smok_sielski
26.03.06, 14:22
Nie uwazacie, ze tzw. podrywanie jest dla faceta upokarzajace? Mnie sie to
kojarzy z byciem nachalnym akwizytorem, ktory probuje wcisnac niepotrzebny
nikomu towar. Przeciez to tylko wciskanie kitu, mydlenie oczu, a i tak wszyscy
wiedza o co facetom chodzi.
Zreszta dla potencjalnej ofiary to tez niekoniecznie musi byc przyjemne, kiedy
dostawia sie jakis facet, probujacy byc zabawnym lub oryginalnym (a w
rzeczywistosci bedac zalosnym lub conajmniej smiesznym). Taka kobieta moze
czuc jedynie zazenowanie.
Mam wrazenie, ze jestem jedynym ktory tak to widzi - i pewnie jestem
nienormalny, bo normą jest ogol a nie margines :)
smok