ojcowie i córki

20.01.06, 11:45
Pytania skierowane do ojców córek, jak w temacie.
1. Czy macie "słabość" do córek (w porównaniu z synem)
2. Czy uważacie, ze trzeba je wychowywac inaczej, niż chłpoaków?
3. Czy jesteście zazdrośni o swoje córki?
4. Czy bedziecie im wpajać (ew. wpajacie im już teraz), ze faceci "to zło
wcielone"?
5. Czy czujecie potrzebę ingerencji w zawierane przez nie znajomości,
oceniacie kolegów, przyjacół...
    • lambert77 Re: ojcowie i córki 20.01.06, 14:38
      Mam żonę w ciąży i liczę na to że to będzie córka więc odpowiadam

      1. Czy macie "słabość" do córek (w porównaniu z synem)
      tak będe miał słabość do swojej córki :)

      2. Czy uważacie, ze trzeba je wychowywac inaczej, niż chłpoaków?
      inaczej czyli jak??? Chować w złotej klatce żeby nic jej się w życiu nie
      przydarzyło czy pozwolić robić wszystko to co lubią robić dzieciaki czasami bez
      wględu na płeć??

      3. Czy jesteście zazdrośni o swoje córki?
      zakładam że będe zazdrosny no bo co mi będzie jakiś chłopaczek któremu tylko
      jedno w głowie zarywał córke :)

      4. Czy bedziecie im wpajać (ew. wpajacie im już teraz), ze faceci "to zło
      wcielone"?
      Nie ale będe zawsze prosił żeby uważała na siebie wkońcu byłem chłopakiem wiem
      co się dzieje w pewnym wieku :) a jeżeli córka będzie miała temperament mój lub
      mamusi :) nooo hmmmm upilnować nie upilnuję bo mam wrażenie że cnota to będzie
      coś co jej się przydarzyło na chwile :)... Ale postaram się ją nauczyć żeby
      najpierw myślała a później poddawała się emocjom....

      5. Czy czujecie potrzebę ingerencji w zawierane przez nie znajomości,
      oceniacie kolegów, przyjacół...
      Tak bo ufać znaczy kontrolować :)
      • dzikoozka Re: ojcowie i córki 20.01.06, 14:57
        hyhy ;PP
        na razie wszystko jest zgodne z moimi doswiadczeniami z Tatuśkiem ;))
    • caprissa Re: ojcowie i córki 20.01.06, 15:22
      Nie płec stanowi o tym, czy dzidzia fajna. Stanowi o tym jej charakter itd.
      Znam panów co są zackochani w corkach, ale i w synkach. Bo on to taki mały On:)
      i to im sprawia radośc:)

    • mysza_23 Re: ojcowie i córki 23.01.06, 10:49
      ...może npisze tu z punktu widzenia córki-jeżeli was to interesuje:)...Otóż,
      mam porównanie dlatego,że mam jeszcze brata-starszego o 2 lata-jest różnica co
      do wychowania.....zawsze czółam że moge więcej.Jak tato zezłościł sie na brata
      czy mamę, ja byłam wysyłana by go udobruchać:)...na mnie nie podniósł
      głosu.Teraz mam juz 24 lata, koncze studia...tato zawsze służy mi dobrym
      słowem, rada-rozmawiamy o wszystkim,dosłownie o wszystkim.Wiem,ze moge na niego
      liczyć.Róznica w naszym wychowaniu polegała na tym,że od brata zawsze wiecej
      wymagał-jako chłopak musiał pomagac ojcu tj.interesowac sie jak np.naprawia sie
      rózne rzeczy, motoryzacja też miała go interesować...w sumie to niby pojął o co
      chodzi...Ale ku radości taty to ja biegałam ze srubokrętami, patrzałam jak on
      coś naprawia.....troche nietypowe:)
      W koncu nadeszła pierwsza miłość-tato bardzo miło przyjął mojego
      mężczyznę:)...nie jest zazdrosny,widać że bardzo go cieszy...Zgadzam sie z
      tym,że jeżlei jest sie córka tatausia to jest róznica w wychownaiu-ale mozna to
      tak zrobic by nie krzywdzić drugiego dziecka...
      ...Była tylko zawsze jedna zasada-mogłam duzo więcej niz moje rówieśnice, ale
      gdybym nadwyręzyła kredyt zaufania(zrobiła coś co by go zraniło), to byłby
      koniec...on juz taki jest,on nie wybacza....nigdy nie przekroczyłam tej granicy.
      • mysza_23 Re: ojcowie i córki 23.01.06, 10:51
        przepraszam,za "literówki",ale czas goni:(:(:(....człowiek wciąż sie śpieszy:(
    • acorns Re: ojcowie i córki 23.01.06, 21:20
      > 1. Czy macie "słabość" do córek (w porównaniu z synem)

      Mam tylko córkę, syna nie mam.

      > 2. Czy uważacie, ze trzeba je wychowywac inaczej, niż chłpoaków?

      Tak. Moja córka na przykład może płakać kiedy ma na to ochotę i być przytulona.
      Gdyby była chłopakiem to nie pozwoliłbym na to. Chłopaki nie płaczą.

      > 3. Czy jesteście zazdrośni o swoje córki?

      A co to ona jest moja narzeczona czy jak?

      > 4. Czy bedziecie im wpajać (ew. wpajacie im już teraz), ze faceci "to zło
      > wcielone"?

      Wręcz odwrotnie :)

      > 5. Czy czujecie potrzebę ingerencji w zawierane przez nie znajomości,
      > oceniacie kolegów, przyjacół...

      Nie. Zamiast tego czuję potrzebę rozmawiania z nią na rózne tematy, te trudne
      także. Bedę ingerował tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia.
Pełna wersja