Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje?

10.02.06, 11:03
Mój były chłopak mnie zupełnie ignoruje. Po naszym rozstaniu (a byliśmy ze
sobą kilka lat i mieszkaliśmy razem) i opadnięciu emocji z tym związanych,
nasze relacje były bardzo bliskie. Trwało to około półtora roku. Powiedział
mi, że zawsze będzie mnie kochać (jak siostrę)i jestem oraz pozostanę jedną z
najważniejszych dla niego osób (znaliśmy się niemal 10 lat). Później kogoś
poznał, a na mnie zaczął reagować z wielką irytacją i zachowywał się wręcz po
chamsku- zbywał mnie jakbym była jakąś przygłupawą, natrętną panienką.
Strasznie się wściekłam i szczerze mówiąc zrobiłam mu aferę, bo traktowanie
mnie w taki sposób nie mieściło mi się w głowie. Prawda jest taka, że miałam
skłonności do tego żeby się nad sobą użalać no i byłam zazdrosna o tę nową
kobietę w jego życiu (czemu dałam wyraz). Niezależnie od tego czułam, że jego
zachowanie wobec mnie było nie w porządku. On po tej aferze przestał się do
mnie odzywać w jakikolwiek sposób. Milczy jak kamień i trwa to już od roku.
Kilka razy zadałam mu jakieś pytanie via gg (zupełnie neutralne)i nie
odpowiedział. Dodam, że nie zaczepiam go, nie dzwonię, nie chcę się narzucać.
Wysłałam mu jednak prezent na imieniny. Z jego strony nie ma mowy o
życzeniach na święta, urodziny czy inne okazje. Zachowuje się jakbym nigdy
nie istniała. Nie mogę tego zrozumieć i bardzo mnie to boli. Zastanawiam się
czy jak spotkamy się gdzieś przypadkowo mam udawać, że go nie znam? Jak się
zachować? Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, a Wy co sądzicie??
    • itsnotme Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 11:27
      jak się spotkacie powiedz cześć i idź w swoją stronę.
      • ssuguidance Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 11:32
        Ale dla mnie to okropne! Byliśmy razem tyle lat...
        • itsnotme Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 11:54
          ale już nie jesteście.
          albo inaczej, on już nie, Ty jeszcze trochę.
          • ssuguidance Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 12:02
            Ale to ja odeszłam od niego. Nie układało się nam. Był płacz i zgrzytanie
            zębami, ale później, jak mówilam, jakoś doszliśmy do ładu z wzajemnymi
            relacjami. Nie rozumiem po prostu jak można tak z dnia na dzień zacząć
            zachowywać się jakby nie było tych wszystkich lat razem. On nie przestał być
            dla mnie kimś bliskim.
            • rellisys Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 12:06
              nie marudź. Większość ludzi po rozstaniu nie interesuje się byłymi. Po co ?
              Mają obecne. Znajdź kogoś, to może przestaniesz żałować, że mu z inną wyszło, a
              z Tobą nie.
            • itsnotme Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 12:10
              ssuguidance napisała:

              > Ale to ja odeszłam od niego.
              To nie ma znaczenia
    • krecilapka Ja sadze ze z niego to jest naprawde kawal 10.02.06, 12:18
      nieglupiego faceta. Dobrze robi, a Ty daj spokoj i nie wyglupiaj sie. Dal Ci tyle razy do zrozumienia, ze nie zyczy sobie z Toba kontaktow, wiec to uszanuj.
      • ssuguidance Re: Ja sadze ze z niego to jest naprawde kawal 10.02.06, 12:38
        Ale ja to szanuję!! Tylko zastanawiam się skąd wynika taka zmiana zachowania!!!
        Rozumiem, że ma swoje życie niezwiązane już ze mną, ale to nie znaczy, że musi
        udawać, że mnie nie zna, zwłaszcza, że wcześniej opowiadał, że jestem dla niego
        jak siostra!!
