Faceci- jak to jest?

15.02.06, 18:30
Opis sytuacji- tańczę z facetem (nie moim) i nagle czuję, że on zaczyna się
podniecać... Nie chodzi o jakiś erotyczny czy prowokacyjny taniec, tylko taki
normalny, wolniejszy... Ciekawi mnie bardzo, panowie, czemu tak właśnie
reagujecie.
    • dyskopata Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 18:33
      kazda bliskosc z atrakcyjna kobieta to powoduje
    • qasz Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 18:47
      To nie my tak reagujemy. To oni.
      • bzz_bzz Re: Faceci- jak to jest? 16.02.06, 13:17
        "To tylko oni" :)))
    • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:00
      bo oni sa nastawieni na reprodukcję :)

      ...zresztą... za plemnikiem i tak nie nadazysz :)
      • dyskopata Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:02
        raczej na masowa produkcje plemnikow oczywiscie:)
        • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:03
          to tak... w sumie znaczna róznica :)
          • dyskopata Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:07
            uwazaj na slowa pamietaj ze mezczyzni sa wlascicielami srodkow produkcji a
            kobiety jako wspolczesny proletariat sa od nich zalezne:)
    • kotbehemot6 Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:08
      odruch, jak u psów pawłowa tz. ciałokobiece+bliskość=erekcja, czysta biologia
      • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:10
        > odruch, jak u psów pawłowa

        ekstra to porównanie :DDD
      • vatazhka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:14
        Bez przesady, chyba potrafisz choć minimalnie kontrolować erekcję?
        • kotbehemot6 Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:15
          Jeżeli chodzi o mnie to bezwzględnie tak, bom kobieta:)
          • vatazhka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:28
            No to sorry, nie masz wizytówki, a ja od niedawna tu bywam. :D
            • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:31
              wystarczy moja droga odpisując na posta zobaczyc końcówkę w cytacie autora/ki
              napisał lub napisała... jak juz tyle masz, to z górki jest :)
              • vatazhka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:36
                Moja droga, tym razem Ty pomyliłaś płeć. :] Na "wrotki" z reguły nie reaguję,
                taki nawyk z Usenetu.
                • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:36
                  no tak, sorry... widziałam, ze jest napisał... ale wczesniej nie zwróciłam na to uwagi :)
              • agent_towarzyski Re: Faceci- jak to jest? 16.02.06, 12:34
                > wystarczy moja droga odpisując na posta zobaczyc końcówkę w cytacie autora/ki
                > napisał lub napisała... jak juz tyle masz, to z górki jest :)

                Się nie zgodzę.)

                Bywają i takie przypadki, które nie znają ojca i matki.
        • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:15
          pssssyt.... to kobieta :D
        • voker Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:19
          Mozna, ale to wymaga dluuugiej praktyki. Potraktuj to jako komplement "jestes ladna" :-)
      • matkajoanna Re: Faceci- jak to jest? 19.02.06, 02:34
        Koleżanko, no to chyba dobrze że tak im się pdobamy że im staje. Nie rajcuje
        cię to ?
    • jetpack Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:31
      Dziękuję Wam bardzo za te odpowiedzi. :-)
      Potraktuję to zatem jako komplement- miło mi. ;-)
      Pozdrawiam! :D
      • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:32
        pociesz sie tym, że nie tylko Tobie sie takie zdarzaja sytuacje... i to rzeczywiscie trochę jest krępujące... :)
        ale cóż poradzic :)
        • modrooka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:34
          To ja jestem jakaś dziwna, bo mnie nie krępują. Odbieram je jako komplement :)
          • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:38
            no ale wiesz... jak obcemu facetowi staje i to czujesz, to jakoś tak dziwnie... ale spoko... dobrze wiedziec jak sie działa na facetów :)
            • modrooka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:41
              No tak w sumie, generalnie to ja udaje że nic nie wiem i tyle :)))
              Al
              • kolorowa_diablica Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:42
                nic nie wiem... ja tez tak robie... ale wiesz... trudno nie wyczuć :D
                • modrooka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:44
                  To jeszcze zależy od wielkości atrybutu. Im większy tym trudniej udawać że się
                  nie poczuło :))))))
        • jetpack Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:35
          W sumie nie bardzo wiem jak się wtedy zachować, więc udaję, że nic się nie
          dzieje. :-)
          • modrooka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:37
            No i chyba to jest najlepsze rozwiązanie. Nie daj borze komentować sytuację bo
            oni chyba są bardziej zarzenowani. Ja się cieszę że nie mam takiego sprzętu bo
            u chopów cała prawda na wierzchu :)
            • jetpack Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:43
              Hahaha... :-) Dopiero dla facetów musi to być krępująca sytuacja...
              • vatazhka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:51
                Przynajmniej jak go potem jakaś panna będzie wyzywać od impotentów, to wszyscy
                obecni będą na nią patrzeć z pożałowaniem, a nie na niego... ;)
          • vatazhka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:45
            W dowolny sposób, byle nie chichotać jak pensjonarka.
            • jetpack Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:47
              To akurat kontrolować umiem. ;-)
              Na ogół w tym momencie większość facetów urozmaica taniec, wprowadzając figury
              mające na celu ukryć stan rzeczy, ale są i tacy, którzy starają się to wykorzystać.
              • vatazhka Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 19:52
                Jak?
                • jetpack Re: Faceci- jak to jest? 15.02.06, 20:13
                  Jak? Starają się zbliżyć jeszcze bardziej, robią się nachalni i ogólnie za dużo
                  sobie pozwalają.
                  • qasz od kiedy jest że za dużo sobie pozwalają 16.02.06, 12:12
                    dobrze byłoby wiedzieć do którego momentu mozna
        • ballbreaker Re: Faceci- jak to jest? 16.02.06, 16:03
          > ale cóż poradzic :)

          za reke i na pieterko :P to zycie :o)))
    • krecilapka Dawno sobie nie pofolgowal, 16.02.06, 12:39
      rozejrzal sie po knajpie no i wiesz. W wejsciu seksowna laska, cycata barmanka leje z kija, przy stoliku blondyna nogi rozklada. Patrzy sie w lewo fajna lalka, w prawo tez, to i niewiele mu bylo potrzeba do mimowolnego wzwodu.
      Badz bardziej wyrozumiala, nie musisz tak od razu brac tego do siebie.
      • jetpack Re: Dawno sobie nie pofolgowal, 16.02.06, 13:11
        Wcale nie biorę tego do siebie. Pytam ze zwykłej ciekawości, a jeśli chodzi o
        tych facetów to są ludzie, których znam, a nie obcy goście, którzy szukają
        okazji w barze, z każdą napotkaną. :-)
    • robert8888 Re: Faceci- jak to jest? 18.02.06, 01:05
      ? podniecac? hmm... ja jakos w tancu tancze a nie molestuje partnerke
    • matkajoanna Re: Faceci- jak to jest? 18.02.06, 02:46
      Albo jesteś jakaś megalaska i nie wyrobił poprostu, albo jakiś cienias
      prawiczek z niego czy co. Może młodziak? A jeśli młodziak to przed takimi
      potańcówkami powinien z krzyża spuścić (jeszcze w domu oczywiście) to by
      spokojniejszy był. Jak ja byłam młoda to też tak raz miałam to od razu się
      spytałam czy mu się tak podobam, że mu tężeje. Powiedział że bardzo, no to mu
      dałam i potem moim pierwszym mężem został. Ale go odstawiłam bo Eugeniusz
      okazał się lepszy od niego "w te klocki". No i tak siedzimy razem do dziś dnia.
      Pozdrówki maleńka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja