Siepacze i siepaczki Rohina.

IP: *.unl.edu 18.11.02, 19:53
Mysle, ze Rohin otworzyl cos o czym sobie nie zdawalismy sprawy. Ze nareszcie
dochodzimy do punktu prawdziwego rownouprawnienia. Dochodzimy do punktu,
ze nie tak dawny Pan i Wladca, czyli mezczyzna, przyznaje sie, ze nie moze
zniesc natarczywego seksu. Tu nie chodzi o niechec do seksu, tu idzie o
niechec do pewnej rutyny, ktora staje sie niczym wiecej niz nieznosnym
obowiazkiem. Przypuszczam, ze jest wiecej takich mezczyzn. Pokutuje jeszcze w
nas obraz "nieplaczacego" meczyzny, kogos bez slabosci no i wresczie kogos
kto "zawsze chcial przeciez dymac", a teraz CO ?
To co proponuja siepacze i siepaczki na tym forum, to istny, kolektywny
sowietyzm w manipulowaniu taka materia jak seks. Kto nie z nami, przeciwko
nam, jak sie jakas owieczka od stada wyrwie, to w leb ja i z powrotem do
zagrody. Ta zagroda to paradygmat myslowy, ze jak juz ktos jest homo sapiens,
to znaczy ze i homo jebiens. Ja mysle, ze miara czlowieka nie jest to jak
sobie radzimy z uzywaniem seksu, a raczej jak sobie radzimy bez uzywania
seksu. Z tego co siepacze i siepaczki staraja sie nam przedstawic wynika,
ze nie mozliwe jest malzenstwo bez seksu. Ze jedyna rzecza jaka laczy ludzi,
to jest to co robia w lozkach z soba. To smutne. Skazuja czlowieka typu Rohin
na leczenie psychiatryczne, na odizolowanie, wytykaja go jako tredowatego.
Dlaczego ? Dlatego ze Rohin chcialby sie czuc czlowiekiem dla drugiego
czlowieka bez zagladania mu do majtek. To sie jednak nie podoba siepaczom
i siepaczkom na tym forum. Moja przyjazn i milosc musi miec podtekst majtkowy,
gdyz inaczej nie moze byc. Musi byc regularny upust energii, wypocenie sie
w czyich ramionach by byc wolnym. Co za smutna perspektywa dla nas wszystkich.
Matka Teresa nic nie warta byla, bo nie domagala sie dwa razy dziennie.
Po 15 latach kochania sie, ktos nie ma prawa powiedziec: sluchaj, nie bawi
mnie juz to wiecej. Musi kontynuowac, gdyz w przeciwnym razie grozi mu biala
sala z rekawami zwiazanymi na plecach. Co za obled. Co za sowietyzm.
Pozdr, Imagine.

    • rohin Re: Siepacze i siepaczki Rohina. 19.11.02, 09:16
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > Mysle, ze Rohin otworzyl cos o czym sobie nie zdawalismy sprawy. Ze nareszcie
      > dochodzimy do punktu prawdziwego rownouprawnienia. Dochodzimy do punktu,
      > ze nie tak dawny Pan i Wladca, czyli mezczyzna, przyznaje sie, ze nie moze
      > zniesc natarczywego seksu. Tu nie chodzi o niechec do seksu, tu idzie o
      > niechec do pewnej rutyny, ktora staje sie niczym wiecej niz nieznosnym
      > obowiazkiem. Przypuszczam, ze jest wiecej takich mezczyzn. Pokutuje jeszcze w
      > nas obraz "nieplaczacego" meczyzny, kogos bez slabosci no i wresczie kogos
      > kto "zawsze chcial przeciez dymac", a teraz CO ?
      > To co proponuja siepacze i siepaczki na tym forum, to istny, kolektywny
      > sowietyzm w manipulowaniu taka materia jak seks. Kto nie z nami, przeciwko
      > nam, jak sie jakas owieczka od stada wyrwie, to w leb ja i z powrotem do
      > zagrody. Ta zagroda to paradygmat myslowy, ze jak juz ktos jest homo sapiens,
      > to znaczy ze i homo jebiens. Ja mysle, ze miara czlowieka nie jest to jak
      > sobie radzimy z uzywaniem seksu, a raczej jak sobie radzimy bez uzywania
      > seksu. Z tego co siepacze i siepaczki staraja sie nam przedstawic wynika,
      > ze nie mozliwe jest malzenstwo bez seksu. Ze jedyna rzecza jaka laczy ludzi,
      > to jest to co robia w lozkach z soba. To smutne. Skazuja czlowieka typu Rohin
      > na leczenie psychiatryczne, na odizolowanie, wytykaja go jako tredowatego.
      > Dlaczego ? Dlatego ze Rohin chcialby sie czuc czlowiekiem dla drugiego
      > czlowieka bez zagladania mu do majtek. To sie jednak nie podoba siepaczom
      > i siepaczkom na tym forum. Moja przyjazn i milosc musi miec podtekst majtkowy,
      > gdyz inaczej nie moze byc. Musi byc regularny upust energii, wypocenie sie
      > w czyich ramionach by byc wolnym. Co za smutna perspektywa dla nas wszystkich.
      > Matka Teresa nic nie warta byla, bo nie domagala sie dwa razy dziennie.
      > Po 15 latach kochania sie, ktos nie ma prawa powiedziec: sluchaj, nie bawi
      > mnie juz to wiecej. Musi kontynuowac, gdyz w przeciwnym razie grozi mu biala
      > sala z rekawami zwiazanymi na plecach. Co za obled. Co za sowietyzm.
      > Pozdr, Imagine.

      Doskonale to ujęłeś Imagine. Wypowiedzi forumowiczów pokazały w jaki sposób
      reagują na odmienność w stylu życia, posypały sie epitety, które w ich
      mniemaniu są najbardziej obrazliwe dla mężczyzny- impotent. Nawet jesli jestem
      nim, to nie czyni mnie gorszym od innych , a nawet powiedziałbym, ze czyni mnie
      to lepszym od rzeszy ludzi, którzy kopuluja lub myśla o tym jakby tu sie
      zaspokoic. Jestem wolny od nieustannego myślenia o seksie, swój czas, energie
      moge zużytkowac na inne sprawy. Jestem szczęsliwy, nieżal mi tego, że życie
      seksualne to już dla mnie przeszłość. Trzeba umiec się z tym pogodzić i to jest
      sztuka umieć żyć bez seksu. Jak widzę dla niektórych osób jest niewyobrażalne.
      • Gość: Magdalenka Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.11.02, 11:56
        Nie ma definicji na sex i pewnie nigdy nie bedzie,,,,
        problem w tym ze wypowiadajac sie tak bardzo nie wyraznie
        i krotko na tym forum, dales do zrozumienia ze zachowanie twojej
        zony jest dziwne natomiast twoje jest normalne.
        Moim zdaniem obydwoje zachowujecie sie normalnie: to ze ty jako
        mezczyzna nie masz ochoty na sex jest -normalne!
        To ze ona jako kobieta nie chce sie wyzec sexualnosci-
        tej w fizycznych zblizeniach i aspektach - jest tez normalne!
        To co nie jest normalne to brak poszanowania dla
        osobistej integralnosci i potrzeb...i to z obu stron!
        Nic dodac ani ujac, przezyliscie tyle lat razem, ze
        powinniscie umiec dyskutowac i rozmawiac ze soba tak
        aby znalezc wspolne rozwiazanie w tej banalnej
        sytuacji. Malzenstwo to zawsze dwie osoby a nie tylko jedna.
        Pozdrawiam.
        M
        • rohin Re: Siepacze i siepaczki Rohina. 19.11.02, 12:09
          .
          > Moim zdaniem obydwoje zachowujecie sie normalnie: to ze ty jako
          > mezczyzna nie masz ochoty na sex jest -normalne!
          Rozsądanie mówisz, nie spodziewałem sie takiej wypowiedzi z ust kobiety.
          Zrozumcie meżczyzna, nie jest maszynka do seksu
          > To ze ona jako kobieta nie chce sie wyzec sexualnosci-
          > tej w fizycznych zblizeniach i aspektach - jest tez normalne!
          > To co nie jest normalne to brak poszanowania dla
          > osobistej integralnosci i potrzeb...i to z obu stron!
          > Nic dodac ani ujac, przezyliscie tyle lat razem, ze
          > powinniscie umiec dyskutowac i rozmawiac ze soba tak
          > aby znalezc wspolne rozwiazanie w tej banalnej
          > sytuacji. Malzenstwo to zawsze dwie osoby a nie tylko jedna.
          Owszem masz rację, ale czasem tak jest , że nie mozna pogodzić potrzeb dwojaga
          ludzi tak jak w moim przypadku. Kompromis nie jest możliwy, ja zbyt dobrze
          czuje się bez seksu, nie mógłbym sie zmuszac do czegos czego nie lubię, byloby
          to z mojej strony tylko zwykła panszczyzna, a to na pewno nie zwiekszaloby
          szacunku dla mojej zony, gdybym musial robic to wbrew sobie. Ona takze nie chce
          sie wyrzec swojej seksualnosci, choc nie sadze, aby latwo znalazla zaspokojenie
          u innego, w pewnym wieku kobiecie nie jest juz tak latwo z nowymi
          znajomosciami. Reasumując leakrstwem jest rozstanie.

          • Gość: Magdalenka Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.11.02, 12:26
            rohin napisał:


            > znajomosciami. Reasumując leakrstwem jest rozstanie.
            >
            ==============================
            No coz, wychodzac za maz powinno sie wiedziec
            ze nic nie trwa wiecznie.
            Pozdrowienia.
            M
    • Gość: baccar Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: 213.231.15.* 19.11.02, 13:28
      Jest jedno zdanie, które padło w całej tej awanturze, nad którym zastanawiam
      sie głęboko: "Oczywiście mozesz żyć jak chcesz i możesz być szczęśliwy bez
      seksu, ale sorry, to nie jest normalne życie. Z całym szacunkiem". Wiadomo do
      kogo było kierowane, ale to nie ważne. Zastanawiam sie czy nie możnaby
      powiedzieć do kogos tego samego i w miejsce słowa seks wstawić np. jedzenie
      mięsa. I co? czy wtedy to życie bez jedzenia mięsa również nie byłoby normalne.
      A gdyby np. do mnie, zagorzałego kibica piłki nożnej, który usycha kiedy dwa
      razy w tygodniu nie obejrzy jakiegos meczu, widzac mój nagły brak
      zainteresowania piłką, ktos powiedział - prędko do lekarza!, to czy byłoby to w
      porządku. Czy jesli ktoś czegos nie potrzebuje i jest mu z tym dobrze i nie
      czuje braku to w trosce o niego, bo wiemy jakie to przyjemne i rajcujące
      powinnismy na siłę wciskac mu to mimo jego woli.
      Piszę to jako mężczyzna pozostajacy w udanym związku i czerpiacy przyjemność z
      regularnego seksu.
      • Gość: Magdalenka Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.11.02, 14:44
        Gość portalu: baccar napisał(a):


        > zainteresowania piłką, ktos powiedział - prędko do lekarza!, to czy byłoby to
        w
        >
        > porządku. Czy jesli ktoś czegos nie potrzebuje i jest mu z tym dobrze i nie
        > czuje braku to w trosce o niego, bo wiemy jakie to przyjemne i rajcujące
        >> regularnego seksu.
        powinnismy na siłę wciskac mu to mimo jego woli.
        > Piszę to jako mężczyzna pozostajacy w udanym związku i czerpiacy przyjemność
        z====================================

        Mysle ze wiele osob nie zrozumialo Rohina i jego intencji...
        a po za tym pisze na tym forum znaczna ilosc osob ktore sz po
        prostu zaczepne....prywatnie nie uwazam ze jezeli osoba doskonale czuje sie bez
        sexu to nalezy skierowac ja na leczenie do psychiatry albo do sexuologa...
        Co taki lekarz moze mu wtedy doradzic- sytuacje odwrotna: "Badz nieszczesliwy i
        mniej duzo sexu?":))))
        Rohin nie wszystko o swoim problemie nam napisal np. czy duza jest roznica
        wiekowa pomiedzy nim a zona.

        Doskonale rozumiem sytuacje Rohina jako kobieta...Bardzo nie lubie
        nahalnych mezczyzn, ktorzy wrecz przescigaja sie w podstepach ...
        abym wpadla komus z nich do "wyra"....To jest ohydne!!!
        Zabiera cala radosc zycia! Zaden z tych gamoni nie zada sobie pytania czy ja
        czuje i chce podobnie! Bo gdyby choc jeden zadal to pytanie to dostalby
        szczera odpowiedz:"NIE! Ja nie czuje tego samego co ty! I nie moge z toba pOjsc
        do lozka!I nie bede gwalcic mego ciala! I nie zmienie zdania".. .Kropka!
        Zmuszanie siebie do sluzenia innym jest niewolnictwem nie zaleznie od tego czy
        jest to jakis Pan czy jakas Pani, czy to maz czy to zona- ludzie czuja w tym
        wypadku podobnie....Jedno wielkie obrzydzenie i niechec!

        Sex jako energia znajduje sie wszedzie. Cale zycie jest sexem.
        Sex jest w kazdej tworczosci artystycznej, literackiej, naukowej.
        Caly czlowiek to jeden wielki sex! I jezeli jakis mezczyzna wybral zycie bez
        kopulowania to jeszcze nie oznacza ze on wybral zycie bez sexu!
        Moze wlasnie on znalazl sex - ale ten na wyzszych "obrotach"
        i nalezy mu sie za to tolerancja i szacunek...
        a nie wysylanie do sexuologow.
        Takie jest moje zdanie a jak ktos ma inne to jest jego prywatna sprawa...
        i zareczam malo mnie to obchodzi!!!
        Pozdrawiam ....
        Magdalena


        • Gość: Imagine Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.unl.edu 19.11.02, 15:20
          Gość portalu: Magdalenka napisał(a):

          > Gość portalu: baccar napisał(a):
          >
          >
          > > zainteresowania piłką, ktos powiedział - prędko do lekarza!, to czy byłoby
          > to
          > w
          > >
          > > porządku. Czy jesli ktoś czegos nie potrzebuje i jest mu z tym dobrze i ni
          > e
          > > czuje braku to w trosce o niego, bo wiemy jakie to przyjemne i rajcujące
          > >> regularnego seksu.
          > powinnismy na siłę wciskac mu to mimo jego woli.
          > > Piszę to jako mężczyzna pozostajacy w udanym związku i czerpiacy przyjemno
          > ść
          > z====================================
          >
          > Mysle ze wiele osob nie zrozumialo Rohina i jego intencji...
          > a po za tym pisze na tym forum znaczna ilosc osob ktore sz po
          > prostu zaczepne....prywatnie nie uwazam ze jezeli osoba doskonale czuje sie
          bez
          >
          > sexu to nalezy skierowac ja na leczenie do psychiatry albo do sexuologa...
          > Co taki lekarz moze mu wtedy doradzic- sytuacje odwrotna: "Badz nieszczesliwy
          i
          >
          > mniej duzo sexu?":))))
          > Rohin nie wszystko o swoim problemie nam napisal np. czy duza jest roznica
          > wiekowa pomiedzy nim a zona.
          >
          > Doskonale rozumiem sytuacje Rohina jako kobieta...Bardzo nie lubie
          > nahalnych mezczyzn, ktorzy wrecz przescigaja sie w podstepach ...
          > abym wpadla komus z nich do "wyra"....To jest ohydne!!!
          > Zabiera cala radosc zycia! Zaden z tych gamoni nie zada sobie pytania czy ja
          > czuje i chce podobnie! Bo gdyby choc jeden zadal to pytanie to dostalby
          > szczera odpowiedz:"NIE! Ja nie czuje tego samego co ty! I nie moge z toba
          pOjsc
          >
          > do lozka!I nie bede gwalcic mego ciala! I nie zmienie zdania".. .Kropka!
          > Zmuszanie siebie do sluzenia innym jest niewolnictwem nie zaleznie od tego
          czy
          > jest to jakis Pan czy jakas Pani, czy to maz czy to zona- ludzie czuja w tym
          > wypadku podobnie....Jedno wielkie obrzydzenie i niechec!
          >
          > Sex jako energia znajduje sie wszedzie. Cale zycie jest sexem.
          > Sex jest w kazdej tworczosci artystycznej, literackiej, naukowej.
          > Caly czlowiek to jeden wielki sex! I jezeli jakis mezczyzna wybral zycie bez
          > kopulowania to jeszcze nie oznacza ze on wybral zycie bez sexu!
          > Moze wlasnie on znalazl sex - ale ten na wyzszych "obrotach"
          > i nalezy mu sie za to tolerancja i szacunek...
          > a nie wysylanie do sexuologow.
          > Takie jest moje zdanie a jak ktos ma inne to jest jego prywatna sprawa...
          > i zareczam malo mnie to obchodzi!!!
          > Pozdrawiam ....
          > Magdalena
          >
          >
          No nareszcie w tym watku troche sie wytonowalo. Tak, wiekszosc ludzi musi nadac
          znaczenie dla swej egzystencji. Dla niektorych bedzie to, lub mial byc np.
          Chrystus, dla innych, wlasnie sex. Ale przyjrzyjmy sie blizej temu. Czyz to nie
          opium dla nas ? Sa przeciez ludzi, ktorzy potrafia zyc bez tego odurzania sie.
          Dajmy im zyc w ten sposob.
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: Magdalenka Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.11.02, 16:13
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            Czyz to nie opium dla nas ? Sa przeciez ludzi, ktorzy potrafia zyc bez tego
            odurzania sie. Dajmy im zyc w ten sposob.
            > Pozdr, Imagine.
            ==================================
            Sex nie jest dla mnie opium, ja nawet nie moge, uzaleznic sie od kawy....:)))
    • Gość: m. Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.u.mcnet.pl 19.11.02, 15:33
      ble, ble, ble. socjolog-wizjoner za dyche. a tak dobrze ci z oczu patrzylo,
      imagine
      • Gość: Imagine Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.unl.edu 19.11.02, 15:47
        Gość portalu: m. napisał(a):

        > ble, ble, ble. socjolog-wizjoner za dyche. a tak dobrze ci z oczu patrzylo,
        > imagine
        A dokladniej ?
        • Gość: jarek Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: proxy:* 19.11.02, 18:09
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > > ble, ble, ble. socjolog-wizjoner za dyche. a tak
          dobrze ci z oczu patrzylo
          > ,
          > > imagine
          > A dokladniej ?

          A dokladniej to dostaniesz oklep Imagine!

          Natomiast co do glownego watku, to problem jest imo duzo
          szerszy. Jest to "toleracja inaczej". Wystarczy spojrzec
          na to forum - homoseksualisci wsciekle skaczacy do gardla
          kazdemu homofobowi niczym sie tak naprawde od nich nie
          roznia. Tolerancja na poziomie "kazdy nie z naszej paczki
          ma w ryj!".

          jarek
          • Gość: Imagine Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.unl.edu 19.11.02, 18:13
            Gość portalu: jarek napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > > ble, ble, ble. socjolog-wizjoner za dyche. a tak
            > dobrze ci z oczu patrzylo
            > > ,
            > > > imagine
            > > A dokladniej ?
            >
            > A dokladniej to dostaniesz oklep Imagine!
            >
            > Natomiast co do glownego watku, to problem jest imo duzo
            > szerszy. Jest to "toleracja inaczej". Wystarczy spojrzec
            > na to forum - homoseksualisci wsciekle skaczacy do gardla
            > kazdemu homofobowi niczym sie tak naprawde od nich nie
            > roznia. Tolerancja na poziomie "kazdy nie z naszej paczki
            > ma w ryj!".
            >
            > jarek
            Kurna mow po polskiemu. Co jest dostac oklep ?
            • Gość: Magdalenka Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.11.02, 18:30
              Gość portalu: Imagine napisał(a):


              "kazdy nie z naszej paczki
              > > ma w ryj!".
              > >
              > > jarek
              > Kurna mow po polskiemu. Co jest dostac oklep ?
              ==================================
              On marzy o tym aby dac Ci ... "w morde"...
              jak powiadali zbojnicy gorale...
              Pozdrawiam;)))
              Kisss:)
              • Gość: Imagine Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.unl.edu 19.11.02, 19:03
                Gość portalu: Magdalenka napisał(a):

                > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                >
                >
                > "kazdy nie z naszej paczki
                > > > ma w ryj!".
                > > >
                > > > jarek
                > > Kurna mow po polskiemu. Co jest dostac oklep ?
                > ==================================
                > On marzy o tym aby dac Ci ... "w morde"...
                > jak powiadali zbojnicy gorale...
                > Pozdrawiam;)))
                > Kisss:)
                Obawiam sie, ze bylby to jego ostatni popis w tym stylu.
          • gree Re: Siepacze i siepaczki Rohina. 19.11.02, 21:49
            Gość portalu: jarek napisał(a):

            > Natomiast co do glownego watku, to problem jest imo duzo
            > szerszy. Jest to "toleracja inaczej". Wystarczy spojrzec
            > na to forum - homoseksualisci wsciekle skaczacy do gardla
            > kazdemu homofobowi niczym sie tak naprawde od nich nie
            > roznia. Tolerancja na poziomie "kazdy nie z naszej paczki
            > ma w ryj!".
            >
            > jarek

            Malutenka uwaga (niewscieklego) homoseksualisty. Albo nie wiesz, co
            znaczy "wciekle skakac do gardla" albo spogladales jednak na inne forum albo
            masz przesadne tendencje do poetyzowania swoich wypowiedzi. Nie wiem, co
            gorsze...
            gree
            • Gość: jarek Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: proxy:* 20.11.02, 11:34
              gree napisał:

              > Malutenka uwaga (niewscieklego) homoseksualisty. Albo
              nie wiesz, co
              > znaczy "wciekle skakac do gardla"
              > albo spogladales jednak na inne forum

              Mam podac linki do watkow na tym forum?

              > albo
              > masz przesadne tendencje do poetyzowania swoich
              wypowiedzi. Nie wiem, co
              > gorsze...

              Wariant taki, ze moge miec troche racji nie wchodzi w gre?
              Trudno, jakos bede musial z tym zyc.

              jarek
              • gree Re: Siepacze i siepaczki Rohina. 21.11.02, 00:12
                Gość portalu: jarek napisał(a):
                > Mam podac linki do watkow na tym forum?
                > Wariant taki, ze moge miec troche racji nie wchodzi w gre?
                > Trudno, jakos bede musial z tym zyc.
                > jarek

                Ludzie nie z takimi rzeczami musza zyc:-) Wciekle linki? Chetnie bym zobaczyl.
                A powaznie, czwarty wariant jest mozliwy - mozesz miec troche racji. Ale w tym
                przypadku chyba to jest nie za duze "troche".

                Zyczliwe pozdrowienia od (wciaz niewscieklego) homoseksualisty,gree
    • Gość: sabna Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.x-net.gliwice.pl 20.11.02, 15:35
      To że ktoś nie ma potrzeb seksualnych trudno nazwać normą, ale można się z tym
      pogodzić. Tylko po co w takej sytuacji wiązać się z kobietą, która potrzeby
      takowe posiada i uznaje zgodnie z ogólnie przyjętą normą że małżeństwo wiąże
      się z seksem? Po co mówić coś z nią jest nie tak - ma potrzeby seksualne.Po co
      nazywać normalną kobietę suką w rui? Może po prostu zrezygnować ze związku, lub
      postawić sprawę otwarcie od początku i dać jej wolną rękę w wyborze kochanków?
      Nikt nie zmusza mężczyzny do seksu, jak się domyslam nie dochodziło w twoim
      związku do gwałtów itp. Jeśli dajesz sobie prawo do odmowy, dlaczego nie dasz
      jej do prowokowania? A tak serio to rozstań się jak najszybciej i nie szukaj
      nowej partnerki, bo już na jednym przykladzie widzieliśmy (3x),że to raczej
      niemozliwe. Choć pewnie znajdą się i kobiety, które potrzeb takowych nie mają
      tylko jak je znaleźć ?
      • rohin Re: Siepacze i siepaczki Rohina. 20.11.02, 16:57
        Gość portalu: sabna napisał(a):

