Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi?

18.01.06, 12:25
chyba tak.. bo się dajecie!

czemu nie macie własnego zdania?
To się ujawnia szczególnie jak jest dziecko. I kobieta rządzi co gdzie kiedy.
Jakby facet nie miał uczuc, umysłu, serca, zdania...
czemu tak jest?
To zbytnia taktownosc? Czy naiwnosc?
    • modrooka Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 12:27
      Idę o zakład że każdy zaraz cię obśmieje i mocno temu zaprzeczy ;)
      Inna sprawa -przesadziłaś
      • isabelle7 Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 12:40
        wiem, miałobyc kobieta nie koieta, a moze kokieta:)))

        Wiem, ze sie nie przyzna, ale to widac.

        A jak sa dzieci tym bardziej. Facet jest traktowany jak głupek przez te
        kobiete. Ona jest ta naj naj. Zatem to ona wie co jets lepsze, kiedy co ma on
        robi i co i jak. To normalne?czemu faceci zgadzaja sie na takie traktowanie?
        Aby nie powiedziec pomiatanie?
        Mężczyna ma swoje zdanie, nie powinien dawac sie tak traktowac!
        • voker Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 12:43
          Jesli jest sensowna, dobra, czula, kochajaca to nie. :-) Zeby jednak podniesc Cie na duchu...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35176595
          • isabelle7 Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 12:45
            Czytałam...
            jedna uderzy, druga wyklnie, która gorsza?Uwazam, ze nienawisc i złosc ma rozne
            oblicza i kazde jets zle. A bicie faceta i to w twarz niekpotre uwazaja za cos,
            bo to dla faceta dyshonor. Ona o tym wie i to stosuje. Ale znjac zycie, ona go
            szturchnie, on jej odda i to podowjnie!
        • modrooka Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 12:44
          Jak facet d..pa to się godzi. Nie wszyscy jednak tacy są.
          • isabelle7 Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 12:46
            Własnie czułej, kochajacej to nawet warto, ale czemu daja sie pomiatac takim
            złym, wyrachowanym zołzom?
            taki madry facet, a daje upust emocjom czy grze takiej kobicie. A rzec jej dwa
            słowa, nie dac sie!
          • voker Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 12:48
            Jesli
            1. m i k ok, to ok
            2. k rzadzi, m to mieczak
            3. m rzadzi, k ulega, hmm, zalezy od kobiety, ale raczej ok i tak jest najczesciej :-)P
            4. m i k nie ok, rozwod
      • lambert77 Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 13:28
        Ależ dlaczego obśmieje :) i zaprzeczy. Ja się w 100 % zgodzę i to nie jest
        kwestia tego że nie mamy własnego zdania poprostu my zajmujemy się zarabianiem
        ( i proszę mi się nie oburzać bo nawet jeżeli żona będzie na 5 etatach
        pracować to zawsze facet w pierwszej kolejności będzie się przejmował tym czy
        jest za co kupić żarcie i rachunki zapłacić - czyli najprościej mówiąc
        zajmujemy się łowiectwem i takie tam :) ) natomiast kobiety które siłą rzeczy
        stają się gospodyniami domu zajmują się całą administracją domu i opieką nad
        domownikami ( znaczy czekają aż mąż wróci z polowania) To nie jest kwestia
        braku zdania poprostu zdajemy się na was bo wiemy że lepiej sobie poradzicie. I
        wierz mi jeżeli coś będzie naprawde nie po myśli faceta to on o tym powie :)
    • olaaprilka Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 12:48
      A mężczyznami można rządzić?
      Chyba, że kobieta jest premierem, wtedy owszem to nawet wskazane.
      W każdym razie "rządząca" kobieta kiedy w domu rządzi robi komuś przysługę.
      Mężczyzna ma wtedy święty spokój, zero zmarwień, czas na telewizor albo
      komputer.
      Moim zdaniem do rządzenia lepiej się nie wyrywać, bo co pewien będziemy z tego
      rozliczane. Jak wyjdzie in minus, mężczyzna przejdzie do opozycji albo poszuka
      sobie innego wsparcia.
      Pozdrawiam serdecznie
    • finky Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 13:14
      > chyba tak.. bo się dajecie!
      >
      > czemu nie macie własnego zdania?

      Bardzo dobre pytanie. dochodzi do tego, że niektórych "mężczyzn" żona jeszcze
      uciszyć potrafi ręką - bijąc go.
      Dlaczego z facetów w naszych czasach robią się tak straszliwe niemoty? bojące
      się i słuchające jak mamusi zwoje żony?? Jak widzę takich, to mi się zbiera na ....
      I nie chodzi tutaj o jak to często mówią - zrozumienie dla partnera, lub robią
      to z miłości . Bzdura. Nie mają własnego zdania. Chodzą na palcach, bo zona
      krzyknie ... Eh. Co za czasy
    • anxiety3 Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 14:11
      czemu nie macie własnego zdania?

      Spróbuj tak na dłuższą metę, to zobaczysz, czy nie mają. A jeśli faktycznie
      facet jest uległy, to masz doczynienia z takim typem osoby, tak samo, jak są
      kobiety, które zgodnie przytakują etc.

      To się ujawnia szczególnie jak jest dziecko. I kobieta rządzi co gdzie kiedy

      Większość mężczyzn boi się zanadto podejmować decyzji w sparawie dziecka,
      opieki nad nim i przez to wspolnego zagospodarowywania czasu- podkresłam , ze
      chodzi tu o małe dziecko, po prostu wolą to zostawic kobiecie, równiez pozwolic
      jej podjąc decyzję `co gdzie kiedy`,zeby nie utrudniac. Większosc uwaza , ze
      kobiety jednak `w tych sprawach `orientują się lepiej, inni robią to dla
      świętego spokoju.
      Z czasem, tj. im dziecko starsze, wyrabiają się:)
      • isabelle7 Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 18.01.06, 20:47
        anxiety3 napisała:

        > czemu nie macie własnego zdania?
        >
        > Spróbuj tak na dłuższą metę, to zobaczysz, czy nie mają. A jeśli faktycznie
        > facet jest uległy, to masz doczynienia z takim typem osoby, tak samo, jak są
        > kobiety, które zgodnie przytakują etc.
        >
        > To się ujawnia szczególnie jak jest dziecko. I kobieta rządzi co gdzie kiedy
        >
        > Większość mężczyzn boi się zanadto podejmować decyzji w sparawie dziecka,
        > opieki nad nim i przez to wspolnego zagospodarowywania czasu- podkresłam , ze
        > chodzi tu o małe dziecko, po prostu wolą to zostawic kobiecie, równiez
        pozwolic
        >
        > jej podjąc decyzję `co gdzie kiedy`,zeby nie utrudniac. Większosc uwaza , ze
        > kobiety jednak `w tych sprawach `orientują się lepiej, inni robią to dla
        > świętego spokoju.
        > Z czasem, tj. im dziecko starsze, wyrabiają się:)
        w porzadku to jak sie kochaja.
        A co jak jakas kobieta nazywa go nieładnie mowiac wprost, oczernia go, ze jest
        niedorosły do roli ojca? A sama wyskoczyła jak filip z konopii, zatem czemu sie
        msci i go tak ocenia? Niedojrzla to ona jest. Nie on, inaczje nie pakowała by
        sie w dziecko z nim., Sama mowiał, ze taki odpowiedizalny itd.
        Dla kobiety ktora go zna i ktora kocha to tez jakby policzek. Tym bardzie, ze
        fakty mowia co innego, ze to ona jets histeryczka i niedojrzała.
        Jak mozna dawac sie tak pomiatac? ona wiedziała w co sie pakuje, potem cala
        wine zwala na niego.
      • miang Re: Mężczyźni lubicie jak koieta Wami rządzi? 19.01.06, 12:47
        niektorzy nie wyrabiaja sie nigdy, nawet gdy dziecko prosi ojca o obrone przed
        bijaca bez powodu matka
    • obrotowy Lubimy, ale tylko w jednym wypadku :) 18.01.06, 14:13
      W lozku.

      I to pod warunkiem, ze Panienka ma wystarczajaco duzo inwencji :)
      • krecilapka E tam, 18.01.06, 14:19
        podporzadkowanie kobiecie w lozku jakos mi sie nie za bardzo widzi.
        Jako odskocznie od codziennosci moglbym sie w cos takiego zabawic, ale polegac to ja wole na wlasnej inwencji, liczac na wspolprace drugiej strony.
        Jak widzisz, co mezczyzna - to opinia ;).
        • finky Re: E tam, 18.01.06, 14:34
          Dokładnie. Zamienianie się rolami w życiu, może czasami jest, podkreślam czasami
          ciekawe, ale generalnie to ślepa uliczka :))
        • obrotowy Re: E tam, 18.01.06, 14:37
          krecilapka napisał:
          > Jak widzisz, co mezczyzna - to opinia ;).

          Ja bys trafil w lozku na bardziej "obrotowa" od Ciebie,
          to bys szybko zmienil zdanie :)
          • krecilapka Re: E tam, 18.01.06, 15:13
            Nie wiem jak wyobrazasz sobie lozkowa "obrotowosc" ale nie sadze bym zdanie zmienil - raczej czulbym sie nieswojo. Jako odskocznia, epizodyczny ubarwiacz mogloby mi sie spodobac. Ale poza tym jestem konserwatysta: to ja mam silniejsze ramiona po to bym mogl nimi objac kobiete, a nie na odwrot. Zreszta gdyby kobieta sama zdecydowanie gorowala nad moja pomyslowoscia, to nie sadze by sie mna w ogole zainteresowala.
            Trzymam sie wersji, ze tak to urzadzila natura: kobieta rozpala sie wolniej, wiec to od niej nalezy zaczac. Sama ma sobie robic gre wstepna? Tak juz mam, i na tym polu raczej nie bede bardziej postepowy.
            • obrotowy Wykaze Ci , gdzie Tkwi Twoj blad :) 18.01.06, 21:32
              krecilapka napisał:

              > Nie wiem jak wyobrazasz sobie lozkowa "obrotowosc" ale nie sadze bym zdanie
              zmienil - raczej czulbym sie nieswojo.

              - i niepotrzebnie.

              Zreszta gdyby kobieta sama zdecydowanie gorowala nad moja pomyslowoscia,
              to nie sadze, by sie mna w ogole zainteresowala.

              - kobiety maja genialna intuicje. A te genialne, podwojnie genialna :)
              Ona zdaje sobie sprawe, ze jest genialna, lecz mezczyn na jej poziomie na tym
              Swiecie nie ma. Wystarczysz jej Ty, gdy jestes chocby dobry, lub bardzo dobry :)

              > Trzymam sie wersji, ze tak to urzadzila natura: kobieta rozpala sie wolniej,
              wiec to od niej nalezy zaczac. Sama ma sobie robic gre wstepna? Tak juz mam, i
              na tym polu raczej nie bede bardziej postepowy.

              - Tu masz racje. Lecz to nie przeczy temu, co napisalem powyzej.
Pełna wersja