        • krecilapka Re: Ja sadze ze z niego to jest naprawde kawal 10.02.06, 12:42
          > Rozumiem, że ma swoje życie niezwiązane już ze mną, ale to nie znaczy, że musi udawać, że mnie nie zna

          A wlasnie, ze znaczy. To jego wolna wola z kim ma ochote sie kontaktowac, a z kim nie. Lepiej naucz sie jak przelknac fakt, ze nie jestes juz jak siostra. Rozstaliscie sie, i nie powienien Cie nic obchodzic.
      • ssuguidance Re: Ja sadze ze z niego to jest naprawde kawal 10.02.06, 12:48
        I wcale nie uważam, żeby dobrze się zachował. Mógł przecież od razu jasno
        postawić sprawę i powiedzieć, że nie życzy sobie ze mną kontaktów. Ale tak nie
        było- odwiedzał mnie, od czasu do czasu wspólnie chodziliśmy na imprezy no i te
        teksty o tym jaka jestem ważna. A skoro kogoś poznał też mógł mi o tym
        powiedzieć, ale nie zrobił tego, a ja domyśliłam się sama, wnioskując z tego
        dziwacznego, nagle chamskiego, lekceważącego zachowania. Mógł ze mną
        porozmawiać, a zachował się jak szczeniak!
    • d.blue myślę ze to robota tej drugiej 10.02.06, 12:28
      • nikita696 Re: myślę ze to robota tej drugiej 10.02.06, 12:57
        mhhhh...facet sie poprostu zakochal....:)i nie ma ochoty juz na kontakt z toba,
        tamta babka pewnie by byla zazdrosna i on to szanuje:)a pozatym cos tam
        pisalas, ze wykrzyczalas mu ze nie podoba ci sie jak on cie chamsko traktuje,
        facet pomyslal ze jestes wariatka i spylil:)
    • lena36 Proste-kocha tamtą 10.02.06, 13:36
      Nie rozumiesz? sądząc z Twego postu jestes bardzo młodziutka. To brutalne co
      napiszę, ale jest tak jak w temacie. Ja tez miałam byłego. Przez 3 lata od
      rozstania (bylam już z komś innym) próbowal kontaktu.Po co? nie wiem, ja nie
      chciałam. Mam dobre myśli o nim ale to mi wystarcza. Nie wyszło nam. Po co to
      rozdrapywać? Żeby zacząć coś nowego trzeba odciąć się od przeszlości.Też
      przysyłał mi maile, propozycje spotkania. Ja szanuję pamięc o tym co było ale
      czasem trzeba radykalnie się odciąć żeby zacząć na nowo.
      Poza tym bolały mnie spotkania z nim( bo się dałam namówić na chyba dwa), gdy
      widziałam że jemu jeszcze nie przeszło.
      Ty też spróbuj sobie ułożyć życie z kimś innym. Nwet jeśli jestes teraz sama,
      nie zawsze tak będzie. Ale żeby to się zmieniło, musisz byc otwarta na nowe, a
      nie zamykać się we wspomnieniach.
      I nie wysyłaj mu wiecej prezentów na imieniny. Myślę że tylko go to drażni.
      Mnie by drażniło.
      Ot co myślę.
      Co nie znaczy że mam monopol na prawdę.
      • ssuguidance Re: Proste-kocha tamtą 10.02.06, 14:32
        Rzecz w tym, że te spotkania itd. wychodziły z obu stron- z jego i mojej. Po
        zakończeniu związku, w którym coś nam nie wyszło i "odchorowaniu" tego,
        zaprzyjaźniliśmy się. Po prostu. On proponował mi nawet wspólny weekend w
        Londynie, ale się na to nie zgodziłam. Później byłam z kimś innym i
        powiedziałam mu o tym, ale nie zerwaliśmy kontaktu, bo miałam wrażenie, że
        mimo, iż nie jesteśmy już partnerami zawsze będziemy sobie bliscy, że istnieje
        jakaś szczególna więź między nami. Czasem tak się dzieje. Następnie umarła moja
        mama i wszystko się zawaliło. Zostałam właściwie sama, nie radziłam sobie
        zupełnie i bardzo długo nie mogłam się z tym pogodzić. Dlatego napisałam, że
        miałam skłoność do użalania się nad sobą. I skłonność do nerwowych reakcji
        również. Nie rozumiałam dlaczego nastąpiła tak nagła zmiana w jego zachowaniu.
        Nadal nie rozumiem dlaczego zamiast ze mną porozmawiać zaczął być wobec mnie
        niegrzeczny, lekceważący. Przecież to, że kocha kogoś innego nie uprawnia go do
        chamskiego traktowania pozostałych, prawda? Myślę, że może nie do zniesienia
        był dla niego mój dół związany ze śmiercią matki. Być może nie potrafil tego
        udźwignąć. Nie wiem. W każdym razie chyba rzeczywiście nie ma sensu się nad tym
        zastanawiać. Prezent wysłałam mu raz- książkę. Myślałam, że przejdzie mu to
        zacięcie. W ciągu całego roku milczenia prosiłam go może ze trzy razy o jakąś
        informację, na jakiś tam temat, ale nie odpowiadał, więc ja nie pytałam dalej.
        Nie jestem ślepa i przecież wyraźnie widzę, że on nie chce się ze mną
        kontaktować, zatem nie próbuje się narzucać. Ale zastanaiwałam się dlaczego.
        Postaram się przestać już o tym myśleć.
        • lena36 Re: Proste-kocha tamtą 10.02.06, 14:44
          I bardzo dobrze że tak postanowiłaś. Rozumiem Twoje rozżalenie ale pomyśl:
          jeśli macie miec kiedykolwiek innych partnerów ( moze teraz wydaje Ci się to
          niemożliwe, ale kiedyś...spokojnie)to nie moze być między Wami "szczególnej
          więzi" . Szczegolna więź to ma być między Tobą i Twoją nową (może lepszą...tego
          nie wiesz..)miłością.
          Czy Ty chciałabyś, żeby jakiś Twój mężczyzna miał ze swoją byłą "szczególną
          więź"?
          Teraz jestes rozżalona i pełna obaw.
          Uspokój się i żyj spokojnie dalej. Coś się w końcu wydarzy.


    • nane1 Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 14:16
      zupelnie cie nie rozumiem, po jakiego hrzmota szukasz z nim kontaktu, on jest ci bliski-ty jemu NIE, wiec daj spobie spokoj i przestan uzalac sie na losem zlym, ulozyl sobie czlowiek zycie, a ty wyraznie mu w tym przeszkadzasz (a jego obecnej to juz zdecydowanie) poza tym to ty go rzucilas wiec nie dziw sie ze facet przejrzal na oczy i nie bardzo chce nadal kontakt utrzymywac
      to takie zalosne w wydaniu bylych rzycajacych dziewczyn- on juz sie mna nie interesuje itp. itd
      ech szkoda gadac
      znajdz sobie kogos i nie rozpamietuj dawnych lat
    • de.de1 Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 14:43
      A ja Cie troche rozumiem, wlasciwie calkowicie:)
      Wg mnie zaczelo mu naprawde zalezec na tej drugiej i juz nie potrzebowal z Toba
      kontaktu. Moze tamta pokazala mu cos w kobiecie czego nie znal u Ciebie? Moze
      wydala mu sie tak inna niz Ty? Cos poczul wewnetrznie, cos co dalo mu odczuc ze
      juz nie potrzebuje z Toba kontaktu. Trudno powiedziec jednoznacznie.
      Jedno jest pewne- zachowal sie jak maly chlopiec zrywajac kontakt w taki
      beznadziejny sposob.

      • ssuguidance Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 15:02
        Dobrze, że chociaż Ty rozumiesz.
        • lena36 Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 15:13
          Wbrew temu co możesz pomyśleć ja też Cię rozumiem. Ale pomyśl: zerwał wg.
          Ciebie w beznadziejny sposób. On tez jest tylko człowiekiem. Może się bał? może
          nie miał siły powiedzieć Ci: "kocham inną.chcę przestać myślec o tym co było".
          Chyba wiedział że nie tego oczekujesz...może dlatego się bał..?
          Może miał dość ciągnięcia przeszłości.
          To, że ja piszę co niekoniecznie chciałabyś usłyszeć nie znaczy że Cię nie
          rozumiem.
          Sama byłam w podobnej sytuacji (tylko w drugą stronę).I to też nie jest łatwe,
          uwierz mi.



          • tamara_t Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 15:23
            A może wcale się nie bał, tylko uznał, że to najmniej bolesny i jednocześnie
            najskuteczniejszy ze sposobów...?
            Ja osobiście uważam, że to najlepszy sposób jako ostatnia deska ratunku - jeśli
            inne sposoby nie zadziałały - osoba zostawiona się wkurza, łatwiej jej
            przychodzi znienawidzić rzucającą, a z czasem i tak swoje zrozumie [albo i
            nie].
            Do autorki wątku:
            Pomyśl że mogło być gorzej - jesteście razem, wszystko jest ok, planujecie
            przyszłosć, aż pewnego dnia on znika jak kamień w wodzie, nie daje znaku życia -
            NIC. Bez wyjaśnienia, bez słowa. Przeszłam to i dlatego twierdzę, że to co
            Twój ex robi nie jest ani aż tak nie fair jak Ci się wydaje, ani tak głupie jak
            sądzisz.
            Przychodzi czasem moment kiedy trzeba samej sobie powiedzieć - to już
            przeszłość i przestać o tym myśleć, zacząć żyć własnym życiem. Rozpamiętywanie
            takich rzeczy przez rok [a przecież długo już nie byliście razem!] - to zaczyna
            wyglądać groźnie. Nie zrób sobie kuku dziewczyno.
    • renebenay Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 19:08
      On Ciebie ignoruje bo ma kogos a Ty lepiej przestan szukac dziury w calym i sie
      truc sama siebie.To napewno wszystko boli ale zycie jest takie a nie inne i w
      koncu szukaj kogos innego i nie czekaj ze,on wroci.
    • muffin3 Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 21:15
      Zapomniec o nim a zajac sie wlasnym zyciem.Mowiac brutalnie:ON JUZ DAWNO O
      TOBIE ZAPOMNIAL.
    • qw994 Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 10.02.06, 21:49
      Dziewczyno, daj już sobie na spokój. Facet się rok nie odzywa, najwyższa pora,
      żeby o nim zapomnieć.
    • ssuguidance Nie mówmy już o tym. 11.02.06, 10:36
      Z niektórych wypowiedzi wynika, że zostałam źle zrozumiana. Ja wcale nie chcę
      żeby on do mnie wrócił! Nie czekam na niego! Ma swoje życie, a ja mam swoje. Po
      prostu zastanawiałam się dlaczego facet zachowuje się jakbym nigdy nie
      istniała, a zastanawiałam się nad tym, bo on był ważną osobą w moim życiu.
      Tyle.
      • qw994 Re: Nie mówmy już o tym. 11.02.06, 14:26
        Być może jego obecna dziewczyna nie życzy sobie jego kontaktów z tobą, a on
        jest zakochany i się dostosował. Czemu się wcale nie dziwię.
      • rabea1 Re: Nie mówmy już o tym. 11.02.06, 18:36
        Moze niektorzy szybko zapominaja, albo chca zapomniec?
    • iberia30 Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 11.02.06, 16:55
      a dlaczego mialby sie zachowywac inaczej?Ma swoje zycie a ty juz nie nalezysz
      do niego, znajdz sobie faceta a bylemu daj spokoj.
    • allerune Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 11.02.06, 18:30
      jesteś głupia, daj mu spokój
    • la_loba Re: Jak myślicie, dlaczego mnie ignoruje? 11.02.06, 18:47
      Jeśli dobrze cię rozumiem szukasz powodu dlaczego on sie do ciebie nie odzywa.
      Tylko po co ? Odpowiedź zawsze kryje się za "może"... Rób swoje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja