hmm82
04.03.06, 21:57
jest sobie facet. fajny facet:) jest sobie fajna znajomość wszystko sie
dobrze układa krótko bo krótko mijają 3 tygodnie i boom mr fajny znika. no
cóż nie tak w życiu bywało. i kiedy po następnych 2 tygodniach pana fajnego
wykasowałam z listy gg, telefonu, no i prawie prawie z glowy, pan fajny się
odzywa i uda że nic się nie stało jak się chłopię oriętuje, ze jednak cos się
stało przeprasza, że zaniedbał, ze wie że źle zrobił ale mial problemy.
i co z takim pane zrobić? że walnąć w głowe, to wiem sama:p
ale tak serio o co chodzi, bo ja nie mam pojęcia. najpierw wysyła sygnały
jest super świetnie potem znika dając sygnal że nie jest zainteresowany a
teraz znowu wraca jest miły słodkii uroczy?!