coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja?

24.01.06, 13:12
Poznałam chłopaka, właściwie to kolega ze studiów. Ostatnio często ze sobą
rozmawiamy, najczęsciej wieczorami na gg. I sama nie wiem, jak mam
interpretować jego słowa i zachowanie. Wypytuje mnie o plany na przyszłość,
opowiada o swoich, jest bardzo szczery, chyba dużo bardziej niż w stosunku do
innych. Motywuje mnie, dodaje mi wiary we własne siły. I z drugiej strony
ciągle coś mówi o małżeństwie: że jak kiedyś wyjdę za mąż, jak kiedyś kogoś
spotkam itp., itd. Życzy upojnej nocy itd.

Ale nie wiem, czy sama się nie nakręcam, a on jest po prostu miłym
człowiekiem i nic więcej.

Z góry dziękuję za Wasze odpowiedzi!

I będę wdzięczna za powstrzymywanie się od złośliwych komentarzy, chociaż
wiem, że na niektórych forach jest to bardzo trudne :)

Pozdrawiam!
    • modrooka Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 24.01.06, 13:18
      > I będę wdzięczna za powstrzymywanie się od złośliwych komentarzy, chociaż
      > wiem, że na niektórych forach jest to bardzo trudne :)
      >
      Szczególnie na tym, ale się powstrzymam ;)

      Chyba jeszcze powinnaś trochę go poobserwować, albo rzucić mimochodem,
      niezobowiązująco: "Trzeba by się kiedyś wybrać na... (kawę, herbatę, piwo)"
      Zobaczysz czy podchwyci. A na takim spotkaniu face-to-face łatwiej uwieść :)
      • takajestemja Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 24.01.06, 13:21
        Dzięki!
        Właśnie myślę o takim spotkaniu face-to-face.
        • malinowy.cycek a moze spotkanie face-to-ass? :) n/t 24.01.06, 17:46
    • jogurt1975 Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 24.01.06, 13:25
      przecież wiesz o co mu chodzi ,sama też pewnie masz na niego ochote

      pamiętaj o zabezpieczeniu
    • cyberski Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 24.01.06, 13:28
      Jak już ktoś napisał wyżej...
      Nie nakręcaj się niepotrzebnie i nie twórz "wizji alternatywnych" tylko zaryzykuj i spróbuj umówić się z nim na kawę...
      Jeśli mądrze to rozegrasz to dowiesz się więcej niż przez GG...
      A "w najgorszym przypadku" jedynie miło spędzisz wieczór/popołudnie...
      W sumie to nie jest jakieś straszne chyba "ryzyko porazki" co?
    • anxiety3 Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 24.01.06, 17:02
      wszystko niby na dobrej drodze, tylko po co on mowi, jak `kogos` spotkasz,
      wyjdziesz za `niego` za maz etc...po co to? nie wiem, to podobno kobiety sa
      nielogiczne, zwlaszcza w podrywie, ale ja uwazam,ze rekordy i tak bija faceci.
      nawet kobietom nie przyjdzie czasem do glowy tak okretna droga do celu.
      • widokzmarsa Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 24.01.06, 17:39
        może gość jest słaby psychicznie i pewnie chciałby usłyszeć ze ona nikogo nie ma
        etc.., czyli ze ma szanse. Druga sprawa to sugerowanie że mogą się pobzykac ale
        bez zobowiązań
    • sosena Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 24.01.06, 17:35
      A ja myślę że chłopak poza tym, że jest miły może być Tobą zainteresowany:) Nie
      z każdą koleżanką ze studiów rozmawia się codziennie wieczorem na gg, nie każdą
      motywuje się do działania:) A czy jesteś na tyle odważna, żeby zapytać go
      konkretnie o to, czy chciałby Cie bliżej poznać?? Ja bym tak zrobiła:)
    • cantaloupe Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 24.01.06, 19:43
      na moje wprawne oko, o niczym nie swiadczy to zachowanie, poza przyjacielskim
      charakterem relacji. ale,ale...moze znajomosc zacznie sie rozwijac ponad takie
      ot pogadywanie;-)to jest dopiero mile...mmm, kiedy tak nie wiadomo skad okazuje
      sie,ze cos tu zaczyna kwitnac:-)zycze wlasnie tego pozytywnego zaskoczenia
      • wiosennywiatr Re: coś więcej-czy to tylko moja nadinterpretacja 26.01.06, 16:01
        Przyłączam się do wypowiedzi Cantaloupe. Na razie nie masz jeszcze
        wystarczających sygnałów. Ale nigdy nic nie wiadomo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja