jak sie mam zachowac wobec jej tekstow

03.02.06, 22:14
juz pisalem o tym ostatnio .rozstalismy sie laska stwierdzila ze nic do mnie
nie miala byla wrecz chamska i bezszczelna jak mowila ze kogos ma ze nigdy
mnie nie kochala i potwierdzila moje przypuszczenia wielomiesieczne ze jej
zahcownie nie bylo przypadkiem.teraz bodaj 5 raz z rzedu wysyla mi smsy w
stylu ze wali sie jej swiat ze dostala znow po dupie i tekst"no i co dalej
uwaasz ze gram taka wrazliwa"? , wczensiej byly teksty dotyczace tego ze
napsialem cos swiadczoacego ze z kims jestem a wczensiej ze nigdy nie grala i
to co bylo bylo prawdziwe...teraz mam kogos zacyzna sie to zazebiac chodz
jest swieze -1 mies.i te teksty mojej ex jakby wzbudzajace we mnie wine
zaczynaja dziala mi na nerwy...dodam ze systematycznie ja olewam od 3 mies
odezwalem sie dosalownie 2 razy
    • d.blue Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 03.02.06, 22:37
      olewaj dalej; jak do niej wrócisz to niedługo znowu cię zostawi... pewnie nie
      umie być sama a ty masz ja pocieszyć; dwa razy do tej samej rzeki się nie
      wchodzi- wiem coś o tym; pozdr.
      • voker Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 03.02.06, 22:39
        j/w
        szkoda czasu na fladry
    • rg83 Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 03.02.06, 23:07
      daj sobie z nią spokój sama nie wie czego chce
      • on222 Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 03.02.06, 23:26
        ona wali mi teksty.ze moge sie teraz cieszyc z jej nieszczescia....pogeilo ja
        mocno...
    • mamba8 Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 03.02.06, 23:59
      napewno ma ostre problemy ze sobą.......i olewanie tu nie pomoże tylko usiąśc
      pogadać bez gierek bez manipulacji i to ty ją słuchaj.....takie zachowanie nie
      bierze sie znikąd napewno ostro ją w jakiś sposób zraniłeś. Gdyby cię nie
      kochała nie zawracałaby ci głowy.
      • d.blue błąd! 04.02.06, 00:14
        nie uważam żeby to była miłość z jej strony a rozmowa nic tu nie da sam
        zobaczysz... to histeryczka ! zacząłeś się z kimś spotykać- pielęgnuj to a ja
        sobie daruj; nic dobrego cię z nią nie czeka!
        • mamba8 widac jak mało znasz kobiety....... 04.02.06, 10:11
          gdyby tak było nie uczepiłaby się go. Rozmowa coś da jesli będzie
          szczera......i spełni jej jakieś emocjonalne potrzeby. Ale te jej manipulacje
          żeby do niej doprowadzić są marne......mogłaby być b. szczera a nie bawić się
          tego typu tekstami niestety emocje nią zawładnęły...i nie byłoby ich w niej
          gdyby jej na tobie nie zależało...
          • d.blue znam kobiety bardzo dobrze... 04.02.06, 10:15
    • anxiety3 Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 04.02.06, 00:19
      nie wracaj, to nie ma sensu, probuj z nowa kobieta.
    • conveyor Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 04.02.06, 01:03
      Czy Ty uzywasz nickow facett i samiecc, trollu jeden?
      • on222 Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 04.02.06, 08:50
        nie nie uzywam i trollem nie jestem:).a z moja nowa kobieta mi jest bardzo
        fajnie chodz to jest swieze. a moja ex rozwierca mnie od srodka(byla dla mnie
        cholernie wazna jak zadna inna kobieta wczesniej).tez mysle ze tu nie chdozi
        chyba o uczucie tylko o to ze zawsze jej ex po jakims czasie mowi jacy bylismy
        zli jak cie nie docenialismy a ty jaka jestes kochana.ona zawsze w zasadzie
        odchodzila z tych zwiazkow.a ja nie latam za nia nie interesuje mnie jej zycie
        osobiste nie skomple pod drzwiami nie wypytuje sie co u niej poprostu nic
        • mamba8 Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 04.02.06, 10:13

          nie chcesz do niej wracać to powiedz coś miłego...a później definitywnie
          powiedz ze jednak kochasz kogoś innego....ona szuka jakiegoś dowartościowania
          się najwidoczniej.
          • d.blue Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 04.02.06, 10:17
            przepraszam a po co dowartościowywać wredną małpę? jej jest potrzebny kubeł
            zimnej wody na głowe może się w końcu opamięta; pewnie wszyscy obchodzą się a
            nią jak z księżniczką i takie są tego efekty!!!
            • on222 Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 04.02.06, 13:47
              ona na jedna sprawe raz mowila tak a raz nie.jej emocje dotyczace uczuc wachały
              sie z wieleij milosci w teksty ze powinnismy sie rozstac...z tego co mowila to
              chodizlo o to ze w porownianiu z innymi facetami nikt o nia tak nie dbal nie
              byl dobry itd a ona nie umiala do konca tego docenic.szczerze gdyby naprawde
              zrobila cos extra to moze bym sie zastanowil .gdybym wiedzial ze po tym jaka
              byla doszlo do niej i ze jej bardzo zalezy.ale takie teksty na zasadzie jak ja
              mocno chce zeby dostala po dupie nie maja nic do tego.z 3 razy bylo tak ze niby
              sie rozstawalismy a potem wraclaismy.ona prosila mnie o czas na poukladnaie
              sobie wszystkiego.pytanie ile mozna razy dawac sobie szanse nawet gdy ktos jest
              cholernie bliski i wazny dla nas.wiele miesiecy czekalem az bedzie jak na
              poczatku ale sie nie doczekalem niczego oprucz hustawki jej zachowan.jesli sie
              kogos kocha to sie chce z nim byc a nie rozstawac.a poza tym ona jak zaczela
              byc z tamtym kolesiem to te jej teksty ze sa razem byly pewne chamstwa pewnosci
              siebie i takiej piany na ustach na zasadzie "teraz to moge wszystko mam jego a
              ty sobie spier....".odnosze wrazenie ze chciala mi maxymalnie dowalic.tylko ze
              ja nie zareagowalem.tak wiec czy to mozna nazwac miloscia?.ona zawsze gdzies we
              mnie bedzie siedziec bo byla dla mnie wyjatkowa...ale mysle ze gdyby jej
              zalezalo na serio to by sie ze mna umowila zaproponowala cos cos poza tymi
              glupimi smsami....
              • d.blue ręce opadają... 04.02.06, 14:00
                słuchaj, weż ja jednak na tą rozmowe i zapytaj czego chce ale z tego co piszesz
                to ona chyba sama nie wie tego do konca; moja rada- im szybciej się od niej
                uwolnisz- tym lepiej dla ciebie; to toksyczny związek nie widzisz tego?
                • on222 Re: ręce opadają... 04.02.06, 14:39
                  ale my nie mamy kontaktu od polowy listopada ze soba na zywo .oficjalnie nie
                  jestesmy razem od poczatku pazdziernika.z jej iniciatywy zreszta.ogolnie
                  zaprzeczla temu co mowila mi zawsze wczesnej o swoich uczuciach.potem....znow
                  zaprzecza ze nie grala i to co robila bylo na serio.w skrovcie najpierw kochala
                  potem stwiedzila ze nie a potem ze jednak jej zachoawanie bylo prawdziwe i
                  teraz ze to .....ja oskarzam ja o granie
                  • on222 Re: ręce opadają... 04.02.06, 14:42
                    naprawde nie wiem co ona chce osiagnac swoim zachowaniem
                    • mamba8 Re: ręce opadają... 04.02.06, 14:44
                      a ja wiem...ale nie powieeem ;)
                  • mamba8 Re: ręce opadają... 04.02.06, 14:43
                    zapytaj sie czego ona od ciebie właściwie chce...że układasz sobie z kimś innym
                    życie a z tamtym już koniec...faktycznie napewno jest to toksyczne....więc
                    jedna rozmowa i kończ to bo widać że działa wyniszczająco w obie strony (nie
                    mówiąc już o waszych partnerach)
                    • on222 Re: ręce opadają... 04.02.06, 15:24
                      o to biega ze ja jej nie zaczepiam tylko olewam bo po jej zachowaniu stracilem
                      do niech wew szacunek.gdy powiedziala ze ma kogos to nie byla dla mnie zadna
                      niesodzianka i nie ruszylo mnie to wcale,zreszta tym samym wyszlo na jaw jej
                      kolejne klamstwo ze nie chce z nikim byc.nie pytalem sie kto i kompletnie
                      nic.nie interesowalo mnie jej zycie.to ona zaczela walic teksty jaka jest
                      wbiedna i ze nigdy mnie nie oszukiwala.mysle ze ona nie wie ze mam
                      kogos .kiedys cos napisalem na opisie gg ale specjalnie odcialem ja od
                      informacji o mnie i moim zyciu prywatnym takze watpie by wiedziala.gadac z nia
                      nie chce bo ...ona i tak raz mowi meeee a potem beeee . jest tez duze
                      prawdopodobienstwo ze ona wiekszosc tych tekstow pisze gdy jest pijana lub ma
                      dola
                      • mona_lisas_smile Re: ręce opadają... 07.02.06, 20:09
                        Tez sadze, ze dziewczyna musiala miec jakies powody.. Mialam podobny problem z
                        facetem... jemu tez sie wydawalo, że nie doceniam jaki jest dla mnie dobry, że
                        tyle dla mnie robi... a tak naprawdę nic nie zrobił poza tym, co było dla niego
                        wygodne, odrzucał moje starania nawiązania z nim normalnego kontaktu, widział
                        tylko jedna stronę medalu - tylko to ile wkłada w to wysiłku a nie to jak to
                        wygląda z zewnątrz i z mojego punktu widzenia - że trzyma mnie
                        w 'zawieszeniu'.. że to on sie nie potrafi zdecydowac i zagrac w otwarte karty -
                        to było cholernie męczące, ale bardzo mi na nim zależało więc pomyslalam,ze
                        dam mu czas.. Co więcej, tak jak w twoim przypadku, facet wolał myśleć, że to a
                        jestem jakaś dziwna że kaze mu sie zdecydować w jakim kierunku ma to iść, a to,
                        że nie wytrzymywalam nerwowo 5 miesięcy kłamst i wymówek zwalał na moje humory,
                        bezczelność i to, że tak naprawdę nigdy go nie kochałam co było kompletną
                        bzdurą ale on nareszcie miał powód, żeby dać sobie spokój.. nawet nie miał
                        odwagi ze mna porozmawiac w cztery oczy. Wiec nie dziw sie, ze dziewczyna pisze
                        raz tak raz tak.. jesli ma powody to rozsądek podpowiada jej, że lepiej sie z
                        tego wycofać ale z drugiej strony cieżko jej jest bez ciebie wytrzymać..
                        Zastanów sie, po co ona zadaje sobie w ogole tyle trudu jesli, jak mówisz, nic
                        do Ciebie nie ma...
          • framberg Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 07.02.06, 21:58
            Powiedz żeby się od****
        • lydyas Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 09.02.06, 20:06
          traktuj ja jak powietrze
          i pamietaj ona nie miala litosci dla ciebie i z litowania sie nic i tak nie
          wychodzi ,
          i powodzenia :) ,zaloze sie ze ta nowa okaze sie super babka pozdrawiam
    • framberg Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 07.02.06, 21:57
      olej
    • mona_lisas_smile Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 07.02.06, 22:02
      ...rzeczywiście, wygląda to jednak na coś skomplikowanego, nie wiem jakie były
      dokładnie relacje między wami, może jej zachowanie nie miało żadnych podstaw...
      i dziewczyna ma jakieś problemy z samą sobą... Chcę tylko pokazać jak to może
      wyglądać od strony dziewczyny gdy ta nie jest histeryczką a to facet jest na
      tyle krótkowzroczny, że może nie widzieć, że ona może mieć podstawy do takiego
      a nie innego zachowania... Najlepszym rozwiązaniem byłaby rzeczywiście rozmowa
      i osteteczne zakończenie tej sprawy bo unikanie jej może nic Ci nie dać... z
      doświadczenia wiem jak niewyjaśnione sprawy mogą człowieka wykańczać
      emocjonalnie... i Ciebie, i ją. A tak swoją drogą, jakbyś nie był w ten układ
      już zupełnie zaangażowany to skąd te emocje, jak chcesz to skończyć to musisz
      spróbować do tego podchodzić bardziej 'na chłodno' (wiem, łatwo powiedzieć, ja
      sama tego nie potrafie ale i tak warto spróbować) bo to nie to, że ona
      cię 'nęka' jest dla Ciebie takie męczące, tylko to, że ty w tym dalej tkwisz,
      może jej nie widujesz ale przejmujesz się tym co pisze, jaka była prawda itp.
      Wszystko zależy od twojego podejścia, bo jeśli ona dalej będzie się zachowywać
      w ten sposób po tym jak juz z nią porozmawiasz to jedyne co możesz zmienić to
      SWOJE podejście... Wierz mi, z własnego doświadczenia wiem, najgorzej jest
      próbować udawać, że czegoś nie ma albo zostawić coś niedokończonego...
    • femme_fatale2 Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 09.02.06, 20:14
      a wiesz co ja Ci powiem ze tez sie tak kiedys zachowywalam, teraz chce wrocic
      bo zdalam sobie sprawe ze mi zajebiscie zalezy i go kocham..wiec jesli kochasz
      to walcz zanim odejdzie na zawsze to co bylo
    • jelonkaa Re: jak sie mam zachowac wobec jej tekstow 12.02.06, 20:00
      moze to głupie ale po prostu zmień nr telefonu...zawsze to mniej wiadomości na
      temat jej nieszczęścia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja