niż kiedyś, do trzeciego czy czwartego roku życia, co potem odbija się na ich zdrowiu, bowiem przegrzanie jąder jest częstą przyczyną bezpłodności. Kolejna rewelacja brytyjskiego naukowca brzmi: mężczyźni wyewoluowali do życia w związku z kobietą. W przeciwieństwie do kobiet, które nieźle sobie dają radę same, mężczyźni u boku kobiety zyskują kilka lat życia. W 2010 r. jedna trzecia mężczyzn w Anglii będzie żyła samotnie. A ponieważ śmiertelność samotnych panów (ale nie pań) jest dwukrotnie wyższa niż w całej populacji (co odnotował już Karol Darwin w pracy "O pochodzeniu człowieka"), nie rokuje to dobrze naszemu gatunkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
twojamatkaogromna Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 23.03.23, 08:05 cos sie bierze z czegos, wiecej smierci, chorob, wad, genetycznych wad, po pierwsze niebezpieczna lub wymagajaca praca, to ze szybciej umierają statystycznie faceci, duzo latwiejsze popadanie w używki, tyle sie gada że facet jest agresywniejszy od samicy, gdzie gówno prawda i jest mniej więcej na równi, ale facet jest bardziej przemocowy, a samica zamiast przemocy albo obrobi komuś dupe, albo niszcząc reputacje, teraz ta generacja ma problem z testosteronem to tak, ale zawsze byly gorsze jednostki, po drugie glupie wypadki samochodowe, i że młodzi kierowcy mają gorszy refleks cos tam, to jest taka bzdura faceci giną czesciej w wypadkach bo maja spektakularne wypadki, kobiety najczesciej zahaczą o murek albo cos, wiecej tez facetow jezdzi za kółkiem, jest masa pierdół gdzie jakbym sie mial rozpisac to byscie sie zesrali, wiadome że lepszą płcią jest facet, samica z natury szuka lepszego od siebie badz na tym samym poziomie, tez wiadome wiekszy silniejszy, inteligentniejszy. A jak którys mi sie rozpisze ze nieprawda że ma koleżanke która ma faceta który jest nawet głupszy od niej, ile lat ma pacjetnka? czy ma dziecko np z poprzedniego związku? no wlasnie, jakbym byl miliarderem to bym mogl 10 na raz, ale że nie jestem to wybredny też byc nie moge, a ta kolezanka zrobila bachora z alfą ale po czasie rozwodu musiala wziac bete który przyniesie pieniądze, COS SIE BIERZE Z CZEGOS, i tak facet jest z góry na przegranej pozycji, bo musi jakąś wartość wkładać, pracować, a samice sie kocha za sam fakt istnienia. Kobieta duzo lepiej wyczuwa niebezpieczenstwo. Wlasnie i nie łudzcie sie że miłość istnieje, samice sie czyta jak książke, im więcej zasobów, im wyższy status, tym prościej, wmawiajcie dalej kobitkom żeby goniły za karierą, żeby udawały mężczyzn, tak zwana "toksyczna męskość, ale tym razem to naprawde sie dzieje bo coraz wiecej samic chce udawać toksycznego mezczyzne, a nie są przystosowane ewolucyjnie do takiej pracy jak faceci, do tak częstej pracy jak faceci, śmieszne jest jak gdzieś wyczytalem że z kobietami sie lepiej rozmawia, że lepiej sie komunikują, gdzie jest to język pośredni, nawet mową ciała albo "domyśl sie" a facet bezpośrednio sie komunikuje, skonczcie sie tak na nas rzucać, bo nie możecie z nami konkurować na żadnym poziomie chyba że rozpoznanii kolorów, albo odcxytywanie emocji, jakby kazdy facet nie wstał rano nie poszedl do pracy to by świat stanął w miejscu a nawet gorzej, a samice goniące za karierą spotka ten sam los jak każdą czyli koty po 40 i wylądowanie w najbardziej nieszczęśliwej grupie społecznej, ps zadnego faceta nie obchodzą wasze dyplomy stypendia ile zarabiacie, facet patrzy na jedno Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 18:50 > "Bez nich (kobiet) przestałby funkcjonować gospodarczy, > społeczny i polityczny system zachodnich demokracji". Tak samo jak bez facetow. smok Odpowiedz Link Zgłoś
murder24 Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:10 interesujące, aczkolwiek nie do końca prawdziwe :P faktem jest że coraz wiecej jest tzw maminsynków, którzy nawet nie wiedzą że nimi są!!! świat potrzebuje facetów... bo przecież pomimo tych wszystkich "zalet" kobiet czy ktoś wyobrarza sobie wojnę toczoną przez dwa państwa rządzone przez kobiety??? zwłaszcza gdy są to dwie tzw wredne "s.u.k.i."??? sądze że broiń masowej zagłady poszłaby od ręki w ruch :P a co do tego chromosomu Y....a artykule spooro było o klonowaniu, itp... ale ani słowa na temat że naukowcy coraz częsciej ingerują w genotyp człowieka(w tym mężczyzny!!!) wiec jakoś mi sie nie wydaje by dopuścili do tego by gatunek męski wyginął!!! naukowcy pare razy przeciez pokazali co potrafią!!! Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:19 A wyobraź sobie co może zrobić kobieta-prezydent z guzikiem nuklearnym, kiedy akurat bedzie miala okres :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
murder24 Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:27 no właśnie :) dać babie guzik, a świat rozpieprzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
pierwsza_lepsza Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:34 murder24 napisał: > no właśnie :) dać babie guzik, a świat rozpieprzy :) Badania naukowe pokazuja co innego. Mysle, że gdyby kobiety rządziły światem byłoby mniej wojen, agresji i przemocy choc oczywiście nie mozna generalizowac bo sa różni faceci i różne kobiety. Fakty sa jednak nieubłagane ogromna wiekszośc morderców, pedofili, samobójców, psychicznie chorych to faceci. Oczywiście wiekszość facetów jest normalna i nie wyobrażam sobie bez nich życia ale statystycznie rzecz biorąc to kobiety są lepszym gatunkiem czlowieka, sa uczciwsze, bardziej moralne, silniejsze psychicznie, bardziej odpowiedzialne, mniej egoistyczne itp. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:40 > kobiety są lepszym gatunkiem czlowieka, sa > uczciwsze, bardziej moralne, silniejsze psychicznie, bardziej odpowiedzialne, > mniej egoistyczne itp. i skromniejsze :> smok Odpowiedz Link Zgłoś
pierwsza_lepsza Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:45 smok_sielski napisał: > > kobiety są lepszym gatunkiem czlowieka, sa > > uczciwsze, bardziej moralne, silniejsze psychicznie, bardziej odpowiedzia > lne, > > mniej egoistyczne itp. > > i skromniejsze :> > > smok > Ja nie pisze o sobie drogi smoku tylko statystycznie o kobietach i facetach. Mężczyźni tez maja swoje dobre strony, ja np. znacznie bardziej wole współpracowac z mężczyznami niz z kobietami. Sa bardziej rzeczowi, konkretni a kobieta patrzy jak jestes ubrana, jaka masz fryzurę itp. Musicie jednak drodzy panowie popracowac troche nad sobą bo inaczej niestety wyginiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
murder24 Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:50 mężczyźni są twardzi i rzadne jakieś tam chromosomy Y nas nie wybiją !!! jeśli nie naukowcy światowi to polacy coś wymyślą... wile razy już daliśmy popis że mozemy... przecież nawet kaczkę na prezydenta wybraliśmy:) Odpowiedz Link Zgłoś
itsnotme Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 20:24 Musicie jednak drodzy > panowie popracowac troche nad sobą bo inaczej niestety wyginiecie. Ale to nie nasz problem:) W Polsce jeszcze nie ejst tak źle, ciągle macie bekających, brudnych, prawdziwych mężczyzn pod dostatkiem. Pomyśl co to będzie jak skandynawki Wam te najlepsze kąski sprzątną sprzed nosa, a europę zaleją chińczycy:) Odpowiedz Link Zgłoś
gres81 Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:50 ale jesteś skromna:D jak czytam Twój post to myśle że jestes zakompleksioną,brzybką kobietą,która man żale do wszystkich.a na forum próbuje zabłysnąć. pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
pierwsza_lepsza Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:57 gres81 napisał: > ale jesteś skromna:D > > jak czytam Twój post to myśle że jestes zakompleksioną,brzybką kobietą,która ma > n > żale do wszystkich.a na forum próbuje zabłysnąć. > > pozdrawiam:) Ja cię nie atakuję ad personam więc od ciebie oczekiwałabym tego samego. Wolałabym abys odniósł sie merytorycznie do tematu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gres81 Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:59 ja sie odnosze do Twojej wypowiedzi co do "wyższosci kobiet":D a artykuł jest komiczny:) Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:58 A co mozna pomyslec o tych "naukowcach" gloryfikujących kobiety i równających z ziemią facetow? Moze liczą na to, ze jak juz wszystkie chlopy wyginą to ich kobiety oszczędzą? :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
gres81 Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 20:00 co można powiedzieć: żę bzdury piszą:D Odpowiedz Link Zgłoś
pierwsza_lepsza Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 20:04 smok_sielski napisał: > A co mozna pomyslec o tych "naukowcach" gloryfikujących kobiety i równających z > ziemią facetow? Moze liczą na to, ze jak juz wszystkie chlopy wyginą to ich > kobiety oszczędzą? :) > > smok > Zgadzam się, że artykuł jest zbyt jednostronny i skupia sie na słabych stronach mężczyzn i silnych stronach kobiet. Zauwaz jednak że ci naukowcy gloryfikujący kobiety i równający z ziemią facetów to tez faceci. Wkleiłam ten artykuł na złość niejakiemu Waldkowi, który twierdzi, ze kobiety sa do niczego i bez facetów dalej siedziałyby na drzewie. Odpowiedz Link Zgłoś
murder24 Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 20:05 pewnie z tym drzewem to ma rację :) Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 20:07 > ci naukowcy > gloryfikujący kobiety i równający z ziemią facetów to tez faceci. Dlatego muszą mieć zrytą psychę i mama ich nie lubiła :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:53 > Badania naukowe pokazuja co innego Mylisz badania naukowe z felietonem. smok Odpowiedz Link Zgłoś
pierwsza_lepsza Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:55 smok_sielski napisał: > > Badania naukowe pokazuja co innego > > Mylisz badania naukowe z felietonem. > > smok > Ale w felietonie powołują sie właśnie na badania naukowe. Odpowiedz Link Zgłoś
murder24 Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 20:08 z tego co wiem, a mieszałam 4 miesiące z dzinnikarką... to felieton to takie gów...no co sie nie bierze pod uwagę poważnie, tak przynajm,niej dzinnikarka twierdziła.... pisany jest dla ogólnego smiechu i nic wartościowego nie wnosi do wiedzy czytelnika :) Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 20:10 Nie burz autorce wątku porządku wszechświata :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 31.12.05, 08:12 > kobiety są lepszym gatunkiem czlowieka To mi pachnie poglądami takiego pana z wąsikiem :-> smok ps. Kiedy zaczynamy budować getta? Odpowiedz Link Zgłoś
pierwsza_lepsza Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 19:29 Tutaj cały artykuł www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=46387&t=46387 Odpowiedz Link Zgłoś
morningri.se Re: Czy wspólczesni mężczyźni są zniewieściali 30.12.05, 21:03 Historia postępu to historia mężczyzn. Temu nie możecie zaprzeczyć! Wszyscy wielcy uczeni, ojcowie postępu, humaniści, wynalazcy - byli mężczyznami:) Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa moderator, post nielegalny !!!!!!!!!!!!!!! 30.12.05, 23:19 przepraszam ale dopiero teraz zobaczyłem że to post do jakiegoś waldka a sam się wcześniej wpisałem a waldkiem nie jestem. Rozumiem że wg waszych ...stycznych pogladów, post jest z zasady nielegalny i powinien być zdjęty. Czy reszta to wldki o innych nickach czy tez czytają nieuważnie tak jak ja? Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 Przepraszam, zly adres! 31.12.05, 09:32 pierwsza_lepsza napisała: > www.wprost.pl/ar/?O=13229 > I co ty na to waldek? A ja na to nic, zapolnialas ze jestem niepoprawnym romantykiem- malarzem artysta ktory sluzyl w US Marines i policji, wiec czego jakakolwiek kobieta mogla by chciec wiecej? ....Chcesz wrazliwosci mam jej bardzo duzo, chcesz odwagi i sily? tez ja mam. Zreszta jak moja zona sama mowi; "Waldek ty to jestes...artysta nawet w lozku!...." Wiem, ludzi irytuje faceci ktorzy cos osiagneli, cos zobaczyli, ale jesli juz pytasz o moje atuty, to nie mam sie czego wstydzic. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Waldek - i tylko tyle w temacie ? 23.03.23, 15:13 waldek1610 napisał: > A ja na to nic, zapolnialas ze jestem niepoprawnym romantykiem - malarzem artysta Waldek - i tylko tyle w temacie ? a dorzucilbys chociaz jakis swoj obraz... Odpowiedz Link Zgłoś