        > To że ktoś nie ma potrzeb seksualnych trudno nazwać normą,
        Oczywiscie, że nie jest to norma w powszechnym rozumieniu. Norma jest
        zaspokajnie swoich prymitywnych, potrzeb tu sie zgodzę. Natomiast dojście do
        etapu, kiedy nie jest się w niewoli swoich popędów, uczyniło mnie w pewnym
        sensie lepszym.
        ale można się z tym
        > pogodzić. Tylko po co w takej sytuacji wiązać się z kobietą, która potrzeby
        > takowe posiada i uznaje zgodnie z ogólnie przyjętą normą że małżeństwo wiąże
        > się z seksem?
        Nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. Wiesz co to jest zmiana, kształtowanie?
        Człowiek zmienia się przez całe życie. Nie ozeniłem się z nią, z takim
        założeniem, że seks w moim związku będzie tematem tabu.
        Po co mówić coś z nią jest nie tak - ma potrzeby seksualne.Po co
        > nazywać normalną kobietę suką w rui?
        Owszem jest normą. ale w moim rozumieniu, trzeba umiec odmowę, przyjąć z
        godnościa, anie robic z siebie zwierzaka, który nie liczy się z potrzebami
        innych. dałem jej wyraźnie do zrozumienia, że nie ejstem zainteresowany
        zaspokajaniem jej.Może po prostu zrezygnować ze związku, lub
        >
        > postawić sprawę otwarcie od początku i dać jej wolną rękę w wyborze
        kochanków?
        Ma wolną rękę. I mam nadzieję, ze szybko, nasz formalny związek sie zakończy.
        > Nikt nie zmusza mężczyzny do seksu, jak się domyslam nie dochodziło w twoim
        > związku do gwałtów itp. Jeśli dajesz sobie prawo do odmowy, dlaczego nie dasz
        > jej do prowokowania? A tak serio to rozstań się jak najszybciej i nie szukaj
        > nowej partnerki, bo już na jednym przykladzie widzieliśmy (3x),że to raczej
        > niemozliwe.
        tak to prawda. Musze powiedzieć, że zraziłem sie do kobiet i nie zamierzam
        wchodzić w żadne związki. To mi nie daję szczescia. Poznałem prawdziwą naturę
        kobiet i nie chcę już mieć z nią do czynienia.
        >Choć pewnie znajdą się i kobiety, które potrzeb takowych nie mają
        > tylko jak je znaleźć ?
        Gdybym znalazł przyjaciółkę, któraby mnie nietylko rozumiała, ale podzielała
        mój sposób życia, ale w istnienie takiej kobiety nie wierze. Pozostanę więc sam
        z wyboru, ale w zgodzie z sobą.
        • Gość: Imagine Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.unl.edu 20.11.02, 17:13
          rohin napisał:

          > Gość portalu: sabna napisał(a):
          >
          > > To że ktoś nie ma potrzeb seksualnych trudno nazwać normą,
          > Oczywiscie, że nie jest to norma w powszechnym rozumieniu. Norma jest
          > zaspokajnie swoich prymitywnych, potrzeb tu sie zgodzę. Natomiast dojście do
          > etapu, kiedy nie jest się w niewoli swoich popędów, uczyniło mnie w pewnym
          > sensie lepszym.
          > ale można się z tym
          > > pogodzić. Tylko po co w takej sytuacji wiązać się z kobietą, która potrzeb
          > y
          > > takowe posiada i uznaje zgodnie z ogólnie przyjętą normą że małżeństwo wią
          > że
          > > się z seksem?
          > Nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. Wiesz co to jest zmiana, kształtowanie?
          > Człowiek zmienia się przez całe życie. Nie ozeniłem się z nią, z takim
          > założeniem, że seks w moim związku będzie tematem tabu.
          > Po co mówić coś z nią jest nie tak - ma potrzeby seksualne.Po co
          > > nazywać normalną kobietę suką w rui?
          > Owszem jest normą. ale w moim rozumieniu, trzeba umiec odmowę, przyjąć z
          > godnościa, anie robic z siebie zwierzaka, który nie liczy się z potrzebami
          > innych. dałem jej wyraźnie do zrozumienia, że nie ejstem zainteresowany
          > zaspokajaniem jej.Może po prostu zrezygnować ze związku, lub
          > >
          > > postawić sprawę otwarcie od początku i dać jej wolną rękę w wyborze
          > kochanków?
          > Ma wolną rękę. I mam nadzieję, ze szybko, nasz formalny związek sie zakończy.
          > > Nikt nie zmusza mężczyzny do seksu, jak się domyslam nie dochodziło w twoi
          > m
          > > związku do gwałtów itp. Jeśli dajesz sobie prawo do odmowy, dlaczego nie d
          > asz
          > > jej do prowokowania? A tak serio to rozstań się jak najszybciej i nie szuk
          > aj
          > > nowej partnerki, bo już na jednym przykladzie widzieliśmy (3x),że to racze
          > j
          > > niemozliwe.
          > tak to prawda. Musze powiedzieć, że zraziłem sie do kobiet i nie zamierzam
          > wchodzić w żadne związki. To mi nie daję szczescia. Poznałem prawdziwą naturę
          > kobiet i nie chcę już mieć z nią do czynienia.
          > >Choć pewnie znajdą się i kobiety, które potrzeb takowych nie mają
          > > tylko jak je znaleźć ?
          > Gdybym znalazł przyjaciółkę, któraby mnie nietylko rozumiała, ale podzielała
          > mój sposób życia, ale w istnienie takiej kobiety nie wierze. Pozostanę więc
          sam
          >
          > z wyboru, ale w zgodzie z sobą.
          I to jest najwazniejsze. Malo kto wie, ale seksualna energia jest ulokowana
          w tzw. drugiej czakrze. Ogromna wiekszosc ludzi zatrzymuje sie na tym etapie
          rozwoju i tak jak zaczeli dymac, tak umra dymajac. Ponad druga czakra jest
          jeszcze piec innych, zwiazanych z wyzszym poziomem rozwoju ducha. Ciekawe ze
          milosc wlasnie jest dwa stopnie wyzej od seksu, w czakrze serca. To tak dla
          przemyslenia tym, ktorzy mysla, ze miedzy nogami konczy sie swiat.
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: Magdalenka Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 21.11.02, 12:02
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > > z wyboru, ale w zgodzie z sobą.
            > I to jest najwazniejsze. Malo kto wie, ale seksualna energia jest ulokowana
            > w tzw. drugiej czakrze. Ogromna wiekszosc ludzi zatrzymuje sie na tym etapie
            > rozwoju i tak jak zaczeli dymac, tak umra dymajac. Ponad druga czakra jest
            > jeszcze piec innych, zwiazanych z wyzszym poziomem rozwoju ducha. Ciekawe ze
            > milosc wlasnie jest dwa stopnie wyzej od seksu, w czakrze serca. To tak dla
            > przemyslenia tym, ktorzy mysla, ze miedzy nogami konczy sie swiat.
            > Pozdr, Imagine.

            ==================================
            Brawo!
        • Gość: sabna Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.x-net.gliwice.pl 20.11.02, 17:13
          Rohin i ten wyższy poziom świadomości pozwala Ci dzielić ludzi na lepszych i
          gorszych ze względu na poziom potrzeb seksualnych .Przecież ty się nawet nie
          wyrzekłeś seksu w imię wyższych wartosci, ty po prostu nie masz potrzeb. (swoją
          drogą medycyna traktuje to jako zaburzenia psychiczne, a nie stan wyższej
          świadomosci o ilę się nie mylę)I mógłbyś mi wyjaśnić moja prawdziwą naturę,
          której jeszcze nie odkryłam.
          Pozdrawiam,
          • rohin Re: Siepacze i siepaczki Rohina. 20.11.02, 17:30
            Gość portalu: sabna napisał(a):

            > Rohin i ten wyższy poziom świadomości pozwala Ci dzielić ludzi na lepszych i
            > gorszych ze względu na poziom potrzeb seksualnych .Przecież ty się nawet nie
            > wyrzekłeś seksu w imię wyższych wartosci, ty po prostu nie masz potrzeb.
            (swoją
            Tak to prawda, nie mam potrzeb. I dlatego jestem w stanie docenic prawdziwe
            dobrodziejstwo tego stanu. Sądzę, że taki świadomy wybór jest w jakimś sensie
            walką z naturą. Dlatego cieszę się, ze mnie to spotkało, nie chcę tego stanu
            zmieniać. Wszak nie jest przecież tajemnicą,że u mężczyzn wraz z wiekiem libido
            się obniża. Mam porównanie jak wygląda zycie, kiedy człowiek jest uwikłany w
            nakazy ciała, a teraz mam szansę cieszyć zupełnie innym zyciem.
            >
            > drogą medycyna traktuje to jako zaburzenia psychiczne, a nie stan wyższej
            > świadomosci o ilę się nie mylę)I mógłbyś mi wyjaśnić moja prawdziwą naturę,
            > której jeszcze nie odkryłam.
            Sadze, ze wiesz jaka masz naturę, nie trzeba tu żadnego odkrywcy.
            > Pozdrawiam,
            • Gość: sabna Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.x-net.gliwice.pl 20.11.02, 19:01
              Rohin naprawdę nie wiem co masz na myśli pisząc o prawdziwej naturze kobiet.
              Pamiętaj, że wiele kobiet poniżej 25 roku życia ma niewielkie potrzeby
              seksualne, a ich zaspokajanie głównie kojarzy z czułością. Poczytaj wątki
              kobiet na forum zdrowie kobiety, wiele z nich biorąc tabletki antykoncepcyjne
              zauważa u siebie spadek potrzeb do minimum. Wiele kobiet zna życie o którym
              piszesz, nie targają nimi żądze, ich życiem nie kieruje popęd. I żadna nie
              przypisuje do tego filozofii osiągnięcia wyższego poziomu itp. wręcz przeciwnie
              kobiety startując z poziomu zerowego systematycznie rozwijają swoje potrzeby
              seksualne, by około 30 osiągnąć pełnie rozwoju seksualnego. Brak potrzeb
              seksualnych wydaje mi się wcale nie rzadko spotykany u dziewczyn ញ.
    • Gość: BlueVelvet Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: 63.99.105.* 22.11.02, 13:45
      Bardzo ciekawy wątek - niezmiernie aktualny! Ludzie zatracili możliwość
      wartościowania wielu rzeczy i seks często wydaje się być warunkiem koniecznym
      udanego związku, małzeństwa. A okazuje się, że bez też można... Wpadamy w
      kompleksy i pułapki - rózne sondaże pokazuja nam, że statystyczny Polak to 3
      razy w tygodniu itp. I gdy nie spełniamy tych "norm" to zaczynamy wpadać w
      paranoję... Jeśli chcemy zyć w udanym związku, musimy zaakceptować pewne
      nieuchronne zmiany biologiczne - mężczyznom w wiekiem spada poziom libido
      natomiast kobiety zaczynaja rozkwitać. Wielką sztuka jest pogodzenie tych
      rozbieżnych potrzeb bez urażenia drugiej strony - bo odrzucenie seksualne może
      bardzo boleć. Na pewno nie mozna się do niczego zmuszać, bo straci się szacunek
      i do siebie i do partnera. Trzeba rozmawiać, rozmawiać i rozmawiać oraz
      zaakceptować fakt, że ktoś może nie mieć ochoty na seks - tak samo, jak
      akcpetujemy, że będziemy kiedyś starzy, chorzy i niekoniecznie atrakcyjni.
      Pozdrawiam Rohina i Imagine - zgadzam się z waszym punktem widzenia.
      A żeby było smieszniej to nie jestem starą, brzydką jedzą tylko atrakcyjną,
      zamężną 26-latką z bardzo racjonalnym podejściem do życia (niestety, nie
      wrodzonym, a nabytym).
      BV
      • Gość: Imagine Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: *.unl.edu 22.11.02, 15:43
        Gość portalu: BlueVelvet napisał:

        > Bardzo ciekawy wątek - niezmiernie aktualny! Ludzie zatracili możliwość
        > wartościowania wielu rzeczy i seks często wydaje się być warunkiem koniecznym
        > udanego związku, małzeństwa. A okazuje się, że bez też można... Wpadamy w
        > kompleksy i pułapki - rózne sondaże pokazuja nam, że statystyczny Polak to 3
        > razy w tygodniu itp. I gdy nie spełniamy tych "norm" to zaczynamy wpadać w
        > paranoję... Jeśli chcemy zyć w udanym związku, musimy zaakceptować pewne
        > nieuchronne zmiany biologiczne - mężczyznom w wiekiem spada poziom libido
        > natomiast kobiety zaczynaja rozkwitać. Wielką sztuka jest pogodzenie tych
        > rozbieżnych potrzeb bez urażenia drugiej strony - bo odrzucenie seksualne
        może
        > bardzo boleć. Na pewno nie mozna się do niczego zmuszać, bo straci się
        szacunek
        >
        > i do siebie i do partnera. Trzeba rozmawiać, rozmawiać i rozmawiać oraz
        > zaakceptować fakt, że ktoś może nie mieć ochoty na seks - tak samo, jak
        > akcpetujemy, że będziemy kiedyś starzy, chorzy i niekoniecznie atrakcyjni.
        > Pozdrawiam Rohina i Imagine - zgadzam się z waszym punktem widzenia.
        > A żeby było smieszniej to nie jestem starą, brzydką jedzą tylko atrakcyjną,
        > zamężną 26-latką z bardzo racjonalnym podejściem do życia (niestety, nie
        > wrodzonym, a nabytym).
        > BV
        Nie spotkasz juz wiecej kogos, kto by sie klanial Tobie nizej niz ja.
        Dzieki. Szczesliwcem jest ten kto ma z Toba seks albo i nie ma. Jestes skarbem.
        Pozdr, Imagine.
        • rohin Re: Siepacze i siepaczki Rohina. 22.11.02, 16:31
          Gość portalu: Imagine napisał:

          > Gość portalu: BlueVelvet napisał:
          >
          > > Bardzo ciekawy wątek - niezmiernie aktualny! Ludzie
          zatracili możliwość
          > > wartościowania wielu rzeczy i seks często wydaje się
          być warunkiem koniecz
          > nym
          > > udanego związku, małzeństwa. A okazuje się, że bez
          też można... Wpadamy w
          > > kompleksy i pułapki - rózne sondaże pokazuja nam, że
          statystyczny Polak to
          > 3
          > > razy w tygodniu itp. I gdy nie spełniamy tych "norm"
          to zaczynamy wpadać w
          >
          > > paranoję... Jeśli chcemy zyć w udanym związku, musimy
          zaakceptować pewne
          > > nieuchronne zmiany biologiczne - mężczyznom w wiekiem
          spada poziom libido
          > > natomiast kobiety zaczynaja rozkwitać. Wielką sztuka
          jest pogodzenie tych
          > > rozbieżnych potrzeb bez urażenia drugiej strony - bo
          odrzucenie seksualne
          > może
          > > bardzo boleć. Na pewno nie mozna się do niczego
          zmuszać, bo straci się
          > szacunek
          > >
          > > i do siebie i do partnera. Trzeba rozmawiać,
          rozmawiać i rozmawiać oraz
          > > zaakceptować fakt, że ktoś może nie mieć ochoty na
          seks - tak samo, jak
          > > akcpetujemy, że będziemy kiedyś starzy, chorzy i
          niekoniecznie atrakcyjni.
          >
          > > Pozdrawiam Rohina i Imagine - zgadzam się z waszym
          punktem widzenia.
          > > A żeby było smieszniej to nie jestem starą, brzydką
          jedzą tylko atrakcyjną
          > ,
          > > zamężną 26-latką z bardzo racjonalnym podejściem do
          życia (niestety, nie
          > > wrodzonym, a nabytym).
          > > BV
          > Nie spotkasz juz wiecej kogos, kto by sie klanial
          Tobie nizej niz ja.
          > Dzieki. Szczesliwcem jest ten kto ma z Toba seks albo i
          nie ma. Jestes skarbem.
          > Pozdr, Imagine.


          Cóz, Imagine mnie wyprzedził w składaniu pokłonów. miec
          taką żonę. Ach rozmarzyłem się.
          • Gość: BlueVelvet Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: 63.99.105.* 22.11.02, 16:42
            Panowie, bo zacznę zadzierać nosa i biedny będzie mój małżonek...Do następnego
            spotkania. Pozdrawiam, BV
        • Gość: BlueVelvet Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: 63.99.105.* 22.11.02, 16:36
          Dziękuję za przepiękny komplement! Zarumieniłam się :-). Idę już sobie do
          domku, życzę miłego weekendu i mam nadzieję, że jeszcze sie kiedyś wirtualnie
          spotkamy. Ciepło pozdrawiam. BV
          • Gość: Imagine Re: Siepacze i siepaczki Rohina. IP: 129.93.24.* 22.11.02, 17:21
            Gość portalu: BlueVelvet napisał:

            > Dziękuję za przepiękny komplement! Zarumieniłam się :-). Idę już sobie do
            > domku, życzę miłego weekendu i mam nadzieję, że jeszcze sie kiedyś wirtualnie
            > spotkamy. Ciepło pozdrawiam. BV
            ROHIN !!!!!!!!!!!! Nie puszczaj jej, to jest TA o ktorej marzymy.
            Cholera jasna, juz chyba za pozno.
            Pozdr, Imagine.
            • rohin Re: Siepacze i siepaczki Rohina. 23.11.02, 09:32
              Gość portalu: Imagine napisał:

              > Gość portalu: BlueVelvet napisał:
              >
              > > Dziękuję za przepiękny komplement! Zarumieniłam się :-). Idę już sobie do
              > > domku, życzę miłego weekendu i mam nadzieję, że jeszcze sie kiedyś wirtual
              > nie
              > > spotkamy. Ciepło pozdrawiam. BV
              > ROHIN !!!!!!!!!!!! Nie puszczaj jej, to jest TA o ktorej marzymy.
              > Cholera jasna, juz chyba za pozno.
              > Pozdr, Imagine.

              Ona jedna dla nas dwoch, no nie trzech, bo ma męża? I taka mlodziutka, szkoda
              jej dla nas. Ale taka kobieta to marzenie. Farciarz z tego meza, mam nadzieje ,
              ze docenia. BV masz w nas swoich oddanych rycerzy.
    • wonderland TEGO TO JUŻ SIE CZYTAC NIE CHCE... 22.11.02, 17:30
      Dochodzicie wspólnie do czegoś konstruktywnego?! w końcu?!
      • Gość: Imagine Re: TEGO TO JUŻ SIE CZYTAC NIE CHCE... IP: *.unl.edu 22.11.02, 17:41
        wonderland napisała:

        > Dochodzicie wspólnie do czegoś konstruktywnego?! w końcu?!
        A moze by tak cos dolozyc ? Podpowiedziec ? Rozwiazac ?
        A nie tylko na gotowe.
        • Gość: Piwosz Może jednak trochę viagry? n/t IP: *.acn.pl 22.11.02, 21:17
        • bluevelvet1 Re: TEGO TO JUŻ SIE CZYTAC NIE CHCE... 25.11.02, 12:18
          Kto nie chce nie musi czytać...
          Dlaczego ciągle podchodzimy do spraw zwiazanych z seksem tak obcesowo??? Czy
          facet, któremu się nie chce musi od razu biec do lekarza, ma zacząć łykać
          tabletki??? Brak ochoty na seks to nie jest choroba (w większości przypadków:-
          ). Troszkę toleracji i zrozumienia - życie to nie film, gdzie małżonkowie
          (partnerzy) rzucają się na siebie po przyjściu z pracy i nic tylko namiętność,
          pożądanie i tym podobne bzdurki...a rzeczywistość skrzeczy :-). Ja też
          myślałam, że życie małżeńskie (związek z kimś na poważnie) to pasmo
          niekończacych się uniesień romantycznych, seksualnych, kwiatki, buziaczki itp.
          A to nieprawda!!! Przy wspólnym życiu seks schodzi na drugi (albo nawet jeszcze
          kolejny plan) i trzeba to zrozumieć. Nie można dowartościowywać się seksem (on
          nie chce to znaczy, że mnie nie kocha) - trzeba odnaleźć tę wspólną więź, która
          połączyła dwoje ludzi i sprawia, że z seksem, czy bez, będą zawsze razem.
          Trzeba dbać o bogactwo swego wnetrza, aby móc oferować to co w nas najlepsze.
          Chyba trochę nie na temat, ale co tam...chciałam to napisać...
          • rohin Re: TEGO TO JUŻ SIE CZYTAC NIE CHCE... 25.11.02, 14:57
            bluevelvet1 napisała:

            > Kto nie chce nie musi czytać...
            > Dlaczego ciągle podchodzimy do spraw zwiazanych z seksem tak obcesowo??? Czy
            > facet, któremu się nie chce musi od razu biec do lekarza, ma zacząć łykać
            > tabletki??? Brak ochoty na seks to nie jest choroba (w większości przypadków:-
            > ). Troszkę toleracji i zrozumienia - życie to nie film, gdzie małżonkowie
            > (partnerzy) rzucają się na siebie po przyjściu z pracy i nic tylko
            namiętność,
            > pożądanie i tym podobne bzdurki...a rzeczywistość skrzeczy :-). Ja też
            > myślałam, że życie małżeńskie (związek z kimś na poważnie) to pasmo
            > niekończacych się uniesień romantycznych, seksualnych, kwiatki, buziaczki
            itp.
            > A to nieprawda!!! Przy wspólnym życiu seks schodzi na drugi (albo nawet
            jeszcze
            >
            > kolejny plan) i trzeba to zrozumieć. Nie można dowartościowywać się seksem
            (on
            > nie chce to znaczy, że mnie nie kocha) - trzeba odnaleźć tę wspólną więź,
            która
            >
            > połączyła dwoje ludzi i sprawia, że z seksem, czy bez, będą zawsze razem.
            > Trzeba dbać o bogactwo swego wnetrza, aby móc oferować to co w nas najlepsze.
            > Chyba trochę nie na temat, ale co tam...chciałam to napisać...

            Imagine, nasz BV jest i nie ucieka.
            • Gość: Imagine Re: TEGO TO JUŻ SIE CZYTAC NIE CHCE... IP: *.unl.edu 25.11.02, 16:16
              rohin napisał:

              > bluevelvet1 napisała:
              >
              > > Kto nie chce nie musi czytać...
              > > Dlaczego ciągle podchodzimy do spraw zwiazanych z seksem tak obcesowo??? C
              > zy
              > > facet, któremu się nie chce musi od razu biec do lekarza, ma zacząć łykać
              > > tabletki??? Brak ochoty na seks to nie jest choroba (w większości przypadk
              > ów:-
              > > ). Troszkę toleracji i zrozumienia - życie to nie film, gdzie małżonkowie
              > > (partnerzy) rzucają się na siebie po przyjściu z pracy i nic tylko
              > namiętność,
              > > pożądanie i tym podobne bzdurki...a rzeczywistość skrzeczy :-). Ja też
              > > myślałam, że życie małżeńskie (związek z kimś na poważnie) to pasmo
              > > niekończacych się uniesień romantycznych, seksualnych, kwiatki, buziaczki
              > itp.
              > > A to nieprawda!!! Przy wspólnym życiu seks schodzi na drugi (albo nawet
              > jeszcze
              > >
              > > kolejny plan) i trzeba to zrozumieć. Nie można dowartościowywać się seksem
              >
              > (on
              > > nie chce to znaczy, że mnie nie kocha) - trzeba odnaleźć tę wspólną więź,
              > która
              > >
              > > połączyła dwoje ludzi i sprawia, że z seksem, czy bez, będą zawsze razem.
              > > Trzeba dbać o bogactwo swego wnetrza, aby móc oferować to co w nas najleps
              > ze.
              > > Chyba trochę nie na temat, ale co tam...chciałam to napisać...
              >
              > Imagine, nasz BV jest i nie ucieka.
              Cala nadzieja wlasnie w tym, ze wielu ludzi przeczyta to co ma do powiedzenia
              BV. Tak ludzie powinni zyc. Nic dodac nic ujac.
              Pozdr, Imagine.
              • bluevelvet1 Re: Z seksem czy bez...:-) 25.11.02, 16:57
                Gdy rozmawiam z moimi przyjaciółkami, koleżankami to bardzo często dochodzimy
                do podobnych wniosków - życie nie opiera sie na seksie i sam seks tak naprawdę
                nie znaczy zbyt wiele - ale to są zwierzenia wydobyte z głębokich zakamarkow
                duszy i mało która z nas potrafi mówić o tym otwarcie...jeśli chodzi o facetów,
                to niestety nie spotkałam zadnego, który głosiłby takie poglądy...wciąż
                kultywujemy tradycję mężczyzny - głowy rodziny, samca i macho, który, gdy nie
                może się kochać to jest do niczego. Ten stereotyp godzi najbolesniej własnie w
                męzczyzn - boją się przyznac, że wcale nie są samcami gotowymi zawsze i
                wszędzie. Niestety, ten rozdźwięk pomiędzy tym co mówimy a tym co myslimy
                ciagle się powiększa - stąd frustracje, pretensje i wzajemna szarpanina. Faceci
                czuja się zapędzeni w kozi róg - kobiety same na siebie zarabiaja, wiedzą co to
                orgazm i jeszcze tego żądają - a gdyby tak trochę subtelniej i delikatniej...
            • bluevelvet1 Re: do Rohina 25.11.02, 16:40
              Nie uciekam...jeszcze...; czytam sobie różne wątki i niestety ludzie nigdy nie
              zrozumieją pewnych rzeczy dopóki sami ich nie doświadczą - seks jest tematem
              bardzo drażliwym. Zakłamanie wielu ludzi, jeśli chodzi o seks jest bardzo duże -
              zjawisko to osiąga taki stopień, że często sami juz zapominamy co myslimy
              naprawdę, a co jest maską dla świata zewnętrznego - ogromnie trudno jest
              zrzucić ten kokon, ponieważ boimy się ośmieszenia i odrzucenia; narzucono nam
              jakis beznadziejny wzorzec - seks podstawą związku, bez seksu nie ma miłosci
              itp i my powierzchownie w to uwierzylismy. Tylko w środku ciagle mamy
              watpliwości, ale wstydzimy się je uzewnętrznić (bo, nie daj Boże, pomyslą, że
              jesteśmi impotentami, oziębłe itp...).
Pełna wersja