Co to jest psycholożka?

04.02.06, 10:59
dzisiaj na tvn style podpisano to pod jakąś osobą z którą robiono wywiad.
Czy chodziło im o kogoś kto "uciekła" z zakładu psychiatrycznego? O wariatkę?
Btw,ciekawe czy w style będą kiedyś kobiece kobiety czy tylko potworki z
zacisniętymi ustami iu geje.
Chciałbym zwrócić na budowę drugiego zdania. To chyba tak powinno być
politycznie poprawnie.

górniczka?
kierowniczka- kobieta kierująca pojazdem samochodowym
spawarka -
murarka-betoniarka, a jak od betonu tylko to betoniarka
-------

ale np. dojarz - doi krowy, też fajnie
    • markus.kembi Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 11:04
      widokzmarsa napisał:

      > (...) kierowniczka- kobieta kierująca pojazdem samochodowym
      _______________________________________________________

      Czyli mężczyzna kierujący pojazdem to "kierownik"?
    • d.blue psycholożka to kobieta psycholog 04.02.06, 11:05
      musiało im się coś pomylić z tymi podpisami a nawiasem to w moim słowniku jp
      nie ma słowa psycholożka; zawsze myślałam że psycholog to i kobieta i mężczyzna
      ale od jakiegoś czasu na TVN style funkcjonuje pojęcie psycholożki i nie wiem
      czy jest to do końca poprawne; trzeba by uderzyć na forum język polski;
      pozdrawiam
      • krecilapka Ejze! 04.02.06, 12:08
        Jakby psycholozka to byla pani psycholog, toby nie trzeba bylo nowego slowa tworzyc.
        Pogrzeb w archiwum felietonow Kingi Dunin, to znajdziesz stosowny wyklad ktory wyjasnia dlaczego okreslenia pani doktor, pani psycholog sa ponizajace dla kobiety. Dlatego wiec postepowe, nowoczesne i sfeminizowane kobiety walcza o swoja godnosc, wykorzystujac media.
        • d.blue Re: Ejze! 04.02.06, 12:53
          dla mnie to głupota i wołałabym być psychologiem niż psycholożką poza tym to
          określenie nie jest poprawne wg mnie;
          głupotą jest również mówienie że nazywanie kobiety pani doktor jest
          poniżające!!! feministki chyba strrrrrasznie się nudzą!!!
          • rosa_de_vratislavia Re: Ejze! 05.02.06, 20:56
            d.blue napisała:

            > dla mnie to głupota i wołałabym być psychologiem niż psycholożką

            Wolisz też być nauczycielem niż nauczycielką, lekarzem niż lekarką, szatniarzem
            a nie szatniarką, pielęgniarzem a nie pielęgniarką i prawnikiem a nie
            prawniczką?

            >poza tym to
            > określenie nie jest poprawne wg mnie;

            Na szczęscie napisałaś, ze "wg Ciebie ;-)
            Filologicznie pozdrawiam,
            R.

            • bitch.with.a.brain Re: Ejze! 05.02.06, 21:01
              ja zamierzam być (już niedługo,jak napisze licencjat;) ) polonistką a nie polonistą.
      • bitch.with.a.brain Re: psycholożka to kobieta psycholog 04.02.06, 13:26
        jest poprawne.Musisz zobaczyć z którego roku masz slownik.Obecnie obie wersje
        pani psycholog/psycholozka sa uznane za poprawne, choć ta druga ma mniejszy
        zakres, np nei funkcjonuje jako oficjalny tytuł.Ale w podpisach w telewizji jest
        jak najbardziej poprawna
    • roman_j Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 12:38
      widokzmarsa napisał:

      > dzisiaj na tvn style podpisano to pod jakąś osobą z którą robiono wywiad.
      > Czy chodziło im o kogoś kto "uciekła" z zakładu psychiatrycznego? O wariatkę?
      [...]
      > Chciałbym zwrócić na budowę drugiego zdania. To chyba tak powinno być
      > politycznie poprawnie.

      Spałeś chyba na lekcjach języka polskiego skoro w jednym szeregu stawiasz
      słowotwórstwo z gramatyką. Ta pierwsze dziedzina jest ze swej natury bardzo
      elastyczna, dlatego używanie słowa "psycholożka" zamiast "pani psycholog" nie
      można traktować jako błędu, ale jako pewną opcję, która może się przyjmie, a
      może nie. Natomiast drugi przypadek "kto uciekła" to byk gramatyczny, jakiego
      żaden wykształcony człowiek nie zrobi, a ja przynajmniej z użyciem takiej
      konstrukcji nie spotkałem się nawet u w przypadku najbardziej zagorzałych
      feministek. Przypominam, że zamiast słowa "ktoś", można użyć słowa "osoba",
      które jest rodzaju żeńskiego i napisać "osoba uciekła". A może Ty, prawdziwy
      samcu, mówisz/piszesz "osoba uciekł"? :-))

      > górniczka?

      A dlaczego nie?

      > kierowniczka - kobieta kierująca pojazdem samochodowym

      Chyba raczej kierowczyni. Chyba, że mężczyzna prowadzący pojazd do kierownik.
      BTW: "kierownik" to używane czasami zamienne określenie dla "kierownicy" np.
      roweru. :-))

      > spawarka -

      Chyba jednak "spawaczka", a to już nie brzmi tak źle. :-))

      > murarka-betoniarka, a jak od betonu tylko to betoniarka

      A widziałeś w życiu kobietę pracującą na budowie w takim zawodzie (może w
      czasach wczesnego PRL-u)?

      > ale np. dojarz - doi krowy, też fajnie

      No i brzmi całkiem dobrze. :-))
      • markus.kembi Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 12:51
        No to mam dla ciebie więcej "zagwozdek":

        mężczyzna uprawiający podnoszenie ciężarów = ciężarowiec,
        kobieta uprawiająca podnoszenie ciężarów = ciężarówka?

        kobieta-żołnierz = żołnierka?

        kobieta-chirurg = chirurżka? (a może "chirurdżka?)

        kobieta-furman = furmanka?

        kobieta-tapicer = tapicerka?

        kobieta-marynarz = marynarka?

        kobieta-drukarz = drukarka?

        tobieta-tokarz = tokarka?

        kobieta-szfifierz = szlifierka
        • john_malkovitch Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 13:00
          A gdyby się kościół zreformował:
          ksiądzka, czy książka..?
          Czy będziemy się do niej zwracać matko, czy ojczko..?
          • markus.kembi Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 13:15
            Kapłanka, jak w innych religiach. A "matko" już się zwracaja do zakonnic.

            A teraz mi przyszło do głowy - co z kobietą-nurkiem?
          • bitch.with.a.brain Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 13:27
            może być jeszcze: ksieni
        • roman_j Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 13:24
          markus.kembi napisał:

          > No to mam dla ciebie więcej "zagwozdek":

          A co to według Ciebie jest "zagwozdka"? Sytuacja, kiedy jakaś forma żeńska brzmi
          w Twoich uszach dziwnie? Innej definicji nie potrafię w tej sytuacji znaleźć, bo
          głównie takie widzę poniżej przykłady. Ale wtedy jakoś nie pasuje tu słowo
          "zagwozdka", które oznacza zwykle jakiś trudny do rozwiązania problem.

          > mężczyzna uprawiający podnoszenie ciężarów = ciężarowiec,
          > kobieta uprawiająca podnoszenie ciężarów = ciężarówka?

          Logika języka podpowiada, że tak. :-))

          > kobieta-żołnierz = żołnierka?

          Tak. Źle brzmi?

          > kobieta-chirurg = chirurżka? (a może "chirurdżka?)

          Z nazwami kończącymi się na zbitki spółgłoskowe zawierające "g" może być
          faktycznie problem. I to jest jedyna "zagwozdka" w tym wpisie. :-))

          > kobieta-furman = furmanka?

          Tak. Źle brzmi?

          > kobieta-tapicer = tapicerka?

          j.w.

          > kobieta-marynarz = marynarka?

          j.w.

          > kobieta-drukarz = drukarka?

          j.w.

          > tobieta-tokarz = tokarka?

          j.w.

          > kobieta-szfifierz = szlifierka

          j.w.
          • markus.kembi Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 13:31
            No problem w tym, że takie zestawienia brzmią nieco zabawnie. Przykładowo -
            jeśli kobieta powie, że jest marynarką, to mężczyzna może sie jej spytać jak
            marynarka by na nim leżała.
            • bitch.with.a.brain Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 13:42
              sporo jest w języku homonimów.
              Jakoś nie było do tej pory problemu z tym,że marynarka to rodzaj ubrania oraz np
              marynarka wojenna.
            • roman_j Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 16:35
              markus.kembi napisał:

              > No problem w tym, że takie zestawienia brzmią nieco zabawnie. Przykładowo -
              > jeśli kobieta powie, że jest marynarką, to mężczyzna może sie jej spytać jak
              > marynarka by na nim leżała.

              Takich przykładów można pewnie znaleźć w języku polskim więcej i to z użyciem
              słów, które w swoich znaczeniach są od dawna ugruntowane. To, że teraz pewne
              formy brzmią teraz zabawnie lub dziwnie nie oznacza, że zawsze będą wywoływały
              takie odczucia. :-))
              BTW: mam pomysł na żeńską odmianę nazwy zawodu "chirurg" -> "chirurga". :-))
      • widokzmarsa Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 15:07
        rzeczywiście z polskiego miałem zawsze słabe ocenny,
        ale idąc za głosem feministek doszedłem do wniosku że kto uciekła mogłoby się
        stać obowiązującą i poprawną formą.
        • roman_j Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 16:43
          widokzmarsa napisał:

          > rzeczywiście z polskiego miałem zawsze słabe ocenny,
          > ale idąc za głosem feministek doszedłem do wniosku że kto uciekła mogłoby się
          > stać obowiązującą i poprawną formą.

          Widzę, że z mojego wpisu zapamiętałeś tylko moją uwagę na temat Twojej
          znajomości zasad rządzących polszczyzną. Trudno. Spróbuję inaczej, za pomoca
          paraboli (czyli porównania). ;-))
          Wymyślenie i stosowanie formy żeńskiej słów, które dotąd takiej formy nie miały
          można porównać do sytuacji, w której robisz sobie w mieszkaniu łuk nad drzwiami
          do jakiegoś pokoju. Komuś to się spodoba, ktoś powie, że to bezguście, a ktoś
          jeszcze inny uzna za zbędny zbytek. Ale nikt nie powie, że tak być nie może.
          Natomiast Twoją propozycję można porównać do pomysłu wmurowania okna w miejsce
          tych drzwi. Da się, ale nikt normalny nie powie, że tak być powinno. :-))
    • asiulka81 a cóż to za głupoty??? 04.02.06, 13:00
      Pani K. Dunin zapewne jest bystrą babką, ale w tym wypadku to chyba jej odwala.
      Jak można tak kaleczyć nasz piękny język??? Według mnie używanie takich zwrotów
      to czysty debilizm. Żeby chociaż w tym tandetnym feministycznym słowotwórstwie
      był jakiś polot... wtedy dałoby się to jeszcze jakoś przełknąć. No ale cóż, nie
      oszukujmy się, do leśmianowskich neologizmów to tym damom daleko.

      • d.blue otóż to!!!! 04.02.06, 13:07
      • markus.kembi Re: a cóż to za głupoty??? 04.02.06, 13:16
        asiulka81 napisała:

        > Według mnie używanie takich zwrotów to czysty debilizm.
        ___________________________________________________

        kobieta-debil = debilka?
        • asiulka81 Re: a cóż to za głupoty??? 04.02.06, 13:19
          markus.kembi napisał:


          > kobieta-debil = debilka?

          łeeeeeee, to jest już od dawna znane :)
      • bitch.with.a.brain Re: a cóż to za głupoty??? 04.02.06, 13:28
        Zapewne uważasz,że język się nie zmienia i powinniśmy mówić jak w czasach Piastów?
        • asiulka81 Re: a cóż to za głupoty??? 04.02.06, 13:34
          bitch.with.a.brain napisała:

          > Zapewne uważasz,że język się nie zmienia i powinniśmy mówić jak w czasach
          Piastów?


          Chodzi mi oto, aby język giętki,
          Powiedział wszystko, co pomyśli głowa:
          A czasem był jak piorun jasny, prędki,
          A czasem smutny, jako pieśń stepowa,
          A czasem jako skarga nimfy miętki,
          A czasem piękny jak aniołów mowa....
          Aby przeleciał wszystko ducha skrzydłem.
          Strofa być winna taktem, nie wędzidłem."


          Juliusz Słowacki "Beniowski"
          • bitch.with.a.brain Re: a cóż to za głupoty??? 04.02.06, 13:39
            moim myslom zdecydowanie bardziej odpowiada gdy język giętki mówi:psycholozka
            • asiulka81 Re: a cóż to za głupoty??? 04.02.06, 13:42
              bitch.with.a.brain napisała:

              > moim myslom zdecydowanie bardziej odpowiada gdy język giętki mówi:psycholozka

              No cóż, każdy ma prawo do własnego zdania.
              Według mojej opinii "psycholożka" to przykład "wędzidła".
              • bitch.with.a.brain Re: a cóż to za głupoty??? 04.02.06, 13:43
                a dlaczego?Jest bardziej precyzyjnym okresleniem?a jedną z tendencji w rozwoju
                języka jest własnie dążenie do precyzji.Oczywiście,że kiedyś nie było kobiet
                wykonujących ten zawód,więc i słowo nei było potrzebne.
    • d.blue Re: a pamiętacie.... 04.02.06, 13:10
      reklamę serków gdy mała dziewczynka mówi- chyba zostanę psycholożką....; cel
      był taki- miało być śmiesznie i wg mnie to przerabianie psychologa w
      psycholożkę jest właśnie bardzo bardzo śmieszne
    • voker Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 13:12
      kpaprzycka.swps.edu.pl/xpapers/xPrzeciwFeminizacji.pdf
      • heart_of_ice Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 14:15
        to zamienianie zawodow to jakas drobna paranoja....
        to jest nazwa zawodu i jakos nienikonicznie trzeba ja zamieniac... rzeczywiscie,
        wyjda takie glupoty jak tokarka i marynarka, podczas gdy nie jestem w stanie
        sobie wyobrazic ZADNYCH argumentow przeciwko uzywaniu formy "pani psycholog" czy
        forma "pani" uwlacza feministkom czy jak??
        ja rozumiem, ze jezk ewoluuje, ale akurat w tym wypadku to nie jest jakas
        naturalna ewolucja, tylko sztucznie wymuszana i na dodatek dziwacznie brzmica...

        Pauli
        --
        Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze Snickersa;)
        • strusi_ogon Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 14:32
          I na dodatek nie inspirowana "oddolnie", tylko sztucznie animowana wymysłami
          niejakiej Kingi i innych zakapiorów (zakapiorzyc;)), którym wszystko przeszkadza
          i które wszędzie dopatrują się przejawów obrzydliwego, patriarchalnego ucisku
          kobiet.
    • widokzmarsa wszystko przed nami.. 04.02.06, 15:19
      W USA już z dziesięć czy więcej lat temu opracowany został specjalny kod
      językowy dla urzędników. Jego głupota sięgnęła szczytów.
      Np. manhole - czyli klapa na studzienkę kanalizacyjną - kazano nazywać person
      hole, ponieważ man to moze być mężczyzna i słowo manhole jest seksitowskie bo
      nie bierze pod uwagę kobiet. W podobny sposób zmieniono cały słownik.
      W jednym z uniwersytetów zakazano Szekspira na fakultecie języka angielskiego bo
      bo to był seksista!!

      Biorąc pod uwagę że głupota się łatwo rozprzestrzenia to u nas jeszcze zaraza
      wybuchnie, tak jak i tam.
    • psychcio Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 15:55
      widokzmarsa napisał:
      > ale np. dojarz - doi krowy, też fajnie

      A może być "dojarek" ??
      • widokzmarsa Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 16:11
        może być. Ale taki dojarek co pije to jest dojarzyna)
        • widokzmarsa Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 16:57
          hmm, ale jak będzie żona dojarzyny albo dojarza. Lub taka co pije?
    • seth.destructor Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 16:27
      kierowniczka- kobieta kierująca pojazdem samochodowym
      - nie, bo samochodem kieruje kierowca, a nie kierownik. Jesli juz, to powinna
      byc kierowczyni - jak odbiorca - odbiorczyni na przyklad.

      Pozostale nazwy zawodow brzmia poprawnie, ale szanse, by jakas kobieta zostala
      szlifierka, spawarka, kominiarka czy tynkarka sa male.

      Niby dlaczego kursantka, nauczycielka, lekarka, pisarka sa OK, a psycholozka,
      biolozka, senatorka, sedzina, juz nie?
      • asiulka81 Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 16:29
        seth.destructor napisał:


        > Niby dlaczego kursantka, nauczycielka, lekarka, pisarka sa OK, a psycholozka,
        > biolozka, senatorka, sedzina, juz nie?

        jeśli chodzi o "sędzinę" to słowo to funkcjonuje w języku polskim i oznacza
        żone sędziego.
        • bitch.with.a.brain Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 20:49
          własnie akurat jesli chodzi o słowo "sędzia" to są dwie homonimiczne formy :
          sedzia w rodzju męzkim i sedzia w rodzaju żeńskim.Inaczej się odmieniaja
          • asiulka81 Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 21:00
            bitch.with.a.brain napisała:

            > własnie akurat jesli chodzi o słowo "sędzia" to są dwie homonimiczne formy :
            > sedzia w rodzju męzkim i sedzia w rodzaju żeńskim.Inaczej się odmieniaja

            ależ to jest chyba oczywiste
            • bitch.with.a.brain Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 21:07
              chyba nie bardzo,bo przy kazdej dyskucji o rzeczownikach żeńskich pojawia sie ta
              nieszczęsna sędzina:/
              • asiulka81 Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 21:10
                bitch.with.a.brain napisała:

                > chyba nie bardzo,bo przy kazdej dyskucji o rzeczownikach żeńskich pojawia sie
                ta nieszczęsna sędzina:/


                W tej dyskusji tylko seth ją wskazał. Reszta chyba wiedziała co to słowo znaczy
                ( taką mam przynajmniej nadzieje ).
                • bitch.with.a.brain Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 21:17
                  dyskutowalam wiele razy na ten temat i zawsze sie pojawia sędzina.Czyli chyba
                  malo osob wie,co to slowo oznacza.
      • wiedz-ma Re: Co to jest psycholożka? 05.02.06, 19:40
        co do sedziny to przyszlo mi do glowy, ze z przedstawicielkami zawodow
        prawniczych moze pojawic sie pewien problem,
        przyjejelo sie wprawdzie mowic: sedzia (takze w rodzaju zenskim), prokuratorka,
        radczyni, adwokatka (nie tak czesto), ale jak do takich osob sie zwracac? bo
        mowi sie "panie sedzio", "panie prokuratorze" "panie mecenasie" ... "pani
        sedzio" jeszcze jakos brzmi ale "pani prokuratorko"? "pani mecenasko"? fe
        za to do policjantki "pani wladzo" brzmi nawet lepiej niz "panie wladzo", w
        koncu wladza rodzaju zenskiego jest
        ten sam problem bylby z tytulami naukowymi: "pani magisterko", "pani
        doktorko"... :)))
      • kohol Re: Co to jest psycholożka? 06.02.06, 16:20
        seth.destructor napisał:

        > Pozostale nazwy zawodow brzmia poprawnie, ale szanse, by jakas kobieta
        > zostala szlifierka, spawarka, kominiarka czy tynkarka sa male.

        Spawarką nie, bo forma męska to spawacz, nie spawarz. Więc raczej spawaczka.
    • aga_78 Re: Co to jest psycholożka? 04.02.06, 22:15
      mi sie psycholożka z łyżka kojarzy ;) naprawde! :)
    • kohol Re: Co to jest psycholożka? 06.02.06, 16:12
      Ależ - czy masz z tym jakiś problem? Czy nie wiesz, o co chodzi?
      :)
      Słowotwórstwo w języku polskim odpowiada często na potrzeby społeczeństwa.
      Jeżeli pojawia się potrzeba "sfeminizowania" jakichś nazw zawodów, to w czym
      problem?
      Absolutnie mi nie przeszkadza, gdy ktoś mówi o mnie per "psycholożka". Nie
      funkcjonuje to określenie w oficjalnej, urzędowej polszczyźnie (mówi się
      wówczas raczej "magister psychologii" lub "pani psycholog"), lecz w języku
      nieurzędowym fukncjonuje bardzo dobrze. Nie zauważyłam, by ktoś na socjologii,
      psychologii czy biologii miał z tym jakiś problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja