diegoa1
31.12.05, 00:20
Witam,
Zapraszam moja dziewczynę do siebie,do mieszkania,m.in.na noc.Oczywisicie
mieszkam z rodzicami.
Jednak dziewczyna mówi,ze chetnie bedzie nocowac,ale... ze bedziemy spac w
oddzieknych pokojach(sic!).
Czemu dla mnie sic? Bo moi rodzice wiedza,ze zostaje u niej na noc,na
stancji.Spedzamy ze soba duzo czasu. No i my,tzn ja i moja dziewczyna,juz
mamy TE rzeczy za soba :).
I dlatego dziwi mnie troche i złosci zachowanie mojej dziewczyny.
Ja mowie,ze to zakłamanie,ze to sredniowiecze troche i mi sie to nie podoba.
Ale jak wczesniej u niej byłem ja,to spalsimy w oddzielnych pokojach.
Dziewczyna wyjasnia mi,ze bedzie sie zle czuła,krepowała pozniej w oczach
moich rodzicow.
Namawiałem ja,mimo,ze sznauje jej decyzje.
A co Wy na to?