Dodaj do ulubionych

Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śliczną

22.01.06, 21:25
Znacie kogoś takiego? Tylko nie mówicie o sobie, bo o ile brak samochodu i
kasy można obiektywnie ocenić (a szczególnie brak samochodu), to urodę swojej
dziewczyny nie do końca.
Obserwuj wątek
          • gibkasuka Re: nie znam n/t 23.01.06, 18:55
            >>Znacie kogoś takiego? Tylko nie mówicie o sobie, bo o ile brak samochodu i
            >>kasy można obiektywnie ocenić (a szczególnie brak samochodu), to urodę swojej
            >>dziewczyny nie do końca.

            Kobiety nie są z facetami tylko z miłości - to reguła (od której są wyjątki).
            Sorry gościu jezeli nie krecisz kasy jak bardziej zaradni koledzy z glowka na
            karku - oni są zwycięskimi łowcami, przynoszą łup, to działa, choćby się tu
            niektóre zamyszone brzydule na tym forum z tym nie zgadzały. Chyba ze nie masz
            wózka z wyboru ale potrafisz to udowodnic(np. jezdzisz do pracy taksóweczka albo
            latasz własnym jetem ). Biologizm, samiczka chce mieć potomostwo z samcem który
            zapewni temuż bezpieczeństwo. kropka.
            • funia81 Re: nie znam n/t 23.01.06, 18:59
              Zawsze mi sie wydawalo, ze tym sie wlasnie od zwierzat roznimy, ze potrafimy
              ponad ten "biologizm" wyskoczyc. Wiec nie uogolniaj bez potrzeby.
              f.
              • gibkasuka Re: nie znam n/t 23.01.06, 19:18
                Potrafimy wyskoczyć ponad biologizm bo mamy sumienie. Ale nie facet nie pojdzie
                do lozka z kobieta ktora go odpycha i ponad to nie wyskoczy (chyba ze po
                napojach wyskokowych)
              • mceter Re: nie znam n/t 23.01.06, 21:27
                a moj przedmowca stosuje idealizm... przykro mi,nie zmienisz biologizm wygrywa,
                takie zycie, moze nie trzeba byc killerem, ale musisz miec kase albo jej
                perspektywy.tyle no chyba ze jestes perspektywiczny, np artysta juz wziety,
                ale jeszcze nie modny... Ona musi miec sie czym pochwalic tak jak Ty chcesz jej
                uroda, zycie i nic ponad
              • mceter idealizm? Życie.... 23.01.06, 21:35
                po prostu ona musi miec sie czym pochwalic, bo czym? ja piekna a moj misio
                zamiata ulice? sami lubimy NAJLEPSZYCH pilkarzy najprzystojniejszych mezczyzn i
                najpiekniejsze kobiety, najlepszych malarzy, najladniejsze psy koty,chyba ze
                najbardziej nas kochajace czemu nie lubimy brzydkich kwiatow??zamiast siedziec
                na dupie wez sie za siebie!
                • psota113 Re: idealizm? Życie.... 14.05.06, 23:49
                  heheehe jacy wy śmieszni jesteście poniekąd sie z wami zgaDZAM NO ALE HMMM
                  myśli ktore sa w waszych głowach potrafia rozbawic człowieka do łez:) ale cos
                  niecos tutaj prawdy jest...ale zapominacie o pewnych wartościach no coz ale
                  mało jest męzczyzn ktorzy pamietają o tym o czym powinni pamiętac ale wtedy
                  swiat byłby idealny chociaz w pewnych dziedzinach:)pozdrowienia
              • sokoolka Re: nie znam n/t 25.01.06, 17:48
                Hej! Miałam dokładnie to samo! Przyczyną było lewe powietrze jakieś coś
                zablokowało przepustownice i była cały czas na wpół otwarta. Jak się jedzie to
                przepustownica i tak sie bardziej uchyla dlatego wszystko jest oki, jednak gdy
                stoisz np. na skrzyżowaniu i masz wolne obroty to ona się powinna przymykać a
                tego nie robi:)
                Pozdrawiam
            • ogilvy Re: nie znam n/t 23.01.06, 20:10
              widocznie niektórzy nie bardzo mogą się z tym pogodzić z twardymi regułami życia
              albo do nich to nie dociera, na tej samej zasadzie ludzie biegają do kościołów i
              świątyń bo myślą, że jakaś mistyczna siła im pomoże
              • nitka12 Re: nie znam n/t 24.01.06, 12:24
                Ależ wy tu kochani pierdoły wypisujecie.Popłakać sie można z conajmniej dwóch
                powodów , primo ze śmiechu,secundo z rozpaczy.Na dobrą sprawe sama nie wiem co
                gorsze.Może zacznijmy od tego że sa przynajmniej dwa rodzaje kobiet.Czym sie
                róznią? Na pozór niczym , ale pozory mylą.Jedne należą do gatunku "lubie życie"
                drugie do gatunku"życie lubi mnie". Róznica subtelna i zrozumiała jedynie dla
                facetów z poziomem inteligencji wyższym niz u świnki morskiej.Przy braku
                odpowiedniej ilości szarych komórek ,nie mylić z najnowszym modelem
                Motorolki,stan konta,pojemnośc silnika i metraż willi pod miastem nie pomogą.A
                Ty supernosku naucz sie na całe życie "kobieta którą kupisz nigdy nie bedzie
                Twoja" może sie znależć bogatszy:)
                  • nitka12 Re: nie znam n/t 24.01.06, 14:14
                    Bozz, Ty wypij sobie kawusie może sie troszeczke rozgrzejesz,jezeli nie
                    intelektualnie to przynajmniej wewnętrzna temperatura ciała zostanie podniesiona
                    o kilka stopni:)A jak myślisz po co mu odpisałam na tą jego prowokacje........?
                    Nie wiesz , przecież to takie proste.Przeczytaj jeszcze raz wypociny "kolegi
                    milionera" i zastanów sie z czego on może miec fakultet....chyba tylko z
                    podnoszenia kufla z piwem :)Miłego dnia
            • paaaaat Re: nie znam n/t 24.01.06, 00:56
              nie no, załamałaś mnie, jak to kasa decyduje o tym czy facet jest dobrym
              partnerem na życie to totalna poracha. Tak samo jak ja bym wybierał życiową
              partnerkę kierując się tym która jest dobra w łóżku albo ma dobrą pracę albo
              dyplom z polonistyki...
              • thesmartone Poczucie bezpieczeństwa 24.01.06, 09:08
                Niezależnie od wyglądu, nawet jeżeli kobiecie mężczyzna wydaje się atrakcyjny
                to nie zwiąże się Ona z Nim jeżeli On nie będze w stanie zapewnić jej
                bezpieczństwa. DOROSŁE kobiety myślą perspektywicznie. Do szybkiego numerku
                wystarczy ładny chłoptaś ale do związku muskulatura i wielkość penisa nie będzi
                mieć takiego znaczenia jak poczucie bezpieczeństwa i dobrobytu. Nie chodzi tu o
                jakiś materializm ale samą miłością nie da się opłacić rachunków ani wykarmić
                dzieci. Może kiedyś było inaczej i wystarczyła dzida i kawał skóry do okrycia i
                jakoś się żyło jedąc upolowane mięsko, teraz kiedy to pieniądz zastąpił maczugę
                nie ma nic dziwnego w tym, że kobieta szuka partnera przynajmniej o podobnym
                potencjale finansowym. Zdarzają się pary, w których to kobieta jest głównym
                żywicielem, ale takie kobiety poprostu lubią zniewieściałych mężczyzn, którymi
                łatwo manipulować, reszta szuka kompana a nawet może częściej
                właśnie "przywódcy stada" który ją razem z jej młodymi poprowadzi do dobrobytu.
                • paaaaat Re: Poczucie bezpieczeństwa 24.01.06, 10:49
                  ok, rozumiem. ale jezeli kobieta miała by wybór: zwykły facet, który na
                  pierwszy rzut oka (tzn. do póki nie wie że on ma dużą kase firme fure i
                  perspektywy) jej niczym nie pociąga nie jest w jej typie i właściwie ją troche
                  nudzi i drugi pan - jej typ, wspaniale im sie rozmawia, i kolo poprostu jest
                  super ale ma wade bo zamiast kasy interesuje go spokojna np.praca naukowa i nie
                  ma ambicji materialnych. jaki waszym zdaniem był by wybór?
                  • zamyslona4 Re: Poczucie bezpieczeństwa 24.01.06, 10:56
                    jej typ, wspaniale im sie rozmawia, i kolo poprostu jest
                    > super ale ma wade bo zamiast kasy interesuje go spokojna np.praca naukowa i nie
                    >
                    > ma ambicji materialnych.

                    boze..... czyli mafiozo z kasa i lysym lbem jest sexi, a inteligentny facet
                    pracujacy naukowo to wada????
                    o czasy, o obyczaje!!! ;///
                    • paaaaat Re: Poczucie bezpieczeństwa 24.01.06, 11:17
                      boze..... czyli mafiozo z kasa i lysym lbem jest sexi, a inteligentny facet
                      > pracujacy naukowo to wada????
                      > o czasy, o obyczaje!!!

                      niedokładnie to miałem na myśli bo nie opisywałem łysego mafiosa a raczej
                      nudnego i niepociągającego karierowicza, ale chodziło mi mniej więcej o to samo
                      tzn. czy inteligentny, będący super kolesiem facet np.pracujący naukowo i
                      podchodzący z rezerwą do pogoni za kasą (i w związku z tym nie posiadający tego
                      wszystkiego co karierowicz) jest niby gorszym materiałem na partnera życiowego
                      i ma mniejsze szanse u kobiet niż ten wspomniany na wstępie? bo jeżeli tak to
                      świat na głowie stoi
                      • zamyslona4 Re: Poczucie bezpieczeństwa 24.01.06, 11:20

                        >
                        > niedokładnie to miałem na myśli bo nie opisywałem łysego mafiosa a raczej
                        > nudnego i niepociągającego karierowicza, ale chodziło mi mniej więcej o to samo
                        >
                        > tzn. czy inteligentny, będący super kolesiem facet np.pracujący naukowo i
                        > podchodzący z rezerwą do pogoni za kasą (i w związku z tym nie posiadający tego
                        >
                        > wszystkiego co karierowicz) jest niby gorszym materiałem na partnera życiowego
                        > i ma mniejsze szanse u kobiet niż ten wspomniany na wstępie? bo jeżeli tak to
                        > świat na głowie stoi

                        powiem za siebie- ja wybralam tego drugiego. znalam zbyt duzo karierowiczow i
                        chyba stad inaczej juz na to patrze...
                        wiec jestem z bardzo inteligentnym i niesamowicie zaradnym facetem - poki co
                        finasowo jest nam ciezko ALE gdy nie mamy kaski na wyjscie to ... nie nudzimy
                        sie ze soba :)
                          • zamyslona4 Re: Poczucie bezpieczeństwa 24.01.06, 22:52
                            issac.newton napisał:

                            > niesamowicie zaradny i bez kasy?
                            > pieprzysz, moja droga. to sie wyklucza.


                            hmmm...... cala kase inwestuje w firme , ktora zreszta roziwja sie bardzo preznie.
                            moze zanim kogos obrazisz to pomyslisz
                            • thesmartone Re: Poczucie bezpieczeństwa 25.01.06, 09:12
                              zamyslona4 napisała:

                              issac.newton napisał:

                              niesamowicie zaradny i bez kasy?
                              pieprzysz, moja droga. to sie wyklucza.

                              hmmm...... cala kase inwestuje w firme , ktora zreszta roziwja sie bardzo prezn
                              ie.
                              moze zanim kogos obrazisz to pomyslisz

                              Tak więc "myślicielko" wychodzi na to że On zapewnia Ci poczucie
                              bezpieczeństwa i perspektywę dobrobytu i nie opowiadaj tu bredni, że te rzeczy
                              nie mają dla Ciebie znaczenia. Ktoś na tym forum już powiedział, że gość jest
                              atrakcyjny nie tylko w przypadku gdy już ma kasy jak lodu ale także wtedy, gdy
                              ma zadatki na takiego. Sprawa jasna. I przestań się może tak obrażać o wszystko.
                              • zamyslona4 Re: Poczucie bezpieczeństwa 25.01.06, 11:26
                                thesmartone napisał:

                                > zamyslona4 napisała:
                                >
                                > issac.newton napisał:
                                >
                                > niesamowicie zaradny i bez kasy?
                                > pieprzysz, moja droga. to sie wyklucza.
                                >
                                > hmmm...... cala kase inwestuje w firme , ktora zreszta roziwja sie bardzo prez
                                > n
                                > ie.
                                > moze zanim kogos obrazisz to pomyslisz
                                >
                                > Tak więc "myślicielko" wychodzi na to że On zapewnia Ci poczucie
                                > bezpieczeństwa i perspektywę dobrobytu i nie opowiadaj tu bredni, że te rzeczy
                                > nie mają dla Ciebie znaczenia. Ktoś na tym forum już powiedział, że gość jest
                                > atrakcyjny nie tylko w przypadku gdy już ma kasy jak lodu ale także wtedy, gdy
                                > ma zadatki na takiego. Sprawa jasna. I przestań się może tak obrażać o wszystko
                                > .


                                uwielbiam jak ktos interpretuje moje zycie wg siebie..
                                dla mojego ukochanego wyprowadzilam sie od rodzicow, gdzie mialam zero problemow
                                z kasa, jedzenie mieszkanie i kase tylko dla siebie; teraz ledwo wiazemy koniec
                                z koncem a dzialamy w takiej dziedzinie, ze nie mam poki co zadnej perspektywy
                                dobrobytu! miszkanie, jedzenie, raz na miesiac wyjscie... uwierz, ze gdyby
                                chodzilo o kase to NIGDY bym sie z nim nie zwiazala
                                a podziwiam jego zaradnosc, bo kilka razy juz zacyznal od niczego, a pomimo to
                                jst uczciwy, pomocny, optymista, itd.
                                Moze ciezko to sobie wyobrazic ale NIE wszyscy kieryja sie w zyciu tylko
                                zarabianiem kapuchy i zyciem w luksusie!!!
                                • thesmartone Re: Poczucie bezpieczeństwa 26.01.06, 16:48
                                  Czyli jesteś głęboko przekonana, że dzięki jego ZARADNOŚCI uda wam się pokonać
                                  przejściowe problemy. Co byś zrobiła gdyby nie było żadnych szans na
                                  jakąkolwiek poprawę, tzn. gdybyś się przekonała, że nie możesz na niego liczyć
                                  a jego ZARADNOŚĆ okazała się jedynie złudzenim a w rzeczywistości okazłby się
                                  człowiekiem całkowicie pozbawionym ambicji i możliwości naprawiania i
                                  poprawiania otaczającej go i CIEBIE rzeczywistości?
                      • sawwa2 Re: 15.05.06, 19:57
                        Dla mnie na przykład osoba posiadająca własną firmę jest bardzo ciekawa.
                        Wydawało mi się też zawsze, że taki ktoś musi mieć silną osobowość, co mnie
                        pociąga. Naukowców znam wielu, są bardzo różni, ogólnie ok, choć dość często
                        trochę dziwaczni. Ale wśród naukowców najbardziej zwracałam uwagę właśnie na
                        tych, którzy się wybijali, powiedzmy, społecznie, działając np. w samorządach,
                        organizując jakieś przedsięwzięcia, takich, którzy potrafili być znanymi w
                        swoim środowisku, zdobyć respekt, takich, którzy potrafili wiele załatwić - w
                        pozytywnym znaczeniu tego słowa.
            • milou8 Kobiety chcą bogatych, mężczyźni chcą piękne! 24.01.06, 12:32
              Oto prawo biologii - facet musi kobiecie i potomstwu zapewnić przeżycie, chodzi
              przecież o kontynuację gatunku. Facet z kolei chce przedłużać gatunek z
              ładną "samiczką" (skoro już o biologii tu mowa). Czyli żadna płeć nie jest ani
              lepsza ani gorsza od tej drugiej. Kiedy rozglądam się po moich znajomych,
              widzę, że najlepszą metodą jest złapanie bogatego faceta na ciążę. Wtedy: a)
              mamy pewność, że facet zapewni odpowiedni standard życiowy; b) mamy pewność, że
              jest płodny. A w dobie obecnej polityki "prorodzinnej" nie jest to błaha sprawa!
              • zamyslona4 Re: Kobiety chcą bogatych, mężczyźni chcą piękne! 24.01.06, 12:46
                milou8 napisała:
                Kiedy rozglądam się po moich znajomych,
                > widzę, że najlepszą metodą jest złapanie bogatego faceta na ciążę. Wtedy: a)
                > mamy pewność, że facet zapewni odpowiedni standard życiowy; b) mamy pewność, że
                >
                > jest płodny. A w dobie obecnej polityki "prorodzinnej" nie jest to błaha sprawa
                > !

                gratuluje znajomych
            • kazikowa Re: nie znam n/t 24.01.06, 21:31
              owszem, zapewni bezpieczenstwo! pytanie teraz tylko brzmi, czy musi miec duzo
              kasy, czy wystarczy tyle, ze udowodni ze jest zaradnym przecietniakiem ?! facet
              nie musi byc wcale bogaty zeby miec klase !!!
      • mceter Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 21:38
        zamyslona4 napisała:

        > zastanawia mnie zawsze gdy czytam takie opinie faceta, jak niskie trzeba miec
        > poczucie wlasnej wartosci i pustke w sobie aby tak twierdzic?
        >
        > chyba ze szukasz ladnej i glupiej- taka to na pewno szuka nadzianych pakerow.
        > ale o tobie to tez nie swiadczy najlepiej
        A sama nie szukasz? moze nie lubisz pakerow ale ksiaze z bajki
        tez nie ? nie chcialabys brada pitta albo rownie przystojnego madrego skromnego
        i bogatego kolegi z sasiedztwa? oszukujesz sie mała...nie zlosc sie, zastanow
        sie...
        • zamyslona4 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 22:42

          > A sama nie szukasz? moze nie lubisz pakerow ale ksiaze z bajki
          > tez nie ? nie chcialabys brada pitta albo rownie przystojnego madrego skromnego
          >
          > i bogatego kolegi z sasiedztwa? oszukujesz sie mała...nie zlosc sie, zastanow
          > sie...

          spotkalam ksiecia z bajki- inteligentny, przystojny, w ogole super.. tylko ze
          zdradzal wszystkie swpoje kobiety i traktowal je przedmiotowo
          moj ukochnay nie jest bogaty, do pitta mu daleko (choc dla mnei teraz oczywiscie
          najprzystojniejszy ;) . ale jest niesamowicie inteligentny, zaradny, z dystansem
          do siebie, pomocny, przyjacielski, pomocny... i wiele innych zalet.

          moze juz sie zastanowilam i jestem o jeden etap dalej niz patrzenie na cechy
          powierzchowne co mały?
          • mceter Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 11:03
            ale jest niesamowicie inteligentny, zaradny, - - czytaj perspektywy na
            utrzymanie Ciebie i dzieci ma na sensownym poziomie prawda?
            Sama sobie odpowiedzialas....
            Wiesz dlaczego my wybieramy piekne kobiety?
            Bo maja zdrowe ciało i geny!!!
            Proporcje zdrowa cera i wlosy.... bedzie miala zdrowe dzieci, uproszczenie ale
            taka jest ewolucja....
            • zamyslona4 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 11:07

              > ale jest niesamowicie inteligentny, zaradny, - - czytaj perspektywy na
              > utrzymanie Ciebie i dzieci ma na sensownym poziomie prawda?
              a kto tu mowi o jakis dzieciach? nie planuje poki zadnej rodziny, a cenie jego
              inteligencje bo fajnei jest rowniez miec o czym gadac, a zaradnosc bo nie lubie
              kogos ciagnac za reke. tyle.

              > Sama sobie odpowiedzialas....

              to ty sam sobie zinterpretowales

              > Wiesz dlaczego my wybieramy piekne kobiety?
              > Bo maja zdrowe ciało i geny!!!
              > Proporcje zdrowa cera i wlosy.... bedzie miala zdrowe dzieci, uproszczenie ale
              > taka jest ewolucja....

              jasne.. fajne cycki nie sa po to, aby sobie pomaca, ale chodzi o geny... tere fere
              • bozz Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 13:12
                Rany dziewczyno, zastanow sie dlaczego faceci lubia macac fajne cycki. Chyba
                nie dlatego, ze tysiace lat temu duzy biust swiadczyl o slabym zdrowiu, tylko
                raczej odwrotnie.

                Chociaz co do reszty, to sie z Toba zgadzam, tylko ze Ty piszesz o okreslonej
                grupie kobiet, ktore sa same na tyle niezalezne (wyksztalcone czy tam
                zarabiajace), ze szukaja faceta raczej do partnerstwa a nie do pomocy.

                Kobiety, ktore sa zadowolone ze swojego standardu zycia i nie mysla o jego
                podniesieniu, nie bede leciec na kolesia, ktory moglby im ewentualnie w tym
                pomoc.

                Jesli te warunki nie sa spelnione, wtedy kobieta, ktora nie chce sie umartwiac,
                raczej obejrzy sie za samcem wyzszym w hierarhii.
                • zamyslona4 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 13:37
                  bozz napisała:

                  > Rany dziewczyno, zastanow sie dlaczego faceci lubia macac fajne cycki. Chyba
                  > nie dlatego, ze tysiace lat temu duzy biust swiadczyl o slabym zdrowiu, tylko
                  > raczej odwrotnie.

                  jasne... PAmcia Anderson ma na pewno dobre geny... :)

                  >
                  > Chociaz co do reszty, to sie z Toba zgadzam, tylko ze Ty piszesz o okreslonej
                  > grupie kobiet, ktore sa same na tyle niezalezne (wyksztalcone czy tam
                  > zarabiajace), ze szukaja faceta raczej do partnerstwa a nie do pomocy.
                  >
                  > Kobiety, ktore sa zadowolone ze swojego standardu zycia i nie mysla o jego
                  > podniesieniu, nie bede leciec na kolesia, ktory moglby im ewentualnie w tym
                  > pomoc.
                  >
                  > Jesli te warunki nie sa spelnione, wtedy kobieta, ktora nie chce sie umartwiac,
                  >
                  > raczej obejrzy sie za samcem wyzszym w hierarhii.

                  skoro caly czas faceci piszaa o jednej grupie kobiet, to dlaczego nei
                  przedstwiac zdania drugiej grupy?
                  a wiesz dlaczego kobiety ktore maja kaske/ambicje/ stanowisko wybieraja
                  podobnych facetow? bo 95% kolesi nie radzi sobie psychicznie z kobieta lepiej
                  ustawiona od nich. znam to z wlasnego domu. NA SZCZESCIE moj facet nie ma
                  kompleksow na tym punkcie co mnei bardzo cieszy; jak ja w miesiacu mam wiecej
                  kaski- czesciej stawiam obiad; jak on- odwrotnie.
            • chilonek Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 14:05
              > ale jest niesamowicie inteligentny, zaradny, - - czytaj perspektywy na
              > utrzymanie Ciebie i dzieci ma na sensownym poziomie prawda?
              > Sama sobie odpowiedzialas....
              > Wiesz dlaczego my wybieramy piekne kobiety?
              > Bo maja zdrowe ciało i geny!!!
              > Proporcje zdrowa cera i wlosy.... bedzie miala zdrowe dzieci, uproszczenie ale
              > taka jest ewolucja....

              Stary, Ty do pociągu "ewolucja" nawet nie wsiadłeś.

            • sojkaj2 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 14:55
              My babeczki wybieramy z reguły (jeśli jesteśmy inteligentne) panów
              inteligentnych. A inteligentny przeważnie jest dość kasiasty. Nie dotyczy to
              facetów, którzy jeszcze nie pracują bo studiują - taki facet może być biedny
              jak mysz i mieć świetną dziewczynę. Chyba, że podobają mu się panienki
              bezmózgie, bo te zawsze wybiorą karka z BMW byleby miał kasę.
    • gczern Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 09:03
      Ja znam - to były chłopak mojej dziewczyny, na studiach nie miał nawet starego
      malucha a ja brałem samochód moich rodziców - wygodny, ciepły w mroźne zimowe
      dni - łatwo się przyzwyczaiła i jakos nie mogła się odzwyczaić, bylismy
      przyjaciółmi a ja chetnie ją zawsze zapraszałem gdzies np na zakupy lub
      wymyślałem inne okazje, po roku sam kupiłem samochód, nie był to mercedes, nie
      był nawet ładny czy drogi ale zawsze ją odwoziłem pod dom żeby nie marzła i to
      sprawiło że bardzo szybko dało leszczowi kopniaka i jest ze mną do dziś, może i
      kobieta nigdy sie nie przyzna że leci na samochód ale facet który zimą się wozi
      autobusami razem z gruźlikami "jakoś nie ma tego czegoś" ;))))).
    • zosia_51 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 11:01
      A ja znam taka parę-uwaga,oceniam jako kobieta,a wiecie trudno kobiecie
      napisać,ze druga to ładna kobieta;);)...tj.Kolega student(czyt.biedny student),
      uroda-no cos w nim jest co przyciaga:),ale do Apolla to mu daleko,jeździ
      autobusami lub pożyczonym polonezem rodziców-więc "bryka" snów to to nie jest,
      a ona,teraz konczy studia-inteligentna,ciężko to powiedzieć,ale piękna
      kobieta.Przyjaźnimy się od kilku lat.Miła,serdeczna-napewno ma jakies wady-jak
      każdy człowiek-ale napewno niewielkie....w dodatku on dostał dosłownie wszystko-
      był nawet "tym" pierwszym.Więc zdarzają sie piekne dziewice,które nie lecą na
      kasę...a co najważniejsze,uczucie u nich widać już na odległość,aż miło
      popatrzeć.Sa ze sobą 2 lata...
    • widokzmarsa Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 11:09
      muzycy, poeci, artyści wszelkiego rodzaju - biedni, brudni - mają często piekne
      kobiety
      znajoma ma brata - brzydki (ale to naprawdę brzydki), wykształcenie średnie,
      alkoholik- jego zona to piękna kobieta z doktoratem. Nikt za cholere nie rozumie
      tego. Moze facet jej cos daje w łózku, czego nikt nie potrafił.
      • zamyslona4 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 12:16
        widokzmarsa napisał:

        > muzycy, poeci, artyści wszelkiego rodzaju - biedni, brudni - mają często piekne
        > kobiety

        inteligencja tez moze byc sexi :)

        > znajoma ma brata - brzydki (ale to naprawdę brzydki), wykształcenie średnie,
        > alkoholik- jego zona to piękna kobieta z doktoratem. Nikt za cholere nie rozumi
        > e
        > tego. Moze facet jej cos daje w łózku, czego nikt nie potrafił.

        w takich przypadkach zwykle dom rodzinny kobiety wiele tlumaczy- czesto ojciec
        tez byl uzalezniony i przejmuje sie ten wzorzec. wyksztalcenie kobiety nie ma tu
        nic do rzeczy
        • powiedz_to_koniowi Prawda! 24.01.06, 01:45
          To nie jest kwestia samochodu i kasy tylko ogólnie POTRZEB. Naturalnie,
          pieniądze pozwalają zaspokoić wiele potrzeb, załatwiają wiele problemów,
          rozwiązują wiele niepewności, ale kobiety czasem mają wiele POTRZEB które
          sprawiają że podpasuje im ktoś zupełnie do nich niepasujący.

          Zgadzam się z Zamyśloną4 - często powiela się wzorce z domu/od znajomych i dąży
          do czegoś, co się zna, niezależnie od tego czy jest to dobre czy nie. Ważne
          żeby było znane. Być może to co ja nazwałem powyżej POTRZEBAMI to są po prostu
          NAWYKI z którymi kobiety czują się bezpiecznie.

          Pozdrawiam serdecznie
    • lambert77 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 12:54
      A udowodnij że masz śliczną dziewczynę ??? Puść na maila wszystkim jej zdjęcia
      nago to Ci ocenimy czy ładna czy nie.... Sie podniecasz chłopcze i próbujesz
      sie dowartościować albo na siłę dowartościować swoją dziewczyne jak bardzo by
      ona wydumana nie była ;)... Może jej żal Ciebie bo jeżeli najwyraźniej nie jest
      z Tobą dla kasy to może dlatego że żal jej się biedaku zrobiło :).
        • lambert77 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 13:05
          Ależ ja wierze że tak może być ale takie szczeniackie chwalenie się jak w
          piaskownicy to lekka przesada jego laska powinna to przeczytać a potem dać mu w
          morde :) i go zostawić... Jak już się ma to nie gdyba się dlaczego tylko się
          kocha nie analizując tego a już tym bardziej nie obrażająć swojej "miłości"
          jakimiś głupotami
            • lambert77 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 13:37
              To poprostu działa na poziomie podświadomości i mogą sobie mówić że kasa nie
              obchodzi ich... Troszkę to prymitywne ale jeżeli samiec nie potrafi pokazać co
              potrafi i co ma aby zapewnić byt samicy i młodym to kurde za cholere ona z nim
              nie pójdzie :) a jak pójdzie to robi to wbrew naturze ewentualnie liczy na to
              że samiec od dna się odbije :) Prędzej czy później albo seks albo pieniądze
              staną się problemem :D
              • toldiak Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 19:00
                To prawda, jeśli dziewczyna ma do wyboru przystojnego i inteligentnego z kasa i
                tak samo przystojnego bez kasy, to oczywiscie wybierze tego z kasą, na tej
                samej zasadzie facet widząc dziewczynę ładna i mądrą, i ładna ale bezmózgą
                wybierze ładną i madrą... przynajmniej mi się tak wydaję...;) Dziewczyna
                wybierze tego, za którym będzie stało więcej argumentów. Ja jestem ładna
                (przynajmniej tak mówią) i mając do wyboru bycie sama lub bycie z facetem
                brzydkim jak noc, ale z kasą i samochodem, wybrałam bycie samemu. Dlaczego? Bo
                może w autobusie spotkam kogoś kto bedzie przystojny, inteligentny i bedzie
                potrafił dac mi szczęście.
              • ch-wilenska Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 10:04
                Znam gościa, który zbankrutował i odeszła od niego kobieta, na którą była
                zapisana firma. Nie miał nic, tygodniami żarł makaron z warzywami, ale
                widziałem jakie wyrywał kobiety, to nogi się pode mną uginały na ich widok.
                Takie, które w ogóle trudno spotkać, a co dopiero poderwać.
                Jest przystojny, wyjątkowo inteligentny, teraz się pozbierał i wyciąga ponad
                piętnaście kawałków /m-c, ma chatę i jeepa... ale to dzięki kobiecie, którą
                spotkał i ona go pół roku utrzymywała, kupowała mu żarcie, a nawet bilet
                miesięczny i telefon komórkowy. Pamietam jak ją poznał, powiedział mi "ok,
                wyglada na to, że to ta". Czym sie różniła od tamtych? Wszystkie śliczne, ale
                chyba chodziło o to, ze nie była w niego zapatrzona; szczerze mówiąc nie mogę
                tego rozgryźć!
            • aleksandra11 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 14:20
              A to nie jest trochę mimo wszystko kwestia kulturowa? Ładnym i łatwym kobietom
              w jakiś sposób mężczyźni to ułatwiają, uczą ich takiego myślenia o sobie.
              trochę jak na tym forum, tak jakby wręcz oczekiwano od łatnych kobiet, żeby
              miały wygórowane kryteria wyboru. Mam skórę, furę i komórę i to powinno
              załatwić sprawę z babami.
            • hyperion11 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 24.01.06, 16:06
              a ja się z toba nie zgodzę. Są ŁADNE kobiety, które nie zwracają uwagi na to
              jaki status materialny ma mężczyzna.Kiedy poznawałm moje kochanie nie miał
              mieszkania...,a samochodzik miał strasznie stary. Zresztą ma go do tej pory.Tak
              więc, nie miał "owego" materialnego zaplecza, a mimo to zapragnełam z nim być.Z
              prostego powodu-po prostu zakochałam się na amen jak nigdy przedtem ...i kocham
              nadal(czasem myślę nawet,że z kazdym dniem coraz bardziej.I z całą
              odpowiedzialnością dodam jeszcze,że mówię to w imieniu Ładnych kobiet,choćby
              dlatego,że nagminnie odbieram o tym sygnały z otoczenia. Nie tylko od
              mężczyzn:D
    • fritz.fritz Co to za głupoty! 23.01.06, 17:42
      Jeśli się z kimś wiążesz emocjonalnie, to powinno ci zależeć na dobrobycie i
      szczęsciu tej osoby, także finansowym. Jeśli po paru latach razem wciąż masz do
      zaproponowania tylko pokój wspólny z młodszym bratem i jazdę autobusem, to nie
      dziw się, jeśli ta druga osoba uzna, że najwyraźniej Ci na niej nie zależy,
      skoro łączące Was uczucie jest za słabe, żeby zmusić Cię do zarabiania pieniędzy.

      PS. nie jestem fritz.fritz tylko kto inny, ale trzeba się zalogować żeby tu
      pisać, więc zgadłem jego hasło za karę za głupie antysemickie posty
      • bron Re: Co to za głupoty! 23.01.06, 23:19
        Tu się zgodzę. Kasa ma znaczenie w perspektywie. Trudno by na przykład
        małżonkowie nie wymagali od siebie nawzajem zarabiania kasy. Przynajmniej jedno
        z dwojga musi kasy nawieźć tyle by starczyło dla wszystkich.
        Gorzej gdy rozprawiamy o młodzierzy i kasie rod
      • wojujacafeministka Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 15.05.06, 12:08
        tiaaa, znam parę takich par... glupio pisać o sobie, ale to chyba tez dobry
        przyklad: dla wiekszosci ludzi z zewnatrz stanowimy pare przeciwnosci, na plus
        dla mnie... tylko rodzina jest w stanie szczerze powiedziec, ze ktos cos tam
        powiedzial, ze ja taka ladna, a ten chlopak obok, to kto to, kasy rowniez zero
        itp.
        powiem tylko, ze ludzie mnie nie znaja i nie wiedza, ze mam ciezki charakter i
        wlasciwie tylko z nim na dluzsza mete jestem w stanie sie dogadac...
        poza tym, oprocz kasy i samochodu sa inne wartosci...
    • urania77 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 18:21
      Mój znajomy ma ładną a co najważniejsze mądrą dziewczynę, chociaż dla jednego
      faceta będzie ona śliczna a dla innego nie, kwestia gustu.
      A jeśli chodzi o samochód, to moje zdanie jest jedno na ten temat: samochód to
      kawałek blachy,
      wolałabym ciekawego faceta z pasją bez samochodu niż kasiastego nudziarza w
      złotych łańcuchach w bmw.

      • fritz.fritz Przeprosiny 23.01.06, 20:23
        Decyzja o napisaniu tego posta była trudna. Niemniej czuję, że w zaistaniałych okolicznośćiach(Ktoś sie pode mnie podszył) muszę to powiedzieć.

        PRZEPRASZAM

        Przepraszam za wszystkie moje wypowiedzi, które zraniły czytelników forów. Przepraszam w szczególności za moje uwagi o charakterze antysemickim. Robiłem to celowo, ale teraz wszystkiego żałuję i obiecuję poprawę.
        Jeszcze raz przepraszam, wybaczcie.

        fritz.fritz
    • cray0la Żyjemy w czasach... 23.01.06, 18:22
      Żyjemy w czasach, które dają wspaniałe możliwości w relacjach damsko-męskich.
      Uważam, że dzisiejszy styl życia wielu kobiet i mężczyzn, jak również ich
      potrzeby dają duże szanse na określenie materializmu poznanej osoby.
      Materializm wśród kobiet (również mężczyzn Drogie Panie ;) istniał zawsze. W
      mniejszym lub większym stopniu. W epoce głębokiego socjalizmu było go ciężko
      zidentyfikować. Natomiast dzisiaj dyskoteki, kluby, puby, sposób "bycia" wielu
      kobiet, szeroki konsumpcjonizm etc. daje bardzo szybką informację, na czym im
      zależy. A z tym wiąże się również inteligencja i mądrość życia.
      Osobiście znam wiele kobiet, które są piękne (dla mnie to jest istna tautologia,
      jak "A" jest "A"), inteligentne i kochają swoich mężczyzn za to, że są
      prawdziwymi facetami. Chcą im towarzyszyć w drodze przez życie, być z nimi gdy
      odnoszą sukcesy (również te finansowe), jak również wtedy gdy odnoszą porażki.
      Bo życie, gdy się wszystko zdobywa stopniowo, smakuje lepiej - i te kobiety to
      rozumieją...

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
      Bartek
        • queer.y Re: Żyjemy w czasach... 25.01.06, 22:24
          znam dziewczyne. buzia sliczna. i kazdy jej chlopak to wstręciuch...tak
          obiektywnie mowiac. ona ma po prostu zly gust i to wie kazdy. ale jej faceci
          jej sie podobaja i to jest ok. na kase dziewczyna nie patrzy. jest normalna i
          znam w szyszke lasek, ktore przynajmniej teraz nie patrza na kase i wyglad. i
          to jest normalne :) znam tez takie ktore patrza tylko na kase, ale rozni,
          ludzie, rozne potrzeby...pozdro.
        • headonshoulders Re: Żyjemy w czasach... 26.01.06, 12:18

          Ludzie lubia piekno i komfort.
          Majac do wyboru brada pitta i jego pieniadze oraz Jozka Kapuste ktory ledwo ciagnie koniec z koncem ,
          owszem jest mily i madry ale uroda nie grzeszy, ktorego bys wybrala? Jak powiesz ze Jozka to albo
          dlatego ze jestes chora psychicznie albo ze wiesz ze Brad by z toba nie zostal, albo dlatego ze po
          prostu jestes w przedziale spoleczenstwa rownym Jozkowi Kapuscie i czulabys sie przy nim nie
          oniesmielona , czasem nawet 'przy kontroli'

          I dlaczego tu tylko o kobietach mowa???? Pogielo was?
          Malo to jest mlodych przystojniaczkow co sie spotykaja ze starsza i bogata kobieta dlatego bo ma
          kase? Niewiele mniej niz tych modelek co sie poniewieraja z brzuchatymi kolesiami.


          i jeszcze jedno- ja wiem ze jestem na tyle ladna inteligentna, zarabiam dobrze, nie widze powodu zeby
          zwiazac sie z kims kto nie jest atrakcyjny, zarabia mniej ode mnie, jest glupszy ode mnie. Po co ma
          koles wpasc w kompleksy i pozniej mnie psychicznie wykanczac? Mialam takiego jednego kopa w dupe
          i papa. Teraz zmadrzalam i wiem ze nie zwiaze sie z kims kto nie spelnia pewnych kryteriow. Nie
          dlatego ze szukam poczucia bezpieczenstwa i kolesia z kasa, ale nie chce zeby koles czul sie przy mnie
          zagrozony - wiadomo, samiec chce miec kontrole, a ktos opisany powyzej nie dosc ze by jej nie mial to
          wpadlby w kompleksy.
          • lider00 Re: Żyjemy w czasach... 26.01.06, 15:06
            jak to przeczytałem,od razu przed oczami ukazała mi się laska,która z pewnością
            ma "łeb"na karku...ale mowa o pewnych kryteriach,jakie musi spełnić koleś z
            którym ewentualnie się umówi,pokazuje że nie byłabyś w stanie poddać się
            chwili,bo wszystko oceniasz i musisz przemyśleć...wydaje mi się że tacy ludzie
            są smutni...
            mimo wszystko pozdrawiam i życzę szczęścia w tych strasznych czasach!!!
            • lider00 Re: Żyjemy w czasach... 26.01.06, 15:13
              napisze jeszcze że jak nie miałem samochodu i nie zarabiałem tyle co w tej
              chwili,miałem w domu ideał(mądra&piękna)a teraz....jestem sam,mam szybką
              fure,nie narzekam na kase...coś tu nie gra!!!
    • magol7 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 18:24
      jestem tego zdania - kasa i samochod - to nie sa wartosci, ktore przeslaniaja cechy faceta, z ktorym sa
      ladne dziewczyny...
      jezeli jest mily, kochany i dobry - bez samochodu i bez kasy jest ok!
      a dziewczyny, ktore szukaja z tymi "dodatkami" albo ignoruja facetow bez tych "przedmiotow" sa po
      prostu glupie.... bez urazy kobietki....

      a w ogole znam takie przypadki....

      • ana83_22 Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 18:34
        czy znam taka dziewczyne?tak, bo nia jestem. masz racja skoro urode mozna
        obiektywnie ocenic to wiem ze jestem bardzo atrakctjna seksowna kobieta. przez
        rok bylam z facetem ktory mial full kasy super samochod i jedna mala wade nie
        kochal mnie...nie myslcie ze kobieta chodzi tylko o to co facet moze im
        materialnie zaproponowac-no way. Tu chodzi o zaufanie bezpieczenstwo (nie
        materialne)wiernosc o milosc, jesli tego nie ma zadne pieniadze tego nie
        zastapia. Mozna zyc w kawalerce za srednia krajowa...Szkoda tylko ze faceci
        ktorzy nie maja kasy mysla ze u fajnych kobiet nie maja szans
      • heart_of_ice Re: Mało kasy, brak samochodu a dziewczynę ma śli 23.01.06, 18:46
        >Nie ma takich kobiet. Jeszcze raz powtórzę i głośno - NIE MA ładnych kobiet, dla
        >których nie liczy się sytuacja finansowa partnera do tego stopnia, że zwrócą
        >uwagę na gościa bez mieszkania i auta.

        uprzejmie informuje, ze ja zwroce uwage;
        moze nie jestem osmym cudem swiata, ale szpetna specjalnie tez nie jestem...

        inna sprawa, ze facet w pasujacym mi przedziale wiekowym (czyli przed 30tka)
        powinien miec juz zapewniona jakos tam sytuacje finansowa... nie chodzi o to, ze
        musi miec fure i kupe kasy, ale jesli nie ma nic, to swiadczy o totalnym braku
        zaradnosci i umiejetnosci znalezienia pracy (jakiejkolwiek, nie mowie o jakies
        super)
        moge wiec powiedziec, ze posiadanie kasy nie jest absolutnie warunkiem
        koniecznym, aby przyciagnac uwage; jedan juz w pewnym wieku kompletny brak kasy
        jest swego rodzaju sygnalem ostrzegawczym...

        Pauli
        --
        Jakieś 'aczkolwiek' mi zostało... ;)
      • aleebaba samochod- persona mezczyzny 23.01.06, 19:02
        no coz trzeba tez troche zrozumienia. na nas kobietach spoczywa wielka
        odpowiedzialnosc. musimy dokonywac pewnej selekcji. jesli mamy robic kariere,
        plodzic dzieci i jeszcze byc wiecznie piekne i szczesliwe, to "zyciowa
        fajtlapa" nie bedzie dla nas wsparciem. ale tylko glupie kobiety wybieraja
        facetow z szybkim, sportowym samochodem. taki facet to wieczne dziecko. jezeli
        silnik ma wiecej koni mechanicznych niz standardowe dobre auto, to mozliwe, ze
        koles ma powazne kompleksy, moze rekomensuje sobie klopoty z seksem nawet!
        dwuosobowy moze oznaczac, ze koles raczej woli pozostac wiecznym kawalerem, a
        laska mu jest potrzebna jako ozdoba.gdy kobiety ogladaja sie za facetami z fura
        i zlotym lancuchem, nie wiedza jeszcze, ze tacy wcale nie tak chetnie sie
        dziela swoimi atrybutami wladzy i prestizu. i ze czesto pod tym plaszczykiem
        blyskotek, kryje sie psychopatyczny narcyz albo znerwicowany maly chlopczyk.
        z kolei biedni matematycy, fizycy, chemicy mogą byc sredni w seksie. mogą mieć
        różne obsesje itp.

        sa to pewne generalizacje oczywiscie. ja tam osobiscie nie mam zamiaru tracic
        czasu z zadnym z nich

        • lospablos20 Laska jest dla mnie tylko maskotką 24.01.06, 00:40
          Zgadza sie, mi laska jest potrzebna tylko do ozdoby i lansu przed kolegami
          dlatego mam fure 2 osobową a silnik ma Koni 280 ( Nissan 350 Z). Lubie wyrywać
          laski, polansowac sie z nimi - a potem nara- bo po co sie maja paletac pod
          nogami ??
              • koprofag4 Re: Laska jest dla mnie tylko maskotką 24.01.06, 08:55
                maksyme sobie w stopce strzelilas co prawda ale z logika to u Ciebie skarbie na
                bakier zdecydowanie jest
                po prostu duzo pracuje i nie mam czasu na dziewczyny (powazne) ale zdaje sie ze
                taka mozliwosc nie przyszla Ci do Twojej pustej glowki
                a jezeli zdazy mi sie wolny weekend to tez nie woze sie fura tylko raczej taxa
                bo zwykle spozywam wtedy sporo alku
                jesli podczas takiej eskapady trafi sie jakas lala to rano tez zamawiam jej
                taxe zeby jak to sie ladnie mowi poszla w ch... i nie zawracala mi gitary:)

                reasumujac zdecydowanie nie jestem ciota...taaaaaaak chyba nawet mocno sie
                zirytowalem za takie porownanie...wlasciwie to mnie niezle skreca na sama mysl
                ze mozna to robic z drugim facetem....zreszta temat forum jest zdecydowanie
                heteryczny ze sie tak wyraze wiec nie wiem skad Twoje insynuacje

                • asiulka81 Re: Laska jest dla mnie tylko maskotką 24.01.06, 15:30
                  koprofag4 napisał:

                  > maksyme sobie w stopce strzelilas co prawda ale z logika to u Ciebie skarbie
                  na
                  >
                  > bakier zdecydowanie jest


                  a co ma łacińska paremia do mojej wypowiedzi??? cos z Twoja logiką chyba nie
                  tak...

                  > po prostu duzo pracuje i nie mam czasu na dziewczyny (powazne)


                  taaaaaaaaaaaaak.... jaaaaasneeeeee

                  > ale zdaje sie ze
                  >
                  > taka mozliwosc nie przyszla Ci do Twojej pustej glowki


                  wypraszam sobie, pusta nie jest, pełno w niej połączeń nerwowych :)


                  > a jezeli zdazy mi sie wolny weekend to tez nie woze sie fura tylko raczej
                  taxa
                  > bo zwykle spozywam wtedy sporo alku
                  > jesli podczas takiej eskapady trafi sie jakas lala to rano tez zamawiam jej
                  > taxe zeby jak to sie ladnie mowi poszla w ch... i nie zawracala mi gitary:)


                  ojej, ale z Ciebie fajny facet :) taki co to dymać byle co potrafi :)


                  > reasumujac zdecydowanie nie jestem ciota...


                  a słyszałeś że tylko winni się tłumaczą.... :)

                  >taaaaaaak chyba nawet mocno sie
                  > zirytowalem za takie porownanie...wlasciwie to mnie niezle skreca na sama
                  mysl
                  > ze mozna to robic z drugim facetem....zreszta temat forum jest zdecydowanie
                  > heteryczny ze sie tak wyraze wiec nie wiem skad Twoje insynuacje

                  nie irytuj się tak, bo złość piękności szkodzi :)
                  • koprofag4 Re: Laska jest dla mnie tylko maskotką 24.01.06, 20:30
                    ale ze co to ma byc, rozprawka jakas? lacinska paremia ma sie do Twojej
                    wypowiedzi faktycznie jak piesc do nosa to milo ze sie przyznajesz:)

                    ustosunkuje sie tylko do jednego fragmentu tego paszkwilowatego postu: pewnie
                    ze jestem fajny facet:)

                    oczywiscie w Twojej wypowiedzi nie zauwazylem cienia ironii:)



        • grzechu_1 Re: samochod- persona mezczyzny 24.01.06, 21:26
          no to zostaje zdrowa korporacyjna klasa srednia, lsniace biura, weekendy poza
          miastem. z moich obserwacji: bycie prawnikiem to polowa sukcesu
          matrymonialnego, niewazne ze zachuchani chemicy, fizycy to nierzadko duze osoby
          o odwadze wybierania wlasnej drogi, nie prostej recepty na sukces

          mala (lub spora) stabilizacja rzadzi preferencjami kobiet, niby takie zycie
          ta preferencja pcha niektorych gosci w glupia kariere

          troche szkoda
          • aleebaba Re: samochod- persona mezczyzny 25.01.06, 09:21
            zdecydowanie zgadzam sie z Toba. swoja droga ciekawe, ile osob na np.fizyce
            jest tam z pasji, a ile dlatego, ze nie dostali sie np. na prawo. jednak bycie
            z kims niezaleznie od plci, kto ma pasje, wie czego chce i jeszcze jest w
            stanie przetrwac ekonomicznie bez pomocy wlasnej matki czy partnera dobrze
            rokuje. osobiscie zdecydowanie wolalabym kucharza z pasja niz wzietego adwokata
            karierowicza. a stabilizacje mozna zapewnic sobie samemu.