Co to za facet???????

26.01.06, 08:56
Lat 29. Skonczył studia magisterskie, mieszka z rodzicami, NIGDY nie pracował
(jedynie 3-miesięczny staż, potem przez dwa tygodnie pracował jako szatniarz
w szkole, ale to rzucił "bo to jednak ciężka praca - ludzie wracają żeby
wyjąć z kurtek telefon itp").

Owszem, mógł sobie pozwolić na siedzenie w domu, bo rodzinę ma dobrze
sytuowaną, ale mimo wszystko dziwi mnie, że nie chce się usamodzielniać i
przejść na swoje. Nie dokłada się do domu, bo nie ma z czego.

Wciąż powtarza, że pieniądze się dla niego nie liczą, bo nie są
najważniejsze, on woli poczucie wolności. W ogóle nie przejmuje się
przyszłością, "bo w końcu jutro mogę umrzeć i na co mi to wszystko".

Nudzi się w domu, szuka pracy przez internet. Mówi, że chce fajnej, biurowej
pracy, bo jego nie interesuje robienie milionów. Nie był na żadnej rozmowie,
za to jest mistrzem w grach przez internet...

Ja mam 22 lata, studiuję zaocznie, robię dwa lata nauki w jeden rok. Odkąd
skończyłam 16 lat pracowałam w każdej wolnej chwili (rozdawanie ulotek w
weekendy, opieka nad dziećmi, przepisywanie prac, kelnerowanie w knajpach:]).
Od matury pracuję na stałe. Imam się wciąż każdego dodatkowego zajęcia, żeby
opłacić szkołę i coś odłożyć, bo moim marzeniem jest usamodzielnić się w
pełni.

Myślę o przyszłości. Mogę zaplanować sobie wakacje i zrealizować ten plan.
Dużo czytam, interesuję się światem (on nie ogląda wiadomości, bo "zasmuca go
świat", a polityka "nudzi").

Myślicie że rozpoczynanie związku między dwojgiem takich ludzi ma sens??
Czy w ogóle taki styl życia 29-letniego faceta to częste zjawisko?
    • john_malkovitch Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 09:13
      facet jest pewnym kandydatem na kolejnego spod-budki-z-piwem..
      Daj sobie z nim spokój..
    • dzikoozka Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 09:21
      to nie facet, a kaleka życiowa. Bez obrazy dla niepełnosprawnych, bo nie o nich
      tu mowa.
    • swawolny.diabel Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 09:28
      jedo mnie ty zaineresowało w tym poscie. jak masz 22 lata i robisz dwa lata
      nauk i w jednym toku to chyba jesteś juz na 6 roku :)
      • john_malkovitch Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 09:55
        Czepiasz się...
        W tym kraju studia są pięcioletnie, więc wiadomo, że jeden rok
        i tak trzeba robić osobno...
    • cyberski Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 09:59
      dzikoozka...
      Czy ja, skoro też nie pracuję (nie musze, dorobiłem się już i żyję z odsetek) choć mam 35 lat, nie interesuję się polityką i nie oglądam wiadomości (bo nie mam w domu telewizora) tez jestem "kaleką zyciową"?
      Czy człowiek który ma wszystko co chce mieć (w sensie materialnym) i nie "zasuwa jak motorek" by mieć "najnowszy model kina domowego które goli, pier....li, krawaty wiąże, a w wolnych chwilach guziki przyszywa" Jest aż taką solą w oku ludzi którzy muszą "gibac" by mieć pieniądze??
      Na moje to taka kolejna wersja "polskiej zawiści": sam nie mam to niech ten kto tak ma, straci to...
      • dzikoozka Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 10:08
        wysnułeś błędne wnioski. Ty dorobiłeś się czegoś sam, żyjesz żę SWOICH
        pieniedzy a nie mamusi i tatusia, a to duuuuuża róznica.
        Ja też cenię spokój psychiczny i nie pędzę za karierą, chociaż teoretycznie
        mogłabym. Chodziło mi o to, ze facet żyje pasożytniczo.
        • cyberski Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 10:26
          dzikoozka napisała:

          [...]
          Chodziło mi o to, ze facet żyje pasożytniczo.

          No ale jeśli organizmy "nosicieli" tolerują lub wręcz akceptują "pasożyta", to jakby nic nam do tego...
          Nociciele kiedyś umrą, a wówczas "pasożyt" będzie już żył za swoje (odziedziczone znaczy się) pieniądze...
          Zakładając oczywiście, że do tego czasu będzie jeszcze miał co dziedziczyć...
          • dzikoozka Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 10:31
            Mimo wszystko takie podejście do życia jest pewną ułomnością, bo gdy źródełko
            wyschnie wcześniej, to....człowiek pozostaje na lodzie, niesamodzielny, bez
            pracy i doswiadczenia zawodowego. Jest UŁOMNY na rynku pracy. I być może to
            rodzice go skrzywdzili tolerujac takie podejscie.
        • mysiadelko Re: Co to za facet??????? 28.01.06, 07:57
          Teraz utrzymują go rodzice, tymczasem rośnie i kształci się nowe źródło utrzymania.
          Moim zdaniem męski brak ambicji jest tak samo fatalny, jak miękki siusiak.
    • aga_78 Re: Co to za facet??????? 26.01.06, 10:02
      matyldan napisała:
      > Wciąż powtarza, że pieniądze się dla niego nie liczą, bo nie są
      > najważniejsze, on woli poczucie wolności. W ogóle nie przejmuje się
      > przyszłością, "bo w końcu jutro mogę umrzeć i na co mi to wszystko".

      ehm, woli poczucie wolnosci trzymajac sie spodnicy mamusi...
    • tracja4 Re: Co to za facet??????? 27.01.06, 10:45
      Zostaw go, za kilka lat on będzie chlać piwo przed tv, a Ty zasuwać do roboty
      od rana do wieczora żeb utrzymać siebie i lenia.
    • sociopata matylda, masz komunistyczne podejscie do swiata 28.01.06, 03:09

      g. cie obchodzi skad gosc ma pieniadze. To ze ty pracujesz od x lat swiadczy o
      tobie zle a o nim ze nie pracuje- dobrze. To tak z grubsza. Popytaj kogos jaki
      jest system polityczny w Polsce.
    • braun_f Re: Co to za facet??????? 28.01.06, 07:01
      tez bym tak chcial,

      a z sexem jak uwas?
      moze nie dostajesz, stad twoja frustracja...
    • rabea1 Re: Co to za facet??????? 28.01.06, 09:18
      Bedziesz musiala go cale zycie podpierac, psychicznie, fizycznie, moralnie itd.
    • typowy_kark Re: Co to za facet??????? 28.01.06, 10:14
      z opisu wylania sie krotka charakterystyka : nierob i nieudacznik.
      zaden z niego facet - zaledwie sie z pisiorem urodzil.
    • cioccolato_bianco Re: Co to za facet??????? 28.01.06, 10:54
      studia magisterskie, staze, majetna rodzina i praca w szatni? cos mi tu nie gra.
      • matyldan Re: Co to za facet??????? 28.01.06, 13:56
        Nie są milionerami, po prostu im nie brakuje, mogą coś odłożyć i jechać na
        wakacje.
        On owszem studia skończył, staż miał, po czym usiadł w domu i siedział. I tak
        siedzi.
        • krecilapka A moglabys sie spytac jego starych, 28.01.06, 14:03
          czy nie przydalby sie im taki zapasowy do adopcji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja