Gość: Alma
IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl
30.11.02, 16:39
Chciałabym spytać, może ktoś mi odpowie, czy naprawdę cechą wiodąca każdego
mężczyzny jest nieumiejętność rozmawiania o uczuciach. Nurtuje mnie ten
problem od dawna bo mój mąż nie rozmawia ze mną w ogóle na temat swych
emocji,widzę, że coś go "gryzie" a gdy usiłuję coś z niego wyciągnąć milczy
jak zaklęty, zaczyna afiszować swoje niezadowolenie i rozmowa staje sie moim
monologiem. Męczy mnie to strasznie, coraz mniej go znam i rozumiem.
Przeczytałam ostatnio że wszyscy faceci tak mają. Czy aby na pewno?